Na płodność… lody

marzec 2, 2007

 

Na płodność… lody

Jedzenie lodów i picie pełnotłustego mleka może kobietom ułatwić zajście w ciążę. To lepsza dieta niż zalecane przez dietetyków przetwory z chudego mleka.

 

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda w Bostonie zaobserwowali, że istnieje związek między spożywaniem niskotłuszczowych przetworów mlecznych a brakiem owulacji i ryzykiem niepłodności.

Badania przeprowadzono na grupie 18 tys. 555 kobiet w wieku od 24 do 42 lat, które nie miały wcześniej problemów z płodnością i które próbowały zajść w ciążę lub zaszły w nią w okresie od 1991 do 1999 roku. Co dwa lata naukowcy aktualizowali dane na temat składników diety pacjentek. W ciągu 8 lat problemy z płodnością, związane z zaburzeniami jajeczkowania, stwierdzono u 438 kobiet.

W analizie uwzględniono znane czynniki wpływające na poczęcie: wiek pacjentek, palenie papierosów, aktywność fizyczna, picie alkoholu, to czy wcześniej rodziły, wskaźnik masy ciała i całkowitą kaloryczność diety.

Okazało się, że w przypadku kobiet, które dziennie jadły minimum dwie porcje niskotłuszczowych przetworów z mleka, ryzyko niepłodności związanej z zaburzeniami jajeczkowania rosło o 85 proc., w porównaniu z kobietami, które nie jadły nawet jednej porcji takich produktów.

Z kolei, spożywanie jednej porcji pełnotłustego nabiału, zwłaszcza lodów, obniżało ryzyko takiej niepłodności o 27 proc. Spadało ono tym bardziej, im więcej lodów jadły kobiety. Te, które spożywały minimum dwie porcje lodów na tydzień były o 38 proc. mniej narażone na problemy z zajściem w ciążę, niż kobiety, które jadły lody rzadziej niż raz w tygodniu.

Naukowcy podejrzewają, że na płodność mogą wpływać jakieś obecne w nabiale związki rozpuszczalne w tłuszczach. W chudym nabiale jest ich znacznie mniej niż w pełnotłustym.

Zdaniem badaczy, odkrycie to jest o tyle ważne, że zgodnie z aktualnymi amerykańskimi zaleceniami dietetycznymi, dorosła osoba powinna spożywać trzy lub więcej porcji chudego nabiału dziennie. Najnowsze rezultaty wskazują jednak, że ta strategia może być szkodliwa dla kobiet próbujących zajść w ciążę.

Wyniki badania muszą być jeszcze zweryfikowane, ale już teraz naukowcy zachęcają kobiety do nierezygnowania z picia tłustego mleka i jedzenia lodów.

Artykuł na ten temat zamieściło pismo „Human Reproduction”.

Zródło : PAP

 

 

Sznycle z piersi indyka w migdałach

Składniki:

- 2 sznycle skrojone z piersi indyczej,
- 1 łyżka mąki,
- 1 jajko,
- 4 dkg płatków migdałowych plus garstka płatków na przyozdobienie,
- 2 łyżki masła,
- sól,
- ew. pieprz biały.

 

Sposób przygotowania :

1) Sznycle z piersi indyczej możemy kupić “gotowe”, odpowiednio skrojone. Możemy skroić je włanoręcznie. Powinny byc wielkości przeciętnego kotleta schabowego, wys. 5-6 mm. Mięso solimy i pieprzymy dość obficie.

2) Na talerzyku kłócimy starannie jajko i wsypujemy do niego płatki migdałowe. Powstaje dość gęsta mieszanina. Mięso starannie omączamy z obu stron. Następnie moczymy w masie migdałowo-jajecznej.

3) Rozgrzewamy patelnię. Masło, na którym będziemy je smażyć, powinno stać się gorące. Nie powinno jednak się palić. Lepiej nieco dłuższe i spokojniejsze smażenie; delikatnie ozłocone migdały. Jeśli zanadto je przyrumienimy, a masło spalimy, potrawa będzie miała szczególny, gorzki smak.

