bodman_7


Poziom cholesterolu wpływa na ciążę

Bardzo niski lub zbyt wysoki poziom cholesterolu w czasie ciąży zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu – informuje pismo „Pediatrics”.

Wiadomo, że na przedwczesne porody wpływ mają czynniki środowiskowe, jak alergeny, ekspozycja na słońce, ryzyko infekcji wirusowych, dostępność produktów żywnościowych czy aktywność fizyczna. Około połowy przypadków wcześniactwa nie dawało się jak dotąd wytłumaczyć.

Badania przeprowadzone przez amerykański National Human Genome Research Institute na ponad 1000 matek i dzieci z Południowej Karoliny potwierdziły wcześniejsze doniesienia, według których zbyt wysoki poziom cholesterolu we krwi zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu.

Przy okazji okazało się jednak, że także bardzo niski poziom cholesterolu sprzyja narodzinom wcześniaków. O ile w grupie kobiet z normalnym poziomem cholesterolu porody przedwczesne stanowiły 5 procent, to w grupie z podwyższonym cholesterolem (ponad 261 miligramów na decylitr) - 12 procent, a wśród białych kobiet z najniższym poziomem cholesterolu (poniżej 159 miligramów na decylitr) - 21 procent. Nie zaobserwowano jednak związku między niskim poziomem cholesterolu a przedwczesnym porodem wśród Afroamerykanek.

Wcześniaki – urodzone przed 35. tygodniem ciąży i ważące poniżej 2500 gramów – są bardziej zagrożone problemami zdrowotnymi. W późniejszym życiu mogą mieć trudności w nauce, zaburzenia oddychania, widzenia i słyszenia.

W ostatnich latach odsetek przedwczesnych porodów rośnie w wielu krajach – w USA o ponad 30 procent od 1981 roku. W Polsce zależnie od regionu, przedwcześnie rodzi się od 8 do 10 procent dzieci.

Zródło : PAP

 

Dieta na dobry nastrój

październik 3, 2007

bodman_6


Dieta na dobry nastrój

Pewnie nieraz zdarzyło ci się zjeść czekoladę albo ciastko, gdy było ci smutno. Zauważyłaś bowiem, że słodycze poprawiają humor. Rzeczywiście tak jest.

Zawierają one bowiem tryptofan - substancję niezbędną do produkcji serotoniny, hormonu szczęścia. Istnieje jednak pewne ryzyko związane z takim sposobem walki z depresją - jest nim nadwaga. Racz się więc słodyczami z umiarem, a menu wzbogacaj węglowodanami złożonymi (np. pełnoziarnistym pieczywem), które są trudniej przyswajalne niż cukry proste (właśnie słodycze). Zadbaj o to, by w twojej diecie było dużo warzyw, a unikaj nadmiaru białka (mięsa, nabiału), który blokuje dostęp tryptofanu do mózgu i powoduje spadek poziomu serotoniny.

Naturalne antydepresanty

  • Kasze, pieczywo razowe, makarony, płatki zbożowe - bogate źródło węglowodanów, a także cennych makro- i mikroelemntów.
  • Banany i awokado - zawierają tryptofan.
  • Produkty bogate w witaminę C (cytrusy, kwaszona kapusta, porzeczki), która niezbędna jest do przemiany tryptofanu w serotoninę.
  • Tłuste morskie ryby - obfitują w kwas tłuszczowy DHA (jeden z kwasów omega-3), który jest budulcem dla hormonów szczęścia: dopaminy i serotoniny.
  • Czekolada - zawiera mnóstwo tryptofanu i magnez, który tłumi rozdrażnienie i agresję, działa uspokajająco.

Źródło: Naj nr 40/2007

 

bodman_5

 

Produkty pszczele i ich zastosowanie w medycynie i profilaktyce.

autorem artykułu jest Marcin Kijak

Organizm człowieka i zwierzęcia od początków istnienia wystawiony jest na działanie patogenów wywołujących choroby a nawet śmierć. Postęp technologiczny i związane z nim niszczenie środowiska naturalnego oraz chemizacja życia zwiększyły częstotliwość występowania tych czynników. Coraz częściej słyszy się też o tak zwanych chorobach cywilizacyjnych. Apiterapia jest dziedziną medycyny, bazującą na założeniach naukowych i obserwacjach klinicznych, potwierdzonych tradycyjną wiedzą.

Pszczoła miodna (Apis mellifica) od tysięcy lat powiązana jest z człowiekiem, dostarczając mu tak cenne produkty jak miód – który znają wszyscy, oraz mniej znane – pyłek kwiatowy, propolis (kit pszczeli), mleczko pszczele i wosk. Ponadto, można uzyskać też nie robiąc pszczołom krzywdy – jad, czyli apitoksynę – pod warunkiem zastosowania specjalnych metod.

Wartość odżywcza i lecznicza tych produktów znana jest ludzkości od dawna (wiadomo, że apiterapię stosowano w starożytnym Egipcie, Grecji czy Chinach). Obecnie, dziedzina ta staje się obiektem coraz większej ilości badań na całym świecie (wystarczy wpisać do międzynarodowych baz danych – np. EBSCO, Science Direct-Elsevier i in. hasła: apitherapy, honey, propolis, pollen, bee venom, royal jelly, beewax).

Przyczyn takiego zainteresowania można szukać w obecnie stosowanych chemioterapeutykach, które jak wiadomo często tylko kryją symptomy choroby – które po jakimś czasie nawracają. Również wiele z leków syntetycznych, działając na jeden narząd, wykazuje niekorzystny, a często szkodliwy wpływ na resztę organizmu (stąd biorą się wrzody żołądka, schorzenia wątroby, nerek, immunosupresja).

Apiterapeutyki oprócz bezpośredniego wpływu, wykazują szereg nieswoistych działań, np. pobudzając zdrowe komórki i tkanki do wzrostu, poprawiając ich metabolizm, polepszając krążenie w organizmie, zmniejszając zapalenie, stymulując układ immunologiczny.
Co więcej, ich prawidłowe stosowanie nie przynosi efektów ubocznych, oraz można w wielu przypadkach stosować w warunkach domowych (nie dotyczy jadu – który musi być stosowany po wykonaniu odpowiednich badań, oraz tylko pod nadzorem lekarza!).

Apiterapia, jeszcze niedawno kojarzona z folklorem, dzisiaj staje się coraz szerzej uznawaną sztuką medyczną, uznawaną na całym świecie – na co wskazują coraz liczniejsze badania naukowe i kliniczne. Obecnie, jak pisze Stojko (2003), pod pojęciem apiterapeutyku rozumie się lek, którego substancją czynną jest standaryzowany ekstrakt, uzyskany z produktów pszczelich jako uznanych surowców farmakopealnych.
Termin apiterapia, długo pozostawał zastrzeżony do leczenia chorób reumatycznych jadem pszczelim (apitoksyną). Teraz, leczenie jadem nazywamy apitoksynoterapią, natomiast stosowanie pozostałych produktów pasiecznych określamy właściwą apiterapią.

Do produktów tych zaliczamy miód pszczeli, pyłek kwiatowy i pierzgę, propolis (kit pszczeli), mleczko pszczele, jad pszczeli i wosk. W skrócie przedstawię te produkty, więcej informacji o samych produktach i ich zastosowaniu znajdziesz na stronie:
http://www.apiterapia.biz/

Miód pszczeli – składa się w 70% z węglowodanów, w postaci monosacharydów (cukrów prostych). Główne składniki to glukoza (stanowiąca bezpośrednie źródło energii dla mózgu i mięśnia sercowego), fruktoza (odkłada się w postaci glikogenu – aktywowanego w razie większego wysiłku organizmu), kwasy organiczne (odpowiedzialne za aromat, smak), flawony – np. rutyna (uszczelnia naczynia krwionośne), hormony, biopierwiastki, enzymy.
Dla pszczół miód stanowi źródło energii.

Pyłek kwiatowy (obnóża) i pierzga – pełen zestaw aminokwasów egzogennych (tzw. niezbędnych - nie wytwarzanych w organizmie) i endogennych (syntetyzowane w ustroju), monosacharydy, biopierwiastki, enzymy, fitohormony, fosfolipidy, witaminy (zarówno rozpuszczalne w wodzie jak i w tłuszczach). Pyłek kwiatowy przynoszony jest do ula w postaci tzw. obnóży – kuliste twory zbite z pyłku, umieszczone w koszyczkach pyłkowych na odnóżach pszczoły robotnicy. Pierzga – jest to zmieszany z wydzieliną gruczołów gardłowych i miodem, oraz ubity pyłek w komórkach plastra, poddany procesowi fermentacji mlekowej (podobnie jak w kiszonej kapuście). Niskie pH w pierzdze, warunki beztlenowe i zasklepienie wieczkiem woskowym komórki zapewnia długą trwałość tego produktu. Dla pszczół pyłek i pierzga stanowią przede wszystkim źródło białka.

Propolis – czyli kit pszczeli – posiada w swoim składzie kwasy fenolowe, flawonoidy, kumaryny, związki terpenowe, sterole, witaminy, biopierwiastki i aminokwasy. W sumie ponad 300 składników. Posiada silne działanie antybakteryjne, antygrzybiczne i antywirusowe, a dzięki synergicznemu działaniu tylu składników – mikroorganizmy nie mają możliwości uodpornienia się na ten produkt (w przeciwieństwie do antybiotyków, co staje się coraz częstszym problemem w szpitalach). Pszczoły używają propolisu do dezynfekcji ula i plastrów, oraz wypełniania wszelkich luk w ulu (stąd nazwa kit pszczeli). Również intruzy które wejdą do ula i zostaną zarządzone, a ze względu na wielkość nie mogą być przez pszczoły wyrzucone – zostają zakitowane (następuje wtedy proces mumifikacji).

Mleczko pszczele – zawiera białka, węglowodany, tłuszcze, fosfolipidy, witaminy, hormony, biopierwiastki i enzymy. Dzięki mleczku, którym karmione są matki pszczele przez cały okres
– ich długość życia wynosi ok. 3 (do 5) lat, w przeciwieństwie do pszczół robotnic żyjących tylko kilka tygodni, do kilku miesięcy (podczas zimowli) – które karmione są tylko na początku okresu larwalnego. Również mleczko pszczele pozwala na pełne wykształcenie się ukł. rozrodczego u matki pszczelej. Pamiętać należy, że obie formy morfotyczne (matka i pszczoła robotnica) posiadają te same założenia genetyczne – pochodzą z takiego samego jaja!

Jad pszczeli (apitoksyna) – w jego skład chemiczny wchodzą proteiny, węglowodany, hormony, enzymy i biopierwiastki. Jest to bardzo silnie działająca substancja, mogąca u ludzi uczulonych wywołać wstrząs anafilaktyczny – co nawet może doprowadzić do zgonu.
Dlatego też, stosowanie jadu pszczelego musi być stosowane pod nadzorem lekarza, po wykonaniu odpowiednich badań.

Wosk pszczeli – największą pod względem ilościowym grupę stanowią monoestry, Dniestry, węglowodory, wolne kwasy i poliestry. Znajdują się w nim także laktony i niektóre biopierwiastki, oraz barwniki – karotenoidy i Chryzypa. Wiele ze składników pochodzi z domieszek pyłku i propolisu. Pszczołom wosk służy do budowy plastrów, na których żyje rodzina pszczela, wychowywane są larwy (czerw) oraz stanowią magazyn zapasów (miodu i pierzgi).

Podsumowując, apiterapia stwarza możliwości leczenia wielu chorób (jako alternatywa do konwencjonalnych terapii), oraz wspomagania metod tradycyjnych, a dziedzina ta warta jest rozpowszechniania i wdrażania. Warto też podkreślić, że pszczelarstwo jest niezwykle ważną dziedziną gospodarki, nie tylko z uwagi na wartościowe produkty uzyskiwane w pasiece. Jeszcze ważniejsze są usługi - oddawane przez pszczoły środowisku naturalnemu i rolnictwu – dzięki zapylaniu roślin. Jak powiedział Albert Einstein: „Jeśli wyginęłyby pszczoły, człowiekowi mogłoby zostać tylko kilka lat życia”.

Więcej informacji nt. apiterapii możesz znaleźć zaglądając tutaj: http://www.apiterapia.biz/

Pozdrawiam,
Marcin Kijak

http://www.apiterapia.biz

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl