Nadmierne pocenie to już nie problem
czerwiec 28, 2007
Nadmierne pocenie to już nie problem
Unikasz podawania ręki, nosisz luźne bluzki, żeby nikt nie zauważył, że tak bardzo się pocisz? Zamiast maskować problem, spróbuj go zlikwidować.
Wilgotna skóra w upał, podczas treningu czy gorączki to rzecz normalna i pożyteczna. Pot chłodzi zbyt rozgrzane ciało. Mechanizm jest prosty - wydzielana przez gruczoły potowe ciecz odbiera ciepło skórze, po czym wydobywa się na jej powierzchnię i paruje, oddając ciepło otoczeniu. Gdy jednak pojawia się także w innych sytuacjach, i to w dużej ilości, staje się nie lada kłopotem. Niełatwo się go pozbyć, jeżeli przyczyną jest np. genetyczna skłonność do nadmiernego pocenia, obfitość gruczłów potowych czy emocje. Spróbować jednak trzeba, wykorzystując sposoby dostępne dla każdego.
Odpowiedni kosmetyk
Potrzebujesz antyperspirantu przeznaczonego dla osób z nadmierną potliwością, np. Spiral SVR, Etiaxil, Antidral. Znajdziesz je w aptece. Trzeba uważnie przeczytać opis użycia danego produktu, bo nie każdy działa tak samo. Np. Etiaxil stosujesz przez 2-3 dni wieczorem, a potem 2-3 razy w tygodniu.
Kąpiele ziołowe
Warto je przygotować 2 razy w tygodniu, np. z mieszanki szałwii (100 g) kory wierzby (50 g) i rumianku (25 g). Zioła zalej 3-4 litrami wody i doprowadź do wrzenia. Pozostaw pod przykryciem na 15 minut, a potem przecedź do wanny z wodą o temp. 37°C. Zanurz się w kąpieli na 15-20 minut. Możesz też do wody wlać odwar z kory dębowej (3-5 łyżek ziół zalej 2 litrami wody i gotuj kwadrans).
Odzież z naturalnych włókien
Jest najlepsza, bo przewiewna. Unikaj tej wykonanej ze sztucznych włókien, bo nasila pocenie.
Herbatki kojące nerwy
Uspokajają i rozładowują stres, który nasila pocenie się. Możesz je przygotowywać np. z melisy, szyszek chmielu. Napięcie nerwowe złagodzą też dostępne bez recepty ziołowe leki uspokajające (np. Kalms, Melisana Klosterfrau).
Uprawianie sportu
Ćwiczenia fizyczne działają odprężająco i poprawiają nastrój, co wpływa korzystnie na system nerwowy kierujący pracą gruczołów potowych. Dopiero gdy takie sposoby nie przyniosą efektu, warto wybrać się do dermatologa. Może przepisać ci zasypki i płyny zawierające np. kwas borny, zaproponować jonoforezę, czyli zabieg, podczas którego do likwidacji nadpotliwości wykorzystuje się prąd stały. W sytuacjach trudnych przeprowadza się zabiegi operacyjne, np. sympatektomię, czyli przecięcie nerwów sterujących pracą gruczołów potowych.
Zdaniem specjalisty
EWA CHLEBUS, specjalista dermatolog, gabinet Nova Derm w Warszawie:
Zastrzyki z botoksu są coraz popularniejszą metodą walczenia z nadpotliwością, stosowaną w prywatnych gabinetach medycyny estetycznej. Toksynę botulinową (botoks) wstrzykuje się w 10-15 miejsc w okolicy gruczołów potowych. Preparat poraża nerwy, które pobudzają gruczoły do pracy. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym. Trwa ok. 30 minut. Ten sposób nie rozwiązuje problemu nadmiernego pocenia na stałe, a na 6-12 miesięcy i sporo kosztuje (1500-2500 zł). Alternatywą dla botoksu są leki doustne przepisane przez neurologa. Dają znakomite efekty, ale nie wszyscy je dobrze tolerują.
Źródło: Naj nr 26/2007
