4) Opanierowane sznycle przenosimy szybkim, zdecydowanym ruchem na dobrze ogrzaną patelnię. “Panierka” jest ciężka i łatwo zsuwa się z mięsa. Dlatego należy wykonać ten ruch szybko i pewnie. Smażymy 4-5 min po jednej stronie, a następnie tyle samo po drugiej.

Jak podawać?
Świeżo zdjęte z patelni. Pozostawioną garstkę płatków migdałowych przesmażamy chwilę na patelni po sznyclach. Powinny się lekko zrumienić. Posypujemy nimi ziemniaki lub ryż podane do tego dania. Smacznym dodatkiem jest surówka ze świeżych jarzyn.

Smacznego !

Zródło : Czarna Oliwka

 

 

Czy nasi przodkowie tolerowali mleko?

Organizmy Europejczyków dopiero kilka tysięcy lat temu dostosowały się do spożywania mleka.

 

 

Na podstawie analizy szczątków ludzi z epoki neolitycznej naukowcy z londyńskiego University College stwierdzili, że jeszcze 5 tysięcy lat p.n.e. dorośli ludzie nie potrafili przyswajać mleka, ponieważ ich organizmy nie wytwarzały enzymu potrzebnego do rozkładania laktozy. Bez laktazy spożywanie mleka wywołuje tak nieprzyjemne dolegliwości, jak wzdęcia, skurcze żołądka oraz biegunka.

Dziś, gen odpowiedzialny za produkcję laktazy posiada ponad 90% ludzi o pochodzeniu północnoeuropejskim. Zdaniem ekspertów, błyskawiczne rozprzestrzenienie się genu umożliwiającego przyswajanie produktów mlecznych jest doskonałą ilustracją działania mechanizmów ewolucji.

“Zdolność spożywania mleka jest jedną z najbardziej korzystnych cech, jakie rozwinęły się u Europejczyków w niedawnej przeszłości”, mówi dr Mark Thomas. “Chociaż nie jesteśmy w stanie w pełni oszacować korzyści płynące z tolerancji mleka, wiemy, że musiało ono stanowić ważny i stały element diety dawnych ludzi w porównaniu z niepewnymi plonami, a w dodatku, w odróżnieniu od wody ze strumieni, było zawsze wolne od pasożytów i przez to bardziej bezpieczne. Ogólnie rzecz biorąc, zdolność do przyswajania mleka zwiększyła szanse wczesnych Europejczyków na przetrwanie.”

Zródło : Onet .pl

 

Anemia - choroba młodych kobiet

 

Jesteś młoda, powinnaś więc tryskać energią. Tymczasem ciągle czujesz się zmęczona, osłabiona. Przyczyną złego samopoczucia może być anemia. Zazwyczaj bardzo łatwo ją wyleczyć.

 

Na niedokrwistość, czyli anemię, cierpią głównie kobiety. Z reguły przyczyną tej choroby jest niedobór żelaza, niezbędnego do budowy czerwonych krwinek - erytrocytów. Jeśli jest ich za mało lub są słabej jakości (np. brakuje im czerwonego barwnika - hemoglobiny), wówczas pojawiają się objawy anemii: nienaturalne zmęczenie, bladość skóry, łamanie się paznokci, zajady w kącikach ust, a także kołatanie serca i bóle głowy. Kobietom brak żelaza z czterech przyczyn. Są to: miesiączka, ciąża, karmienie piersią i diety odchudzające. Podczas miesiączki tracisz 10-30 mg tego pierwiastka (w przypadku obfitych krwawień nawet jeszcze więcej). Jeśli do tego odchudzasz się lub odżywiasz nieracjonalnie, braki te trudno nadrobić. Pozornie potrzebujesz niewiele żelaza - zaledwie 18 mg dziennie. Ale problem w tym, że przyswajasz tylko niewielką ilość tego minerału z pożywienia (ok. 10 proc.). Trzeba więc zjeść go znacznie więcej, aby uniknąć anemii, a to nie zawsze jest możliwe.

Dolegliwość przyszłych mam
Jeśli spodziewasz się dziecka, istnieje dość spore prawdopodobieństwo, że będzie ci dokuczać anemia. Żelaza bowiem brakuje blisko 40 proc. kobiet oczekujących dziecka. Potrzebują one więcej tego minerału (26 mg dziennie), bo niezbędny jest on także rosnącemu maleństwu i łożysku. Zapasy żelaza szybciej się więc wyczerpują. Jego niedobór potęguje niewłaściwa dieta, zaburzenia wchłaniania w przewodzie pokarmowym, często pojawiające się w ciąży nudności i związany z tym brak apetytu oraz uporczywe wymioty. Znaczna niedokrwistość może spowodować poronienie oraz nieprawidłowy rozwój dziecka i łożyska. Wykonuj zatem badania krwi zlecone przez ginekologa i skrupulatnie przyjmuj zapisane przez niego preparaty. Zazwyczaj oprócz żelaza zawierają też kwas foliowy i witaminy z grupy B (zwłaszcza B6 i B12), które biorą udział w tworzeniu się czerwonych krwinek. Również podczas karmienia piersią masz nieco wieksze zapotrzebowanie na żelazo (norma to 20 mg dziennie). Dlatego powinnaś porozmawiać z lekarzem o sposobach zapobiegania ewentualnym niedoborom tego pierwiastka. Remanent na talerzu
Jeśli nie jesteś w ciąży, a obserwujesz u siebie objawy typowe dla niedokrwistości, wzbogać jadłospis w produkty bogate w żelazo. Najlepszym jego źródłem jest mięso, zwłaszcza podroby i wędliny. Na przykład 100 g wątróbki wieprzowej zawiera 22,1 mg tego pierwiastka, indyka - 4,7 mg, kaszanki - 6,4 mg. Również niektóre produkty roślinne dostarczają go w dużych ilościach (np. w 100 g fasoli jest 4,6 mg żelaza, surowego szczawiu - 8,5 mg, ziaren słonecznika - 7,0 mg). Jednak zawarte w nich żelazo jest znacznie gorzej przyswajane przez organizm. Mimo to jadaj ich jak najwięcej. Mają bowiem także dużo witamin i pomagają zachować smukłą sylwetkę. Żelazo w tabletkach
Gdy leczenie dietetyczne nie da rezultatów, możesz przyjmować preparaty witaminowo-mineralne zawierające żelazo. Taka samodzielnie prowadzona kuracja nie powinna trwać dłużej niż 2-3 tygodnie. Jeśli po tym czasie nie zauważysz wyraźnej poprawy samopoczucia, zasięgnij porady lekarza. Zleci wtedy podstawowe badanie krwi - morfologię. Badanie poziomu żelaza we krwi nie zawsze jest konieczne. Trzeba je jednak wykonać, gdy istnieją wątpliwości co do tego, czy twoja anemia spowodowana jest niedoborem tego pierwiastka. Lekarz, kierując się wynikami badań, wybierze odpowiednią terapię. Zwykle polega ona na przyjmowaniu preparatów z żelazem przez dłuższy czas (do około trzech miesięcy). Jeśli jednak anemia jest ciężka lub powrót do zdrowia następuje zbyt wolno, podaje się żelazo w zastrzykach. Być może otrzymasz również skierowanie na dodatkowe badania, mające na celu dokładne ustalenie przyczyny niedokrwistości (np. na analizę kału na tzw. krew utajoną).
Możesz zwiększyć zapas żelaza1.Potrawy mięsne łącz z warzywami i owocami bogatymi w witaminę C (np. papryką, brukselką, brokułami, porzeczkami, kiwi). 2-3-krotnie zwiększa ona wchłanianie żelaza.
2.Ogranicz picie kawy, herbaty, coca-coli. Zawierają związki hamujące wchłanianie żelaza. Nie sięgaj po te napoje zwłaszcza podczas posiłków. Jedzenie popijaj wodą lub sokami.
3.Preparaty z żelazem przyjmuj przed śniadaniem i popijaj sokiem owocowym, np. z cytrusów. Jeśli sięgniesz po nie w trakcie posiłku, twój organizm nie w pełni je przyswoi.

Zródło : NAJ