Twój umysł ma moc

maj 6, 2007

Twój umysł ma moc

Chcesz szybciej się koncentrować, zwalczyć stres? Pozbyć się bólu głowy albo pleców? Pomoże ci w tym terapia stosowana w szkoleniu amerykańskich kosmonautów.

Umiejętność panowania nad organizmem i świadomego nim sterowania, którą posiadają mnisi buddyjscy, nie ma w sobie nic z magii. To skutek długoletniego treningu. Podobny efekt można osiągnąć bez lat ćwiczeń za pomocą terapii zwanej biofeedback. Opracowana została około 40 lat temu przez naukowców z NASA w USA. Zwiększa szybkość myślenia, kreatywność i pamięć o 25-30 proc., poprawia też nastrój i samoocenę.

Wideogra bez joysticka

Jedna z najbardziej popularnych form terapii, biofeedback EEG (z ang. biofeedback - biologiczne sprzężenie zwrotne, EEG - pomiar fal mózgowych za pomocą elektroencefalografu), sprawia wrażenie zabawy. Siedzisz przed monitorem z włączoną wideogrą. Twoim zadaniem jest np. kierowanie samochodem widocznym na ekranie. Wydaje się to proste. Rzecz w tym, że nie masz w ręku joysticka. Kontrolujesz przebieg gry swoim mózgiem. Podczas biofeedbacku EEG terapeuta umieszcza na twojej głowie płytki-czujniki. Rejestrują one sygnały pracy mózgu - fale mózgowe. Widzi je na swoim monitorze w postaci wykresu oraz cyfr, które pozwalają określić, czy mózg pracuje optymalnie. W zaburzeniach koncentracji uwagi często zauważa nadmiar fal wolnych, blokujących twoje możliwości, a przy stanach lękowych - zbyt dużo fal szybkich, które są przyczyną tego problemu.

Można jednak nauczyć mózg odpowiedniej pracy: hamowania niepotrzebnych fal wolnych lub szybkich. W tym celu lekarz lub psycholog przygotowuje indywidualny program naprawczy oparty na 20 wideograch. W czasie ich trwania to, co widzisz na monitorze, odzwierciedla twój stan psychofizyczny. Gdy się zrelaksujesz i mocno skupisz, obrazy są w odpowiednim położeniu, np. samochód szybko jedzie środkiem szosy. Otrzymujesz wtedy informację, że praca mózgu jest właściwa i dodatkowo nagrodę dźwiękową. Rozproszysz się lub zdenerwujesz – samochód niestety wypada z drogi. Skoncentrujesz się - wyjeżdża ponownie na trasę. W ten sposób uczysz się kontroli pracy mózgu i całego organizmu.

Lepsza pamięć i koncentracjaMetoda ma zastosowanie zarówno u dzieci, jak i dorosłych z zaburzeniami koncentracji uwagi, ADHD (zespół nadpobudliwości ruchowej), tikami, zaburzeniami procesu uczenia (dysleksja), pamięci. Biofeedback EEG pomocny jest również w przypadku kłopotów ze snem i bólach głowy. Używany jest jako terapia wspomagająca leczenie padaczki, mózgowego porażenia dziecięcego, stanów po urazie czaszki, operacjach mózgu, autyzmu. Na tym jego możliwości się nie kończą. Ułatwia wyjście z depresji, anoreksji, bulimii, zwalcza stany lękowe i zwiększa wiarę we własne możliwości. EEG biofeedback polecany jest też osobom zdrowym. To świetny trening dla sportowców, artystów, wojskowych, utalentowanych dzieci i młodzieży przed egzaminami. Znosi tremę, a także uczy panowania nad stresem, zwiększa twórcze myślenie i szybkość podejmowania decyzji.

Zdaniem specjalisty dr n. med. MICHAELA PAKSZYS, pediatra, neurofizjolog
Instytut EEG w Warszawie

Czy za trening trzeba płacić?

Trening biofeedback ma szerokie zastosowanie w medycynie, psychologii, logopedii i rehabilitacji, ale nie dla wszystkich jest dostępny za darmo. Tam jednak, gdzie jest szczególnie przydatny, np. w rozwoju dzieci i łagodzeniu ich kłopotów w nauce, jest bezpłatny. W 250 polskich ośrodkach wychowawczo-szkolnych i poradniach pedagogiczno-psychologicznych dzieci mogą wzmacniać pracę swojego mózgu z EEG biofeedbackiem za darmo dzięki projektowi Ministerstwa Edukacji Narodowej. W wielu pracowniach i szpitalach za treningi trzeba jednak płacić. Efekty terapeutyczne daje minimum dziesięć 30-minutowych sesji treningowych, przy poważniejszych schorzeniach potrzeba ich więcej. Koszt jednej - od 40 do 80 zł.

