Pieczony schab wieprzowy nadziewany figami,oliwkami i migdałami
październik 31, 2007
Pieczony schab wieprzowy nadziewany figami,oliwkami i migdałami
Wieprzowina jest mięsem popularnym w Hiszpanii,a ten przepis wykorzystujący w nadzieniu owoce i orzechy nosi wyraźnie znamię regionu Katalonii ,gdzie łączenie mięsa i owoców jest dość popularne.
Składniki:
4 łyżki stołowe oliwy z oliwek
1 drobno posiekana cebula
2 drobno posiekane ząbki czosnku
1 i 1/2 szklanki okruchów z chleba
4 gotowe,suszone figi pokrajane
8 zielonych oliwek bez pestek ,pokrajanych
1/4 szklanki migdałów w płatkach
1 łyżka stołowa soku z cytryny
1 łyżka stołowa świeżej natki pietruszki,posiekanej
1 żółtko
900 g schabu bez kości
sól i mielony czarny pieprz
Sposób przygotowania :
Rozgrzej piecyk do 200 stopni.
Na patelni rozgrzej 3 łyżki stołowe oliwy ,dodaj cebulę i czosnek.
Duś na małym ogniu ,aż zmiękną . Patelnię zdejmij z ognia,dodaj chleb, figi,oliwki,migdały,sok z cytryny,natkę pietruszki i żółtko jajka .
Dopraw do smaku.
Ze schabu usuń wszystkie żyły i rozwiń mięso na płask,wycinając nadmiar tłuszczu lub mięsa. Połowę farszu rozprowadź na schabie i zwiń go z powrotem,zaczynając od grubszej strony. Zwiąż roladę nitką.
Pozostałą oliwę wylej na niedużą blachę i ułóż na niej schab . Piecz 1 godzinę i 15 minut. Z pozostałego nadzienia uformuj kulki i ułóż na blasze ,wokół mięsa ,na 15-20 minut przed zakończeniem pieczenia.
Wyjmij schab z piecyka i odstaw na 10 minut. Pokraj w grube plastry i podawaj z kulkami z nadzienia oraz sosem ,który wyciekł w czasie pieczenia. Faszerowany schab można także podawać na zimno.
Smacznego
Autor : Jacqueline Clark , Joanna Farrow
Zródło : Kuchnia Śródziemnomorska
10 kroków do płaskiego brzucha
październik 29, 2007
10 kroków do płaskiego brzucha
Jesteś szczupła, ale w talii odłożył się tłuszczyk? Albo po całym dniu brzuch masz jak balon? Skorzystaj z naszych rad, a szybko zapomnisz o problemie.
1. JADAJ… MĄDRZEJ
Przygotowuj tylko niewielkie, dietetyczne porcje, po które będziesz sięgać 5-6 razy dziennie. Zrezygnuj z tłustych, smażonych dań oraz słodyczy na rzecz warzyw i owoców. Wtedy uda ci się i zgubić zbędne kilogramy, i zapobiec wzdęciom. Pamiętaj, by owoce jadać co najmniej pół godziny przed posiłkiem, a nie tuż przed nim. W przeciwnym razie, mimo że są lekko strawne, mogą zalegać na trawionym powoli obiedzie i fermentować. A to z kolei prowadzi do wzdęć. Jeśli lubisz owocowe desery, zacznij się nimi delektować minimum 30 minut po posiłku.
2. ZAUFAJ ZIOŁOM
Możesz je stosować w postaci herbatek i jako dodatek do potraw. Właściwie dobrane zioła pobudzają wytwarzanie soku żołądkowego (co przyspiesza trawienie) i działają rozkurczowo na mięśnie jelit. Takie właściwości mają np. kminek, majeranek, bazylia, gorczyca, cynamon, tymianek, imbir i pieprz. Wystarczy niewielką ich ilość dodawać do gotowania lub pieczenia, by przekonać się o ich skuteczności. W ciągu dnia popijaj również ziołowe herbatki. Pod ręką powinnaś mieć zawsze liście mięty, nasiona kopru włoskiego, kwiat lipy i rumianku. Zawierają substancje o działaniu wiatropędnym, a przez to redukują wzdęcia.
3. SIĘGAJ PO JOGURTY
Chodzi tu o te, które zawierają żywe kultury bakterii probiotycznych. Zapobiegają one zaparciom i wzdęciom. Jeśli w jelitach jest więcej złych niż przyjaznych bakterii, produkcja gazów się nasila. Jedząc jogurty zawierające probiotyki, dostarczasz dobrą florę z zewnątrz, a wtedy nieprzyjemne objawy ustępują i brzuch z powrotem staje się płaski. Jeśli wzdęcia doskwierają ci podczas okresu, możesz zażywać probiotyki w kapsułkach (np. Trilac, Lacidofil)
4. UNIKAJ TEGO, CO POWODUJE WZDĘCIA
Na zakazanej liście znajdują się głównie warzywa strączkowe (fasola, groch, bób, soczewica) i kukurydza. Gazy zbierają się też po zjedzeniu kiszonej kapusty, dlatego ciężko strawny bigos lub surówka długo nie dają o sobie zapomnieć. Zrezygnuj też z surowego kalafiora i brokułów, kalarepy, ogórków i brukselki. Czasami (gdy cierpisz na nietolerancję laktozy) wzdęcia pojawiają się po zjedzeniu muesli z mlekiem czy wypiciu zabielonej nim kawy. Wtedy zwykłe mleko możesz zastąpić tym pozbawionym laktozy (np. Minila). Wystrzegaj się gazowanych napojów, a także żucia gumy i ssania landrynek (to sprzyja połykaniu powietrza). Lepiej pij niesłodzone soki i herbatę, bo cukier dodatkowo potęguje produkcję gazów.
5. NOŚ SPECJALNĄ BIELIZNĘ
Kiedyś kobiety używały pasów, które podtrzymywały pończochy, ale i spłaszczały brzuch. Dziś możesz kupić figi uszyte z materiałów o ciasnym splocie i modelujących talię. Podobnie działają też wyszczuplające rajstopy.
6. ĆWICZ “BRZUSZKI”
W ten sposób nie tylko wyrzeźbisz sylwetkę, ale i zmniejszysz skłonność do wzdęć. Kiedy pracują mięśnie brzucha, przy okazji masują one żołądek i jelita. Takie ćwiczenia wykonuj codziennie (od 10 do 15 powtórzeń w dwóch lub trzech seriach)
7. MASUJ BRZUCH
Podczas tego zabiegu poprawia się krążenie krwi i rozluźniają mięśnie. Dodatkowo pobudzone do pracy jelita szybciej usuwają gazy. Masaż możesz wykonać sama albo poprosić o to partnera. Połóż się wygodnie na plecach. Dłonią lekko naciskaj brzuch i równocześnie wykonuj koliste ruchy w kierunku zgodnym z przemieszczaniem się wskazówek zegara. Masaż kontynuuj przez 5 minut, po czym zakończ go delikatnym głaskaniem. Zabieg warto wykonywać profilaktycznie codziennie wieczorem albo gdy brzuch okazjonalnie odmawia posłuszeństwa.
8. PROSTUJ SIĘ
Mięśnie w talii staną się silniejsze i elastyczne, jeśli często będziesz chodzić na tzw. wdechu. Ramiona powinny być odchylone do tyłu (łopatki ściągnięte), biodra zaś wysunięte lekko do przodu przy nieco napiętych pośladkach.
9. WZMOCNIJ MIĘŚNIE PLECÓW
Im bardziej będą sprężyste, tym łatwiej utrzymasz wyprostowaną sylwetkę i równocześnie brzuch będzie bardziej płaski. Wystarczy kilka razy dziennie wykonywać zestaw ćwiczeń. Usiądź wyprostowana (głowa lekko uniesiona, kolana zgięte, a stopy ustawione płasko na podłodze), połóż ręce na biodrach i przez 10 sekund wykonuj koliste ruchy ramionami w górę i w dół (po 10 powtórzeń). Następnie - utrzymując poprzednią pozycję - podnoś i opuszczaj każdą z nóg po 10 razy (kiedy noga jest w górze, możesz ją dodatkowo prostować). Na koniec unieś obie ręce ponad głowę i wolno je opuszczaj (co najmniej 10 razy).
10. POZBĄDŹ SIĘ TŁUSZCZYKU
Służą do tego tzw. pasy wyszczuplające zakładane na brzuch. Wysyłają niewielkie impulsy elektryczne do mięśni, wprawiając je w delikatne skurcze i wibracje. Wtedy spala się zgromadzony w talii tłuszcz. Urządzenia wibrujące możesz nosić podczas zajęć aerobiku, aby spotęgować ich działanie. Takie pasy kupuje się m.in. w sklepach internetowych (www.mango.pl, www.tvmarket.pl). Istnieje również specjalne urządzenie wyszczuplające, które powoduje drżenie mięśni i równocześnie działa jak odchudzająca sauna (dostępne przez www.vitashop.tv).
Konsult.: lek. med. Ewa Matyska - Piekarska z Europejskiego Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych
Joanna Zagdańska
Źródło: Claudia nr 10/2007
Słońce dobroczynne dla białej płci
październik 26, 2007
Słońce dobroczynne dla białej płci
Kąpiele słoneczne wpływające na wzrost poziomu witaminy D w organizmie mogą obniżać ryzyko inwazyjnego raka piersi o połową. Tę zależność u kobiet o naturalnie jasnej karnacji zaobserwowali naukowcy z USA.
Najnowsze odkrycie potwierdza wyniki wcześniejszych badań wskazujących, że witamina D może obniżać ryzyko kilku nowotworów, w tym raka piersi.
Naukowcy z Centrum Badań nad Rakiem Północnej Kalifornii, Uniwersytetu Południowej Kalifornii oraz Uniwersytetu Wake Forest przebadali 1788 kobiet z niedawno wykrytym rakiem piersi oraz 2129 zdrowych kobiet. Pacjentki były w wieku od 35 do 79 lat, należały do różnych grup etnicznych i miały różne odcienie skóry.
Pigmentację skóry mierzono przy użyciu przenośnego reflektometru po wewnętrznej stronie ramienia, tj. w miejscu chronionym przed promieniami słonecznymi oraz na czole wystawionym na działanie słońca. Na podstawie tych badań oceniano naturalny kolor skóry pacjentek oraz ich ekspozycję na słońce (różnica w pigmentacji między jednym i drugim miejscem na skórze).
Od koloru skóry w dużym stopniu zależy to, ile witaminy D produkuje nasz organizm pod wpływem promieni słonecznych. Osoby z ciemną karnacją wytwarzają w czasie kąpieli słonecznych nawet 10 razy mniej tej witaminy niż osoby o jasnej skórze.
Okazało się, że wśród kobiet o naturalnie jasnej karnacji skóry, te, które nie chorowały na raka piersi, miały znacznie częstszy kontakt z promieniami słonecznymi niż kobiety cierpiące na ten nowotwór. Naukowcy obliczyli, że dzięki większej ekspozycji na słońce ryzyko inwazyjnego raka piersi, tj. takiego, który daje przerzuty do innych organów, spadało o połowę.
Naukowcy przestrzegają jednak, że nadmierne wystawianie się na słońce nie jest jednak dobrym pomysłem na profilaktykę raka piersi, gdyż istnieje duże ryzyko raka skóry. Odpowiednia dieta, bogata tłuste ryby, mleko, produkty z pełnego ziarna oraz z preparatami witaminowymi może dostarczyć naszemu organizmowi witaminy D.
Wyniki pracy opublikowano na łamach pisma „American Journal of Epidemiology”.
Zródło : PAP
Brokuły lepsze niż filtry UV
październik 23, 2007
Brokuły lepsze niż filtry UV
Wyciąg z kiełków brokułów może chronić skórę ludzką przed szkodliwym działaniem promieni UV, uważanych za główną przyczynę raka skóry.
W związku ze starzeniem się populacji ludzi i coraz większą ekspozycją na promienie UV emitowane przez słońce, liczba zachorowań na raka skóry może w najbliższych latach rosnąć.
Poszukiwanie nowych i skutecznych sposobów ochrony skóry przed działaniem tego promieniowania staje się więc bardzo ważne.
Naukowcy z Johns Hopkins Medical Institutions testowali wyciąg z kiełków brokułów, zawierający aktywny związek z grupy flawonoidów - tzw. sulforafan. Preparat zastosowany powierzchniowo na skórę może chronić ją przed rakiem. Zespół kierowany przez farmakologa Paula Talalaya, po udanych próbach na myszach, postanowił zweryfikować skuteczność tego związku na ludziach.
Do badań zaproszono 6 zdrowych ochotników. Niewielkie fragmenty ich skóry (o średnicy mniejszej niż 2,5 cm) poddawano działaniu UV, przy czym część z nich wcześniej posmarowano ekstraktem z brokułów, a część nie. Stosowano przy tym różne dawki wyciągu.
Okazało się, że w najwyższych stężeniach preparat łagodził średnio o 37 proc. zaczerwienienia i stany zapalne skóry wywołane przez UV. Efekt ochronny różnił się jednak silnie między poszczególnymi pacjentami – od 8 proc. do 78 proc. Zdaniem Talalaya, może to być związane z różnicami genetycznymi, różnicami w strukturze ich skóry oraz innymi różnicami, np. w zakresie diety.
Działanie ochronne ekstraktu utrzymywało się nawet wówczas, gdy podano go na trzy dni przed ekspozycją na promieniowanie. Z kolei, testowane równolegle tradycyjne filtry przeciwsłoneczne nie dawały żadnych efektów.
Jak twierdzą naukowcy, ekstrakt z brokułów działa na innej zasadzie niż filtry przeciwsłoneczne. Filtry pochłaniają promienie UV i nie przepuszczają ich do skóry. Wyciąg zaś działa raczej wewnątrz komórek skóry, gdzie pobudza produkcję enzymów chroniących przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem UV. Dlatego efekty jego działania są długotrwałe i utrzymują się przez kilka dni, nawet gdy ekstrakt nie jest już obecny na powierzchni skóry.
Artykuł na ten temat zamieszcza najnowsze wydanie pisma „Proceedings of the National Academy of Sciences”.
Zródło : PAP
W zdrowym dziąśle mocny ząb
październik 22, 2007
W zdrowym dziąśle mocny ząb
Na zapalenie dziąseł cierpi aż połowa Polaków. Nie jest to schorzenie niewinne, prowadzi bowiem do paradontozy, drugiej po próchnicy przyczyny utraty zębów.
Panuje przekonanie, że na choroby przyzębia (zapalenie dziąseł i paradontozę) cierpią osoby w podeszłym wieku lub noszące protezy dentystyczne. Tymczasem prawda wygląda trochę inaczej. Chorują na nie także młodzi ludzie, a nawet małe dzieci (sygnałem jest zbyt wczesne ruszanie się mlecznych zębów). Główną przyczyną jest zła higiena jamy ustnej. Udowodniono, że wystarczy zaniechać szczotkowania zębów na 1-2 tygodnie, aby rozwinęło się zapalenie dziąseł.
Kłopoty zaczynają się od osadu
Właściwa higiena zębów jest najważniejsza. Gdy nie myjesz dokładnie zębów, gromadzi się na nich osad, zwany przez dentystów płytką nazębną. Jest ona siedliskiem bakterii, które wydzielają toksyny i kwasy uszkadzające szkliwo zębów i powodujące stan zapalny dziąseł. Osad łatwo usunąć szczoteczką, bo jest miękki. Jeśli jednak tego nie robisz regularnie, z czasem twardnieje, zmieniając się w kamień nazębny. Gromadzi się go coraz więcej i coraz głębiej - odsuwa dziąsło od zęba. To przyspiesza rozwój próchnicy i powoduje, że stan zapalny zaczyna obejmować nie tylko dziąsła, ale i resztę przyzębia: ozębną, okostną i wyrostki zębodołowe. Kamień jest chropowaty i twardy. Sama się z nim nie uporasz, ale dentysta usunie go z łatwością. W tym celu najlepiej odwiedzać gabinet stomatologa raz na pół roku.
Krwawienie to pierwszy sygnał
Choroby przyzębia zaczynają się całkiem niewinnie. Pierwszym symptomem bywa niewielkie krwawienie dziąseł podczas szczotkowania zębów. Potem może pojawić się zaczerwienienie, opuchlizna i swędzenie dziąseł. Jeśli na tym etapie lepiej zaczniesz dbać o higienę jamy ustnej, objawy cofną się same. Gdy je zlekceważysz, kolejnym symptomem bywa ból, np. podczas jedzenia zimnych lub gorących potraw, bo kamień już odpycha dziąsła od zębów. Odsłaniają się wtedy ich szyjki, które są bardzo wrażliwe na zmiany temperatury. Z czasem pojawiają się kieszonki - to zagłębienia między dziąsłem a zębem, gdzie gromadzą się bakterie. Stan zapalny obejmuje coraz głębiej położone tkanki. W rezultacie zanika kość utrzymująca ząb w zębodole, więc zaczyna się on chwiać. Rozwija się paradontoza. A można do niej nie dopuścić. Wystarczy dbać o dziąsła.
Codzienna pielęgnacja
Podstawą leczenia chorób przyzębia jest wręcz perfekcyjna higiena jamy ustnej. W przypadku zapalenia dziąseł, które może doprowadzić do paradontozy, to w zupełności wystarczy, by przestały krwawić i boleć.
- Czyść zęby 3 razy dziennie (a najlepiej po każdym posiłku) miękką szczoteczką, nawet jeśli dziąsła krwawią. Najpierw wykonuj nią ruchy wymiatające - z góry na dół, zarówno od strony policzków, jak i języka. Potem zmień ruchy na okrężne. Szczoteczką masuj też delikatnie dziąsła, żeby poprawić ich ukrwienie.
- Przynajmniej raz dziennie oczyszczaj przestrzenie międzyzębowe nicią dentystyczną. Idealnie byłoby jednak robić to przy każdym myciu zębów. Stosuj też tzw. wyciorki, czyli specjalne mini-szczoteczki do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych.
- Używaj past do zębów zmniejszających obrzęk i ból dziąseł (np. Lacalut activ, Biodent, Sulphodent, Parodontax Classic).
- Przynajmniej raz dziennie, przed pójściem spać, używaj płynu do płukania ust o działaniu przeciwbakteryjnym (np. Eludril, Meridol, Kin Gingival, Dentomix).
- W ciągu dnia możesz ssać tabletki, które przeciwdziałają próchnicy, ograniczają odkładanie się osadu oraz hamują krwawienie z dziąseł (np. Dentovit) lub spryskiwać wnętrze jamy ustnej sprayem łagodzącym podrażnienia błon śluzowych.
- Dwa razy dziennie wcieraj w dziąsła żele stomatologiczne (np. Baikadent, Sachol). Produkty tego typu likwidują stan zapalny i przyspieszają regenerację śluzówki.
Zdaniem specjalisty: stomatolog MICHAŁ PELC, klinika Dentistica
Usuwaj kamień
By cieszyć się zdrowymi zębami i dziąsłami, konieczne jest usuwanie kamienia i osadu przynajmniej raz na pół roku. Płytkę nazębną usuwamy bez problemu sami. Jeśli jednak dopuścimy do wytworzenia się kamienia nazębnego (stwardniała zmineralizowana płytka), to sami sobie nie poradzimy. Zabieg taki wykonamy tylko u dentysty. To, jak często trzeba mu się poddawać, zależy od higieny jamy ustnej, nałogów, diety oraz ewentualnych uzupełnień protetycznych. Po usunięciu kamienia warto wykonać fluoryzację zębów, co wzmocni szkliwo i zmniejszy ich wrażliwość pozabiegową.
Nie tylko zła higiena
Choroby przyzębia mogą towarzyszyć innym dolegliwościom, np. cukrzycy, reumatoidalnemu zapaleniu stawów. Przyczyną może być także spadek odporności i zmiany hormonalne związane z ciążą lub menopauzą. Winne bywają także ubytki, źle założone plomby, niedopasowane protezy, mosty, wady zgryzu, bruksizm (zgrzytanie zębami), palenie papierosów (pogarsza ukrwienie dziąseł), wreszcie wrodzona skłonność do chorób przyzębia. Prawdopodobnie na rozchwiania zębów ma wpływ także stres.
Jolanta Dyjecińska
Źródło: Naj nr 42/2007
Uważajmy na nerki
październik 21, 2007
Uważajmy na nerki
Coraz więcej Polaków będzie miało problemy z nerkami – ostrzegają lekarze. Na przewlekłą chorobę nerek (PChN) cierpi już ponad 4 mln osób i liczba ta będzie rosła. Choroba zagraża głównie chorym na cukrzycę i z nadciśnieniem.
Zdaniem prof. Bolesława Rutkowskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie nefrologii, Polacy powinni zwrócić większą uwagę na stan swoich nerek, a choroby nerek powinny być jak najwcześniej wykrywane.
Rozwinięta PChN prowadzi do niewydolności nerek – konsekwencją dla chorych są dializy i przeszczepy nerek – ostrzegł specjalista na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.
Procent osób chorych na PChN będzie się w Polsce zwiększał m.in. ze względu na wydłużanie się życia ludzi. Według GUS, w 2030 roku jedną czwartą polskiego społeczeństwa stanowić będą ludzie, którzy przekroczyli 65. rok życia.
Na świecie na PChN cierpi 600 mln ludzi. Choroba ta występuje najczęściej – jako następstwo – u osób cierpiących na cukrzycę lub nadciśnienie tętnicze. Cukrzyca i nadciśnienie uszkadzają bowiem nerki. A jak wykazują statystyki, liczba osób z cukrzycą systematycznie wzrasta, także w Polsce.
Przy niewydolności nerek dochodzi do niedostatecznego oczyszczania krwi i usuwania wody. Stąd m.in. wzrost stężenia niepotrzebnych i szkodliwych składników krwi: toksyn i produktów przemiany materii. Zanieczyszczona krew dociera następnie do różnych narządów i tkanek w ludzkim organizmie, powodując zaburzenia ich funkcji. Nieuniknionym następstwem PChN jest także anemia, a w konsekwencji rozwój choroby sercowo-naczyniowej.
Choroba sercowo-naczyniowa to najczęstsza przyczyna śmierci ludzi chorych na PChN.
Zródło : PAP
Poziom hormonu decyduje o instynkcie macierzyńskim
październik 20, 2007
Poziom hormonu decyduje o instynkcie macierzyńskim
Badając poziom hormonu oksytocyny we krwi ciężarnej kobiety można przewidzieć, jak silna będzie jej więź z dzieckiem – informuje pismo „Psychological Science”.
Oksytocyna, zwana hormonem miłości i więzi, ma decydujące znaczenie dla rozwoju instynktu macierzyńskiego. Dowiodły tego wcześniej badania na zwierzętach. Wpływ poziomu tego hormonu na ludzkie matki zdecydowali przebadać naukowcy izraelscy. Prof. Ruth Feldman z zespołem uniwersytetu Bar-Ilan przeprowadziła badania mierząc poziom oksytocyny w osoczu krwi u 62 kobiet ciężarnych w trzech pierwszych i trzech ostatnich miesiącach ciąży oraz w ciągu miesiąca po porodzie.
Naukowcy obserwowali także więź między matką a dzieckiem, uwzględniając kontakt wzrokowy, dotyk i mówienie do dziecka.
Po analizie zebranych danych okazało się, że im wyższy poziom oksytocyny w pierwszych trzech miesiącach ciąży, tym silniejszy jest związek matki i dziecka.
Matki, które miały podwyższony poziom oksytocyny w osoczu podczas całej ciąży i po porodzie, częściej rozwijały specjalne zachowania związane z dzieckiem – na przykład śpiewały mu specjalną piosenkę albo kąpały czy karmiły w określony sposób. Częściej także myślały o bezpieczeństwie dziecka czy jego przyszłości.
Zródło : PAP
Trzymaj się z daleka od grypy!
październik 18, 2007
Trzymaj się z daleka od grypy!
Kiedy mija babie lato i za oknem zaczyna robić się zimno, do ataku ruszają wirusy grypy. Jak nie dać się wrogowi i zwalczyć chorobę? To nie takie proste, ale są na to skuteczne sposoby.
Dlaczego grypa dopada nas zawsze jesienią i zimą, a nie np. latem?
Wirusy grypy to podróżnicy. Krążą między półkulą północną i południową wraz z prądami chłodnego powietrza. Na północy, a zatem w Polsce, pojawiają się wczesną jesienią. Trafiają na świetne warunki do rozwoju, bowiem najlepiej czują się właśnie w temperaturach od kilku stopni minus do kilku stopni plus.
Czy wirusy grypy dlatego są tak groźne, bo ciągle się zmieniają?
Tak. Łatwo podlegają one mutacjom, czyli przypadkowym zmianom genetycznym. Dlatego nasz układ odpornościowy ma problemy z rozpoznaniem wirusa grypy. Z zaskoczenia łatwiej jest zaatakować.
Jaki sens ma szczepionka przeciwko grypie, skoro wirus bez przerwy przybiera inną postać?
Skład szczepionki przeciwko grypie jest co roku aktualizowany. Sieć laboratoriów, powołana do życia przez Światową Organizację Zdrowia, na bieżąco bada wirusy. Rejestruje się zmiany, które zachodzą w ich kodzie genetycznym i aktywności. Zwykle około lutego, marca każdego roku wiadomo już, jaką postać tym razem przybrały wirusy na półkuli południowej. Jest to materiał wyjściowy do produkcji aktualnej szczepionki na kolejny sezon na półkuli północnej. Produkcja taka rusza zazwyczaj około kwietnia. Choć nigdy nie ma stuprocentowej pewności, że skład szczepionki będzie właściwy, dotychczas błędy się nie zdarzyły.
Jak odróżnić, czy dopadła mnie grypa, czy tylko niewinne przeziębienie?
Grypa atakuje znienacka, ponieważ jej wirus rozwija się szybko - w ciągu 12 godzin. Natomiast przeziębienie rozwija się powoli, przez trzy-cztery dni. Charakterystyczne dla grypy są bóle głowy, silne dreszcze, bóle mięśni oraz wyraźne osłabienie. A głównym objawem przeziębienia jest silny katar i męczący kaszel. Przy przeziębieniu temperatura jest zazwyczaj tylko lekko podwyższona, natomiast przy grypie gorączka może sięgać nawet 40 stopni.
Dlaczego grypa może być śmiertelna?
U osób, które mają obniżoną odporność, choroba niekiedy powoduje powikłania. Są to najczęściej: bakteryjne zapalenie płuc, zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, które bywają naprawdę groźne w skutkach. Najbardziej narażone na nie są małe dzieci i osoby starsze.
Jak niebezpieczna jest grypa dla dzieci? I czy powinno się je szczepić?
Grypa jest najbardziej niebezpieczna dla maluchów do 4 roku życia, ponieważ mają one niedojrzały układ odpornościowy. U dzieci w tym wieku choroba rozwija się niezwykle szybko, a towarzysząca jej wysoka gorączka może spowodować niebezpieczne odwodnienie. Dlatego warto szczepić maluchy już od drugiego roku życia, szczególnie te, które chodzą do żłobków i przedszkoli lub mają starsze rodzeństwo w wieku szkolnym. Rodzeństwo powinno być także zaszczepione, wtedy spada ryzyko przyniesienia wirusa do domu.
Wszyscy w pracy wycierają nosy i chodzą z grypą. Czy ja też od razu się zarażę?
Niestety, wirus grypy jest bardzo zakaźny. Jeśli dopadł jedną osobę, która pracuje w zamkniętym środowisku, np. w biurze, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zarazi ona kolegów. Wiele zależy jednak od naszego układu odpornościowego. Jeśli jest on silny, będzie prawdopodobnie w stanie zwalczyć intruza. Dlatego trzeba robić wszystko, by wzmocnić system immunologiczny.
Dlaczego z grypą trzeba koniecznie leżeć w łóżku?
Lekarze przestrzegają przed jej przechodzeniem. Z grypą organizm musi radzić sobie sam, ponieważ leki przeciwgrypowe są mało skuteczne. Najważniejsze w chorowaniu jest “wyłączenie” dodatkowego stresu i skoncentrowanie się na walce z chorobą. Dlatego lekarze zalecają odpoczynek, zwolnienie z pracy i pozostanie w łóżku. Dużo płynów, lekka dieta, dużo snu to najlepsze lekarstwa na grypę. Natomiast przechodzenie choroby i praca na pełnych obrotach może spowodować, że osłabiony organizm nie obroni się przed powikłaniami. Dobrze jest też pomyśleć o innych. Jeśli siedzimy w domu, to nie zarażamy ludzi w autobusie czy w pracy.
Czy szczepienia mogą powodować skutki uboczne?
Jak każdy zabieg, również szczepienie niesie ryzyko działań niepożądanych. Są one jednak łagodne. W miejscu wkłucia może być obrzęk, zaczerwienienie. Czasami pojawia się gorączka, osłabienie. Nie jest jednak możliwe zachorowanie na grypę dlatego, że przyjęło się szczepionkę. Zawiera ona tylko białka wirusa, a nie żywe drobnoustroje.
Fala grypy już się rozpoczęła. Warto się jeszcze zaszczepić?
Oczywiście. Warto się zaszczepić zawsze, dopóki nie zakaziliśmy się wirusem. Odporność zaczyna powstawać już po 3-4 dniach od podania szczepionki.
5 skutecznych metod jak uniknąć choroby
* Łykaj preparaty zwiększające odporność. Możesz wypróbować leki homeopatyczne, np. Engystol lub Oscillococcinum. Są polecane osobom często zapadającym na infekcje wirusowe, w tym grypowe oraz inne choroby przewlekłe. Pomogą również tabletki zawierające wyciąg z jeżówki purpurowej (Echinacea ratiopharm) i wyciąg z kilku leczniczych roślin, takich jak indygo, jeżówka i żywotnik (Esberitox N), które pobudzają działanie układu odpornościowego.
* Zadbaj o odpowiednią dietę. Zjadaj codziennie pięć różnych owoców i warzyw. Dzięki nim zwiększy się produkcja i aktywność białych ciałek krwi, walczących z bakteriami i wirusami. Pomocny jest także tzw. żywy jogurt, zawierający “dobre” bakterie wzmagające sprawność systemu immunologicznego. Działanie profilaktyczne ma również rzeżucha, którą możesz wyhodować w domu. Wyrośnięte listki i łodyżki posiekaj, dodaj soku z cytryny i miodu. Jedz trzy razy dziennie po pół łyżeczki.
* Nie poddawaj się stresom. Każdy dłużej trwający stres może obniżyć odporność organizmu. Stwierdzono, że układ odpornościowy jest najsilniejszy po letnich wakacjach i przyjemnie spędzonym weekendzie, a najsłabszy po trudnych dniach w pracy. Wypróbuj różne techniki relaksacyjne. Jeśli czujesz się zmęczona, weź dwa dni wolnego i odpocznij. Kilka dni wolnego co 6 tygodni pozwala wypocząć prawie tak dobrze jak jeden długi urlop raz w roku.
* Jeśli palisz, ogranicz liczbę papierosów. Dym tytoniowy zmniejsza produkcję ciał odpornościowych. Dlatego palacze częściej zapadają na zapalenie płuc i infekcje dróg oddechowych. Przeziębienia trwają u nich dłużej.
* Spaceruj. Osoby, które przechadzają się codziennie przez pół godziny, chorują o połowę mniej od tych, które nie spacerują w ogóle. Aktywność fizyczna pobudza produkcję białych ciałek krwi i utrzymuje odporność organizmu na właściwym poziomie.
Czy antybiotyki mogą zwalczyć grypę?
Nie. Grypa to choroba wirusowa. Antybiotyki w jej wypadku nie poskutkują. Natomiast, gdy grypa skończy się powikłaniami na tle bakteryjnym, np. zapaleniem ucha środkowego, antybiotyki będą niezbędne.
Domowe strategie antywirusowe
Piwo chrzanowe stawia na nogi - utrzyj korzeń chrzanu i kilka pączków sosny, zalej 1 litrem ciemnego piwa i odstaw na 48 godzin. Przecedź i pij 2-3 filiżanki grzanego piwa dziennie, najlepiej na kilka godzin przed snem.
Wywar z pietruszki na kaszel ? pokrój 200 g korzenia pietruszki, gotuj w 1 litrze wody około godziny. Pij raz dziennie przed snem.
Syrop na zapalenie gardła i krtani - cienko obrany korzeń chrzanu posyp dużą ilością cukru i odstaw na kilka godzin. 1 łyżkę syropu pij trzy razy dziennie.
Mus jarzębinowy na chrypkę - dojrzałe owoce jarzębiny włóż do zamrażalnika na 48 godzin. Po wyjęciu przelej wrzątkiem i zmiel w maszynce. Do 1 kg musu dodaj 1 kg miodu spadziowego. Zjadaj łyżeczkę rano i wieczorem.
Cebula na katar - zetrzyj cebulę na drobnej tarce i dodaj dziesięć łyżek miodu lub syropu pini. Jedz łyżkę musu 3-5 razy dziennie po jedzeniu.
Konsultacja dr Paweł Grzesiowski z Zakładu Immunologii i Profilaktyki Zakażeń w Warszawie
Źródło: Claudia nr 12/2003
Wylecz zatoki - nie będziesz miała bólu głowy
październik 16, 2007
Wylecz zatoki - nie będziesz miała bólu głowy
Zapalenie zatok zaczyna się banalnie. Najpierw masz katar, a po kilku dniach silne bóle głowy. I bywa, że pozostają, choć przeziębienie dawno zdążyło już minąć. Nie bagatelizuj objawów choroby i nie traktuj jej jak zwykłego przeziębienia. Ostre zapalenie zatok - jeśli nie jest leczone - może zmienić się w przewlekłe. A wówczas bóle głowy dokuczać ci będą nawet przez wiele miesięcy.
Typowe objawy
Głównym jest ból głowy oraz twarzy, nasilający się przy pochylaniu. Jeśli infekcja zaatakowała zatoki czołowe, ból umiejscawia się w okolicy czoła, jeśli zatoki szczękowe - na górnej szczęce i policzkach, a gdy zatoki sitowe - pomiędzy oczami. Często towarzyszy mu spływanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła, uczucie zatkanego nosa, osłabienie węchu, niekiedy bóle zębów, w przypadku zaś ostrego zapalenia zatok - również ogólne złe samopoczucie i podwyższona temperatura.
Przewlekła postać choroby jest zwykle łagodniejsza, ale trudniej ją wyleczyć. Postaraj się więc do niej nie dopuścić. Jeśli przepisane przez laryngologa leki nie przyniosą ulgi w ciągu kilku dni, ponownie wybierz się do lekarza. A także wtedy, gdy ciągle miewasz bóle głowy.
Leki i zabiegi
Medycyna zna wiele sposobów radzenia sobie z chorymi zatokami. Lekarz przede wszystkim zaleci ci stosowanie leków przeciwzapalnych i zmniejszających obrzęk błony śluzowej nosa i zatok (w kroplach, żelu lub aerozolu). Może także przepisać środki, które rozrzedzają wydzielinę zalegającą w zatokach, dzięki czemu łatwiej się jej pozbyć. Gdy uzna, że powodem zapalenia zatok są bakterie (tak jest w większości przypadków), włączy do terapii antybiotyki. Kuracja nimi trwa 10-14 dni. Jeśli przyczyną choroby jest alergia, pewnie otrzymasz receptę na leki antyhistaminowe i skierowanie do alergologa.
Niekiedy konieczna jest punkcja. Zabieg ten polega na opróżnieniu zatok ze zgromadzonej w nich wydzieliny i przepłukaniu roztworem antybiotyku. Przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym. Jeśli jest to niemożliwe lub nieskuteczne, zatoki oczyszcza się chirurgicznie (usuwa się fragmenty błony śluzowej, zmienione przez chorobę). Robi się tak, gdy grożą powikłania, np. zapalenie nerwu wzrokowego.
Grunt to profilaktyka
Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zapalenia zatok, nie lekceważ kataru. Lecz go kroplami do nosa. Jednak bez porozumienia z lekarzem nie stosuj ich dłużej niż 4 dni. Gdy włączone jest centralne ogrzewanie, dbaj o to, by błona śluzowa nosa była dobrze nawilżona, bo wtedy lepiej broni się przed zakażeniem wirusami i bakteriami. Używaj nawilżającego sprayu do nosa (np. Marimer), wieszaj na kaloryferach pojemniki z wodą, by powietrze w pomieszczeniach było wilgotne. W chłodne dni nie wychodź z domu tuż po umyciu głowy, a jesienią i zimą zawsze noś ciepłą czapkę.
Źródło: Naj nr 45/2005
Zapiekany tort naleśnikowy
październik 15, 2007
Zapiekany tort naleśnikowy
Składniki:
17 dag mąki
4 jajka
550 ml mleka
80 dag brokułów
50 dag pieczarek
40 dag pomidorów koktajlowych
3 łyżki oleju
4 dag masła
2 łyżeczki rosołu instant
5 dag tartego sera np. goudy
biały pieprz,sól
Wymieszaj 12 dag mąki ,szczyptę soli,2 jajka i 300 ml mleka. Ciasto odstaw na 30 minut . Brokuły podziel na różyczki,gotuj 6 minut w osolonej wodzie . Odcedź . Pieczarki i pomidorki umyj,pokrój.
Rozgrzej łyżkę oleju,podsmaż pieczarki. Dodaj pomidorki,następnie przemieszaj z brokułami,przypraw. Masło rozgrzej,oprósz reszta mąki,zasmaż (mieszaj) . Powoli wlewaj 500 ml wody i 250 ml mleka,zagotuj. Dodaj rosół,gotuj 5 minut,wystudź. Do sosu wbij 2 jajka,wymieszaj,przypraw.
Na oleju usmaż 5 naleśników. Formę natłuść,ułóż w niej 2 naleśniki. Dodaj 1/2 warzyw,polej 1/2 sosu. Przykryj 2 naleśnikami . Dodaj resztę warzyw i sosu. przykryj ostatnim naleśnikiem , obłóż pomidorkami i pieczarkami,posyp serem,zapiekaj 30 minut.
Smacznego
Cesarskie cięcie osłabia macicę
październik 14, 2007
Cesarskie cięcie osłabia macicę
Cesarskie cięcie ułatwia poród, ale rozcięta macica jest 50-krotnie bardziej narażona na pękniecie przy kolejnym porodzie – informuje pismo „BJOG - An International Journal of Obstetrics and Gynaecology”.
Poród z zastosowaniem cesarskiego cięcia jest coraz popularniejszy w krajach rozwiniętych. Wprawdzie pozwala uniknąć groźnych powikłań przy porodzie i ciąży (na przykład z dzieckiem zbyt dużym, by mogło się urodzić normalnie), osłabia jednak macicę, która przy operacyjnym wydobyciu dziecka wraz z łożyskiem musi być przecięta.
Jak jednak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z USA (Emory University w Atlancie) i Szwecji (Karolinska Institutet w Sztokholmie), 9 na 1000 matek, które przebyły cesarskie cięcie i chciałyby kolejne dziecko urodzić bez pomocy chirurga jest narażonych na pękniecie macicy. Tymczasem wśród kobiet, które rodziły naturalnie, pękniecie zdarza się w 18 na 100 000 przypadków, a więc 50 razy rzadziej.
Spośród uwzględnionych w badaniach 300 000 kobiet, 274 doznały pęknięcia macicy, przy czym w 14 wypadkach dziecko zmarło. Daje to umieralność na poziomie 51 na 1000, podczas gdy wśród kobiet których macica nie pękła umieralność dzieci wynosi 1,4 na 1000.
Pęknięcie macicy nie jest tylko następstwem „cesarki”. Sprzyja mu także wiek rodzącej. Do pęknięcia dochodzi trzy razy częściej u kobiet powyżej 35 lat niż u młodszych, przed 24 rokiem życia. Otyłość, waga dziecka powyżej 4 kilogramów oraz sztuczne wywołanie porodu podnoszą ryzyko dwukrotnie.
Wielu kobietom po przebytym cesarskim cięciu proponuje się przy następnej ciąży kolejne cesarskie. Jednak mniej więcej co trzecia z nich wybiera zwykły poród, nie chcąc narażać siebie ani dziecka na potencjalne ryzyko takiej operacji.
Zródło : PAP
Warzywa i owoce - 5 porcji zdrowia
październik 13, 2007
Warzywa i owoce - 5 porcji zdrowia
Z pewnością jesteś świadoma korzyści, jakie jedzenie warzyw i owoców przynosi dla zdrowia. Ale czy wiesz, że dietetycy zalecają, by jeść je aż 5 razy dziennie?
Zwykle jadamy trochę warzyw w postaci surówki do obiadu, jabłko lub jakieś sezonowe owoce jako przekąskę w ciągu dnia i mamy spokojne sumienie, że zdrowo się odżywiamy. Tymczasem najkorzystniej dla naszego zdrowia jest, gdy na talerzu obok innych potraw porcja warzyw pojawia się 3 razy dziennie, a porcja owoców 2 razy.Co to jest porcja?
Wiele z nas ma problem ze zdefiniowaniem pojęcia jednej porcji warzyw lub owoców. Aby zapewnić sobie zdrowie, należy jeść co najmniej 500 g warzyw i owoców dziennie, podzielonych na 5 porcji.
Porcja owoców to np.:
- średnie jabłko, gruszka
- pomarańcza
- pół grejpfruta
- 1/2 szklanki malin, porzeczek, truskawek, jagód itp.
- mała kiść winogron.
- 1 porcję owoców można zastąpić szklanką soku, najlepiej bez cukru.
Porcja warzyw to np.:
- talerzyk surówki, warzyw gotowanych lub pieczonych
- spory pomidor, ogórek, papryka itp.
Warzywa z puszek, chociaż są smaczne, nie mają na ogół tylu walorów odżywczych, co surowe. Nie powinny więc być traktowane jako pełnowartościowa porcja.
Bomba witaminowa
Dlaczego warto jeść owoce i warzywa tak często? Dlatego, że są niezastąpionym źródłem witamin i soli mineralnych, bez których organizm nie może prawidłowo funkcjonować. Sam niestety ich nie wytwarza (wyjątek - witamina D) ani nie potrafi magazynować. Większość owoców to wartościowe źródło witaminy C. Owoce o pomarańczowej i żółtej barwie (brzoskwinie, morele, śliwki) są wyśmienitym źródłem beta-karotenu, który przekształca się w organizmie w witaminę A. Pomarańcze, mandarynki, awokado i melony zawierają kwas foliowy, a banany witaminę B6. Warzywa są cennym źródłem witamin: C (papryka, brukselka, kapusta), E ( brokuły, szparagi, sałata, szpinak), A (dynia, szpinak, botwinka, marchew) oraz witamin z grupy B (kiełki soi, kukurydza). Postaw na regularne jedzenie owoców i warzyw, by organizm przez cały dzień korzystał z zawartych w nich cennych składników. Wyrabiaj zdrowe nawyki i w sobie, i w dzieciach. Zadbaj by np. zawsze rano pić szklankę soku, na drugie śniadanie zjadać jabłko, w porze obiadu dużą porcję gotowanych warzyw, na podwieczorek banana, a na kolację miseczkę surówki.
Nie ma żadnych ograniczeń!
W przeciwieństwie do niektórych owoców, które ze względu na dużą zawartość cukru są dość kaloryczne, warzywa nie tuczą. Są tanie, dostępne, różnorodne, smaczne, możesz jeść je do woli.
Najważniejsza regularność
“Nie chodzi o to, aby zjeść naraz kilogram truskawek, śliwek albo wypić na śniadanie litr soku i mieć poczucie, że zapewniło się organizmowi dzienną porcję witamin. Ważne jest, aby spożywać mniejsze porcje, ale regularnie” - uważa prof. Witold Zatoński z Fundacji “Promocja Zdrowia”.
Marta Lipka
Źródło: Naj nr 41/2007
Domowe kuracje wonnymi olejkami
październik 12, 2007
Domowe kuracje wonnymi olejkami
Olejki eteryczne nie tylko pachną, ale i leczą. Potrafią usunąć zmęczenie, złagodzić katar, ból głowy i stawów.
Kuracja olejkami eterycznymi, czyli aromaterapia, służy nie tylko wzmocnieniu odporności fizycznej oraz psychicznej, ale też leczy różne dolegliwości. Wiedzieli o tym już starożytni. Dla współczesności tę cechę olejków odkrył francuski chemik Gatefosse, który zauważył, że olejek lawendowy dezynfekuje rany i przyspiesza ich gojenie. Zaczął więc badać także inne olejki.
Wdychanie leczniczych oparówTo wygodna forma stosowania olejków eterycznych, zwłaszcza przy katarze, kaszlu, bezsenności, zmęczeniu czy pogorszeniu nastroju. Możesz się w tym przypadku posłużyć różnymi metodami, żeby cząsteczki olejków dotarły do układu oddechowego, a stamtąd przedostały się do krwiobiegu.
Inhalacja
Do miseczki z gorącą wodą wlej 5-10 kropli olejku eterycznego. Pochyl się nad naczyniem, przykryj głowę ręcznikiem i wdychaj przez chwilę aromatyczne opary. Jeśli dokucza ci katar lub bezsenność możesz również zastosować prostszą formę inhalacji: skrop 1-2 kroplami olejku chusteczkę do nosa i co chwila ją wąchaj.
Kominek aromaterapeutyczny
Nalej do miseczki kominka ciepłą wodę oraz 5-10 kropli olejku. Pod spodem ustaw zapaloną świecę (zgaś ją natychmiast, gdy woda z olejkiem wyparuje). Ten sposób użycia olejków dodatkowo wypełnia mieszkanie pięknym zapachem, jest więc bardzo przyjemnym sposobem terapii. Pamiętaj tylko, że kominek powinien być prosty - nic nie powinno utrudniać zapachom rozpraszania się w powietrzu. Łatwo go także napełniać olejkiem, wstawiać świeczkę, a także umyć.
Nawilżacz powietrza
Do wody w kamionkowym nawilżaczu zawieszonym na kaloryferze lub elektrycznym dodaj 5 kropli olejku.
Potpourri
Do ozdobnej miseczki lub bawełnianego woreczka wsyp suszone płatki kwiatów i owoce. Możesz je umieszczać także w szafie, wśród książek. Warto wiedzieć, że jeśli nasączysz je olejkami bazyliowym, cytrynowym i eukaliptusowym, odstraszać będą muchy, komary i karaluchy.
Masaż na poprawę krążenia i ból
Najlepiej poddać się zabiegowi w gabinecie aromaterapii. Sama możesz wykonać automasaż na wybrane partie ciała, np. nogi, ręce, skronie lub brzuch. Złagodzisz w ten sposób ból głowy (masując skronie), żołądka, napięcie przedmiesiączkowe (brzuch) lub bóle mięśni i stawów. Skutecznie działają też kompresy, dzięki którym olejki eteryczne, tak jak podczas masażu, przenikają przez skórę.
Masaż
Olejek wymieszaj z olejem roślinnym, w proporcji 15-30 kropli na pół szklanki oleju jadalnego. Może to być olej z nasion winogron, awokado, słodkich migdałów, ewentualnie oliwa z oliwek lub olej rzepakowy. Do jednego masażu wystarczą 2-3 krople olejku eterycznego na łyżkę oleju.
Kompres
Pół szklanki wody wymieszaj z 5-10 kroplami olejku. Mieszanką nasącz ściereczkę, watę lub gazę. Przyłóż do chorego miejsca, owiń folią lub kocykiem, by utrzymać temperaturę. Po dwóch godzinach zdejmij. Kompresy przy bólach reumatycznych, mięśniowych powinny być ciepłe. Przy bólach głowy, nadwerężeniach ścięgien, stawów - chłodne.
Uzdrawiające wonne kąpiele
Możesz je brać 2-3 razy w tygodniu. Znakomicie relaksują, a jednocześnie zwalczają różne przypadłości, zarówno fizyczne (np. niestrawność, infekcje skóry, bóle mięśni), jak i psychiczne (depresja, apatia). Wlej do wanny z ciepłą wodą 10-20 kropli olejku. Zamieszaj ręką wodę. Zanurz się w aromatycznej kąpieli na 20-30 minut. Po wyjściu z wanny nie należy się spłukiwać, a jedynie delikatnie osuszyć ciało ręcznikiem.
Z powietrzem lub przez skórę
Maleńkie cząsteczki olejków docierają do wnętrza twojego organizmu w dwojaki sposób. Albo przez układ oddechowy (wąchanie, wdychanie), albo przez skórę (masaż, kąpiel lub kompres). Przenikają następnie do krwiobiegu. Wraz z krwią docierają do wszystkich zakątków ciała, lecząc różne dolegliwości. Pomagają zwalczać infekcje bakteryjne i wirusowe, poprawiają krążenie krwi. Mogą też złagodzić katar i obniżyć ciśnienie. Pobudzić siły witalne, zmniejszyć lęki, a także napięcie nerwowe. Często olejki eteryczne łączy się w odpowiednich proporcjach, żeby wzmocnić ich działanie. Można to zrobić samemu lub kupić mieszanki. Dostępne są również gotowe produkty z dodatkiem olejków, np. olejki i żele do masażu, płyny oraz olejki do kąpieli, balsamy do ciała. Są wygodne w użyciu, bo nie trzeba ich rozcieńczać.
Zastosowanie olejków
- Bezsenność różany, geraniowy, jałowcowy, lawendowy, majerankowy, mandarynkowy - inhalacje, do kominka aromaterapeutycznego.
- Bóle reumatyczne imbirowy, kolendrowy, cyprysowy, eukaliptusowy - masaże miejsc objętych chorobą, a także kompresy.
- Bóle mięśni cyprysowy, miętowy, jałowcowy, lawendowy, rozmarynowy - masaże rozluźniające z dodatkiem wymienionych olejków.
- Przeziębienie eukaliptusowy, sosnowy, tymiankowy, miętowy, lawendowy - inhalacje, kąpiele, do kominka.
- Bóle głowy bazyliowy, lawendowy, majerankowy, miętowy, różany - masaż skroni, karku, kompres na czoło, inhalacje.
- Nadciśnienie cytrynowy, jałowcowy, lawendowy, majerankowy, mandarynkowy, melisowy, szałwiowy - inhalacje, kąpiel.
- Zaburzenia trawienia cytrynowy, kminkowy, kolendrowy, lawendowy, miętowy, geraniowy, różany, sandałowy - kąpiel lub masaż.
- Niedociśnienie tymiankowy, rozmarynowy, geraniowy, goździkowy, z mięty pieprzowej - stosuj do inhalacji lub kąpieli.
Przykazania aromatoterapii
- Wybieraj olejki, których zapach lubisz.
- Nigdy nie używaj ich doustnie.
- Nie stosuj olejków w większych dawkach, niż przewidziane.
- Bezpośrednio po zastosowaniu olejków cytrusowych na skórę nie wychodź na słońce.
- Zawsze rozcieńczaj olejki wodą lub olejem roślinnym.
- Zrób test uczuleniowy. Kroplę olejku rozpuść z łyżce oleju roślinnego i wetrzyj w skórę za uchem. Sprawdź po 12 godz., czy skóra nie jest podrażniona.
- Mieszaj najwyżej 5 olejków.
- Nie używaj olejku geraniowego, jeśli bierzesz tabletki antykoncepcyjne. Pobudza on wydzielanie estrogenów.
- Jeśli jesteś w ciąży, nie używaj m.in. olejku cyprysowego, hyzopowego, jałowcowego, z kopru, lawendowego i z rumianku.
Jolanta Dyjecińska
Źródło: Naj nr 41/2007
Kontrowersyjne owoce morza
październik 12, 2007
Kontrowersyjne owoce morza
Kobiety w ciąży i karmiące powinny jeść w ciągu tygodnia co najmniej 340 gramów ryb i innych zwierząt morskich mimo obaw, że mogą one być skażone rtęcią. Taka dieta wpływa korzystnie na rozwój mózgu dziecka – tłumaczą naukowcy amerykańscy.
Wcześniej eksperci amerykańskiego rządu ds. zdrowia i żywności ostrzegali, że kobiety z tej grupy powinny ograniczyć ilość zjadanych ryb. Tłumaczono, że ich mięso i innych zwierząt morskich może zawierać rtęć, która uszkadza układ nerwowy płodu. Zalecano, by tygodniowo zjadać nie więcej niż 340 gramów tego rodzaju produktów.
Jednak ostatnio 14 lekarzy położników i dietetyków z USA uznało, że choć groźba zatrucia rtęcią jest jedynie teoretyczna, to ostrzeżenia te przestraszyły wiele ciężarnych kobiet na tyle, że w ogóle unikają one jedzenia ryb. W ten sposób pozbawiają siebie i swoje dzieci bardzo ważnych składników odżywczych.
Nowe zalecenie dotyczące ryb wydali lekarze współpracujący z przymierzem na rzecz zdrowia matek i dzieci National Healthy Mothers, Healthy Babies Coalition, w skład którego wchodzą m.in. centra kontroli i zapobiegania chorób czy Amerykańska Szkoła Wyższa Ginekologii i Położnictwa.
Obecnie kobietom planującym ciążę, ciężarnym i karmiącym eksperci zalecają dwa-trzy razy w tygodniu jedzenie np. łososia, tuńczyka, sardynek i makreli oraz krewetek, krabów i małży.
W Polsce matkom karmiącym radzi się jednak, aby ryby wprowadzały do diety z dużą ostrożnością. Zdarza się bowiem, że jedzenie ryb przez matki karmiące piersią powoduje u noworodków i bardzo małych niemowląt uczulenia.
Ryby zawierają m.in. nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, bardzo dobre dla rozwoju mózgu. Produkty te są też ważne dla rozwoju zdolności ruchowych dziecka. Pomagają również zapobiegać depresji poporodowej u młodych matek – twierdzą naukowcy.
Zródło : PAP
Kichaj na katar
październik 11, 2007
Kichaj na katar
Twojemu dziecku znowu cieknie z nosa. Ty też co chwila sięgasz po chusteczkę, bo jesień to pora przeziębień. Trudno się przed nimi uchronić, ale łatwo je pokonać. Oto 15 sposobów na katar i ból gardła.
Jeśli dobrze się odżywiasz, unikasz stresu, wysypiasz się, twój organizm powinien sam sobie poradzić z przeziębieniem. To dość łagodna choroba wirusowa, którą nie musisz specjalnie się przejmować. Warto jednak walczyć z jej objawami, by poprawić sobie samopoczucie. Istnieje również niebezpieczeństwo, że nieleczona infekcja się rozwinie. Stan zapalny może objąć zatoki i oskrzela. Wówczas bez pomocy lekarza się nie obejdziesz. Lepiej więc zacznij działać natychmiast.
Gdy nie masz gorączki, możesz prowadzić normalny tryb życia. Postaraj się tylko więcej spać i odpoczywać, by szybciej zwalczyć chorobę. Natomiast twoja przeziębiona pociecha powinna pozostać w domu. Organizm dziecka znacznie gorzej od twojego radzi sobie nawet z niewielką infekcją, bo układ odpornościowy wykształca się w pełni dopiero ok. 12. roku życia.
Musi trwać siedem dni?
Nie wierz w to. Ani ty, ani nikt z twojej rodziny nie musi męczyć się z katarem cały tydzień. Poznaj 9 sztuczek na jego przechytrzenie.
1. Rozgrzewająca kąpiel
Do gorącej wody dodaj kilka kropli olejku eukaliptusowego, sosnowego lub geraniowego. Działają odkażająco. Nie ma żadnych ograniczeń w ich stosowaniu, możesz więc taką kąpiel przygotować także dla swojego dziecka. Potem załóż ciepłe skarpety, przykryj się kocem i napij rozgrzewającej herbatki malinowej lub lipowej.
2. Inhalacje ziołowe
Udrażniają zatkany nos. Przygotuj napar z rumianku lub tymianku (2 łyżki ziół na 0,5 l wody), potem dodaj kilka kropli olejku eukaliptusowego lub sosnowego. Przelej do miseczki, nachyl się nad nią, przykryj głowę ręcznikiem, a następnie przez 10 minut wdychaj aromatyczne opary. Uwaga: nie stosuj tego sposobu na katar, jeśli masz astmę.
3. Ssanie pastylek Olbas
Działa jak inhalacja górnych dróg odechowych. Tabletki odblokowują zatkany nos i jednocześnie likwidują drapanie w gardle. Zawarte w nich olejki eteryczne mają działanie antywirusowe, antybakteryjne, a także przeciwzapalne. Jeśli jednak twojemu dziecku nie będą smakować, możesz zastosować olejek Olbas. Skrop nim poduszkę swojej pociechy. Parujące olejki eteryczne będą docierać do jej dróg oddechowych przez całą noc.
4. Przyjmowanie preparatów z rutyną i witaminą C
Specyfiki te nie niszczą wirusów, ale uszczelniają naczynia krwionośne, co zmniejsza obrzęk. Skuteczne są dawki uderzeniowe: 3-4 tabletki 2-3 razy dziennie (np. Rutinoscorbinu).
5. Nawilżanie błony śluzowej nosa
Używaj w tym celu areozoli na bazie wody morskiej (np. Sterimar, Rhinoton, Aqua Maris). Zmniejszają podrażnienie śluzówek. Preparaty te możesz stosować tak długo, jak zechcesz.
6. Stosowanie kropli do nosa
Przynoszą one ulgę, bo obkurczają naczynia krwionośne i zmniejszają wydzielinę (np. Xylogel, Nasivin, Tyzine). Nie można ich jednak używać bez ograniczeń. Po 3?5 dniach lepiej je odstawić, by nie wywołały tzw. efektu odbicia. Polega on na ponownym rozszerzeniu się naczyń krwionośnych.
7. Nacieranie maścią rozgrzewającą
To dobry sposób na katar u małych dzieci. Możesz też leczyć go homeopatycznymi kroplami do nosa, (np. Euphorbium compositum, bezpieczne nawet dla niemowląt).
8. Zażywanie tabletek z pseudoefedryną
Sięgnij po nie, gdy nie lubisz kropli do nosa. Trzeba je stosować dokładnie wg wskazań lekarza lub producenta leku (np. Cirrus, Sudafed, Modafen).
9. Przyjmowanie leków przeciwko przeziębieniu
Warto je brać przez 3-4 dni, gdy katar jest dokuczliwy, masz stan podgorączkowy (np. Grypex, Coldrex, Encopiryna).
Kiedy drapie cię w gardle
Wirusy, które atakują błonę śluzową nosa, zazwyczaj nie pozostawiają w spokoju także gardła. Dlatego pojawia się obrzęk, zaczerwienienie, ból. Objawy te możesz złagodzić na 6 sposobów.
1. Płukanie gardła roztworem sody oczyszczonej
To dobra domowa metoda, która szybko powinna przynieść ci ulgę. Płucz gardło 3?4 razy dziennie (łyżeczka sody na 1/2 szklanki ciepłej wody).
2. Płukanki ziołowe
Możesz ich użyć do płukania gardła zamiast sody. Sprawdzą się napary z tymianku, rumianku, szałwii oraz gotowa mieszanka ziół Septosan. Łyżkę ziela zalej szklanką wrzątku. Naparzaj pod przykryciem przez 15 min. Odstaw na 10 min i przed użyciem przecedź. Płukanki ziołowe uśmierzają ból i zapobiegają atakowi bakterii, na który jest podatna osłabiona infekcją błona śluzowa. Skuteczne są również płyny do płukania gardła (np. Gargarin).
3. Picie dużej ilości letnich płynów
Najlepsze będą herbatki z dzikiej róży, czarnego bzu lub woda z dodatkiem miodu i soku z cytryny, które pomagają pokonać przeziębienie. Dziecku możesz posłodzić je miodem (po przesygnięciu, by nie stracił on swoich bakteriobójczych właściwości).
4. Inhalowanie górnych dróg oddechowych
Znakomicie je udrażnia. Możesz również skorzystać z takich samych inhalacji jak przy katarze.
5. Ssanie tabletek od bólu gardła
Działają przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo oraz przeciwbólowo. Co ważne: znacznie zmniejszają obrzęk błon śluzowych (np. Strepsils, Neo-Angin). Jeśli jesteś zwolenniczką preparatów naturalnych, wybierz np. Trachisept z miodem pszczelim, olejkiem miętowym i wyciągiem z kwiatu lipy. Dziecku na pewno zasmakują Propolki z propolisem, witaminą C, dziką różą i sokiem malinowym. Niejeden maluch traktuje je jak pyszne cukierki.
6. Stosuj specjalne płyny nawilżające w areozolu
Wiele osób wciąż ich nie docenia, choć polecają je laryngolodzy. Preparaty takie (np. Tonimer, Glosal) koją podrażnione, piekące gardło, a także przyspieszają regenerację błon śluzowych.
Jolanta Dyjecińska
Skąd się bierze
Kiedy drobnoustroje (najczęściej rhinowirusy) wnikną w błonę śluzową, zostaje wysłany sygnał, że potrzebna jest natychmiastowa pomoc wyspecjalizowanych w walce z wirusami komórek odpornościowych. Zdążają one do nosa naczyniami krwionośnymi. W miejscu infekcji naczynia rozszerzają się, żeby przez ich ścianki mogły przeniknąć komórki odpornościowe. Ale wraz z nimi przedostaje się płyn. Nasącza on śluzówkę, która w związku z tym grubieje. W ten sposób powstaje pierwszy objaw kataru - obrzęk, który utrudnia oddychanie. Jednocześnie gruczoły w błonie śluzowej nosa zwiększają wydzielanie śluzu. Pojawia się drugi objaw - płynna wydzielina, która zatyka nos.
Jolanta Dyjecińska
Źródło: Naj



























