Założenia diety w chorobach trzustki i dróg żółciowych:

Dieta w chorobach trzustki i dróg żółciowych powinna zawierać normalną ilość kalorii, przewidzianą dla danej grupy ludności, jednak z ograniczeniem tłuszczu, przy zwiększeniu spożycia węglowodanów. Posiłki powinno się spożywać 5 razy dziennie, o umiarkowanej objętości (bez przejadania się). Istotnym elementem jest ilość tłuszczu i forma przygotowania posiłku, który jest trawiony przez soki trzustkowe. Najlepszą metodą przygotowania potraw jest: gotowanie na parze, duszenie bez smażenia, pieczenie w folii lub pergaminie. Najlepsza proporcja podstawowych składników odżywczych w całodziennej diecie powinna wynosić: białko - 65-90 g, tłuszcz - 40-50 g, węglowodany - 345 g. Ilość błonnika w diecie jest zależna od indywidualnej tolerancji. Wskazana jest dieta o dużej zawartości witamin C i E.

Produkty dozwolone w diecie w chorobach trzustki i dróg żółciowych:

  • Niskotłuszczowe mleko, mleko odtłuszczone, maślanka (maksymalnie 0,5 l dziennie), produkty z kwaśnego mleka, odtłuszczony jogurt, chudy twaróg i ser do 3% tłuszczu, kwaśna śmietana z 10% tłuszczu, mleko skondensowane z 5% i 7,5% tłuszczu, kefir,

  • Mąka, mąka ziemniaczana, płatki owsiane i pszenne, ryż, grysik, budyń, makarony, płatki kukurydziane, kiełki soi, kiełki soczewicy, kukurydza,

  • Chleb pszenny, grzanki, sucharki, chleb chrupki, dobrze wypieczony chleb mieszany, Graham, chleb razowy, ciasto drożdżowe, biszkopt, ciastko z owocami, piernik, keks, kajzerki, chrupki kukurydziane,

  • Cukier, fruktoza, glukoza, miód pszczeli, galaretka, marmolada, słodziki,

  • Obrane jabłka i gruszki, banany, pomarańcze, mandarynki, grejfruty, truskawki, maliny, jeżyny, melony, kiwi, brzoskwinie, morele, kompoty z wyżej wymienionych owoców,

  • Kminek, anyż, koper włoski, goździki, cynamon, gałka muszkatołowa, liście laurowe, jałowiec, ziele angielskie, przecier pomidorowy, ketchup. Przy indywidualnej tolerancji także: curry, chilli, czosnek, cebula, papryka słodka, wszystkie zioła,

  • Czarna herbata, słaba kawa ziarnista, soki owocowe i warzywne, koktajle mleczne, mleko kakaowe z mleka odtłuszczonego lub niskotłuszczowego, herbaty ziołowe, woda mineralna niegazowana,

  • Cielęcina, chuda wołowina, polędwica, jagnięcina, flaki, wątroby, nerki, kura, kurczak, indyk, gołąb, bażant, dzika kaczka, królik, zając, sarna, jeleń, dzik, konina,

  • Szynka chuda bez tłuszczu, zimna pieczeń, peklowane mięso w puszkach, cielęcina w galarecie, drób w galarecie, wędliny drobiowe,

  • Chudy rosół na mięsie, lekko podprawione zupy, sosy o małej zawartości tłuszczu,

  • Masła, margaryny miękkie, oleje roślinne (słonecznikowy, sojowy, kukurydziany), oliwa z oliwek,

  • Okoń, dorsz, flądra, sola, pstrąg, szczupak, lin, kraby, raki, ryba w galarecie, świeży tuńczyk, sandacz, morszczuk, mintaj, halibut, płastuga,

  • Ziemniaki w mundurkach, ziemniaki solone, ziemniaki puree, kluski ziemniaczane z gotowanych ziemniaków,

  • Młode marchewki, młoda kalarepa, szparagi, kalafior, szpinak, kiszona kapusta, rzodkiew, buraki, seler, pomidory i ogórki bez skórki, pieczarki, sałata zielona, wszystkie sałatki przyprawione octem winnym lub sokiem z cytryny, oberżyna, cukinia, koper włoski, brokuły,

  • Jajko na miękko, omlet z piany, luźna jajecznica, jajko do zagęszczania zup, sosów, legumin, sufletów, białko kurze. Żółtko jest przeciwskazane w schorzeniach dróg żółciowych.

