Celuloza dietetyczna
marzec 31, 2007
Celuloza dietetyczna
autor: Jolanta Lenart
W sposobie żywienia współczesnego człowieka, szczególnie mieszkającego w wielkich miastach, przerażający jest brak właściwego odżywiania komórek. Zwiększa się ilość rafinowanych i konserwowanych produktów z dużą ilością tłuszczów i węglowodanów co jest jedną z głównych przyczyn zachorowań.
W sposobie żywienia współczesnego człowieka, szczególnie mieszkającego w wielkich miastach, przerażający jest brak właściwego odżywiania komórek. Zwiększa się ilość rafinowanych i konserwowanych produktów z dużą ilością tłuszczów i węglowodanów co jest jedną z głównych przyczyn zachorowań na arteriosklerozę, cukrzycę, alergie, choroby serca i nowotwory złośliwe.
Choroby te spotyka się nie tylko u osób w starszym wieku, ale także w średnim, a nawet wśród dzieci. Oczywiście jest to efekt wielu czynników, ale główną przyczyną jest brak w żywieniu celulozy dietetycznej.
Wyniki wielu badań sprawiły, że ludzie stopniowo zaczęli rozumieć i uznawać funkcje celulozy dietetycznej. Wiele osób proponuje uznanie celulozy dietetycznej jako jednego z 7 podstawowych rodzajów substancji spożywczych na równi z: białkami, tłuszczami, węglowodanami, witaminami, mikroelementami i wodą.
Celuloza dietetyczna jest niezbędna dla normalnego procesu przemiany materii. Zapobiega powstawaniu nowotworów złośliwych jelita, zaparciom, a także hemoroidom. Skraca czas kontaktu substancji toksycznych z błoną śluzową jelit i z tego powodu zapobiega tworzeniu się komórek nowotworowych jelita. Wzmaga przemianę tłuszczów i lipoproteiny we krwi. Zmniejsza skutki chorób serca spowodowane przez sklerozę naczyń krwionośnych.
Celuloza dietetyczna skraca czas przejścia tłuszczów przez jelita, neutralizuje działanie kwasu żółciowego, obniżając wchłanianie substancji powstałych w wyniku przetwarzania cholesterolu i trójglicerydów. W stanie kleistym przeszkadza ruchowi molekuł w stronę powierzchni komórek absorbcyjnych jelita cienkiego. Sprzyja poprawie funkcji biologicznych komórek jelita cienkiego i funkcji wydalniczych przewodu pokarmowego, dlatego pomaga w zapobieganiu i leczeniu sklerozy i chorobach układu naczyniowo-sercowego.
Podwyższenie dawki celulozy dietetycznej wspomaga wrażliwość tkanek granicznych na insulinę, zmniejsza zatem zapotrzebowanie na nią, dlatego pomaga w regulacji poziomu cukru w organizmie. Daje człowiekowi uczucie sytości, zmniejsza potrzebę jedzenia, zapobiega tyciu. Zapobiega powtórnemu wchłanianiu kwasu żółciowego i tworzeniu cholesteroli. Zapobiega powstawaniu nowotworu piersi. Celuloza dietetyczna łagodzi takie stany chorobotwórcze jak: przepuklina, żylaki, kamienie w nerkach i przewodzie moczowym, wrzód dwunastnicy, hemoroidy, owrzodzenie jelit, zakrzepy w głębokich żyłach.
Dawka dzienna nie jest ustalona, jednak zalecane jest zażywanie profilaktycznie 0,045 - 0,067 g/kg wagi ciała; osobom ze skłonnościami do zaparć zaleca się zażywanie celulozy w dawce 0,09 - 0,11 g/kg.
Szczególnie wskazane jest stosowanie celulozy dietetycznej przy następujących problemach zdrowotnych:
1. Chroniczne zaparcia, niezupełne wypróżnienia jelit,
2. Hemoroidy, pęknięcie odbytnicy,
3. Cukrzyca (w połączeniu z podstawową terapią),
4. Arterioskleroza, nadciśnienie, (jako uzupełnienie podstawowego leczenia, celem obniżenia cholesterolu, rozpuszcza płytki i zapobieganiu tworzenia się złogów).
5. Kamica: jako środek profilaktyczny zapobiegający tworzenie się kamienia (szczególnie w przypadku ociężałości podczas tej choroby)
6. Choroba Krona, i inne choroby jelit - (w połączeniu z podstawową terapią; w okresie nasilenia - jako konieczny środek odżywczy celem uniknięcia nasilenia się stanów chorobowych).
7. Cofanie się zawartości żołądka do przełyku, (przyspiesza skierowanie pokarmu do przewodu pokarmowego - jelita)
8. Pozbycie się nadwagi i profilaktyka odtłuszczenia.
9. Proces czyszczenia jelit, oczyszczenie organizmu
10. Profilaktyka i leczenie złośliwych nowotworów jelita grubego, oraz guzów innych organów i tkanek, szczególnie piersi.
11. Profilaktyka i leczenie zaburzeń czynności jajników, przedmenstruacyjny zespół objawowy i dolegliwości menstruacyjne,
12. Profilaktyka i leczenie żylaków, wrzodów kończyn dolnych
13. Bóle głowy związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem jelit, zaburzenia spowodowane toksynami jelitowymi.
Celuloza służy oczyszczeniu organizmu , a medycyna chińska mówi ,że najlepszym okresem do oczyszczania jest jesień, ale to nie znaczy ,że oczyszczamy tylko jesienią.
———-
Właściciel serwisów http://zdrowietiens.pl i http://zdrowietiens.pl/info. Są one poświęcone promocji produktów ochrony zdrowia opartych na zasadach medycyny chińskiej - oferta chińskiej Korporacji Tiens. Ze względu na lawinowy wzrost chorób przewlekłych i wszechstronne skażenia środowiska oraz wzrost świadomości profilaktyki, korzystna jest integracja medycyny chińskiej i medycyny akademickiej. Przy WHO powstał Instytut Integracji.
———-
Ten artykuł pochodzi z serwisu http://www.artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku
ZDROWIE JEST W TWOICH RĘKACH
marzec 31, 2007
ZDROWIE JEST W TWOICH RĘKACH
autor: Krzysztof Porczyński
PROFILAKTYKA ZAWSZE BYŁA TAŃSZA OD LECZENIA
Od pewnego czasu świat wstrząsany jest alarmującymi doniesieniami o zanieczyszczeniu środowiska naturalnego. Reakcją na to jest coraz częstsze wołanie o POWRÓT DO NATURY! Co może być bardziej naturalnego niż zwrócenie się do środków i metod przyrodoleczniczych?
Pamiętaj, że nie istnieją środki lecznicze, które w sposób “cudowny” leczą natychmiast. Każde leczenie, każda terapia wymaga cierpliwości, osobistego zaangażowania i wytrwałości.
ZASADA “LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ” powinna obowiązywać każdego człowieka, gdyż w codziennej gonitwie zapominamy o niej i o naszym organiżmie, eksploatując go bezwzględnie. Przeciążamy go BEZWZGLĘDNIE.
Przeciążamy nasz organizm pracą, nie dbamy o właściwy wypoczynek, źle się odżywiamy. Dopiero, gdy ta precyzyjna “maszyna”, jaką jest nasz organizm, zaczyna niedomagać, staramy się ratować zdrowie, a raczej, to co z niego zostało.
TWOJE ZDROWIE ZALEŻY OD CIEBIE
“Właściwe odżywianie będzie medycyną jutra” - stwierdził Carl Linus Pauling, fizyk i chemik, dwukrotny laureat Nagrody Nobla.
Przypomnij sobie co powiedział ojciec medycyny:
HIPOKRATES - aby jedzenie było lekarstwem, a lekarstwo jedzeniem. Przede wszystkim, nie szkodzić.
Wraz z rozwojem cywilizacji pojawiło się szereg nowych chorób, z którymi współczesny człowiek i medycyna nie zawsze może sobie poradzić. W tej sytuacji zmuszeni jesteśmy sięgać do całego arsenału metod naturalnych, które wspomagają oficjalną medycynę. Są one oparte na wielowiekowym doświadczeniu i sprawdzone w praktyce. W zatoksycznionym organiżmie nawet tabletki nie chcą działać, a my nieraz obwiniamy lekarzy, że zapisany antybiotyk nie działa i dalej się sami trujemy na własne życzenie.