Na migrenę i nadciśnienie

Jest kilka typów urządzeń do biofeedbacku, które umożliwiają leczenie także innych schorzeń. Treninigi z ich wykorzystaniem są skuteczne np. przy nadciśnieniu tętniczym, migrenie, nietrzymaniu moczu, bólach pleców i szyi.

Czy wiesz, że…

Jednym z elementów treningu Adama Małysza jest EEG i EMG biofeedback. Uczą koncentracji uwagi i rozluźniania mięśni. Naukowcy opracowali metodę przekształcania grup krwi A, B i AB w grupę krwi 0. To ważne odkrycie, bo grupę 0 (nie jest najczęstsza) można podać każdemu pacjentowi.

Źródło: Naj nr 17-18/2007

 

Herbata, wiśnie, gryka i cynamon dla cukrzyka

W diecie osób chorych na cukrzycę powinny się znaleźć wiśnie, cynamon i gryka, które obniżają poziom glukozy we krwi oraz herbata, która pobudza aktywność hormonu insuliny, regulującej metabolizm glukozy glukozy – wynika z kilku artykułów na łamach pisma „Journal of Agricultural and Food Chemistry”

Cukrzyca jest poważnym zaburzeniem metabolizmu, które objawia się niebezpiecznym wzrostem poziomu glukozy we krwi. Obecnie najbardziej rozpowszechniona jest cukrzyca typu II, spowodowana nieprawidłowym wykorzystaniem insuliny w organizmie. Dotyka ona przede wszystkim osoby starsze lub osoby otyłe po 30. roku życia. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) obecnie na ten rodzaj cukrzycy cierpi 171 mln osób na całym świecie.

Naukowcy i lekarze ciągle poszukują nowych metod przeciwdziałania chorobie lub jej leczenia. Specjalnym zainteresowaniem cieszą się produkty pochodzenia naturalnego, np. składniki codziennej diety, które mogłyby posłużyć do opracowania nowych, tanich leków na cukrzycę.

Naukowcy prowadzący badania na gryzoniach przy amerykańskim ministerstwie rolnictwa wykazali, że herbata – zarówno zielona, jak i czarna – podnosi aktywność insuliny 15-krotnie. Składnikiem odpowiedzialnym za ten efekt był przede wszystkim gallan epigallokatechiny. Badacze z Uniwersytetu Scranton w stanie Pensylwania wykazali natomiast, że picie herbaty obniża ryzyko jednego z powikłań cukrzycy, tj. rozwoju zaćmy.

Doświadczenia trzech innych zespołów badawczych dowodzą z kolei, że w obniżaniu poziomu glukozy u chorych na cukrzycę ważną rolę mogą odegrać związki zawarte w cynamonie, wiśniach i gryce.

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara zaobserwował u szczurów, że cynamon może obniżać poziom glukozy we krwi aż 20-krotnie. Pół łyżeczki cynamonu dziennie znacznie obniżało poziom glukozy u 60 ochotników z cukrzycą typu II.

Doświadczenia na komórkach beta trzustki hodowanych in vitro wykazały, że barwniki zawarte w wiśniach – tzw. antocyjany – pobudzają je do wzrostu produkcji insuliny o 50 proc. W ten sposób mogą przyczyniać się do spadku stężenia glukozy we krwi. Te same barwniki występują również w czereśniach. Wiśnie są jednak dla cukrzyków lepsze, bo zawierają mniej cukrów – podkreślają naukowcy z Uniwersytetu Stanu Michigan.

Badania nad gryką, stosowaną m.in. do wyrobu kaszy gryczanej lub płatków, były z kolei prowadzone przez naukowców z kanadyjskiego Uniwersytetu Manitoba na szczurach z objawami cukrzycy. Okazało się, że ekstrakt z nasion tej rośliny obniżał poziom glukozy we krwi zwierząt od 12 do 19 proc.

Zródło : PAP

 

Warto jeść wiśnie

maj 6, 2007

Warto jeść wiśnie

Jedzenie wiśni poprawia stan naczyń krwionośnych. Owoce działają przeciwzapalnie, obniżają też ryzyko syndromu metabolicznego i chorób sercowo-naczyniowych.

O dobroczynnych właściwościach wiśni decydują zawarte w nich w dużych ilościach antyoksydanty – związki zapobiegające gromadzeniu szkodliwych wolnych rodników w komórkach.

Amerykańscy naukowcy odkryli, że związki te mogą przeciwdziałać chorobie cywilizacyjnej, jaką jest syndrom metaboliczny. Jest to zespół zaburzeń związanych między innymi z odpowiedzią organizmu na insulinę.

Osoby z syndromem metabolicznym mają nadwagę (tłuszcz gromadzi się w okolicach brzucha), wysoki poziom triglicerydów, niski poziom dobrego cholesterolu, wysokie ciśnienie i poziom cukru we krwi. Prowadzi to do zwiększenia ryzyka chorób serca, zawału i cukrzycy typu 2.

Według szacunków American Heart Association na syndrom metaboliczny cierpi około 50 milionów Amerykanów, - większość z nich nie zdaje sobie z tego sprawy.

Działanie bogatych w antyoksydanty wiśni naukowcy z uniwersytetu w Michigan testowali na szczurach. Karmili gryzonie proszkiem z gatunku wiśni wyjątkowo bogatego w antocyjany, związki nadające owocom ich głęboki kolor a jednocześnie mające dobroczynne działanie na nasz organizm.

Zwierzęta podzielono na 3 grupy, część z nich dostawała 1- procentową suplementację diety wiśniowym proszkiem, w diecie drugiej grupy szczurów wiśnie stanowiły 10 procent, a reszta zwierząt zamiast wiśni dostawała równowartość węglowodanów i kalorii w innej postaci.

Naukowcy wykazali po 90 dniach trwania eksperymentu, że wzbogacenie diety w wiśnie znacząco obniża poziom cholesterolu, triglicerydów, insuliny i glukozy we krwi. Wysokie poziomy tych związków są wskaźnikiem syndromu metabolicznego. Badacze wykazali również, że szczury karmione wiśniami miały mniej zniszczeń wywołanych stresem oksydacyjnym w komórkach oraz podwyższony poziom antyoksydantów we krwi i zdrowsze wątroby.

Jak podają autorzy badań, w przeliczeniu na ludzi szczury otrzymywały od 1 litra do około 1 kubka mrożonych lub suszonych wiśni.

Wyniki eksperymentu przedstawiono na tegorocznym spotkaniu Experimental Biology Meeting.

Zródło : PAP

Nerki - mały ważny filtr

Mimo małych rozmiarów (ok. 150g każda), nerki spełniają bardzo ważną funkcję w organizmie. Przede wszystkim są najważniejszym filtrem, do tego regulatorem odpowiedzialnym za utrzymanie stałego środowiska wewnętrznego organizmu. Odpowiadają, m.in. za utrzymywanie równowagi wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej, usuwanie produktów przemiany materii, regulują gospodarkę wapniowo-fosforanową i hormonalną. Leżą głęboko w jamie brzusznej, są częścią układu moczowego .

Podstawą ich budowy jest tzw. nefron.

W każdej ludzkiej nerce jest około 1,2 mln nefronów.

Reagują natychmiast

Mówiąc najprościej, nerki prawie natychmiast reagują na każdą zmianę ilości wody ogólnoustrojowej i zawartych w niej składników. To, co jest niepotrzebne lub w nadmiarze usuwają, a to co potrzebne lub czego jest za mało zatrzymują lub wchłaniają. Dzięki temu, przy prawidłowej pracy nerek, wszystkie narządy i tkanki mogą pracować w stałych najlepszych dla siebie warunkach i działać jak trzeba. Nerki są narządem miąższowym, bardzo wrażliwym na działanie wielu niekorzystnych czynników zapalnych i niezapalnych. Dlatego ich choroby są spowodowane i pierwotnymi chorobami nerek, i ich uszkodzeniem w wyniku innych chorób.

Kłębuszki i nie tylko

Te pierwsze choroby są kłębuszkowe lub śródmiąższowe. Choroby kłębuszków to przede wszystkim zapalenia ostre i przewlekłe. Najczęściej wywołują je infekcje bakteryjne oraz procesy autoimmunologiczne. Choroby śródmiąższowe (dawniej określane jako odmiedniczkowe) wywołane są przez infekcje albo toksyny. Do czynników uszkadzających należą również złogi (tzw. kamienie) wytrącające się w moczu i odkładające w miedniczce nerkowej, rzadziej w ścianie kanalików nerkowych.

Coraz częściej spotykamy wielotorbielowatość nerek. Jest to choroba polegająca na zastępowaniu miąższu nerkowego tworzącymi się torbielami (nie należy tej choroby mylić z nagminnie występującymi, nieszkodliwymi pojedynczymi torbielami nerek). Osobna grupa to nowotwory nerek i układu moczowego.

Przyczyna i ofiara

Wtórne uszkodzenie nerek występuje w wielu chorobach. Przede wszystkim przy cukrzycy (zwłaszcza typu 2), chorobach układowych np. toczeń, reumatologicznych. Nerki mogą być też przyczyną, ale i ofiarą nadciśnienia. Leczenie w tym wypadku polega przede wszystkim na leczeniu chorób wywołujących.

Trzymać poziom

Niezależnie od rodzaju choroby, podstawowym wskaźnikiem czynności nerek jest ich wydolność. Niestety, w niektórych chorobach część chorych, w innych wszyscy, przechodzą w stadium niewydolności nerek. Najczęściej określa się ją na podstawie poziomu kreatyniny w surowicy krwi. W niewydolności dochodzi do niedostatecznego oczyszczania krwi i usuwania wody, co prowadzi do wzrostu stężenia niepotrzebnych (produkty przemiany materii) lub wręcz szkodliwych (toksyny) składników krwi. Przestają działać również inne funkcje regulacyjne. Niewydolność nerek nie jest tylko chorobą nerek, ponieważ „zanieczyszczona” krew dociera do każdego narządu i tkanki zaburzając ich funkcjonowanie.

Lepsza ostra

Niewydolność nerek może być ostra lub przewlekła. Ostra ma zazwyczaj bardziej burzliwy przebieg, ale jest odwracalna, po odpowiednim, skutecznym leczeniu nerki działają jak należy. Z kolei przewlekła niewydolność jest procesem nieodwracalnym i co gorsza postępującym, prowadzi do nieuchronnej utraty przez nerkę wszystkich funkcji. Konieczne jest leczenie nerkozastępcze. Niestety, w przewlekłej niewydolności nerek, ze względu na zazwyczaj stopniowy postęp uszkodzenia nerek, przebieg choroby jest często bezobjawowy i chory zgłasza się do nefrologa już w bardzo zaawansowanym stadium. Dlatego tak ważne jest profilaktyczne oznaczanie kreatyniny. Jest to na szczęście badanie ogólnodostępne i tanie.

PChN

Warto je zrobić, bo ponad 500 milionów osób na świecie, czyli w przybliżeniu jedna na dziesięć, jest w pewnym stopniu dotknięta przewlekłą chorobą nerek (PChN). Około półtora miliona ludzi żyje tylko dzięki dializom, czekając na przeszczep nawet siedem lat i to tylko wtedy, gdy taki przeszczep jest w ogóle możliwy. Jako, że PChN zwiększa ryzyko wystąpienia niewydolności nerek, chorób układu krążenia i udaru mózgu, do roku 2015 schorzenie to może przyczynić się do przedwczesnej śmierci nawet 36 milionów ludzi. Lekarze, pacjenci, urzędnicy służby zdrowia i przedstawiciele firm farmaceutycznych jednoczą siły w walce na rzecz wczesnego wykrywania i leczenia PChN, choroby powszechnej i groźnej, ale przecież uleczalnej. Dlatego ustanowiono nawet Światowy Dzień Nerek (8 marca), również w Polsce zorganizowane były darmowe badania profilaktyczne. Stało się możliwe dzięki działaniom organizacji non-profit, takich jak Międzynarodowe Towarzystwo Nefrologiczne (ISN), Międzynarodowa Federacja Fundacji ds. Nerek (IFKF), Stowarzyszenie Nefrologia Polska, a także dzięki dotacjom partnerów, wśród których znalazły się takie korporacje jak Genzyme, Roche, Amgen, Shire i Wyeth.

Jak najwcześniej

Powodem wzrostu zachorowalności na PChN jest ścisły związek tej choroby z rozpowszechnieniem się cukrzycy, chorób układu krążenia i nadciśnienia tętniczego. Bardzo ważne jest, aby uświadomić sobie, że PChN zbiera śmiertelne żniwo wśród milionów ludzi na całym świecie. U większości osób cierpiących na PChN choroba ta nie jest diagnozowana w jej wczesnej fazie. Zwłaszcza w krajach rozwijających się. Wczesne wykrycie upośledzenia funkcji nerek ma zatem znaczenie podstawowe i pozwala na podjęcie właściwej terapii zanim dojdzie do uszkodzenia nerek lub obniżenia ich wydolności, co spowoduje kolejne powikłania.

Zródło : kobieta.wp.pl