bodman_6


Omleciki biszkoptowe ze śmietaną

Składniki:

3 jajka , skórka z 1 cytryny
10 łyżek cukru
6 łyżek mąki
6 łyżek mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia

Na krem :

40 dag twarożku
2 łyżeczki żelatyny
2 torebki cukru waniliowego
3 plastry ananasa
40 dag śmietany kremówki
cukier puder

Sposób przygotowania :

Utrzyj żółtka z 6 łyżkami cukru i skórką cytrynową.
Ubij białka z pozostałym cukrem. Piane z białek połącz z masa żółtkową.
Dodaj obydwa rodzaje mąki i proszek do pieczenia. Całość dokładnie wymieszaj.

Blachę przykryj papierem pergaminowym. Narysuj na nim sześć kółek ( o śr. ok 12 cm) , wypełnij je ciastem . Piecz 10 minut w temp. 200 stopni. Każdy biszkopt zawiń na szklance , przykryj ściereczką.

Żelatynę rozpuść . Plastry ananasa drobno pokrój . Kremówkę ubij z cukrem waniliowym , połącz z żelatyną , twarożkiem i ananasem. Kremem wypełnij ciastka. Posyp cukrem pudrem.

Smacznego :)

Dwa oblicza cholesterolu

sierpień 13, 2007

bodman_5


Dwa oblicza cholesterolu

Kojarzy się z nadciśnieniem, miażdżycą, zawałem serca. Ale powoduje te zagrożenia tylko wtedy, gdy jest go za dużo.

 

 

Choć pewnie cię to zaskoczy, cholesterol nie jest twoim wrogiem. Organizm wręcz nie może się bez niego obyć - wchodzi bowiem w skład błon komórkowych, kwasów żółciowych, bierze udział w syntezie hormonów. By nigdy go nie zabrakło, jest produkowany przez wątrobę. Jeśli jednak dodatkowo jadasz produkty bogate w cholesterol, jego stężenie we krwi przekroczy normę. A to zagraża twojemu zdrowiu.

Dobry równoważy zły

Ważne jest nie tylko stężenie całkowitego cholesterolu, ale i jego dwóch frakcji: LDL i HDL. Ten pierwszy cholesterol, zwany złym, przenoszony jest wraz z krwią do komórek ciała. Pobierają one taką jego ilość, jakiej potrzebują do pracy (np. do produkcji hormonów), a reszta pozostaje w krwiobiegu i wbudowuje się w ściany tętnic. Zapobiega temu frakcja HDL. Usuwa ona zły cholesterol ze ścian tętnic i transportuje do wątroby, gdzie jest przetwarzany. Właśnie dlatego frakcję HDL nazywa się dobrym cholesterolem. Gdy jest go za mało, ryzyko miażdżycy rośnie.
Korekty w jadłospisie

  • Jeśli chcesz zapobiec odkładaniu się cholesterolu na ścianach tętnic, a tym samym zmniejszyć ryzyko zawału czy udaru mózgu, dbaj o to, żeby w twoim jadłospisie dominowały warzywa, owoce, tłuszcze roślinne, produkty zbożowe - one w ogóle nie zawierają cholesterolu. Poza tym wiele z nich obfituje w błonnik, który pochłania nadmiar tej substancji, nie pozwalając jej przedostać się do krwiobiegu.
  • Zwiększ spożycie tłustych ryb morskich, olejów roślinnych, wysokogatunkowych miękkich margaryn. Zawierają bowiem nienasycone kwasy tłuszczowe, które redukują poziom cholesterolu, zapobiegają tworzeniu się skrzepów i złogów na ścianach naczyń krwionośnych.
  • Ogranicz produkty pochodzenia zwierzęcego - mięso, tłuste mleko i jego przetwory oraz jaja zawierają sporo cholesterolu.
  • Jadaj potrawy gotowane i pieczone. Podczas długotrwałego smażenia powstają szkodliwe dla zdrowia kwasy trans (zawierają je też tłuszcze zwierzęce i twarde margaryny), podnoszące poziom całkowitego cholesterolu i obniżające HDL.

Jedz na zdrowie

Naturalnymi składnikami olejów roślinnych są sterole roślinne. Blokują wchłanianie zarówno cholesterolu pochodzącego z pożywienia, jak i tego, który jest syntetyzowany przez wątrobę. Badania dowodzą, że w ciągu 3 tygodni obniżają poziom LDL o 10-15%. Taka redukcja poziomu cholesterolu we krwi u 40-latków zmniejsza ryzyko wystąpienia zawałów o 50%. W sterole roślinne wzbogacane są niektóre margaryny z nieutwardzanych olejów roślinnych, np. Flora pro-activ. Smakuje jak masło, ale nie podwyższa poziomu cholesterolu, wręcz przeciwnie - obniża go.

Źródło: Naj nr 32-33/2007

 

bodman_6

 


Estrogen orężem w walce z bólem

Wyniki badań nad estrogenem zespołu naukowego w sztokholmskim Instytucie Karolińskim, otworzyły drogę do opracowania nowych i skutecznych środków przeciwbólowych. Medykamenty te będą w stanie wyeliminować nawet uporczywe, chroniczne bóle, np. kręgosłupa – zapowiedział kierujący badaniami prof. Jan-Ake Gustafsson.

O tych osiągnięciach naukowych doniosły wtorkowe szwedzkie media m.in. dziennik „Svenska Dagbladet”. Naukowcom z Instytutu Karolińskiego udało się dokładniej poznać zależności pomiędzy poziomem w organizmie ludzkim estrogenu (żeńskiego hormonu znajdującego się też i w organizmach męskich) a poziomem bólu oraz z tzw. progiem wrażliwości na ból, czyli momentem, w którym człowiek zaczyna ten ból odczuwać.

Wiadomo było już wcześniej, że wyższy poziom estrogenu wpływa pozytywnie na naszą wytrzymałość na ból. Im tego hormonu jest więcej ból staje się mniej dokuczliwy, czyli podwyższony zostaje próg wrażliwości. Tak dzieje się np. w organizmach kobiet w sytuacjach gdy z przyczyn naturalnych narasta ból, a więc m.in. przed i w czasie porodu.

W komórkach organizmu istnieją dwa rodzaje receptorów reagujących na estrogen: receptory ER-alfa i ER-beta (te ostanie odkryte przed 10 laty też przez Szwedów). Im więcej jest estrogenu tym skuteczniej mogą działać receptory ER-beta, podwyżając poziom wrażliwości na ból, czyli zmniejszając jego dokuczliwość.

Właśnie dokładniejsze rozpoznanie tego skomplikowanego mechanizmu pozwoli na stworzenie nowych środków przeciwbólowych. Jak powiedział prof. Jan-Ake Gustafsson będą one skierowane np. na aktywizowanie działania jedynie receptorów typu ER-beta.

Nad takimi medykamentami pracuje już przemysł farmaceutyczny otrzymujący od szwedzkich naukowców informacje o postępie i wynikach ich badań. Dzięki temu nowe lekarstwa mogą się pojawić stosunkowo szybko bo – według Gustafssona – nawet już w ciągu 5 lat.

Zródło : PAP

 

Odżywianie komórkowe

sierpień 11, 2007

bodman_7

 

Odżywianie komórkowe

autorem artykułu jest Małgorzata Duda

Większość z nas, myśląc o zasadach zdrowego odżywiania, przypomina sobie zazwyczaj wytyczne stworzone przez instytucje służby zdrowia, mówiące, że powinniśmy unikać w naszej diecie nadmiernych ilości składników, które mogą powodować nadwagę i stanowią zagrożenie dla układu krążenia prowadząc do zawału serca lub udaru mózgu. Większość tych wskazówek zaczyna się od “nie”. Nie jeść za dużo czerwonego mięsa. Ograniczyć ilość tłuszczów. Nie spożywać dużych ilości cukru, soli itd.. Pomimo tego, że to bardzo dobre rady, często słychać pytania, co w takim razie powinniśmy jeść i w jaki sposób możemy mieć pewność, że mamy pod dostatkiem podstawowych substancji odżywczych takich jak witaminy, składniki mineralne, proteiny i pierwiastki śladowe.

Jednym z niepokojących faktów, które zaczęliśmy sobie uświadamiać, jest to, że identyczne nawyki żywieniowe, które prowadzą do nadmiaru tłuszczu i cholesterolu w naszej diecie, powodują również niedobór niezbędnych substancji odżywczych, które codziennie są potrzebne naszym komórkom do utrzymania zdrowia i witalności organizmu oraz do umożliwiania wzrostu i regeneracji komórek jak również do utrzymania możliwie najlepszego funkcjonowania narządów. Smutną prawdą jest, że dla większości osób przeciętna dieta jest trochę jakby podwójnym zagrożeniem dla zdrowia, ponieważ zawiera nadmiar szkodliwych substancji, które mogą prowadzić do powstawania chorób. Równocześnie nasze ciało cierpi z powodu niedoboru pozostałych substancji mikroodżywczych, które potrzebne są do utrzymania zdrowia i witalności.

Odżywianie komórkowe jest programem, który skomponowany został tak, aby komórki ludzkiego organizmu były w pełni odżywione, co umożliwia im wzrost, regenerację i maksymalnie efektywne funkcjonowanie. W rezultacie czujemy się i wyglądamy lepiej a nasz organizm jest zdolny bardziej skutecznie bronić się przeciw chorobom. Możemy również kontrolować wagę ciała, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Dostarczenie wartościowych substancji odżywczych nie sprowadza się jednak tylko do ograniczenia nadmiaru szkodliwych substancji w przeciętnej diecie. Sprawa jest bardziej skomplikowana - nie wystarcza nawet dodanie kilku witamin, zdrowej żywności, soków itd..

Odżywianie komórkowe zaczyna się od stosowania kompleksowego programu, obejmującego wszystkie podstawowe składniki mikroodżywcze, spożywania wyważonych pokarmów oraz unikania nadmiaru substancji, o których wiadomo, że mogą szkodzić. Równocześnie wykorzystuje ono bogactwo informacji z dziedziny botaniki o odżywczych składnikach roślin.

Jeżeli chodzi o odżywianie komórkowe, trzeba pamiętać, że ten wyjątkowy program stanowi dobry początek, ale naprawdę tylko początek. Samo tylko dobre odżywianie nie przyniesie dużych zmian, jeżeli organizm nie jest zdolny w pełni strawić i, co jeszcze ważniejsze, przyswoić wszystkich substancji odżywczych.

Większość spożywanych substancji odżywczych wchłaniana jest przez organizm za pośrednictwem kosmków w jelicie cienkim - chodzi o drobne wyrostki, których zadaniem jest absorbowanie substancji odżywczych. Większość z nas uważa za oczywiste, że nasz organizm przyswaja wszystko w pełni i efektywnie. Niestety na wchłanianie substancji odżywczych przez nasz organizm negatywnie wpływają złe nawyki żywieniowe, nieustanne diety i stres, który tak często towarzyszy współczesnemu człowiekowi.

Wielu z nas odżywia się właściwie - pomimo tego jednak nie wykorzystujemy w pełni wartości odżywczej pokarmu. Jednym z najważniejszych efektów programu odżywiania komórkowego jest pewność, że nasz organizm przyswaja w największym możliwym stopniu wartościowe składniki spożywanej żywności.
W ten sposób można przeciwdziałać skutkom niektórych szkodliwych zjawisk, takich jak złe nawyki żywieniowe, stres, a nawet drobne choroby, przez co zostanie zapoczątkowany proces regeneracji i stymulacji komórek przez właściwe odżywianie. Odżywianie komórkowe jednak nie ogranicza się tylko do tego. Ważnym składnikiem programu odżywiania komórkowego jest grupa substancji mikroodżywczych i ziół, które działają energetyzująco na komórki organizmu, przez co ich funkcjonowanie staje się bardziej efektywne, co poprawia stan zdrowia i witalność organizmu. Proces ten jest skutkiem działania ekskluzywnej i wyważonej formuły, która zawarta jest w programie odżywiania komórkowego Herbalife. W efekcie czuć tę różnicę!

Program odżywiania komórkowego Herbalife jest czymś nowym, ponieważ posuwa się dalej, niż zwykłe zalecenia dotyczące odżywiania mówiące jakich pokarmów unikać itd.. Dostarcza organizmowi najlepsze z możliwych ziół i składników mikroodżywczych w formie, która jest łatwa i przyjemna w stosowaniu. Odżywianie komórkowe Herbalife skomponowane zostało tak, aby organizm był w stanie przyswoić wszystkie substancje odżywcze, które mogą zostać efektywnie i zupełnie wykorzystane przez komórki. Naturalnym efektem tego procesu jest lepsze odżywienie komórek. Jak się to przejawia? Ogólnym podwyższeniem poziomu energii, witalności i aktywności. Przy tym ma się pewność, że stosowany program pomoże nam lepiej bronić się przed chorobami i walczyć z nimi.

W przypadku większości osób, które odżywiają się w przeciętny sposób, rezultaty są rzeczywiście dramatyczne. Naprawdę można poczuć i zobaczyć różnicę. Zdrowie osiąga nową jakość a witalność wzrasta. Samopoczucie ulega poprawie i chce się żyć. Rezultaty te są niezwykle motywujące, a kontynuacja programu ułatwia nam kontrolę nad wagą naszego ciała.

Trudno omówić wszystkie aspekty odżywiania i biochemii w kilku akapitach. Z drugiej strony o wiele prościej jest spróbować odżywiania komórkowego i poczuć różnicę.
Nasza rada jest taka. Jeżeli szukają Państwo takiego programu odżywiania, który przyniesie różnicę w samopoczuciu, jesteśmy przekonani, że właśnie go Państwo znaleźli w postaci odżywiania komórkowego Herbalife.

Warto spróbować.


Małgorzata Duda
niezależny dystrybutor herbalife
http://www.idealnafigura.com/4all
http://www.EkoZysk.com
tel: 506065256
skype :luckystar32

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

bodman_5

 

Wellness – nowy ,zdrowy styl życia !

autorem artykułu jest Małgorzata Duda

Prewencja chorób cywilizacyjnych – co to takiego?
Bardzo wiele osób sądzi, że jeżeli obecnie nie leżą w szpitalu lub nie biorą wolnego dnia z powodu choroby, to wszystko jest w porządku.

A jednak wg statystyk :

53% - cierpi na nadwagę i otyłość
52,5% - na dyslipidemie
29-30% - na nadciśnienie
20% - na zespół metaboliczny
10% - dzieci poniżej 12 lat ma miażdżyce
…. rocznie na zawał umiera 250 tys. Ludzi
…co 5 minut ,ktoś umiera lub zostaje kaleką z powodu udaru mózgu
… 10 mln ludzi choruje na nadciśnienie tętnicze ,a wie o tym tylko 50%z nich
…w Polsce panuje epidemia cukrzycy i alergii
…co roku wykonuje się kilka tysięcy amputacji kończyn z powodu miażdżycy
…tysiące osób traci wzrok
….etc…etc

Co to oznacza?

Aż 70% powszechnych schorzeń ma związek z nieprawidłowym odżywianiem – czyli dietą i wagą.
Codzienna dawka minerałów i składników odżywczych jest niezmiernie ważna dla dobrego stanu zdrowia i witalności.
W idealnym świecie ,wszystkich niezbędnych składników odżywczych dostarczyłoby nam codzienne pożywienie. Jednak w dzisiejszych czasach ,właściwe odżywianie nie zawsze jest możliwe .
Nieprawidłowe nawyki żywieniowe, takie jak zbytnie objadanie się ,opuszczanie posiłków i stosowanie niewłaściwych diet. Stres, lekarstwa, palenie papierosów, alkohol, używki,brak ruchu – wszystko to prowadzi do słabszego przyswajania składników odżywczych przez organizm, a następnie do jego mniejszej lub większej dysfunkcji. Efektem tego jest to, iż w naszym kraju rocznie wydajemy około 11 mld zł w naszych aptekach. W tym, ponad 2 mld zł na leki- na recepty. Prawie każdy dorosły Polak (92%) zażywa leki przeciwbólowe! Często nie tylko bez konsultacji ze specjalistą ,ale wręcz bez opamiętania.
Dzieci są karmione rakotwórczymi produktami. Nowotworami ,cukrzycą ,zawałem serca, a w najlepszym wypadku próchnicą zębów grozi spożywanie produktów przeznaczonych dla dzieci. Zawierają one nadmierne ilości cukru bądź soli –ostrzega brytyjska organizacja konsumencka Cconsumers Association. Lawinowy wzrost spożycia produktów typu Fast food prowadzi do niedoboru witamin –szczególnie B2,B2,B6,PP i C - alarmują polscy dietetycy.
Z raportu opracowanego przez Instytut Matki i Dziecka, Instytut Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka oraz Instytut żywności i Żywienia wynika ,że prawie 80% dzieci pomiędzy 1 a 3 rokiem życia jest źle żywionych ,głównie z powodu mało urozmaiconej diety!
W odpowiedzi na tę sytuację wkracza ,już też i do Polski, megaświatowy trend „WELLNESS”.Powstał on w wyniku wzrastającej świadomości ludzi, że o stan dobrego zdrowia i samopoczucia należy zadbać samemu. Myślenie ,że o nasze zdrowie zatroszczy się medycyna ,nie sprawdziło się!
Jest to trend ,który ogarnia miliony ludzi zaczynających rozumieć ,że ….brak energii w wieku 30 lat wcale nie jest normalny,że…nie trzeba chorować na serce w wieku lat 40,że…nadwaga, pomimo powszechności ,wcale nie jest normalna, że..…że w wieku 60 lat wcale nie trzeba chodzić z apteczkę leków, że….że w wieku 70 lat wcale nie trzeba być niedołężnym!
Wellness to zdrowy tryb życia z zachowaniem dobrego stanu zdrowia i samopoczucia oraz wyglądu.
Osiągnięciu tego służą przede wszystkim :
-inteligentne(zdrowe) odżywianie
-suplementy
-aktywność fizyczna
-szeroko rozumiana profilaktyka zdrowotna

W dobie chorób cywilizacyjnych wynikających z masowo przetwarzanej żywności oraz mniej aktywnego stylu życia człowiek staje przed alternatywą : czy przeżyję ostatnie swoje 40 lat w stanie chorobowym ,płacąc za usługi medyczne i leki? Czy raczej będę wcześniej płacił na rynku wellness, aby te ostatnie 40 lat przeżyć w dobrym zdrowiu i kondycji ?

Każdy z nas udziela sobie samemu prawidłowej odpowiedzi.


Małgorzata Duda
Niezależny dystrybutor herbalife
http://www.mojafigura.com/4all
http://www.EkoZysk.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Szyja wpływa na ciśnienie

sierpień 9, 2007

bodman_6


Szyja wpływa na ciśnienie

Mięśnie szyi mają wpływ na ciśnienie tętnicze krwi, pracę serca i oddychanie, a dotyczące szyi zabiegi lecznicze mogą z kolei obniżać ciśnienie – informuje „Journal of Neuroscience”.

 

Kręgarze dawno już zauważyli, że „przełamując” obolałe i sztywne mięśnie szyi można u niektórych pacjentów obniżyć ciśnienie krwi. Nie było jednak wiadomo, dlaczego tak się dzieje.

Zespół prof. Jima Deucharsa z University of Leeds, w skład którego weszli też naukowcy z Japonii i Węgier, badał połączenia nerwowe pomiędzy szyją a jądrem pasma samotnego – częścią mózgu odpowiedzialną za czynności nieświadome – takie jak bicie serca czy oddychanie.

Dzięki takim połączeniom nasz organizm może na przykład dopasować działanie serca do ruchów ciała – jak przy wstawaniu z łóżka. Jeśli przekazywanie sygnałów zawodzi, mogą się pojawiać problemy z ciśnieniem czy zachowaniem równowagi.

Wpływ połączeń mięśni szyi z mózgiem, wywierany na ciśnienie krwi, mógłby tłumaczyć zarówno lecznicze działanie fizjoterapii, jak i to, że niektóre osoby po urazie odgięciowym szyi (jak przy zderzeniach samochodów) zaczynają mieć kłopoty z ciśnieniem tętniczym.

Zródło : PAP

 

Wzrok do korekty

sierpień 8, 2007

bodman_7


Wzrok do korekty


Chociaż laserowe zabiegi oczu nie są już dziś nowością, nadal rzadko z nich korzystamy. Tymczasem, to często jedyny sposób, by znów dobrze widzieć.

 


 

Dzięki precyzyjnym urządzeniom stosowanym w mikrochirurgii oka można nie tylko skorygować niemal każdą wadę, ale też przywracać wzrok, nawet gdy jego pogorszenie było skutkiem poważnego schorzenia. Specjaliści coraz skuteczniej radzą sobie z jaskrą, zaćmą, uszkodzeniami siatkówki. Stosowane metody, jeszcze do niedawna uważane za nowatorskie, dziś są już powszechnie dostępne. Ostateczną decyzję, co do wyboru sposobu leczenia, podejmuje okulista. Nie zawsze bowiem to, co jest najskuteczniejsze, czy uznawane za w pełni bezpieczne, bywa wskazane dla wszystkich. Nie bez znaczenia pozostaje też cena. Choć operacje okulistyczne są wykonywane bezpłatnie w ramach NFZ, z reguły w państwowym szpitalu trzeba czekać wiele miesięcy na wyznaczenie terminu. A w schorzeniach wzroku przeważnie liczy się czas. Dlatego często lepiej zdecydować się na przeprowadzenie takiego zabiegu w prywatnej klinice. To jednak, niestety, dość kosztowne rozwiązanie: płacąc z własnej kieszeni musimy wydać niebagatelną kwotę kilku tysięcy złotych.

GORZEJ WIDZIMY Z DALEKA LUB Z BLISKA

Krótko- i dalekowidzom (także astygmatykom) wzrok wyostrzają zabiegi z użyciem lasera. Podczas nich przywraca się odpowiedni kształt rogówce (pokrywa oko od zewnątrz, jak szkiełko zegarek). Za pomocą wiązki światła laserowego rogówkę spłaszcza się (w przypadku krótkowzroczności), uwypukla (przy dalekowzroczności), bądź odpowiednio modeluje (w astygmatyzmie). Operacje wykonuje się u pacjentów po 20. roku życia; górną granicą jest 60 lat. O metodzie zabiegu decyduje okulista.

  • LASIK - Likwiduje nawet duże wady (do 6 dioptri u dalekowidzów i astygmatyków, do 10 dioptrii u krótkowidzów). Podczas jednego zabiegu można zoperować dwoje oczu. Pod powieki podaje się krople znieczulające, operacja jest więc bezbolesna. Najpierw lekarz nacina, a potem odchyla fragment rogówki. Potem modeluje laserem jej położone głębiej warstwy. Po zmianie ich kształtu przykrywa je odchylonym wcześniej płatkiem. Trwa to tylko kilkanaście minut i od razu po zabiegu pacjent może wrócić do domu. Nie jest konieczny nawet opatrunek. Ostre widzenie pojawia się po dobie lub dwóch od operacji. Przez dwa tygodnie stosuje się przepisane krople do oczu z antybiotykiem oraz środki łagodzące podrażnienia i nawilżające rogówkę. Za korekcję jednego oka płaci się ok. 2300 złotych.

 

  • LASEK - Koryguje krótkowzroczność do 8 dioptrii, a do 6 nadwzroczność i astygmatyzm. Zaleca się go, gdy rogówka jest wyjątkowo cienka. Po znieczuleniu oka, lekarz zdejmuje z niej tylko jedną warstwę nabłonka. Potem laserem odpowiednio kształtuje rogówkę i ponownie przykrywa ją zdjętym wcześniej fragmentem. Zabieg trwa ok. pół godziny. Ponieważ oko goi się dłużej przez kilka dni trzeba nosić specjalne soczewki kontaktowe (są rodzajem opatrunku) i zakraplać antybiotyki oraz leki przeciwzapalne. Co najmniej tydzień po operacji, zanim nie powróci ostre widzenie, pacjent musi pozostać w domu. Z tego powodu w czasie jednego zabiegu raczej nie operuje się obu oczu. Cena korekty jednego oka - ok. 2000 złotych.
  • NOWOŚĆ! EPI-LASIK - Łączy w sobie obie metody. To idealne rozwiązanie, gdy rogówka jest bardzo cienka. Z jej powierzchni zdejmuje się wyłącznie nabłonek (tak jak przy Laseku), ale do tego wykorzystuje się mikronarzędzia podobne jak w metodzie Lasik. Ryzyko powikłań jest mniejsze, a czas gojenia krótszy niż przy Laseku. Operacja jednego oka kosztuje ok. 2800 złotych.
  • WAŻNE INFORMACJE
    Aby nie wystąpiły komplikacje po zabiegu (bez względu na jego rodzaj), co najmniej przez dwa tygodnie nie wolno kąpać w gorącej wodzie ani malować oczu. Przez trzy miesiące niewskazany jest nadmierny wysiłek fizyczny, przebywanie na słońcu i w zadymionych miejscach.

    MAMY KŁOPOTY Z WIDZENIEM Z POWODU CUKRZYCY

    Zwykle przyczyną bywa retinopatia - to powikłanie, kiedy cukrzyca nie jest właściwie leczona i we krwi utrzymuje się zbyt wysoki poziom glukozy. Uszkadzane są wtedy drobne naczynia krwionośne, także te znajdujące się w oku. W ich miejsce pojawiają się zaś nowe, nieprawidłowo zbudowane. Ponieważ łatwo pękają, powodują mikrowylewy do ciałka szklistego (to przezroczysta, galaretowata substancja wewnątrz gałki). Wtedy staje się ono mętne, więc nie przepuszcza światła. W efekcie każda czynność - nie tylko czytanie, ale i makijaż - przestaje być możliwa, bo obraz jest niewyraźny, zamazany. Aby zapobiec pękaniu naczyń, a w konsekwencji utracie wzroku, te przeciekające zamyka się laserem.

    • FOTOKOAGULACJA - Zabieg można wykonać u niemal każdego, bez względu na wiek. Lekarz, po uprzednim znieczuleniu oka kroplami, nakłada na nie specjalną soczewkę. Dzięki niej widać dokładnie miejsca zmienione chorobowo. To właśnie znajdujące się tam naczynia są następnie wypalane laserem. Przez kilka godzin po zabiegu mogą występować problemy z widzeniem. Niekiedy nieostre widzenie może utrzymywać się nawet przez dwa tygodnie. Potem wszystko powinno wrócić do normy. Cena zabiegu zależy od liczby “przypaleń” - przy kilkudziesięciu trzeba zapłacić ok. 250 złotych.

    WAŻNE INFORMACJE

    Fotokoagulacja jest jedną z bezpieczniejszych metod; powikłania zdarzają się rzadko. U wielu osób zabiegi trzeba powtarzać, by usunąć powstające co jakiś czas nieprawidłowe naczynia. Do wczesnego wykrycia zmian konieczne są częste badania kontrolne. Na pierwsze należy zgłosić się już po miesiącu od operacji. potem - jeśli wzrok nie będzie się pogarszał - wystarczą wizyty co pół roku.
    OKO STAŁO SIĘ ZBYT SUCHE

    Często po wielu godzinach spędzonych przed komputerem oczy są zmęczone, podrażnione, pieką i na światło reagują bólem. Jeśli takie dolegliwości nie mijają albo wręcz nasilają się nocą podczas snu, możemy podejrzewać tzw. zespół suchego oka. Jedną z metod leczenie jest zamknięcie na jakiś czas (najczęściej trzy miesiące) kanałów łzowych. W czasie zabiegu lekarz umieszcza w nich specjalne mikrokoreczki. Wtedy gałka oczna jest lepiej nawilżona. Zabieg wykonywany na jednym oku kosztuje ok. 40 złotych.

    WSZYTSTKO, NA CO PATRZYMY WYDAJE SIĘ OSNUTE MGŁĄ

    Zamglone, czasem podwójne widzenie i stale pogarszający się wzrok to symptomy zaćmy (katarakty). Cierpią na nią nie tylko osoby starsze, ale i te w średnim wieku. Kłopoty ze wzrokiem zaczynają się, kiedy soczewka z przezroczystej staje się mętna i nie przepuszcza światła do położonej wewnątrz oka siatkówki. Wtedy, by przywrócić ostrość widzenia, usuwa się uszkodzoną soczewkę i zastępuje nową - sztuczną.

    • FAKOEMULSYFIKACJA Jest prawdziwą mikrooperacją oka, przeprowadzaną w znieczuleniu (rodzaj ustala anestezjolog). W czasie zabiegu lekarz nacina rogówkę a następnie wprowadza do wnętrza oka mikrourządzenie przypominające długopis z cienką igłą na końcu. Gdy wysyłane przez nie ultradźwięki (lub strumień wody) rozbiją na emulsję zmętniałą soczewkę, może ją odessać. Potem na jej miejsce wsuwa się sztuczny implant. Zabieg trwa nie dłużej niż 60 minut. Przez dwie pierwsze doby oko należy osłaniać opatrunkiem, a przez kilkanaście dni nie wolno się schylać, dźwigać, czy pracować fizycznie. Zabieg fakoemulsyfikacji jednego oka (wraz z dodatkowym badaniem) kosztuje ok. 3500 złotych.

    NOWOŚĆ! FAKOEMULSYFIKACJA SKRĘTNA Wykonywana jest za pomocą głowicy, która krusząc soczewkę, równocześnie porusza się w różnych kierunkach. Ponieważ pozwala to na precyzyjne i szybkie wykonywanie zabiegu. Taka metodą można operować nawet zaawansowaną zaćmę (kiedy soczewka jest nie tylko mętna, ale i wyjątkowo twarda), co nie jest możliwe przy tradycyjnie fakoemulsyfikacji. Koszt operacji jednego oka to ok. 3800 złotych.
    Joanna Zagdańska
    Źródło: Claudia nr 8/2007

     

    bodman_6


    Wiatraczki z budyniem i jagodami

    Składniki:

    opakowanie (2 płaty) mrożonego ciasta francuskiego
    440 ml i 6 łyżek mleka
    torebka budyniu waniliowego
    1 żółtko
    łyżka kwaśnej śmietany
    słoik konfitury z jagód
    2 - 3 łyżki mąki do posypania blatu

    Sposób przygotowania :

    Rozmroź ciasto . Wymieszaj budyń z 6 łyżkami mleka.
    Resztę mleka zagotuj. Wlej budyń , gotuj minutę mieszając.

    Płaty ciasta rozwałkuj na posypanym mąka blacie . Pokrój na kwadraty o boku 15 cm . Z połowy kwadratów przygotuj wiatraczki :

    boki ponacinaj na głębokość ok 4 cm (nie rozcinaj do końca !) , zawiń do środka , formując wiatraczki . Z pozostałych kwadratów przygotuj koperty , rogi ciasta zawiń do środka.

    Zółtko wymieszaj ze śmietana , posmaruj ciastka . Środki wypełnij budyniem.
    Piecz 10 minut w temperaturze 200 stopni. Wystudź i udekoruj konfiturą.

    Smacznego :)

    Słodka dieta przyczyną AMD

    sierpień 7, 2007

    bodman_5

    Słodka dieta przyczyną AMD

    Dieta bogata w węglowodany, które szybko podnoszą poziom glukozy we krwi, jak np. skrobia czy cukier ze słodyczy, ma związek z wyższym ryzykiem poważnej choroby oczu grożącej ślepotą – tzw. starczego zwyrodnienia plamki żółtej (AMD).

     

     

    Starcze zwyrodnienie plamki żółtej (AMD) jest najczęstszą przyczyną nieodwracalnej utraty wzroku u osób w podeszłym wieku. Choroba powoduje degenerację plamki żółtej, tj. centralnej części siatkówki odpowiedzialnej za ostre widzenie. Pacjenci z AMD w zasadzie nie tracą wzroku całkowicie, ale pogarsza się on tak, że nie mogą wykonać samodzielnie wielu zwykłych czynności, jak czytanie, oglądanie TV, czy prowadzenie samochodu, nie rozpoznają też twarzy mijanych osób.

    Wśród przyczyn rozwoju AMD wymienia się geny, ale również czynniki związane ze stylem życia, takie jak palenie papierosów czy dieta. Naukowcy podejrzewają, że spożywanie tych samych produktów, które podnoszą ryzyko zachorowania na cukrzycę i choroby układu krążenia, może również zwiększać prawdopodobieństwo AMD. Zalicza się tu m.in. węglowodany, które po spożyciu szybko podnoszą poziom glukozy we krwi, jak cukier (sacharoza) czy skrobia. Są to pokarmy o tzw. wysokim indeksie glikemicznym.

    Aby sprawdzić tę hipotezę naukowcy z Uniwersytetu Tufts w Bostonie przeprowadzili badania w grupie 4099 osób w wieku od 55 do 80 lat. Żaden z pacjentów nie cierpiał na cukrzycę. Wszyscy przeszli badania oczu.

    Okazało się, że zaawansowaną postać AMD stwierdzano o 49 proc. częściej u osób, które spożywały dużo węglowodanów szybko podnoszących poziom glukozy we krwi, w porównaniu z osobami, które jadły więcej pokarmów o niskim indeksie glikemicznym, jak przetwory z pełnego ziarna zbóż, niektóre owoce, mleko i jogurt, rośliny strączkowe.

    Jak obliczyli naukowcy, dzięki stosowaniu diety o niskim indeksie glikemicznym można by uniknąć aż 20 proc. przypadków AMD.

    Wyniki z pracy naukowców amerykańskich publikuje pismo „American Journal of Clinical Nutrition”.

    Zródło : PAP

     

    bodman_6

     

    Utrata troski o człowieka - nowe wyzwanie.


    autor: Teresa Maria Zalewska


    Czy istnieją jakieś metody zapobiegające “zespołowi wypalenia”, z których można byłoby korzystać na co dzień?

     

    Tuż przed Bożym Narodzeniem pewna kobieta przyszła do prawniczki zatrudnionej w opiece społecznej, prosząc o pomoc. Podczas omawiania swych problemów uskarżała się ona na to, iż jest tak uboga, że nie będzie mogła dać swym dzieciom żadnych prezentów świątecznych. Można było oczekiwać, że prawniczka, która była młodą matką, będzie współczuć losowi tej kobiety. Zamiast tego zaczęła ona w pewnym momencie wymyślać tej kobiecie, wykrzykując: “Więc idź, obrabuj kogoś, jeśli chcesz mieć prezenty dla swych dzieciaków! I nie wracaj do mnie, dopóki nie zostaniesz złapana i nie będziesz potrzebować obrony w sądzie”!

    Później myśląc o tym incydencie, prawniczka uświadomiła sobie, że “wypaliła się”.

    Christina Maslach University of California, Berkeley

    Czy nasza powszednia rzeczywistość nie obfituje w podobne wydarzenia?

    Choć opisana sytuacja jest mi znana z obserwacji, o jej realnym dramacie przekonują nas trudne doświadczenia z własnego życia.

    Przed kilkoma laty mój wówczas 15-letni syn doznał poważnego urazu brzucha, który po terapii szpitalnej zakończył długim zwolnieniem z zajęć szkolnych. Ze względu na poważne braki w realizacji programu szkolnego, koniecznością się stało umożliwienie dziecku nauczania w warunkach domowych.

    I tu zaczęła się prawdziwa karuzela.

    Oczekiwanie na wizyty w oficjalnych placówkach leczniczych, a następnie w Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej trwały około 2 miesiące, a ze względu na obwarowania postawione przez szefową Poradni (psychologa z wykształcenia) zanosiło się na bliżej nieokreślone wydłużenie czasu rozpatrywania wniosku. Zmniejszało to szanse na uzyskanie promocji do następnej klasy. Brak zrozumienia dla realnych potrzeb dziecka, odrobiny empatycznego zainteresowania optymalnym rozwiązaniem problemu dominował nad całością tej dramatycznej również wówczas ze względów osobistych dla mnie walki.

    Na szczęście dla nas dotarłam do Poradni bardziej przyjaźnie nastawionej do dzieci, a władze gminy pozytywnie i dość szybko rozpatrzyły wniosek. Wysiłek dziecka i grupy nauczycieli zakończył się promocją do następnej klasy.

    Brak wyobraźni, bezduszność, czy „zespół wypalenia” u rejonowego decydenta?

    Jak zwał to, tak zwał, ale z dobrem młodego człowieka, wybory ludzi decydujących o jego dalszym nauczaniu, nazywających siebie psychologami, w moim przekonaniu, nie miały nic wspólnego.

    Myślę, że wielu ludzi wykonujących podobne prace i jednocześnie dotkniętych tym problemem, zupełnie nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, które wynikają nie tylko dla nich osobiście, ale również dla ich potencjalnych „podopiecznych”.

    Z psychologii wiadomym jest, że ciągle powtarzające się „negatywne pobudzenie emocjonalne” może działać niezwykle destrukcyjnie i po pewnym czasie odbierać zdolność do wykonywania określonych zawodów. Istnieje wiele technik emocjonalnego dystansowania chroniących przed silnie odczuwanymi emocjami. Należą do nich semantyka dystansowania się, intelektualizacja, izolowanie sytuacji czy wycofywanie się.

    Jednakże w bardzo wielu przypadkach techniki te zawodzą i dochodzi do „zespołu wypalenia”.

    Jakie grupy zawodowe są najbardziej narażone na to zjawisko?

    Według badań prowadzonych przez zespół Christiny Maslach w USA do najbardziej narażonych należą:

    ˇ pielęgniarki psychiatryczne
    ˇ pracownicy opieki nad dziećmi,
    ˇ pracownicy opieki społecznej
    ˇ prawnicy udzielający porad ubogim
    ˇ psychologowie kliniczni
    ˇ lekarze
    ˇ i personel więzienny.

    Kiedy wypalenie się jest bardziej prawdopodobne?

    Według prowadzonych przez Christinę badań wynika, iż decyduje o tym tylko umiejętność poszczególnych osób radzenia sobie ze stresem w pracy.

    Czy istnieją jakieś metody zapobiegające “zespołowi wypalenia”, z których można byłoby korzystać na co dzień?

    Z moich własnych doświadczeń, a także z obserwacji uczestników zajęć warsztatowych prowadzonych przez moją firmę Centrum OBK “Vega”, mogę polecić wiele form arteterapii, dzięki którym można osiągnąć stan wewnętrznego spokoju zapewniający poszukiwany poprzez wielu badaczy zjawiska dystans do otaczającej rzeczywistości.

    Ten stan “wewnętrznej ciszy”, o którym piszę, nie pozbawia człowieka wrażliwości na problemy potrzebujących, ale umożliwia ludziom pracującym w szczególnych warunkach podejmować decyzje umożliwiające pacjentom, czy klientom, dokonać bardziej właściwych wyborów dla siebie samych.

    Nie obwiniajmy siebie za to, że jesteśmy „źli”, czy „brutalni”, jeśli podobny problem („zespół wypalenia”) stanie się częścią naszej kreacji.

    Spróbujmy raczej „zainwestować w siebie” i zmienić optykę widzenia rzeczywistości dzięki realnym i znanym od tysiącleci metodom.

    Pozdrawiam
    Teresa Maria Zalewska

    ———-

    Teresa Maria Zalewska, absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz specjalista chorób zakaźnych. Trudne wyzwania życiowe (ciężkie choroby najbliższych członków rodziny) zmobilizowały ją do penetrowania pokrewnych sztuce leczenia dziedzin życia - psychologii, filozofii, naturalnych metod uzdrawiania stanowiących spuściznę mądrości starożytnych. Wiedza, którą zdobyła, stała się podstawą do opracowania sposobów wspierania chorego organizmu w jego podróży do zdrowia.

    http://www.obk.com.pl

    ———-

    Ten artykuł pochodzi z serwisu Artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!

     

    bodman_10


    Szaszłyki drobiowe z ananasem

    Składniki:

    2 puszki ananasa w plastrach
    8 czerwonych papryczek chilli
    8 gałązek mięty
    40 dag jogurtu
    sól , biały pieprz
    60 dag piersi z kurczaka
    4 łyżki oliwy z oliwek

    Sposób przygotowania :

    Plastry ananasa osączyć . Cztery papryczki chilli oczyść i drobno pokrój.
    Listki mięty posiekaj. Cztery plastry ananasa przekrój na pół , resztę owoców pokrój drobno w kostkę. . Mięso umyj , osusz , pokrój w paski.

    Przygotuj sos :

    Wymieszaj jogurt z posiekanymi papryczkami chilli i kostkami ananasa.
    przypraw sola i pieprzem.

    Paski mięsa nadziej na szpilki do szaszłyków. Smaż 4 minuty ze wszystkich stron na rozgrzanej oliwie. Przypraw do smaku sola i pieprzem

    Na talerzach ułóż półplasterki ananasa , szaszłyki i pozostałe papryczki chilli.
    Sos przełożyć do sosjerki i podawać osobno.

    Smacznego :)

    Młodość na talerzu

    sierpień 4, 2007

    bodman_7


    Młodość na talerzu


    Chcesz jak najdłużej wyglądać pięknie i młodo? Zaprzyjaźnij się z antyoksydantami. Choć ta nazwa brzmi tajemniczo, to kryją się pod nią dobrze znane witaminy (np. A, C i E) oraz składniki mineralne (np. selen).

     

     

    To one chronią twoją skórę i cały organizm przed szkodliwym wpływem środowiska i stresem. A właśnie te czynniki sprzyjają tworzeniu się wolnych rodników, które z kolei przyspieszają proces starzenia się i powstawania zmarszczek.

    Oto produkty skuteczniejsze od kosmetyków. Działają od wewnątrz, dając długotrwały efekt. A na dodatek są pyszne!
    Gdzie szukać sprzymierzeńców młodości? Otóż najlepszym ich źródłem są świeże warzywa i owoce oraz oliwa z oliwek, olej i orzechy. Ale pozytywnie wpływają też inne produkty (zobacz poniżej). Staraj się komponować z nich jak najbardziej urozmaicone potrawy. Dzięki temu twój organizm otrzyma wszystko, czego potrzebuje, by jak najdłużej zachować dobrą kondycję i młody wygląd.

    Warzywa i owoce
    Do każdego posiłku! Wybieraj głównie te o intensywnej barwie – czerwone, pomarańczowe i ciemnozielone.
    - beta-karoten - przekształca się w organizmie w wit. A, która stymuluje produkcję kolagenu, poprawia elastyczność skóry, chroni przed promieniowaniem UV.
    - witamina C - wspomaga produkcję kolagenu, poprawia krążenie krwi w naczyniach krwionośnych, a także przyspiesza gojenie się ran.
    - potas - wykazuje działanie odwrotne do sodu (głównego składnika soli), dba o właściwe uwodnienie komórek.

    Orzechy i oleje
    Dwa razy dziennie! Jedz różne rodzaje orzechów. Do potraw dodawaj oleje.
    - kwasy omega 3 i 6 - to korzystne tłuszcze wchodzące w skład ścian komórkowych. Dbają o odpowiednie natłuszczenie skóry i chronią przed jej wysuszeniem.
    - witamina E - hamuje proces starzenia się, neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Poprawia też nawilżenie skóry.

    Mięso
    Raz dziennie! Najlepiej jadaj mięso czerwone, a także podroby i drób.
    - żelazo - zapewnia odpowiednie dotlenienie komórek skóry, a przez to prawidłowe ich funkcjonowanie.
    - białka - stanowią źródło tyrozyny, aminokwasu potrzebnego do syntezy melaniny – barwnika chroniącego skórę przed promieniowaniem UV.
    - selen - to główny antyoksydant, który chroni ściany komórkowe przed uszkodzeniami. Ułatwia też usuwanie z organizmu szkodliwych substancji (powstających np. w czasie palenia papierosów, picia aloholu).

    Zboża
    Przez cały dzień! Sięgaj po różne rodzaje pieczywa, płatków, ryżu i kasz.
    - witaminy B - wszystkie są korzystne dla skóry. Witamina B5 zapewnia jej odpowiednią elastyczność i przyspiesza gojenie się ran, B12 bierze udział w regeneracji komórek.
    - magnez - odnawia komórki naskórka i skóry, przyczyniając się do wytwarzania kolagenu i elastyny.
    - cynk - przyspiesza gojenie się ran i regenerację skóry, zapobiega jej chorobom.
    - krzem - uczestniczy w produkcji kolagenu.

    Zródło : http://zdrowie.onet.pl

     

    Otyłość źle się kojarzy

    sierpień 3, 2007

    bodman_5


    Otyłość źle się kojarzy

    Dyskryminacja otyłych może wynikać z wrodzonej, podświadomej obawy przed chorobą – dowodzą naukowcy na łamach „Evolution and Human Behaviour Journal”.

     

     

    Jak wykazały badania przeprowadzone przez naukowców z University of British Columbia, u niektórych ludzi widok osób otyłych wywołuje silne, podświadome reakcje, na przykład niesmak – podobnie jak widok zepsutego jedzenia przyprawia o mdłości.

    Ma to prawdopodobnie związek z głęboko zakorzenionym dążeniem, by unikać osób zakaźnie chorych. Najbardziej zniesmaczone były bowiem osoby najbardziej obawiające się chorób. Ci, których w przeprowadzonych ankietach niepokoiło, że inni nie zasłaniają ust kichając, niechętnie zatrudniliby także osobę otyłą.

    Otyłość, zdaniem autorów badań, jest wyraźnym odchyleniem od obrazu ciała postrzeganego jako „normalny” – co nasuwa podświadome podejrzenie, że kontakt z kimś takim może nam zaszkodzić, podobnie jak w przypadku osób pokrytych wysypką.

    Specjaliści zastrzegają, że wyniki ich badań nie mogą usprawiedliwiać dyskryminowania otyłych z premedytacją.

    Zródło : PAP

     

    Głodówka pod kontrolą

    sierpień 2, 2007

    bodman_6


    Głodówka pod kontrolą

    Postanowiłaś nie jeść przez tydzień, bo chcesz szybko schudnąć. Słyszałaś też, że głodówka świetnie oczyszcza organizm. Tymczasem może szkodzić.

     

     

    Znajoma przez kilka dni nic nie jadła. Efekt był od razu widoczny. Wydaje ci się zatem, że to dobry sposób na odchudzanie. Jednak każdy lekarz i dietetyk powie ci, że głodówki nie powinno stosować się jako metody walki z nadwagą. Czasem można ją wykorzystać do oczyszczenia organizmu, ale zachowując ostrożność.

    Sposób na toksynyGdy przestajesz jeść, uwalniasz organizm od obowiązku trawienia i wchłaniania. Może więc “skupić się” na usuwaniu tego, co niepotrzebne lub wręcz mu szkodzi - pozbywa się starych komórek, szkodliwych produktów przemiany ma-terii, tłuszczu. Poza tym w jelitach nie zalegają niestrawione resztki pokarmu, które w ogromnej ilości produkują toksyny. Pozbawione tego trującego balastu ciało zaczyna sprawniej funkcjonować. Dlatego po przeprowadzeniu głodówki wzrasta m.in. odporność na infekcje, zwiększa się wydolność umysłowa, czujesz przypływ energii i masz wrażenie lekkości ? ale taki efekt uzyskasz pod warunkiem, że kuracja będzie przeprowadzona właściwie.
    Skuteczny plan

    By głodówka spełniła swoje zadanie, trzeba się do niej przygotować. Na 2 tygodnie przed jej rozpoczęciem zastosuj mało rygorystyczną dietę oczyszczającą. Ograniczy do minimum przykre objawy związane z niejedzeniem (np. uczucie zimna, bóle głowy) i rozpocznie proces odtruwania organizmu.

    Dieta oczyszczająca W tym czasie rezygnujesz z mięsa, słodyczy, cukru, alkoholu, herbaty, kawy, białego pieczywa i nabiału (z wyjątkiem jogurtu i kefiru). Podstawą diety są warzywa oraz owoce, grube kasze, nieoczyszczony ryż, a także ciemne pieczywo. Pij też dużo soków, zwłaszcza warzywnych.

    Głodówka właściwa Dopiero po takim przygotowaniu zacznij głodówkę. Pij tylko przegotowaną lub nisko zmineralizowaną niegazowaną wodę. Powinnaś też wysypiać się, unikać wysiłku fizycznego. Głodówka powinna trwać 1-2 dni - to w miarę bezpieczny okres niejedzenia. Dłuższa wymaga konsultacji z lekarzem.

    Wychodzenie z głodówki

    Do poprzedniej diety wracaj stopniowo. Przez 1. dzień pij tylko soki. 2. i 3. dnia dołącz warzywa (bez ziemniaków i roślin strączkowych). Potem rozszerz jadłospis o kasze, nabiał, ciemne pieczywo, dopiero po tygodniu - o mięso.
    Plusy głodówki

    • usuwa szkodliwe produkty przemiany materii
    • oczyszcza jelita ze złogów
    • powoduje utratę wagi

    Minusy głodówki

    • nie wszyscy mogą ją stosować, nawet jeśli są zdrowi
    • zawroty i bóle głowy
    • osłabienie, rozdrażnienie

    Zdaniem specjalisty

    DOROTA OSÓBKA, dietetyk, poradnia żywieniowa Food Line:

    To zła metoda walki z nadwagą

    Odchudzanie to długi, starannie zaplanowany proces. Nie ukrywajmy - nadprogramowe kilogramy nie pojawiają się w ciągu kilku dni, ale są wynikiem długotrwałego niezdrowego sposobu żywienia i mało aktywnego stylu życia. Nie oczekujmy więc, że po kilku dniach niejedzenia pozbędziemy się trwale nadwagi. Głodówki nigdy nie powinno prowadzić się na własną rękę. Można to zrobić dopiero po konsultacji i pod opieką lekarza lub dietetyka, bo w wielu przypadkach jest niewskazana. Nawet zdrowi ludzie nie zawsze znoszą ją dobrze - niejednokrotnie kończy się nadmiernym osłabieniem, problemami z koncentracją i np. omdleniem. Dodatkowo w czasie głodówki organizm uczy się oszczędzać kalorie i wykorzystuje tę umiejętność przeciwko nam - kiedy znów zaczynamy normalnie jeść. Efekt jo-jo jest więc po głodówkach dość powszechny.
    Jolanta Dyjecińska
    Źródło: Naj nr 31/2007

     

    bodman_7


    Jeden skręt szkodzi jak pięć papierosów


    Szkodliwość wypalenia pojedynczego skręta z marihuany jest tak duża jak szkody powodowane przez wypalenie pięciu papierosów – informują naukowcy w artykule opublikowanym we wtorek w medycznym czasopiśmie „Thorax”.

     

     

    Według nich palenie konopi – marihuany i haszyszu uszkadza kanaliki w płucach, którymi powietrze dociera do pęcherzyków płucnych, gdzie dochodzi do zaopatrywania krwi w tlen. Uszkodzeniom ulegają także większe elementy dróg oddechowych.

    Oznacza to, że palacze narzekają na kaszel i duszności – piszą specjaliści z instytutu badań medycznych w Nowej Zelandii.

    Zbadali oni 339 osób – które paliły tylko konopie, takich, którzy palili wyłącznie tytoń, tych, którzy palili i tytoń i konopie oraz osoby, które nie paliły wcale.

    – Niebezpieczeństwo, jakie konopie stanowią dla systemu oddechowego jest wciąż niedoceniane – twierdzi prezes brytyjskiej fundacji British Lung Foundation, Helena Shovelton. – Wypalenie skręta jest bardziej szkodliwe dla płuc niż wypalenie papierosa, a przecież właśnie zabroniliśmy ludziom palenia tytoniu w miejscach publicznych ze względu na ryzyko, jakie palenie stanowi dla zdrowia – przypomina.

    Okazało się, że podczas gdy palacze tytoniu cierpią na rozedmę płuc, palenie konopi jeszcze bardziej zakłóca prawidłową pracę płuc.

    „Rozmiar szkód był bezpośrednio związany z liczbą wypalanych skrętów, przy czym im większa ich liczba, tym większa niewydolność płuc” – napisali. „Wpływ na płuca każdego skręta równa się wypaleniu od dwóch i pół do pięciu papierosów za jednym razem”.

    W zeszłym tygodniu brytyjscy naukowcy uznali, że używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia zaburzeń psychicznych takich jak schizofrenia.

    Obecnie rząd Wielkiej Brytanii zastanawia się, czy nie zmienić dotychczasowej klasyfikacji konopi i nie uznać ich za groźniejszy narkotyk.

    Zródło : PAP