W dlegliwościach i bólach nie myślimy o tym, że toksyny w naszym organiźmie:
osłabiają serce,
przyspieszają starzenie się i degenerację organów wewnętrznych,
są przyczyną chorób: (nowotwory, reumatyzm, cukrzyca, alergie, otyłość, częste przeziębienia), gromadzą się w stawach, powodując ich bolesność, sztywność i obrzęki,
są przyczyną chronicznego zmęczenia, bezsenności i bólów głowy, depresji, podrażnienia,
powodują wzdęcia, gazy w jelitach,
powodują obłożny język, przykry zapach z ust,
powodują kamienie i piasek w narządach (woreczek, wątroba), guzy i torbiele narządów wewnętrznych,
powodują trudności w utracie wagi oraz syndrom napięcia przedmiesiączkowego.
Nasze organizmy wołają o pomoc
Zanieczyszczenia środowiska naturalnego, stres i tempo życia, niewłaściwa dieta, palenie papierosów, picie alkoholu, brak ćwiczeń fizycznych, pojawianie się nowych, odpornych na leki drobnoustrojów chorobotwórczych oraz często negatywne działania uboczne leków syntetycznych zmuszają nas do poszukiwań nowych środków pozwalających na zachowanie zdrowia i młodości.
Jednym z najbardziej obiecujących jest wykorzystanie ogromnego potencjału leków pochodzenia roślinnego. Z 450 tys. znanych gatunków roślin zaledwie niewielki procent scharakteryzowano pod względem farmakologicznym. Około 2000 z nich zakwalifikowano do kategorii roślin leczniczych, z czego 400 jest w Europie, a zaledwie 250 w Polsce.
Dlaczego tak modne stało się w ostatnich latach szukanie ratunku w naturalnych, znanych od wieków sposobach leczenia: w ziołolecznictwie, homeopatii, itp.? Przyczyna jest prosta - syntetyki, chemia i wzrost zachorowań. W końcu przecież medycyna, np. chińska czy tybetańska liczy sobie 5 000 lat, a europejska 2 000. Kryzys medycyny oficjalnej polega m.in. na tym, że naukowcy już z całą pewnością udowodnili, iż opieranie się na surowcach i lekach syntetycznych, a więc tych, które są obce naszemu organizmowi, powoduje ogromne, czasem wręcz nieodwracalne szkody.
RENESANS NATURY CZY KRYZYS MEDYCYNY OFICJALNEJ?
Te szkody bywają bardzo wielkie. Są znane liczne przykłady szkodliwego oddziaływania tych leków: gdy były dłużej podawane następowało uszkodzenie narządów, przypadki trwałego kalectwa, a nawet śmierci. Nawet tak popularny i obłaskawiony lek, jak aspiryna, czyli kwas acetylosalicylowy spowodował co najmniej 200 zgonów. Oczywiście, są też sytuacje, gdy te leki są niezbędne ale czy nadmiar jest wskazany?
Leczą czy szkodzą?
Do smutnych refleksji pobudza lektura popularnej nie tylko wśród medyków książki - “Leki we współczesnej terapii” (wykaz leków krajowych i zagranicznych znajdujący się na niemal każdym biurku lekarskim). Przy każdej pozycji zalecenia terapeutyczne są przedstawione w dwóch, trzech zdaniach, a przeciwwskazania zajmują kilkakrotnie więcej miejsca! Po prostu - wszystkie te leki mają działania uboczne, czasem wielokierunkowe i bardzo silne. Coraz więcej lekarzy jak i pacjentów zdaje sobie sprawę ze szkodliwości leków syntetycznych, z ich obcości dla naszego organizmu. Groźne w skutkach okazało się szafowanie antybiotykami, którymi usiłowano leczyć niemal wszystko. I stało się, że coraz więcej ludzi chorych, a także kobiet ciężarnych i karmiących, ludzi starszych, rekonwalescentów, alergików odwraca się od oficjalnej medycyny. Szukają ratunku w lekach naturalnych, mniej agresywnych i mniej niebezpiecznych dla człowieka.
Zainteresowanie medycyną naturalną ma także drugie źródło - zagrożenie środowiska ze strony współczesnej cywilizacji. Tu nie chodzi tylko o powietrze, wodę, skażoną glebę i wymierające lasy, ale o nasz chleb powszedni, żywność, która w barwnych opakowaniach serwuje się w każdym sklepie. Jak mało ludzie orientują się, co kryją piękne etykietki i jak obce dla organizmów ludzkich związki chemiczne osłaniają! A przecież od dawna wiadomo, że różne konserwanty i barwniki szkodzą! Wiele z nich jest rakotwórczych, a jeżeli nie są rakotwórcze to uwrażliwiają organizm na prawdziwe kancerogeny.
Amerykanie wyrzucają z diety mięso i mleko
W bardzo bogatych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych, podejmowane są badania trwające po 5-7 lat i obejmujące po kilka tysięcy osób jednocześnie. Dotyczą tylko jednej sprawy - przemysłowej obróbki żywności. Okazuje się, że żywność poddana takiemu procesowi jest w wysokim stopniu pozbawiona tych elementów i czynników, które są absolutnie potrzebne dla zdrowia człowieka. Z badań tych wyciągnięto wnioski ważne nie tylko dla bogatego Zachodu czy niezbyt zamożnej Polski, ale dla całej ludzkości: musi być zwrot w sposobie odżywiania, powrót do prostej żywności naturalnej. A to oznacza niemal rewolucję.
W 1956 r. opracowano w Stanach Zjednoczonych wytyczne dotyczące żywienia zbiorowego i ustalono, czego w menu, np. żołnierzy nie może zabraknąć. Z wytycznych wynikało, że nie może zabraknąć przede wszystkim: 1.mięsa, 2.produktów mlecznych, 3.produktów zbożowych, 4.warzyw i owoców.
Te cztery podstawowe grupy produktów, z których ma się składać pożywienie każdego Amerykanina, rozreklamowano tak, by każda gospodyni domowa, każdy boy i każda girl wiedzieli, jak powinno wyglądać śniadanie, obiad i kolacja, by ciało było zdrowe i zamieszkiwał w nim równie zdrowy duch.
Na szczęście, wśród naukowców amerykańskich znajdują się badacze, którzy mają odwagę przeciwstawić się ogólnie narzuconym dogmatom i nie wahają się głośno wyrażać swoich opinii, a wśród wpływowych osób są tacy, którzy ich popierają i wydają pieniądze na badania. Niedawno grupa uczonych ze Stanów Zjednoczonych na podstawie niemal 40-letnich badań prowadzonych nie tylko w USA, odrzuciła ogłoszone w 1956 roku dogmaty żywieniowe. Od 1992 roku obowiązuje inna hierarchia: na pierwszym miejscu są zboża, a więc wszelkie produkty zbożowe w różnych postaciach, m.in. chleb; druga grupa to nasiona strączkowe, trzecia - warzywa, a czwarta to owoce. W ogóle nie ma mięsa! I nie ma produktów mlecznych! Wydano oficjalny, wielki raport, w którym przewartościowano wszystko, w co kazano do tej pory wierzyć nie tylko żywieniowcom i dietetykom, ale setkom milionów ludzi na całym świecie!
Okazało się, zgodnie z tym raportem, że produkty mleczne dla ludzi dorosłych są nawet z punktu widzenia biologicznego obce, a poza tym powodują liczne… alergie. A mięso, tłuszcze? Amerykańscy naukowcy twierdzą, ze nasycone tłuszcze zwierzęce są wręcz zabójcze i są powodem licznych schorzeń. Już nie chodzi tu tylko o miażdżycę, ale o poważne choroby serca i układu krążenia. Tłuszcze zwierzęce obwinia się także o sprzyjanie chorobom nowotworowym, a jeżeli chodzi o kobiety to właśnie mięsna dieta jest przyczyną raka piersi!
Jedzmy inaczej
Amerykański raport i nowe wytyczne obowiązujące w żywieniu Amerykanów oznacza zwrot w kierunku makrobiotycznym i zwrot w kierunku prostej, nieprzetworzonej technologicznie żywności.
Powrót do natury spowodowany jest także wielkim postępem w badaniu roślin leczniczych oraz, co nie jest bez znaczenia zmianą w sposobie myślenia wielu, coraz bardziej świadomych ludzi. W badaniach przodują kraje, które mogą na ten cel wydawać wielkie pieniądze. W USA po podpisaniu przez prezydenta Nixona wielkiego aktu przeciwrakowego w 1971 roku wydawano rocznie po 1,4 biliona dolarów na opracowanie skutecznych leków przeciwnowotworowych. I to przez 15 lat!
Pracowały przy tym programie ogromne rzesze badaczy. Podobnie jest z roślinami leczniczymi. Przez tyle lat wkładano nam, że tylko i wyłącznie środki chemiczne są naszą przyszłością i cóż się stało? Dzięki zwrotowi w myśleniu i dzięki wszechstronnym badaniom wiele leków pochodzenia roślinnego uzyskało standard międzynarodowy. Na przykład: z rosnącego na Madagaskarze barwinka różyczkowego wyodrębniono alkaloidy, które mają podstawowe znaczenie w leczeniu białaczek. Preparaty te są już na rynku.
Jedzmy zdrowo i żyjmy zdrowo!
Odwiedż stronę : www.k-zdrowie.home.pl
———-
Krzysztof Porczyński zajmuje się od kilku lat suplementacją i naturalnymi produktami poprawiającymi zdrowie . Doświadczył na sobie dobroczynne działanie tych produktów . Więcej można się dowiedzieć na stronie
www.k-zdrowie.home.pl .
———-
Ten artykuł pochodzi z serwisu http://www.artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!
Zupa z dwóch czekolad z bakaliami
marzec 30, 2007
Zupa z dwóch czekolad z bakaliami
Składniki :
- 200 g czarnej czekolady (np. z nadzieniem truflowym)
- 200 g białej czekolady (np. z nadzieniem kokosowym)
- 50 g orzechów laskowych
- 50 g migdałów
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 30 g masła
- 80 g śmietanki 36%
- 8 gałek lekko rozpuszczonych lodów czekoladowych Algida
- 4 gałki lekko rozpuszczonych lodów śmietankowych Algida
. W oddzielnych kąpielach wodnych rozpuść białą i czarną czekoladę.
2. Posiekaj orzechy i migdały, wymieszaj z cukrem waniliowym i podsmaż na maśle.
3. Do czarnej czekolady dodaj śmietankę, wymieszaj i zmiksuj z lodami czekoladowymi.
4. Białą czekoladę zmiksuj z lodami śmietankowymi.
5. Wlej na talerz krem z ciemnej czekolady, a na wierzchu ozdób kremem z białej czekolady.
Smacznego !
Autor : Pascal Brodnicki
Apel do tych, którzy dążą do zdrowia
marzec 30, 2007
Apel do tych, którzy dążą do zdrowia
autor: Krzysztof Porczyński
List otwarty w gazecie The New Jork Times niedziela, 2lutego2003r.
Make Healt-Not War!
Oddawajmy się zdrowiu, nie wojnie!
List otwarty lek. med. Matthiasa Ratha do Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej George’a Busha do politycznych przywódców świata
„W przededniu ewentualnej wojny światowej wzywam was do zaniechania wszelkich działań zbrojnych! Oddawajmy się zdrowiu, nie wojnie! Ta wojna nie leży w interesie narodów świata, lecz szczególnych grup interesu, obejmujących, oprócz przemysłu naftowego, także przemysł farmaceutyczny. Bo czy było przypadkiem, iż to właśnie przemysł farmaceutyczny, a nie naftowy, pełnił rolę głównego sponsora „stronnictwa wojny” podczas ostatnich wyborów amerykańskich w listopadzie 2002 roku?
U progu dwudziestego pierwszego wieku ludzkość stoi na rozstaju dróg. Postęp w dziedzinie naturalnego lecznictwa pozwala ocalić miliony istnień ludzkich, ale zagraża działalności inwestycyjnej przemysłu farmaceutycznego, liczonej w miliardach dolarów, opierającej się na patentach i kontynuacji chorób. Cały ten przemysł toczy obecnie walkę o przetrwanie. Długotrwały kryzys międzynarodowy i ograniczanie swobód obywatelskich jest mu jak najbardziej na rękę.
Społeczeństwo amerykańskie oraz narody świata potrzebują strategicznego planu walki z tymi specjalnymi grupami interesu, dzięki któremu możliwe będzie ograniczenie ich zaplecza finansowego oraz zapewnienie długotrwałego pokoju i zdrowia na naszej planecie. Ten plan przedstawiony został podczas Szczytu Ziemi w Johannesburgu w sierpniu 2002 roku, zaś obecnie jest realizowany w coraz większej liczbie krajów.”
Dr Mathias Rath, lekarz i naukowiec, przyczynił się do przełomu dokonanego w zakresie naturalnej kontroli chorób sercowo-naczyniowych i nowotworowych.
Jest on członkiem nowojorskiej Akademii Nauk i innych renomowanych organizacji naukowych. Już 10 lat temu dr Linus Pauling – laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii oraz pokojowej nagrody Nobla - oświadczył: „Pańskie odkrycia są tak ważne dla milionów ludzi, że stanowią zagrożenie dla wielu gałęzi przemysłu.
Pewnego dnia możemy nawet być świadkami wojen prowadzonych wyłącznie w celu zapobieżenia przyjęcia tego przełomu. Jest to czas, w którym musimy odważnie głosić swoje przekonania!”. Czas ten nadszedł dziś, dziś .
Zdrowie dla wszystkich do roku 2020 jest możliwe!
Zdrowie należy do podstawowych praw człowieka . Każdy człowiek jest uprawniony do korzystania z tego prawa, bez jakichkolwiek ograniczeń. Instytucje publiczne i organizacje prywatne powinny ponosić odpowiedzialność za przekazywanie informacji medycznych, ratujących życie. Ograniczenie dostępu do informacji dotyczących leczenia naturalnego, stanowi zbrodnię przeciwko ludzkości.
Dzisiaj zdrowie nie jest powszechnie dostępne dla ludzi i to z różnych przyczyn. Zalicza się do nich niesprawiedliwość społeczną, konflikty militarne i inne. Kolejnym istotnym powodem jest fakt, że najbardziej opłacalny przemysł na świecie – przemysł farmaceutyczny jest przemysłem inwestycyjnym opierającym się na istnieniu i kontynuacji chorób, pomimo twierdzeń, że jest inaczej. Tania profilaktyka, leczenie i eliminowanie chorób: stwarzają zagrożenie dla przemysłu farmaceutycznego, wartego wiele miliardów dolarów.
Większość dotychczasowych działań na rzecz poprawy zdrowia w skali globalnej zakończyła się porażką. Program Światowej organizacji zdrowia realizowany pod hasłem „Zdrowie dla wszystkich do roku 2000”, nie mógł osiągnąć zakładanych celów, gdyż jego twórcy nie potrafili w wyraźny sposób oddzielić go od globalnego „biznesu chorobowego”. Zamiast skorzystać z postępu medycyny, skupili się oni na zmianach administracyjnych w zakresie opieki zdrowotnej.
W ostatnich latach w dziedzinie medycyny naturalnej osiągnięto postęp, który dramatycznie ograniczy zapadalność na najbardziej powszechne choroby, i to zarówno w krajach uprzemysłowionych, jak i rozwijających się. Podstawową przyczyną najczęściej występujących stanów jest chemiczny niedobór mikroczynników odżywczych, które są niezbędne dla optymalnego metabolizmu komórkowego dla optymalnej stabilności tkanek łącznych.
W świecie uprzemysłowionym, wiodącymi przyczynami śmierci są zawały serca, rak, udary, cukrzyca i nadciśnienia . Korzystając z dostępnej wiedzy pochodzącej z badań nad substancjami odżywczymi i medycyną komórkową można znacząco zredukować stany chorobowe i tym samym ocalić miliony istnień ludzkich .
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w krajach rozwijających się dwa miliardy ludzi cierpią z powodu niedoboru składników odżywczych. Awitaminoza jest wiodącą przyczyną chorób prowadzących do ślepoty milionów osób, a ponadto wspomaga rozwój chorób zakaźnych – w tym także AIDS poprzez osłabianie komórkowych mechanizmów obronnych w organizmach . Korzystając z dostępnej dzisiaj wiedzy w zakresie medycyny komórkowej, można ocalić miliony istnień w krajach rozwijających się.
Likwidacja najbardziej rozpowszechnionych obecnie problemów zdrowotnych zależy tylko i wyłącznie od jednego czynnika, a mianowicie jak szybko można rozpowszechnić informacje na temat przełomu w badaniach nad naturalnym leczeniem. I chociaż wiedza naukowa dotycząca skutecznego zwalczania chorób jest dostępna i niezbędne środki odżywcze mogące zapobiec tym stanom chorobowym można wyprodukować przy niewielkich kosztach, w dowolnej ilości oraz w dowolnym miejscu na świecie, to jednak rozpowszechnianie informacji ratujących życie jest utrudnione.
Przemysł farmaceutyczny próbuje chronić swój globalny rynek poprzez zakaz stosowania naturalnych środków leczniczych. Rozwiązania, które są skuteczne, przystępne i nie podlegają ochronie patentowej zagrażają samemu istnieniu przemysłu farmaceutycznego. Globalny rynek farmaceutyczny, o wartości wielu miliardów dolarów, jest zależny od leków syntetycznych, a te z kolei zapewniają nadmiernie wysoki zwrot z inwestycji, w oparciu o możliwość uzyskania ochrony patentowej dla leków. Dla zapewnienia ciągłości istnienia przemysłu farmaceutycznego – jako najbardziej dochodowego przemysłu na świecie – duże korporacje rozpoczęły globalną walkę o wprowadzenie zakazu wprowadzania informacji dotyczących naturalnych środków leczniczych. Właśnie z tego powodu przemysł farmaceutyczny narusza „Codex Alimentarius Commission” Narodów Zjednoczonych oraz godzi w działalność innych organizacji krajowych i międzynarodowych.
Narody świata stoją w obliczu jednego z największych wyzwań w dziejach ludzkości. Prawo do zdrowia i życia milionów ludzi jest zagrożone przez zorientowane na zysk interesy nielicznych udziałowców. Cele tych dwóch grup interesów są z natury rzeczy nie do pogodzenia z jednej strony - zdrowie i życie ludzkie, z drugiej zysk ze sprzedaży opatentowanych leków . Każdy rząd i każda instytucja publiczna i prywatna musi się zdeklarować , po której stoi stronie. Osądzi ich historia.
Cel „Zdrowie dla wszystkich do roku 2020” jest w zasięgu wzroku. To, czego natychmiast potrzebujemy to ogólnoświatowe działania w celu rozpowszechniania wiedzy o korzyściach wynikających z lecznictwa naturalnego w poszczególnych krajach.
Wzywam
– Organizację Narodów Zjednoczonych i inne organizacje międzynarodowe – do promowania polityki naturalnej ochrony zdrowia z wykorzystaniem wszelkich dostępnych środków.
– Polityków wszystkich krajów – do wdrażania leczenia naturalnego, jako integralnego elementu krajowej polityki zdrowotnej.
– Lekarzy do stosowania naturalnej opieki zdrowotnej w celu poprawienia stanu zdrowia pacjentów.
Wzywam wszystkich mężczyzn i kobiety do rozpowszechniania tych informacji ratujących życie w celu ochrony zarówno własnego życia, jak i milionów innych istnień ludzkich.
Lek.med.Matthias Rath Szczyt Ziemi, Johannesburg 2002
Wiele krajów wprowadza ten przełom w życie.
W Szczycie Ziemi udział wzięło ponad stu przywódców państw. Wiele krajów podjęło działania zgodne z tym planem i przyjęło politykę leczenia naturalnego w celu poprawienia stanu zdrowia swych obywateli.
Wybitne tego przykłady to:
– Jordania. Wszystkie dzieci uczęszczające do szkół podstawowych i średnich otrzymają darmowe preparaty witaminowe obejmujące witaminy: C, B, D, kwas foliowy i żelazo.
– Zjednoczone Emiraty Arabskie: W Dubaju, kosztem 1.8 miliarda dolarów powstanie „Natural Health City”, miasto, którego celem będzie promowanie alternatywnych programów opieki zdrowotnej dla obywateli Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
– Afryka Południowa . Rząd południowoafrykański docenił decydującą rolę substancji odżywczych przy wzmacnianiu systemu immunologicznego w związku ze zwalczaniem takich chorób zakaźnych jak gruźlica czy AIDS . Chleb będzie wzbogacany w skali ogólnokrajowej dla ochrony najuboższych przed niedożywieniem .
– Inne kraje afrykańskie. Lesotho, Malawi, Mozambik, Suazi, Zambia, Zimbabwe i Angola – wprowadzają w skali ogólnokrajowej podobne programy odżywiania, oparte na społecznościach lokalnych .
– Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) rozpoczęła w listopadzie 2002 roku międzynarodową kampanię pod hasłem „Żywność jest podstawowym lekiem na HIV/AIDS”.
Przy wdrażaniu tych programów, wyżej wymienione kraje korzystają z dostępnych informacji naukowych na temat zwalczania chorób sercowo naczyniowych, nowotworowych i zakaźnych, w tym AIDS. Dla przykładu, wyniki badań opublikowane w Sprawozdaniu Narodowej Akademii Nauk USA dowiodły, że sama witamina C może zredukować aktywność wirusa HIV o przeszło 99%(!)
Dalsze informacje i egzemplarze raportów z badań można znaleźć na niniejszej stronie i skopiować z niej.
Dlaczego przemysł farmaceutyczny wspiera działania wojenne?
Każdy kraj, który przyjmie narodową politykę opartą na skutecznych terapiach naturalnych jest „gwoździem do trumny” dla przemysłu farmaceutycznego. Z globalnej batalii, lecznictwa naturalnego z interesami finansowymi firm produkujących leki, może wyłonić się tylko jeden zwycięzca. Dlatego właśnie farmaceutyczne grupy interesu umieściły swych lobbystów na kluczowych stanowiskach politycznych.
– George Bush i Tony Blair są głowami dwóch państw wiodących prym w eksporcie produktów farmaceutycznych. Są oni również zagorzałymi zwolennikami wojny.
– Donald Runsfeld był Dyrektorem Naczelnym i członkiem zarządu szeregu międzynarodowych firm farmaceutycznych (Searle, Gilead itp.). Obecnie jest najbardziej zaciekłym zwolennikiem wojny w administracji Busha, kontrolującym miejsca i czas trwania nalotów.
Wojny, długotrwałe kryzysy międzynarodowe i ograniczanie praw obywatelskich leżą w interesie kartelu farmaceutycznego.
Na następujące fakty również należy spojrzeć z innej strony:
– Przemysł farmaceutyczny był największą grupą przemysłową sponsorującą program wojenny administracji Busha podczas wyborów w listopadzie 2002 roku.
– Pierwszymi „beneficjentami” „Ustawy o bezpieczeństwo Ojczyzny” były firmy produkujące leki, ponieważ uzyskały one gwarancję immunitetu dla wszelkich efektów ubocznych swych produktów!
– W swym orędziu o stanie państwa, prezydent Bush nie wsparł naturalnego programu leczniczego, lecz obiecał sięgający 400 miliardów dolarów (!) program subsydiów dla firm farmaceutycznych pod przykrywką Medicare.
– Nawet zaskakująco wysokie wsparcie – w wysokości 15 miliardów dolarów = dla leczenia AIDS w Afryce. W pierwszej kolejności przyniesie korzyść firmom farmaceutycznym, nie zaś narodom Afryki. Pomimo skutecznej i dostępnej alternatywy, tych ludzi uzależnia się od przemysłu farmaceutycznego.
„Oddawajmy się zdrowiu, nie wojnie! - Make Healt Not War!” Mathias Rath, M.D.
–
Więcej informacji: www.dr-rath-health-foundation.org
- Popraw zdrowie swojego narodu i złam kartel farmaceutyczny! Przyłącz się do naszej kampanii „Zdrowie dla wszystkich do roku 2020”!
- Odwiedź naszą witrynę internetową i zapoznaj się z podobnymi strategiami, dotyczącymi lecznictwa naturalnego, funkcjonującymi w innych krajach.
- Poinformuj swych politycznych przedstawicieli i wspieraj swój własny rząd przy wdrażaniu programów stanowiących fundament nowego, niezależnego systemu zdrowotnego.
- Skontaktuj się z nami w celu wsparcia rozwoju lokalnych i ogólnonarodowych projektów w zakresie edukacji, opieki zdrowotnej i polityki zdrowotnej.
- Skontaktuj się z nami, jeżeli jesteś zainteresowany wspieraniem rozpowszechniania w swoim języku oraz w swym kraju, informacji zdrowotnych ratujących życie.
Niniejszy publiczny serwis informacyjny jest finansowany przez miliony pacjentów, którzy skorzystali już z programu naturalnego leczenia Prosimy o wspieranie tej globalnej kampanii za pomocą darowizn ( zczegółowe informacje znajdziesz na naszej witrynie internetowej).
Odwiedż stronę: www.k-zdrowie.home.pl
———-
Krzysztof Porczyński zajmuje się od kilku lat suplementacją i naturalnymi produktami poprawiającymi zdrowie . Doświadczył na sobie dobroczynne działanie tych produktów . Więcej można się dowiedzieć na stronie
www.k-zdrowie.home.pl .
———-
Ten artykuł pochodzi z serwisu http://www.artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!
Od tequili do jelita
marzec 30, 2007
Od tequili do jelita
Służące do produkcji meksykańskiej wódki wielocukry z niebieskiej agawy są dobrym nośnikiem leków do jelita grubego – odkryli naukowcy z Meksyku. Dzięki temu można będzie zwiększyć skuteczność leczenia chorób jelit.