Produkty niedozwolone w diecie w chorobach trzustki i dróg żółciowych:

  • Tłusty ser, mocno przyprawione gatunki serów, fromage, krówki,

  • Gruboziarniste produkty zbożowe, zarodki pszenne, nasiona słonecznika, nasiona sezamu, orzechy, migdały,

  • Świeży chleb, torty, ciasto francuskie, wypieki smażone na tłuszczu (pączki, naleśniki, makaroniki), krakersy, ciastka kruche, bułki maślane, ptysie, sernik, kruszonka,

  • Słodycze (cukierki, czekolada, pralinki lub czekoladki),

  • Niedojrzałe owoce, śliwki, agrest, porzeczki, jabłka i gruszki ze skórą, awokado,

  • Ostra musztarda, pieprz, papryka w większych ilościach, angielskie sosy z esencji, majonez,

  • Mocna kawa ziarnista, napoje gazowane, alkohol,

  • Tłuste mięso wołowe, cielęce, wieprzowe, baranie, mięso mocno peklowane, mięso mocno przypieczone, panierowane, mięso wypiekane na tłuszczu, tłusty drób (kaczka, gęś), serca, ozory, móżdżek, skórki drobiowe,

  • Wszystkie tłuste i mocno wędzone gatunki kiełbas, mielone mięso wieprzowe, mięso siekane, pasztety, pasztetowa, salceson, salami, parówki, kaszanka,

  • Tłusty rosół, sosy masłowe, wywary z kości,

  • Smalec, łój, słonina, margaryny twarde,

  • Karp, śledź, węgorz, makrela, łosoś, halibut, turbot, tuńczyk w oleju, sardynki w oleju,

  • Frytki, sałatka ziemniaczana z majonezem, placki ziemniaczane, smażone ziemniaki,

  • Cebula, czosnek, kapusta biała, czerwona, włoska, groch, fasola, soja,

  • Jajka gotowane na twardo, jajka sadzone, jajecznica na słoninie, żółtka.

 

Zródło : http://przegladdiet.w.interia.pl
Ostropest - skuteczny jak przeszczep wątroby

 

 

 

 

 

 

 

Głupie i mądre sposoby na chudnięcie

Z morza popularnych diet z pomocą dr Małgorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej wybraliśmy dla Was te skuteczne i jednocześnie bezpieczne. Na początek naukowo: nowa piramida żywienia oraz krótki przegląd głupich i mądrych sposobów na chudnięcie

Naukowcy z Harvardu po przeanalizowaniu tysięcy badań zaproponowali nowe, rewolucyjne zasady żywienia. To, co do niedawna było dietą dla odchudzających się, teraz ma być obowiązującym jadłospisem. Od dziś każdy, i gruby, i chudy, i młody, i stary, by cieszyć się zdrowiem, musi jeść głównie warzywa, zagryzając chlebem z pełnego ziarna.

Bez przesady. Chodzi o to, by zamiast białego, nadmuchanego pieczywa, które dotąd było podstawą jadłospisu, podstawą piramidy żywieniowej, jeść chleb pełnoziarnisty, muesli z pełnych ziaren, makaron razowy lub z pszenicy durum, niełuskaną kaszę, ciemny ryż. To mają być produkty jak najbliższe naturze, czyli z pola czy ogrodu prosto na stół, a nie wyłuskane z ziaren, przemielone, odarte z cennych składników, przetworzone. Żywieniowcy coraz chętniej zerkają w stronę diety śródziemnomorskiej - bogatej w warzywa i oliwę z oliwek, która obniża poziom złego cholesterolu we krwi i w efekcie wypędza go z organizmu. Dlatego oleje roślinne znajdujące się wcześniej na czubku piramidy, czyli w strefie prawie zakazanej, wracają do łask.

Ale tylko te z pierwszego tłoczenia?

Te przede wszystkim, bo mają najwięcej witamin i przeciwutleniaczy. Ale także te zwyczajne - olej rzepakowy, sojowy, słonecznikowy. Bo mało kto wie, że np. oliwa z oliwek zachowuje cenne składniki tylko przez pół roku, potem zaczynają się one utleniać. A w sklepach, jeśli oliwa stoi na półce rok, dwa lata, już nie ma aż tak cennych wartości odżywczych. Jednak nawet wtedy zachowuje pewną ilość bezcennych nienasyconych kwasów tłuszczowych i zawsze będzie lepsza od masła czy innych tłuszczów zwierzęcych zawierających kwasy nasycone - przyczynę powstawania złego cholesterolu.

Od lat w Polsce prowadzona jest akcja “Jedz pięć razy dziennie warzywa i owoce”. A tu okazuje się, że warzywa - proszę bardzo, a na owoce mam uważać. Dlaczego?

Bo wiele słodkich owoców - np. banany, gruszki, śliwki - zawiera fruktozę, cukier, który tak jak słodycze powoduje gwałtowny wzrost wydzielenia insuliny, hormonu odpowiedzialnego za chomikowanie nadmiarów pożywienia i wzrost apetytu. Dlatego lepiej je jeść w niewielkich ilościach - np. rano sok z grejpfruta, pół banana albo kilka śliwek po obiedzie. Za to warzywa można jeść przez cały dzień do woli, najlepiej surowe lub krótko gotowane.

Na samej zieleninie trudno będzie mi przeżyć…

No, nie na samej. Są jeszcze ziemniaki - byle w rozsądnych porcjach i bez polewania ich tłuszczem i mięsnymi sosami. Są orzechy, nasiona i rośliny strączkowe - fasola, groch, bób. A do tego dwa razy dziennie na zmianę ryby, drób albo jajo. (Uwaga - dokładnego jadłospisu diety wg nowej piramidy żywienia szukaj w naszym specjalnym dodatku do “Gazety Wyborczej” w piątek 2 lipca)

Tak często jaja? Przecież do tej pory zalecano, żeby jeść tylko dwa tygodniowo ze względu na cholesterol!

I nadal zaleca się ich ograniczanie, ale tylko osobom, które mają kłopoty z jego podwyższonym poziomem. Ostatnio żywieniowcy odkryli, że składniki zawarte w żółtku przyczyniają się do usuwania tłuszczu z wątroby. Jaja to nieocenione źródło białka, witamin oraz lecytyny, z której powstaje cholina, neuroprzekaźnik impulsów nerwowych mający wpływ na zapamiętywanie. Znalazły się obok ryb i drobiu i można je zjeść dwa dziennie, pod warunkiem jednak że tego dnia nie zje się już innych pokarmów pochodzenia zwierzęcego.

A dlaczego produkty mleczne mam jeść tylko dwa razy dziennie, skoro babcia zawsze mi mówiła: “Pij mleko, bo zdrowe”?

To pomysł amerykański, z którym nie do końca się zgadzam. Amerykanie uwielbiają mleczne produkty, zwłaszcza te tłuste - lody, koktajle. Dlatego dietetycy w Stanach boją się mleka i mówią: wystarczy rano jogurt i wieczorem plasterek żółtego sera. Ja bym jeszcze jednak dorzuciła budyń, szklankę mleka czy chudy twarożek, żeby być spokojnym o kości.

A moje ukochane naleśniki, chrupiące bułeczki, stek wołowy, czekoladki…Żadnych nadziei?

No niestety. Słodyczy najlepiej w ogóle unikać, choć bez przesady - czasem można na coś się skusić. Jeśli ktoś wybiera się na wycieczkę w góry, to warto, by miał w plecaku czekoladę. Białe pieczywo, ryż, produkty z mąki pszennej - kluski, makarony, naleśniki, ciasta - to strefa na co dzień zakazana. Niemal wyłącznie puste kalorie.

Podobnie miażdżycorodne czerwone mięso - wołowina, wieprzowina - tłuszcze zwierzęce, szczególnie te smażone. Od czasu do czasu, czyli trzy-cztery razy w miesiącu, można sobie pozwolić na naleśniki, sznycel czy makaron. Chodzi o to, by nie jeść tego codziennie.

Ciekawe, co na to Włosi…

Chodzi o to, że Włosi dobrze wiedzą, co jedzą. Ich makaron zrobiony jest z niskokalorycznej pszenicy durum, gotują go krótko, co powoduje, że jest szybciej trawiony i w mniejszym stopniu przyswajany. Polewają go sosem serowym albo pomidorowym przygotowanym na bazie oliwy. A Polacy? Jedzą głównie zwykły makaron pszenny, do tego rozgotowany i polany mięsnym sosem albo smalcem ze skwarkami. To ogromna różnica.

Ile wody trzeba pić?

Osoba zdrowa powinna wypijać około 1,5 litra płynów dziennie, najlepiej, jeśli są to płyny niesłodzone, jak np. wody mineralne lub naturalne, niesłodzone soki warzywno-owocowe. Oczywiście kawa i herbata są dozwolone, byle w rozsądnych ilościach.

ŹRÓDŁO:

A czerwone wino? Tyle się mówi o jego niezwykłych właściwościach zdrowotnych…

Wino czerwone - proszę bardzo, tyle że pod kontrolą. Po pierwsze, nie można mieć przeciwwskazań medycznych do picia alkoholu - na przykład nadciśnienia, źle wyrównanej cukrzycy czy uzależnienia od alkoholu. Po drugie, można go pić w małych ilościach, np. dwa kieliszki czerwonego wina czy szklaneczkę piwa dziennie do obiadu lub kolacji, pod jednym wszak warunkiem - że dawek tych nie można kumulować!

Rozumiem, że żywieniowcy musieli zaostrzyć swoje zalecenia ze względu na epidemię otyłości. W USA od kilku miesięcy obowiązuje narodowy program walki z tą chorobą…

To nie tylko Amerykanie mają problem, także Europejczycy. Porównując badania przeprowadzone przez Instytut Żywności i Żywienia z początku lat 90. i te z roku 2001, można powiedzieć, że u nas też wskaźniki rosną lawinowo. Już co trzeci Polak ma nadwagę albo jest otyły. Jemy nieustannie i wszędzie - na ulicy, w domu, w supermarkecie - i to nie dlatego, że jesteśmy głodni, ale dla przyjemności, nierzadko z uzależnienia. Coraz częściej jemy na stojąco, na szybko, osobno. W coraz większej liczbie domów nie ma prawdziwego stołu, tylko niski przed telewizorem albo szybki stoliczek w kuchni. A stół łączy. Kiedyś siadano przy nim, by się pokrzepić, celebrowano niedzielne obiady, jadano o wyznaczonych porach wspólne posiłki, które oznaczały nie tylko strawę dla ciała, ale także dla ducha.

A co zrobić, gdy grubo przesadziliśmy z tą strawą dla ciała? Jaką dietę wybrać?

Jeśli to jest kilka kilogramów, można po prostu ograniczać tłuszcze i węglowodany, jeść dużo gotowanych warzyw, zrezygnować z kolacji. Kiedy gra idzie o 10, 20 i więcej kilogramów, trzeba wybrać się do lekarza, dietetyka, a nawet psychologa. Wybór diety wbrew pozorom nie jest najważniejszy. Kluczowe jest postanowienie i silna wola. Kilka lat temu byłam gościem prof. A. Kalkoff, szefowej amerykańskiego departamentu żywienia w Food and Drug Administration. Pani profesor pokazała mi archiwum z blisko 35 tysiącami nadesłanych diet odchudzających!

To uświadamia, jak ogromny problem Amerykanie mają z otyłością i jak rozpaczliwie poszukują nowych rozwiązań. Prawda jest jednak taka, że odchudzanie to praca, długa i żmudna, wiąże się najczęściej z całkowitą zmianą stylu życia. Jeśli pacjentka z dziesięciokilogramową nadwagą przychodzi do mnie w maju z nadzieją, że w lipcu wbije się w bikini, nie daję jej żadnych szans. Odchudzanie to proces, który ciągnie się nie dniami czy tygodniami, ale miesiącami i latami. Dlatego śmieszą mnie te wszystkie diety publikowane w pismach kolorowych typu “schudniesz pięć kilo w trzy dni”.

Na początku traci się głównie wodę.

No właśnie. Dopiero w czwartej, piątej dobie uruchamiamy spalanie zapasów. Nasz organizm działa jak koło napędowe. Jeśli chcemy je przestawić na inny sposób działania, musi to trwać u jednych kilka, a u innych nawet kilkanaście dni. Dlatego chudniemy skokowo, a nie ciągle.

Co może pomóc w pierwszej fazie odchudzania?

Początki są najtrudniejsze, to walka z samym sobą, z własną psychiką i fizjologią. Dlatego warto zapisać się do klubu wsparcia albo odchudzać się z koleżanką. Ważna jest tez pomoc ze strony rodziny - nie może jeden biedak cierpieć katuszy, widząc, jak inni się objadają. Pomaga też picie wody w dużych ilościach i neutralizowanie wydzielania podsycających uczucie głodu soków żołądkowych popularnymi tabletkami (np. manti, reni, maalox, alusal czy nawet ranigast) - można je kupić w aptece bez recepty. I najważniejsze - nasz organizm ma niesłychane właściwości przystosowawcze, dlatego sama dieta bez ruchu nie wystarczy. Naukowcy amerykańscy obliczyli, że samo wynalezienie pilota spowodowało, że telewidzom przybywa od kilograma nawet do czterech kilo rocznie!

To dlatego amerykańscy naukowcy jako podstawę nowej piramidy żywienia wpisali aktywność fizyczną?

Otóż to. To ruch jest w tym okresie naszym największym sprzymierzeńcem!!! A do tego warto pamiętać, że mimo nowego sposobu odżywiania nadal obowiązuje stara zasada: śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację zostaw wrogowi.

Zródło : Wysokie Obcasy

Warto przeczytać :

Zdrowe odżywianie
Odkryj jak ważne dla Twojego zdrowia i samopoczucia jest prawidłowe, zdrowe odżywianie.
szczegóły : kliknij tutaj

 

 

 

 

 


Tarta z pomidorami i kozim serem

 

Składniki:
- 1 opakowanie (50 dag) mrożonego ciasta francuskiego
- 3 gałązki bazylii do dekoracji
Nadzienie:
- 50 dag pomidorów
- 20 dag koziego sera
- 1 cebula
- 3 łyżki oliwy
- sól
- pieprz

Sposób przyrządzania:

Nagrzej piekarnik do 190°C. Ciasto rozmroź, a gdy będzie miękkie i elastyczne, wyłóż nim formę na tartę. Wystające brzegi ciasta odetnij ostrym nożem. Przygotuj nadzienie: cebulę posiekaj, usmaż na złoty kolor na 2 łyżkach oliwy. Przypraw solą i pieprzem. Na cieście rozłóż cebulę, połowę pokruszonego sera oraz obrane i pokrojone w plasterki pomidory. Posyp resztą sera, oprósz solą i pieprzem, skrop pozostałą oliwą. Piecz, aż ser zacznie się rumienić (ok. 20 minut)

 

Smacznego !

 

Zródło : Kulinarny Atlas Świata

Jak zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych dzięki specjalnym pakietom gwiazdkowym?
szczegóły :  kliknij tutaj !

 

 

Dieta kosmonautów

grudzień 5, 2006

 

Dieta kosmonautów

  Założenia diety kosmonautów:
Astronauci, chcąc przed lotem szybko pozbyć się 2-3 kilogramów, stosują przez 3 dni bardzo rygorystyczną dietę 400 kcal. Pozwala ona przede wszystkim pozbyć się z organizmu płynów. Stosowanie na dłużej takiej diety powoduje: osłabienie, apatię, a nawet depresję. Opracowując zatem na jej bazie dłuższą, 14 dniową wersję diety kosmonautów, przyjęto, że należy dostarczać organizmowi około 800 kcal. Tę niskokaloryczną dietę można stosować nie częściej niż 2 razy w roku. Je się 3 posiłki dziennie, między nimi należy wypijać 8 szklanek niegazowanej wody mineralnej. Rezygnuje się z produktów mącznych, cukru, tłuszczu zwierzęcego, pieprzu, papryki, cytryn, alkoholu. Mięso przyrządza się na patelni teflonowej lub na grillu. Potrawy można solić, ale bardzo oszczędnie.

Przykład diety kosmonautów:
Śniadanie:
Czarna kawa

Obiad:
Do wyboru
1. 150 g befsztyku, główka sałaty przyprawiona łyżką oliwy,
2. 250 g plastrów selera obsmażonych bez tłuszczu, pomidor, mała pomarańcza,
3. 200 g startej marchewki, jajko na twardo, 100 g żółtego sera.

Kolacja:
1. 100 g chudej szynki, 150 g jogurtu naturalnego,
2. 2 jajka na twardo, 100 g chudej szynki, sałata,
3. 200 g łososia, sałatka owocowa z połówki jabłka, kiwi, grejpfruta i pomarańczy.

Zródło :  http://przegladdiet.w.interia.pl 

Jak zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych dzięki specjalnym pakietom gwiazdkowym?
szczegóły :  kliknij tutaj !