Małe białko, silna migrena
marzec 9, 2007
Małe białko, silna migrena
Nadprodukcja małego białka w komórkach mózgu może zwiększać predyspozycje do migren – zaobserwowali badacze z USA. Odkrycie to pomoże zrozumieć dlaczego bóle migrenowe są problemem tylko niektórych osób.
Naukowcy z Uniwersytetu stanu Iowa wykazali, że niewielkie białko RAMP1 nasila w mózgu działanie związku, tzw. neuropeptydu CGRP. Jest to peptyd związany z genem kalcytoniny, który odgrywa kluczową rolę w powstawaniu bólów migrenowych.
W czasie migreny poziom CGRP we krwi pacjentów jest podwyższony, natomiast leki obniżające stężenie tego związku lub blokujące jego działanie, skutecznie łagodzą bóle migrenowe. Z kolei wstrzykiwanie CGRP osobom podatnym na migreny wywołuje poważne bóle głowy.
RAMP1 jest elementem składowym receptora, za pośrednictwem którego CGRP wywiera swój wpływ na neurony. W najnowszych badaniach naukowcy skupili się na analizowaniu receptorów dla CGRP zlokalizowanych w nerwie trójdzielnym. Jest to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych. Odpowiada za odbiór niemal wszystkich bodźców czuciowych, takich jak dotyk czy ból, z twarzy i głowy.
Okazało się, że nadprodukcja RAMP1 w neuronach nerwu trójdzielnego zwiększała wrażliwość receptorów na obecność CGRP. Innymi słowy, im więcej białka RAMP1 powstawało, tym silniej receptory dla CGRP reagowały nawet na niewielkie ilości tego peptydu i tym większe było pobudzenie komórek nerwowych.
Badacze wyhodowali też zmienione genetycznie myszy, których układ nerwowy produkował jednocześnie mysie białko RAMP1 oraz jego ludzki odpowiednik. W mózgu tych gryzoni CGRP wywoływał dwukrotnie silniejsze procesy zapalne, związane z powstawaniem bólów migrenowych, niż u myszy niezmienionych.
Osoby podatne na migreny mogą też mieć pewne niewielkie zmiany w genie kodującym RAMP1. W wyniku tych zmian może dochodzić do wzrostu produkcji zapisanego w nim białka.
Zdaniem naukowców, w przyszłości warto będzie sprawdzić czy pacjenci, u których występują migrenowe bóle głowy faktycznie posiadają inne warianty genu RAMP1 niż osoby wolne od migren.
Najnowsze odkrycie może też pomóc zrozumieć podłoże innych rodzajów bólów. Jak wyjaśniają autorzy pracy, receptory dla CGRP są rozmieszczone również w innych częściach ciała, a podwyższony poziom peptydu CGRP odpowiada m.in. za powstawanie bólów reumatycznych.
Artykułu na ten temat opublikowało pismo „Journal of Neuroscience”.
Zródło : PAP
Migrena zmienia mózg
marzec 9, 2007
Migrena zmienia mózg
Migrenowe bóle głowy towarzyszą człowiekowi już od czasów starożytnych. Okazuje się, że prowadzą do zmian w mózgu
U osób cierpiących na migrenę następuje przyrost grubości kory mózgowej w dwóch rejonach mózgu. Wiadomo, że oba te rejony są odpowiedzialne za poruszanie się.
Używając technik rezonansu magnetycznego naukowcy z Harvard Medical School przebadali 24 pacjentów: 12 z nich cierpiało na migrenę z aurą, 12 na migrenę zwykłą - bez aury. Grupę kontrolną stanowiło natomiast 15 zbliżonych wiekiem osób zdrowych.
Migrena z aurą, inaczej zwana migreną klasyczną, charakteryzuje się tym, że faza bólowa poprzedzona jest wystąpieniem pewnych objawów neurologicznych, zwanych aurą. Do objawów tych należą głównie zaburzenia widzenia, takie jak pojawiające się mroczki, zygzaki, czy zniekształcenie pola widzenia. Migrena zwykła (bez aury) to znacznie częstsza postać choroby. Napady pojawiają się nagle, najczęściej rano.
Przeprowadzony eksperyment wykazał, że nie ma żadnych różnic w grubości kory mózgowej obszarów ruchowych pomiędzy pacjentami cierpiącymi na migrenę z aurą, a tymi, u których aura nie występuje. Jednak wykryto również, że jeden z obszarów dotkniętych zgrubieniem pokrywa się z rejonem mózgu, w którym dochodzi do zahamowania czynności kory mózgowej. Zahamowanie to jest kolejnym, znanym już wcześniej, objawem migreny z aurą.
Badania dowodzą, że w mózgu osób chorych na migrenę występują pewne strukturalne różnice. Natomiast określenie ich umiejscowienia może się przyczynić do wyjaśnienia, dlaczego u niektórych chorych zaburzenia widzenia występują nawet pomiędzy atakami choroby.
Zródło : PAP
Nowy lek na alkoholizm?
marzec 9, 2007
Nowy lek na alkoholizm?
Naukowcy i jedna z firm farmaceutycznych opracowali środek, który blokuje zachodzące w mózgu reakcje, związane z uzależnieniem od alkoholu. Lek ma zapobiegać nawrotom nałogowego picia.
Związek o nazwie MTIP blokuje działanie występującego w mózgu czynnika uwalniającego kortykotropinę (CRF). Poziom CRF w mózgu podnosi się wkrótce po wypiciu alkoholu, ale zwykle wraca do normy mniej więcej po upływie doby.
Jak jednak wykazały badania laboratoryjne na szczurach, poziom CRF podnosi się u zwierząt, które przez długi czas były uzależnione od alkoholu. Zwiększa to ryzyko nawrotu nałogu.
Eksperyment polegał na tym, że jednej grupie szczurów podawano duże ilości alkoholu, by wywołać u nich alkoholową zależność. Drugą grupę zwierząt specjalnie hodowano dla uzyskania zależności. Podawanie MTIP powstrzymało obie grupy przed nadmiernym spożyciem i zapobiegło nawrotom nałogu pod wpływem stresu. Jednocześnie lek ten nie wpłynął na konsumpcję alkoholu przez szczury, które nie były od niego uzależnione.
MTIP może być podawany doustnie i osiąga w mózgu poziom pozwalający na zablokowanie 90 procent receptorów CRF. Natomiast nie gromadzi się w innych narządach, na przykład w wątrobie.
Zdaniem autorów badań, MTIP może znaleźć zastosowanie również w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych, którym również towarzyszy podwyższony poziom CRF.
Informację na ten temat zamieściło pismo „Journal of Neuroscience”.
Zródło : PAP
Ulubione potrawy Jana Pawła II
marzec 9, 2007
Ulubione potrawy Jana Pawła II
Tak to najczęściej jest, że niezwykli ludzie żyją bardzo zwyczajnie. Tak też było z naszym papieżem Janem Pawłem II. Żył skromnie i nawet w kwestii jedzenia nie pozwalał sobie na żadne ekstrawagancje. A na jego stole najczęściej pojawiały się potrawy najprostsze.
Śniadanie Jana Pawła II składało się zwykle z kawy z mlekiem, sera, jajek, dżemu, pieczywa i owoców. Na stole zawsze stały lubiane przez niego włoskie bułeczki. Obiad także był jak najbardziej włoski. Ojciec Święty uważał bowiem, że „by poznać kulturę danego kraju, trzeba również jeść to, co je ten naród”. Do ulubionych potraw Jana Pawła II należało więc spaghetti z sosem pomidorowym, jarzynowa zupa minestrone i pieczona cielęcina. Przepadał też za flaczkami i pierogami, a na deser zwykł jadać szarlotkę lub sernik. Wieczorny posiłek był zawsze bezmięsny. Składał się np. z zupy, pizzy, sera i wina. Co ważne, większość produktów, które trafiały na papieski stół, pochodziła z watykańskiej fermy w Castel Gandolfo. Pod koniec życia, gdy u Ojca Świętego pojawiły się problemy zdrowotne, w papieskim menu zaczęły przeważać dania dietetyczne.
Pieczona cielęcina
- 1 kg udźca cielęcego
- cytryna
- sól, pieprz
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki masła
Mięso opłukać, zalać wrzątkiem, po 5 min osączyć, skropić sokiem z cytryny, natrzeć solą, pieprzem i czosnkiem, odstawić na 2 godz. Ułożyć w brytfannie, posmarować połową masła wstawić do piekarnika o temp. 230ľC i polewając pozostałym masłem, piec, aż się zrumieni. Obniżyć temperaturę do 200ľC i piec jeszcze ok. 20 minut.
Minestrone
- cebula
- 2 ząbki czosnku
- ziemniak, cukinia, pietruszka
- 2 marchewki
- strąk papryki
- po 10 dag zielonego groszku i fasoli szparagowej
- 5 dag wędzonego boczku
- 1 l rosołu
- 2 łyżki oliwy
- natka
- bazylia
- sól, pieprz
Boczek podsmażyć w garnku na oliwie dodać cebulę i czosnek, zeszklić. Wrzucić pokrojony ziemniak, marchewkę, pietruszkę, dusić 5 min. Dodać groszek, fasolkę, cukinię i paprykę, poddusić. Zalać rosołem, gotować 30 min. Przyprawić, posypać posiekanymi ziołami.
Sernik z rodzynkami
- Na ciasto:
- 15 dag mąki
- łyżka kakao
- 10 dag margaryny
- 5 dag cukru pudru
- 1 żółtko.
- Na masę:
- 75 dag twarogu
- 3 jajka
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 20 dag cukru
- łyżka cukru wanilinowego
- 10 dag rodzynek
Na ciasto mąkę i kakao posiekać z margaryną, dodać cukier puder i żółtko l zagnieść jednolite kruche ciasto, zawinąć w folię, schłodzić l rozwałkować, wyłożyć nim spód tortownicy l ponakłuwać widelcem, piec ok. 10 min w 200°C l na masę twaróg zmiksować z żółtkami, mąką ziemniaczaną, cukrem pudrem i wanilinowym l delikatnie połączyć z pianą ubitą z białek i namoczonymi, osączonymi rodzynkami l masę wyłożyć na podpieczony spód, wyrównać powierzchnię, piec ok. 50 minut w 190°C.
Ciekawostki :
O słodyczach
Kiedy kardynał Karol Wojtyła został papieżem, rodacy zaczęli mu przysyłać i przywozić do Watykanu tradycyjne polskie kiełbasy, oscypki oraz słodycze, za którymi przepadał. Na pierwszej generalnej audiencji uwagę zgromadzonych Polaków zwróciła paczuszka z wykaligrafowanym jakby dziecięcą rączką napisem „Nugat dla Ojca Świętego”. Jak się później okazało, nadawcą paczki była bratowa biskupa Tadeusza Pieronka.
O jajecznicy
Kiedy na Stolicy Apostolskiej zasiadł Karol Wojtyła, mieszkańcy watykańskiego pałacu byli nieco zaskoczeni tym, że niemal codziennie rano z kuchni dochodził zapach jajecznicy smażonej na bekonie. Jego poprzednik, Paweł VI, jadał wyłącznie potrawy dietetyczne. Zresztą wszyscy następcy świętego Piotra żywili się bardzo wykwintnie. A polski papież, który jeszcze jako Karol Wojtyła uwielbiał turystyczne wyprawy w gronie studentów, przyzwyczajony był do skromnego życia i zadowalania się prostymi daniami.
Renata Rowicka
Zródło : Przyjaciółka
Kakao dobre na skórę
marzec 9, 2007
Kakao dobre na skórę
Spożywanie kakao może poprawiać wygląd i strukturę skóry oraz jej odporność na promieniowanie UV – wynika z najnowszych badań niemieckich. Informację na ten temat zamieszcza pismo „Journal of Nutrition”.
Kakao – w postaci masła kakaowego – od dawna stosuje się zewnętrznie na skórę, by zapewnić jej ochronę przed promieniami UV. – Nasze najnowsze badania wskazują, że kakao może nawet bardziej korzystnie działać na skórę od wewnątrz pod warunkiem, że jest bogate w związki z grupy flawonoidów – komentują autorzy badań.
Flawonoidy zawarte w kakao są znane przede wszystkim ze swojego korzystnego wpływu na układ krążenia i serce. Aby sprawdzić działanie tych związków na skórę, amerykańsko-niemiecki zespół badaczy z Uniwersytetu Wittem-Herdecke w Witten zaprosił do testów 24 zdrowe kobiety (od 18 do 65 roku życia). Połowa z nich przez okres 12 tygodni codziennie piła napój kakaowy bogaty we flawonoidy, a połowa – napój ubogi w te związki.
Na trzech różnych etapach badań sprawdzono stan ich skóry – m.in. nawilżenie, odporność na promienie UV, ukrwienie i strukturę.
Okazało się, że regularne picie kakao bogatego we flawonoidy wyraźnie poprawiało wygląd i strukturę skóry – podnosiło jej nawilżenie, obniżało szorstkość i minimalizowało łuszczenie. Po raz pierwszy zaobserwowano też, że flawonoidy z kakao poprawiały zdolności skóry do obrony przed promieniami UV. Po naświetlaniu UV pacjentki regularnie pijące kakao bogate we flawonoidy miały mniej zaczerwienień na skórze niż pacjentki z drugiej grupy.
Może to być bezpośredni efekt tego, iż pod wpływem flawonoidów poprawia się przepływ krwi w naczyniach krwionośnych skóry.
Zródło : PAP
Wzbogacone kakao lepsze niż lek
marzec 9, 2007
Wzbogacone kakao lepsze niż lek
Codzienne picie kakao o podwyższonej zawartości flawanoli służy naczyniom krwionośnym. Może być dobrym środkiem przeciwmiażdżycowym.
Zawarte w owocach kakaowca flawanole okazały się cennym związkiem o wysokich właściwościach przeciwutleniających, zwiększającym dopływ krwi do mózgu. Owoce nie poddane typowej obróbce mają najwyższy poziom flawanoli. Dlatego też naukowcy postanowili sprawdzić, jaki wpływ bogate w flawanole kakao może mieć na stan naczyń krwionośnych.
Napój o zawartości flawanoli od 28 do 918 miligramów podawano grupie palących kobiet, o których wiadomo było, że mają problemy z naczyniami krwionośnymi.
Okazało się, że flawanole polepszają funkcjonowanie ścian naczyń krwionośnych, co zapobiega chorobom takim jak miażdżyca. Optymalny efekt występował w dwie godziny po przyjęciu flawanoli, niezależnie od dawki.
Picie wzbogaconego kakao przez tydzień dawało taki efekt, jak długotrwałe podawanie statyn, leków stosowanych w miażdżycy i zapobiegających m.in. zawałom serca. 179 miligramów flawanoli polepszał czynność naczyń o 50 procent, a najwyższa dawka 918 miligramów wydawała się przywracać funkcjonowanie naczyń do stanu typowego dla osób zupełnie zdrowych. Po odstawieniu flawanoli stan naczyń wracał do poziomu sprzed eksperymentu.
Planowane są dalsze, zakrojone na większą skalę badania w celu potwierdzenia uzyskanych rezultatów. Współpracujący z naukowcami producent czekolady i kakao opracował już specjalny proces przetwarzania ziaren kakaowych, pozwalający zachować więcej cennych flawanoli.
Zródło : PAP
