Choroby jelit, takie jak rak, choroba Crohna, wrzodziejące zapalenie jelit czy zespół jelita nadwrażliwego są trudne do leczenia. Wiele leków stosowanych w terapii tych schorzeń jest trawionych przez kwasy żołądkowe zanim dotrą do chorego miejsca.
Badacze próbują ominąć ten problem, umieszczając leki w specjalnych nośnikach, odpornych na rozłożenie w żołądku. Ale ciągle poszukują nośnika wystarczająco trwałego.
Naukowcy z Uniwersytetu Guadalajara postanowili wykorzystać do tego celu wielocukry o nazwie fruktany, obecne w bulwach niebieskiej agawy (Agava tequilana). Agawa stosowana jest do produkcji narodowej meksykańskiej wódki – tequili. Fruktany okazały się być odporne na działanie kwasów.
Chemicy meksykańscy zmodyfikowali fruktany tak, by formowały mikrokuleczki zdolne otoczyć leki i uchronić je przed działaniem soków trawiennych. Następnie do celów testowych wyprodukowali mikrokuleczki zawierające ibuprofen i poddawali je działaniu kwasu solnego, głównego składnika kwasów trawiennych żołądka.
Wynik eksperymentu był pomyślny. Okazało się, że nawet po godzinie mikrosfery pozostały nietknięte. Zdaniem badaczy dowodzi to, że fruktany z agawy są idealnym nośnikiem leków stosowanych w chorobach jelit.
Naukowcy przymierzają się teraz do testów mikrokulek z fruktanów na zwierzętach.
Rezultaty eksperymentu zaprezentowano na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego w Chicago, a poinformował o tym serwis internetowy „EurekAlert”.
Zródło : PAP
Ryżowe otręby antyrakowe
marzec 29, 2007
Ryżowe otręby antyrakowe
Znane jest dobroczynne na układ pokarmowy działanie otrębów żytnich i pszennych. Teraz okazało się, że podobne właściwości mają otręby ryżowe – informuje „British Journal of Cancer”.
Badania nad tym rodzajem otrębów przeprowadził zespół prof. Andreasa Geschera z University of Leicester. Na razie nie wykonywano klinicznych eksperymentów na ludziach, jednak badania laboratoryjne na przedklinicznym modelu zwierzęcym dały obiecujące wyniki. Okazało się, że codzienne spożywanie sporej porcji ryżowych otrąb zmniejszyło średnio o 51 procent liczbę przedrakowych zmian (gruczolaków) w układzie pokarmowym.
Naukowcy spodziewają się, że wzbogacanie diety o ryżowe otręby zmniejszy ryzyko raka jelita.
Zródło : PAP
Ryba z sosem żurawinowym (kuchnia rosyjska)
marzec 28, 2007
Ryba z sosem żurawinowym (kuchnia rosyjska)
Składniki:
- 1/2 kg ryby (mogą to być drobne ryby słodkowodne w całości, jak np. karasie, czy okonie lub filety ryb słodkowodnych, np. sandacz),
- masło lub olej do smażenia,
- sól. Sos: - 20 dkg żurawin,
- 2 łyżki miodu,v - 2 goździki,
- kawałek cynamonu,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- sól.
1) Umyte i osuszone filety solimy i zostawiamy w chłodzie na 30 min. Po tym czasie lekko oprószamy mąką. Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni z obu stron. Najlepiej na maśle w połączeniu z dobrym olejem.
Sos:
1) Żurawiny starannie płuczemy. Zalewamy wrzącą wodą (pół szklanki) i doprowadzamy do wrzenia pod przykryciem. Wyrzucamy na drobne sito i przecieramy dokładnie.
2) Wkładamy do garnka przetarte owoce. Pozostałości na sicie przepłukujemy kilkoma łyżkami wody. Do gotujących się na ogniu żurawin dodajemy dużą łyżkę miodu i przyprawy. Gotujemy kilka minut i odstawiamy z ognia. Jeśli sos jest ciągle za kwaśny - dokładamy jeszcze nieco miodu.
3) Jeśli podajemy sos na gorąco - podgrzewamy go bezpośrednio przed podaniem.
Jak podawać?
W sosjerce. Zimny, lub gorący.
Sos ten można podać do ryby w galarecie zamiast najczęściej stosowanego chrzanu i majonezu.
Smacznego !
Zródło : Czarna Oliwka
Postaw sama diagnozę
marzec 28, 2007
Postaw sama diagnozę
Dzięki testom dostępnym w aptece sprawdzisz poziom cholesterolu, hemoglobiny, a nawet czy masz dni płodne. A potem - możesz się upewnić: tak, będę mamą!
Najlepiej znane są testy ciążowe, proste do zrobienia, dostępne i dość tanie - kosztują ok. 10-20 zł. Testów do domowego użytku jest jednak znacznie więcej. Niektóre służą wykryciu choroby. Inne np. sprawdzeniu płodności lub określeniu najlepszego momentu na zajście w ciążę. Są więc pożyteczne, choć nie zastąpią diagnozy lekarza. Mogą cię ostrzec, że być może coś złego dzieje się w twoim organizmie.
Dla przyszłych mam
- Bobo Plan, test owulacyjny. Jeśli planujesz dziecko, taki test umożliwi ci określenie najlepszego momentu na zajście w ciążę. Bada poziom hormonu luteinizującego (LH) w moczu. Jego stężenie wzrasta tuż przed najbardziej płodnym dniem w miesiącu. Test możesz wykonać o dowolnej porze dnia pomiędzy 10.00 a 22.00. Cena: ok. 45 zł
- Amil, ciążowy test płytkowy. W aptece jest wiele tego typu testów. Można je podzielić na strumieniowe i płytkowe. Wykonując te pierwsze, umieszczasz pasek testowy w strumieniu moczu; te drugie - nanosisz kilka jego kropli na płytkę testową. Ten test potwierdza ciążę już w 7 dniu po zapłodneniu. Cena: ok. 13 zł
Tylko dla kobiet
- HandiLab-C, stwierdza zakażenie chlamydiami. Z reguły przebiega ono bezobjawowo, a może mieć przykre konsekwencje (niepłodność, zapalenie chlamydiowe spojówek u noworodków). Szczególnie gdy planujesz zostać mamą warto sprawdzić, czy jesteś zdrowa. Sama pobierasz sobie wymaz z pochwy, a potem specjalnym płynem nasączasz wacik. Zabarwi się na fioletowo, jeśli jesteś zakażona. Cena: ok. 60 zł
- Diagofem, sygnalizuje początek menopauzy. Chodzisz rozdrażniona, zła, zmęczona, masz problemy z koncentracją. Zastanawiasz się, czy to jakaś choroba, czy też zaczęło się przekwitanie i trzeba o siebie zacząć bardziej dbać, zwłaszcza o serce i kości. Odpowiedź na to pytanie daje test sprawdzający poziom hormonu FSH (folikutropowego). W okresie przekwitania jego wysokie stężenie utrzymuje się przez dłuższy czas. Wynik otrzymasz po 5 minutach. Cena: ok. 24 zł
Dla mężczyzny
- DiagoPSA Test, ocenia stan prostaty. Polecany jest mężczyznom w średnim wieku, którzy chcą się upewnić, że nie cierpią na schorzenia tego gruczołu. Test służy do wykrywania podwyższonego stężenia markera raka prostaty, który może świadczyć o rozwoju choroby nowotworowej. Badaniu poddaje się kroplę krwi. Cena ok. 25 zł
- FertilMarq, testuje męską płodność. Umożliwia stwierdzenie stężenia plemników. Trzeba go powtórzyć po upływie 3-7 dni od wykonania pierwszego testu. Jeśli badanie wykaże niższe stężenie plemników niż 20 mln w 1 ml nasienia, mężczyzna powinien się poddać fachowej diagnostyce zleconej przez lekarza. Cena: ok. 137 zł
Dla nastolatków
- Multi test, ostrzega o braniu narkotyków. Jeśli przypuszczasz, że dziecko je zażywa, możesz przekonać się, że tak nie jest, przeprowadzając ten test. Wykrywa aż cztery substancje: morfinę, marihuanę, kokainę, amfetaminę. Wystarczy paski testujące zgodnie z instrukcją zanurzyć w moczu dziecka i po 5 minutach odczytać wynik. (Istnieją też testy wykrywające jeden narkotyk. Są tańsze.) Cena: ok. 29 zł
Dla wszystkich
- Helico Test, wykrywa zakażenie Helicobacter pylori. Bakterię tę uważa się za główną przyczynę choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Jeśli zatem dokuczają ci bóle w nadbrzuszu, zgaga, wzdęcia, nudności, warto sprawdzić za pomocą testu, czy nie jesteś nią zarażona. Badaniu poddajesz kroplę krwi. Wynik odczytujesz po 5-10 minutach. Test nie potwierdza istnienia wrzodów! Cena ok. 30 zł
- AnemiaMeter, sprawdza poziom hemoglobiny we krwi. Pozwala to na wczesne rozpoznanie anemii (niedokrwistości). Umieszczasz kilka kropel krwi na płytce testowej, a potem odczytujesz wynik. Kiedy warto go przeprowadzić? Jeśli ciągle ci zimno, jesteś nieustannie zmęczona, masz bladą skórę, zawroty głowy. Cena ok. 39 zł
- CholesTrak, informuje o stężeniu cholesterolu. Jeśli jest podwyższony, rośnie ryzyko chorób serca i naczyń krwionośnych. Ale przecież nie czujesz, że masz wysoki cholesterol. Lepiej więc sprawdzać raz na 1-2 lata jego poziom. Możesz to zrobić sama. Nakłuwasz palec i umieszczasz kilka kropli krwi na płytce testowej. Wynik odczytujesz po 12 minutach. Cena: ok. 27 zł
- HemoActive, test na krew utajoną. Gdy wykryje jej obecność w kale, może to świadczyć o wrzodach żołądka, polipach oraz nowotworach jelita grubego. Przeprowadzenie tego testu nie wymaga stosowania specjalnej diety ani zbierania kału. Wystarczy wrzucić bibułkę testową do muszli klozetowej i poczekać 2 minuty. Bibułka zabarwi się na kolor niebieskozielony, jeśli obecna jest krew. W opakowaniu jest 6 bibułek. Cena, ok. 19 zł
Zdaniem specjalisty lek. med. EDWARD PRZYBOROWSKI, lekarz rodzinny
Domowe testy
Mają charakter przesiewowy, tzn. mogą (ale nie muszą) wychwycić chorobę. Te obecnie sprzedawane są, co prawda, dość wiarygodne, ale trzeba pamiętać, że ich wynik nie jest rzetelną diagnozą. Tę może tylko postawić lekarz na podstawie wywiadu, badania fizykalnego lub zleconych dodatkowo badań diagnostycznych. Mimo tego warto po nie sięgnąć, bo dodatni wynik może skłonić do wizyty u specjalisty. Nie trzeba jednak zbytnio denerwować się rezultatem testu. Niewielki błąd w jego wykonywaniu może sprawić, że wynik będzie fałszywie dodatni, to znaczy stwierdzi chorobę, której tak naprawdę nie ma. Tak więc traktujmy wyniki testów jako podejrzenie choroby, a nie jej stwierdzenie.
Źródło: Naj nr 13/2007
Supertomograf
marzec 28, 2007
Supertomograf
Najnowocześniejszy medyczny skaner rentgenowski na świecie zainstalowano w Stanach Zjednoczonych, w Johns Hopkins Medical Institutions.
Urządzenie waży dwie tony. Ma kształt wielkiego pierścienia z przesuwnym stołem, na którym kładzie się pacjenta. Dzięki 256 czujnikom pozwala badać jednocześnie 256 sąsiadujących ze sobą warstw danego narządu. Ma to wielkie znaczenie na przykład w przypadku bijącego serca czy obserwacji zmian przepływu w półtoramilimetrowej średnicy naczyniach krwionośnych. Tomograf pozwala wykryć nawet najdrobniejsze zmiany patologiczne, zanim pojawią się poważne konsekwencje – na przykład dojdzie do udaru.
Jak wiadomo, tomograf komputerowy rekonstruuje przekrój lub trójwymiarowy obraz struktury badanego obiektu na podstawie różnic w pochłanianiu przechodzącego przezeń promieniowania rentgenowskiego. Teraz, owe 256 warstw pozwala za jednym razem badać „plaster” pacjenta o grubości 12,8 centymetra. To wystarcza, by pokazać na przykład cały mózg, duży staw czy też serce, większą część wątroby czy spory wycinek płuc.
Dotąd największa stosowana liczba warstw wynosiła 64, co odpowiadało „plastrowi” 3,2 centymetra – zobrazowanie całego narządu wymagało wielu obrotów detektorów i lampy rentgenowskiej wokół pacjenta.
Zbadanie mózgu czy serca na nowym sprzęcie trwa sekundę, czyli kilkakrotnie krócej niż przy wcześniejszych rozwiązaniach. Badany pacjent pochłania też dużo mniej promieniowania.
Opracowany przez firmę Toshiba, właściwie prototypowy (drugi egzemplarz jest w Japonii) skaner Aquilion beta 256 na razie przechodzi wstępne próby. Uzyskanie atestu dopuszczającego do użytku klinicznego może potrwać około roku.
Zródło : PAP
Ślina zastąpi krew w diagnostyce
marzec 27, 2007
Ślina zastąpi krew w diagnostyce
Amerykańscy naukowcy pracują nad stworzeniem nowej metody diagnostycznej. Badanie wydzielanych do śliny białek i matryc do ich produkcji pozwoli stworzyć listę schorzeń, które będzie można zidentyfikować w ślinie.
Warunkiem nowej metody diagnostycznej jest poznanie i opisanie zestawu białek wydzielanych do śliny (tzw. proteom śliny) oraz zestawu obecnych w niej cząsteczek mRNA, czyli matryc do produkcji białek (tzw. transkryptom) obecnych w ślinie zdrowych osób.
Naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco oraz w Los Angeles udało się zidentyfikować ponad 1500 białek obecnych w ślinie oraz około 3 tys. różnych cząsteczek mRNA, z czego 185 było wspólnych dla wszystkich zdrowych osób biorących udział w badaniach.
Następnym etapem było porównanie wyników analizy próbek pobieranych od chorych pacjentów z wzorcem i znalezienie cząsteczek charakterystycznych dla danego schorzenia (tzw. znaczniki biologiczne, czyli biomarkery choroby).
Porównując z wzorcem zestawy białek w ślinie pacjentów naukowcy znaleźli np. 5 białek i 4 różne mRNA charakterystyczne dla raka jamy ustnej. Jak zapewniają, analizując zestaw tych cząsteczek można odróżnić osobę chorą od zdrowej z dokładnością ponad 90 proc.
Badaczom udało się też określić zestaw białek i RNA typowy dla śliny pacjentów z autoagresywną chorobą – tzw. zespołem Sjoegrena. Chorobę powoduje napływ komórek odporności (limfocytów) do ślinianek i gruczołów łzowych. Do podstawowych jej objawów zalicza się suchość jamy ustnej i oczu. Zdaniem naukowców, badanie śliny może równie precyzyjnie pomóc we wskazaniu osoby z tym schorzeniem, jak analiza krwi czy biopsja tkanek.
Wyniki prac badawczych przedstawiono na 85. Ogólnej Sesji Międzynarodowego Stowarzyszenia Badań Stomatologicznych w Nowym Orleanie, a informację zamieścił serwis internetowy „EurekAlert”.
Zródło : PAP
Niby-pizze
marzec 26, 2007
Niby-pizze

Twoje dzieci zaprosiły na kolację swoich kolegów? Przygotuj im coś, co z pewnością zaskarbi ci przychylność małych smakoszy i sprawi, że zostaniesz super mamą.
Składniki:
40 dag drobiowego mięsa mielonego
4 małe blaty do pizzy
2 cebule
4 pieczarki
oliwki
1/2 puszki kukurydzy
ser żółty
olej
sól, pieprz, bazylia, zioła prowansalskie
sos pomidorowy
Sposób przygotowania :
Mięso podsmaż na oleju, dodaj posiekane cebule i drobno pokrojone pieczarki. Smaż, mieszając, na wolnym ogniu. Przypraw do smaku, wymieszaj z kukurydzą, ostudź. Rozmrożone blaty do pizzy posmaruj sosem (lub koncentratem) pomidorowym, posyp przyprawami i startym serem. Na ser wyłóż masę mięsną, posyp ją serem. Zawiń brzegi, zlep rogi. Piecz 35 min w temp. 200°C.
Smacznego !
Zródło : NAJ
Tłuszcz rybi wzmacnia kości
marzec 26, 2007
Tłuszcz rybi wzmacnia kości
Zawarte w tłuszczu rybim kwasy omega-3 wzmagają gęstość tkanki kostnej młodych mężczyzn. To kolejny dowód na to, że są niezbędnym składnikiem naszej diety i mają korzystny wpływ na nasze zdrowie.
Naukowcy z uniwersytetu w Umea w Szwecji prowadzili badania na grupie 78 młodych mężczyzn. Między 16. a 24. rokiem życia pacjentom trzykrotnie zmierzono gęstość kości. Dodatkowo, gdy ukończyli 22 lata sprawdzono im poziom kwasów omega-3 we krwi. Gęstość tkanki kostnej jest miernikiem stosowanym do oceny zdrowia kości, m.in. ich wytrzymałości na złamania.
Najmocniejsze kości (kręgosłupa, kończyn i inne) mieli mężczyźni z najwyższym stężeniem tych tłuszczów w organizmie, a zwłaszcza kwasu dokozaheksanowego (DHA). W tej samej grupie odnotowano też najwyższy przyrost masy kostnej w badanym okresie.
Badacze uważają, że kwasy omega-3 mogą regulować formowanie się kości poprzez wpływ na metabolizm wapnia w organizmie bądź produkcję ważnego białka tkanki łącznej – kolagenu.
Bogatym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 są tłuste ryby morskie, orzechy i nasiona lnu.
Związki te korzystnie wpływają na serce i układ krążenia, układ nerwowy i obniżają ryzyko wielu schorzeń o podłożu zapalnym – nowotwory, choroby autoagresywne.
O najnowszych szwedzkich badaniach można przeczytać w „American Journal of Clinical Nutrition”.
Zródło : PAP
Pojęcie zdrowia w ujęciu historycznym.
marzec 26, 2007
Pojęcie zdrowia w ujęciu historycznym.
autorem artykułu jest Piotr Budnik
Zdrowie jest naszym największym bogactwem, ale dla wielu nie do końca poznanym. Każdy z Nas zadając sobie pytanie czym jest Zdrowie odpowiedział by szybko że to stan organizmu gdy nie występuje choroba. Ale to za mało żeby zdefiniować czym jest zdrowie.
Wielu ludzi od najdawniejszych czasów zadawało sobie to pytanie szukając na nie odpowiedzi. Ludzie Ci próbowali poznać swoja biologiczną i duchową naturę, określić swoje miejsce w otoczeniu społecznym jak i otaczającej ich przyrody. Aby zająć najkorzystniejszą pozycję w tych środowiskach musieli poznać prawa natury które by im to umożliwiły. Już wówczas okazało się że decydującym i najważniejszym czynnikiem jest zdrowie.
Jeszcze przed Hipokratesem zdrowiem zajmowali się Chińczycy. Twierdzą oni że nie ma chorób. A zdrowie to równowaga między dwoma energiami jin i jang. Zachowanie zdrowia oznacza więc zachowanie równowagi obecnych w nas energii jin-jang (gorąco-zimno) oraz czi (krew). Zaburzenie tej równowagi albo zakłócenie przepływu życiodajnych energii prowadzi do niekorzystnych objawów które zwyczajowo zwiemy chorobą. To dlatego medycyna chińska najpierw zapobiega, a dopiero potem leczy [1].
W definiowaniu pojęcia zdrowie nie ma jednoznaczności. Panowie Cezary Korczak i Jerzy Leowski przytaczają definicję Golena [2] dotyczącą zdrowia. Jest to stan idealnej równowagi i harmonii organizmu, a wszystko co odbiega od tego stanu jest chorobą. Za przyczynę choroby uważał rozprężenie między ciałem a duszą.
Natomiast Hipokrates (460-377 p.n.e.) wygłaszał myśli i wprowadzał w życie zasady swoich nauk, według których dobre samopoczucie, czyli zdrowie oraz złe samopoczucie czyli choroba, zależą od równowagi pomiędzy tym co nas otacza, co na nas oddziałuje jak wiatr, temperatura, woda, gleba, a indywidualnym sposobem życia, czyli odżywianiem, zwyczajami seksualnymi, pracą i odpoczynkiem. Innymi słowy, równowaga zewnętrzna pomiędzy człowiekiem i jego otoczeniem, ma wpływ na jego równowagę wewnętrzną jaka ma zachodzić pomiędzy krwią, flegmą, żółcią czarną i żółcią żółtą. (Hipokrates) [3] Ci sami autorzy przytaczają też definicję pana M. Kacprzaka z 1960 roku, która brzmi: „Zdrowiem nazywamy nie tylko brak choroby czy nie domagań, ale i dobre samopoczucie oraz taki stopień przystosowania się biologicznego i społecznego, jaki jest osiągalny dla danej jednostki w najkorzystniejszych warunkach” [4].
Pan dr n. Med. Stanisław Łozowski definiuje zdrowie jako funkcję skoordynowanego działania, prawidłowo pracujących wszystkich narządów ludzkiego organizmu. Wzajemne oddziaływanie narządów na siebie nawzajem jest czynnikiem który decyduje o prawidłowym ich funkcjonowaniu. To współdziałanie jest pod kontrolą wyspecjalizowanych systemów takich jak: nerwowy, hormonalny oraz krwionośny. Utrzymanie równowagi biologicznej środowiska wewnętrznego organizmu człowieka, która jest odpowiedzialna za stan zdrowia jest uzależnione od wpływu bodźców fizycznych, chemicznych, i biologicznych zewnętrznego środowiska człowieka [5].
Trafnie zdefiniował zdrowie Kazimierz Dąbrowski, który skoncentrował się głównie na sposobie rozumienia zdrowia psychicznego. Według niego „zdrowie oznacza zdolność do rozwoju w kierunku wszechstronnego rozumienia, przeżywania, odkrywania i tworzenia coraz wyższej hierarchii rzeczywistości i wartości, aż do konkretnego ideału indywidualnego i społecznego” [6]. Zaletą tej definicji jest rozumienie zdrowia jako procesu, którego charakterystyczną cechą jest osiąganie coraz wyższych szczebli doskonałości, stwarzających lepsze warunki dalszego rozwoju.
Wraz z rozwojem nauk biologicznych i medycyny ulegało zmianie pojęcie zdrowia. W latach 80-tych socjologowie zajęli się coraz bardziej interesować tym pojęciem. Zaproponowano wtedy wiele różnych sposobów definiowania tego pojęcia miedzy innymi że zdrowie to brak zmiany patologicznej zachodzącej w organizmie. Zdrowie też uważano jako indykator poziomu funkcjonowania jednostki w społeczeństwie. Definiowano zdrowie jako pojęcie przeciwstawne chorobie czyli („jestem zdrowy oznacza że nie jestem chory”). Zdrowie bywa też ujmowane jako stan pełnej równowagi i dobrostanu w jego wymiarze fizycznym, psychicznym i społecznym, pozwalającym na realizację osobie zdrowej szeroko nakreślonych planów życiowych i aspiracji. (Tobiasz Adamczyk) [7]. „Dla socjologa pojęcie zdrowie jest stanem optymalnej zdolności do efektywnego wykonywania cenionych zadań” [8].
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zdefiniowała zdrowie jako pełen dobrostan fizyczny, psychiczny, społeczny, a nie wyłącznie brak niedomagania [9]. W ten sposób każdy posiada prawo do: środowiska sprzyjającego osiągnięciu możliwie najwyższego poziomu zdrowia i dobrego samopoczucia; informacji i konsultacji na temat stanu środowiska oraz na temat planów, decyzji i działań mogących oddziaływać zarówno na środowisko jak i na zdrowie.
Aby określić zdrowie jak i jego stan wyróżniano też jego mierniki, które miały wskazywać na stan zdrowia jednostki jak i całych społeczności. Zmieniały się one wraz z rozwojem nauk i wiedzy ludzi. Lekarze używali ich aby wskazać na zagrożenia i przyczyny utraty zdrowia przez ludzi.
Pozytywnymi miernikami zdrowia było między innymi: siła fizyczna danego osobnika, jego płodność, zdolności do zdobywania pokarmu oraz długość wykonywania pracy, również ilość urodzeń dzieci świadczyła o kondycji zdrowotnej.
Negatywnymi miernikami było: śmiertelność ludzi, uleganie wypadkom, ilość zgonów noworodków i matek podczas porodu, częstość zapadalności na choroby. Wraz z postępem nauk te mierniki się zmieniały. W tej chwil jest ich bardzo dużo. Obecnie możemy przeprowadzić szereg badań całego organizmu. Np. na podstawie analizy morfologii krwi możemy określić stan zdrowia badanej osoby. Używając różnego rodzaju aparatury możemy badać każdy organ człowieka i usuwać niekorzystne zmiany spowodowane chorobą [10].
Analizując powyższe definicje stwierdzamy, że zdrowie jest zależne od kompleksu czynników działających na organizm człowieka, przy czym człowiek przez wykorzystanie możliwości adaptacyjnych ustroju ma za zadanie tworzenie optymalnego stanu zdrowia. Przez proces aktywnego poszukiwania i utrzymywania równowagi psychofizycznej, rozumianej jako pełnia sił witalnych i obronnych organizmu oraz efektywne radzenie sobie z wymaganiami codziennego życia.
Podsumowując można powiedzieć, że zachowania normalne czy zdrowotne to takie, które pomagają nam dotrzeć do równowagi psychofizycznej i ją utrzymać. Pojęcie zdrowia jest bardzo złożone i jest jeszcze wiele innych definicji pojęcia zdrowia z których jedne są dokładniejsze a inne mniej trafne. Tworzone były przez różnych ludzi zajmujących się problemem zdrowia.
Różnice w definiowaniu pojęcia wynikają z różnej znajomości tematu i obecnej wiedzy na temat istoty człowieka i jego funkcjonowania w środowisku przyrodniczym i społecznym. Możemy powiedzieć że pojęcie zdrowia ulegało ciągłej zmianie i ulepszaniu w raz z rozwojem nauk i myśli ludzkiej i dalej ulega zmianom.
mgr Piotr Budnik
Definicje zostały zaczerpnięte z poniższych źródeł:
1) “Żyjmy dłużej” 6 (czerwiec) 2000 Medycyna chińska art. Krzysztofa Lisowskiego
2) C. Korczak, J. Leowski - Problemy higieny i ochrony zdrowia, WSiP Warszawa 1977 s.3
3) Tamże s.6
4) Tamże s.3
5) Jan Szulc, Edyta Uberhauber -Leki z bożej apteki 1991 Warszawa
6) Dąbrowski K., Zdrowie psychiczne, Warszawa 1979, s. 34
7) Teresa Bernadetta Kulik Zdrowie w medycynie i naukach społecznych. s. 132
Tamże s. 132
9) C. Korczak, J. Leowski - Problemy higieny i ochrony zdrowia, WSiP Warszawa 1977 s.3
10) Zdrowie dla wszystkich w XXIw.
–
Oficjala strona odziału OSBO Poznań
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Dyskalkulia bez tajemnic
marzec 23, 2007
Dyskalkulia bez tajemnic![]()
Dyskalkulia, czyli zaburzenie zdolności matematycznych, może być spowodowane nieprawidłową pracą prawego płata ciemieniowego mózgu – wskazują najnowsze brytyjskie badania.
Do takich wniosków doszli naukowcy z Collegium Uniwersyteckiego w Londynie, którym udało się po raz pierwszy wywołać przejściową dyskalkulię u osób, które wcześniej nie miały problemów z matematyką.
Dyskalkulia jest dysfunkcją o różnym nasileniu, polegającą na trudnościach w wykonywaniu działań matematycznych, nawet tych prostych dla większości ludzi. Osoby z tym zaburzeniem mają kłopoty z liczeniem przedmiotów czy liczeniem na palcach, ale też z odczytywaniem czasu.
![]()
Dyskalkulia może też powodować problemy w życiu codziennym. U dyskalkulików często pojawia się awersja do gier związanych z cyframi lub przestrzennym kojarzeniem, błędy w używaniu pieniędzy, pomyłki telefoniczne, częste opuszczanie spotkań, kłopoty w podróży, czy problemy z gotowaniem.
Jest ono równie rozpowszechniona w społeczeństwie jak dysleksja i dotyczy 5 proc. ogólnej populacji. W Polsce dyskalkulia dotyczy prawie 2 mln osób. Zidentyfikowano ją jednak później niż dysleksję, dlatego jej diagnozowanie jest ciągle nieprecyzyjne, a neurologiczne podłoże pozostaje zagadką.
W najnowszych badaniach nad dyskalkulią brytyjscy badacze skorzystali z przezczaszkowej stymulacji magnetycznej mózgu (TMS), aby na bardzo krótki czas – liczony w setkach milisekund – wyłączyć pracę obszarów mózgu związanych ze zdolnościami arytmetycznymi. Są one zlokalizowane w prawym płacie ciemieniowym mózgu.
Testom poddano osoby, które na co dzień nie miały żadnych problemów z matematyką. TMS stosowano dokładnie w momencie, gdy badani mieli udzielić odpowiedzi na proste zadanie arytmetyczne, polegające na porównaniu dwóch liczb – np. 2 i 4, przy czym liczba o niższej wartości była przedstawiona większą czcionką. Uczestnicy testu mieli zdecydować, która z nich ma większą wartość, a która jest fizycznie większa.
Testy zaplanowano tak, by sprawdzały zdolność pacjentów do automatycznego przetwarzania liczb.
Okazało się, że gdy stymulacji magnetycznej poddawano neurony prawej bruzdy śródciemieniowej, osoby bez dyskalkulii miały takie same problemy z przetwarzaniem liczb, jak osoby cierpiące na to zaburzenie. Stymulacja lewego płata ciemieniowego nie powodowała podobnych zakłóceń.
Związek między czynnością prawego płata ciemieniowego a dyskalkulią został później potwierdzony w testach z udziałem osób cierpiących na to zaburzenie.
Praca opublikowana na łamach pisma „Current Biology” umożliwi dalsze badanie nieprawidłowości neurologicznych leżących u podstaw dyskalkulii oraz na opracowanie metod pozwalających wcześnie diagnozować to zaburzenie. Dzięki temu można będzie też stworzyć skuteczne modele kształcenia dyskalkulików.
Zródło : PAP
Syndrom bikini
marzec 23, 2007
Syndrom bikini
autorem artykułu jest Michał Kowalski
Aerobik, bieganie po lesie, sauna oraz zabiegi wykorzystujące energię podczerwieni to kilka sposobów, by zrzucić zbędne kilogramy i nie bać się swojego ciała w lekkim stroju
Z chwilą nadejścia pierwszych wiosennych dni coraz więcej osób dopada tzw. syndrom bikini, czyli strach przed zrzuceniem grubych zimowych płaszczy na rzecz skąpych i odsłaniających niedoskonałości ciała wiosennych i letnich ubrań.
Frajda z ruchu
Co zrobić, aby ten stresujący proces przejść gładko i z sukcesem? Bardzo dobre dla naszego organizmu są zajęcia ruchowe. Zarówno te w Sali gimnastycznej, jak i na świeżym powietrzu. Każdy powinien dobrać dla siebie to, co sprawia mu największą frajdę. Zamiast wymachów rąk i nóg może być rower. Bardzo korzystnie działa też pływanie, dzięki któremu ciało rozluźnia się i wzmacnia. Ruch pozwala spalić kalorie, ale dodatkowo sprzyja też wydzielaniu hormonu szczęścia, czyli endorfin.
Dla bardziej leniwych polecane są masaże, które pozwolą na skuteczne wybudzenie z zimowego snu i uwolnią nas od nagromadzonych w ciele napięć. Takie rozluźnienie automatycznie uruchomi proces naturalnego uzdrawiania całego organizmu. Jednakże nie można się po nich spodziewać dużych efektów redukcji zbędnych kilogramów. Warto również skorzystać z sauny, która pobudza proces przemiany materii. Wzmożone pocenie się pozwala na oczyszczenie z toksyn nagromadzonych przez całą zimę.
Eliksir młodości
Duże efekty odchudzające pojawiają się, kiedy poddajemy się działaniu tzw. Kapsuł piękna.
– Skuteczność urządzenia o nazwie PowerSlim Studio to efekt działania energii podczerwieni i jonizacji – mówi Andrzej Mucha, z Centrum Pięknego Ciała w Sopocie, które dysponuje dwiema kapsułami. Efekty są znaczne i szybkie. Podczerwień delikatnie rozgrzewa ciało, a jonizacja dotlenia komórki i wzmaga procesy metaboliczne. Energia podczerwieni to także prawdziwy eliksir młodości dla skóry. Połączenie jonizacji z podczerwienią sprawia, że już nawet po pierwszym zabiegu zauważalna jest poprawa wyglądu skóry. A efekty? Możliwa jest utrata obwodu ciała nawet do 18 cm po sesji kilkunastu zabiegów, piękna zdrowa skóra bez oznak celullitu po kilku zabiegach, a do tego wspaniały relaks i poczucie komfortu i odprężenia. Zabiegi w kapsułach PowerSlim Studio są bardzo przyjemne. Odpowiednio dobrane światło i temperatura powoduje, że nawet w zimny i pochmurny dzień można się poczuć jak na zalanej słońcem plaży. Dodatkową zaletą jest lepsze wchłanianie przez skórę preparatów nawilżających i odżywczych.
www.powerslim.pl - Piękne Ciało w 2 tygodnie!
–
www.powerslim.pl - Piękne Ciało w 2 tygodnie!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl































