Najmodniejsza sukienka sylwestrowa - twoja ubiegłoroczna pod warunkiem, że się w nią wciśniesz.
listopad 30, 2007
Najmodniejsza sukienka sylwestrowa - twoja ubiegłoroczna pod warunkiem, że się w nią wciśniesz.
autorem artykułu jest Marta Malarska
Twoja ubiegłoroczna – oczywiście pod warunkiem, że się w nią wciśniesz! Już niedługo Sylwester. Wiele kobiet planuje już dziś, co założy w tą wyjątkową noc. Są takie, które nie są zadowolone ze swojego odbicia w lustrze. Ulubiona kreacja nie dopina się, co staje się powodem frustracji i niezadowolenia z siebie. Pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, to schudnąć!
Zostało jeszcze trochę czasu, by do końca roku znacznie poprawić swój wygląd, humor, a co najważniejsze oczarować wszystkich swoją piękną, idealnie dopasowaną suknią!
Jak to osiągnąć, opowie nam Pani Karolina Pociask, specjalistka w dziedzinie kształtowania sylwetki. Właścicielka gabinetu Kształtosfera przy ulicy Filtrowej 30/28 w Warszawie - tel. 0 - 604 496 321, 0-22 425 25 28
Czy istnieją skuteczne metody odchudzania?
Tak i to więcej niż jedna
Czy wszystkie one wiążą się z wyrzeczeniami, drakońską dietą i codziennym 10 kilometrowym biegiem?
To jedna z metod i chociaż zazwyczaj skuteczna, to niekoniecznie najlepsza i najzdrowsza. Drakońska dieta pozwala stosunkowo szybko stracić parę kilogramów, które jednak najczęściej odzyskujemy z nawiązką już kilka tygodni później. Podobnie wyczerpujący bieg może pomóc spalić kilka kalorii, ale gwałtowny wzrost obciążenia stawów może prowadzić do różnych dolegliwości.
Czy to znaczy, że tradycyjne metody odchudzania są nieskuteczne?
One są skuteczne, ale wymagają starannego zaplanowania i olbrzymiej konsekwencji. Dieta powinna zapewnić wszystkie niezbędne składniki żywieniowe, a poziom wysiłku musi być dostosowany do wagi, kondycji fizycznej i trybu życia. Jeżeli musisz zrzucić kilkanaście kilogramów to z pewnością będziesz musiała sięgnąć po metody naturalne.
Czyli jednak metody tradycyjne…
Istotną wadą metod naturalnych jest to, że powodują obkurczanie komórek tłuszczowych. Takie wychudzone komórki to bomba z opóźnionym zapłonem – rozluźnij się na moment a one wnet się wypełnią! No i jeszcze to, że o tym gdzie się odchudzimy decyduje organizm, a jego potrzeby niekoniecznie są takie jak nasze.
A jaka jest w takim razie alternatywa?
Medycyna i nowoczesna technologia dostarczają wiele metod, z których kilka jest skutecznych.
Czyli większość tych metod nie jest skuteczna?
Pozytywne wyniki zabiegu można zaobserwować prawie zawsze, niestety najczęściej efekty są krótkotrwałe, gdyż ich efekt w większości jest osiągany poprzez odwodnienie komórek, podczas gdy trwałe rezultaty można osiągnąć jedynie poprzez mechaniczne uszkodzenie komórek tłuszczowych.
A tych kilka skutecznych metod?
Są 2 wiodące metody, których skuteczność i trwały efekt zostały potwierdzone badaniami klinicznymi. Jest to liposukcja tzw. odsysanie tłuszczu i Ultrashape polegający na rozbiciu komórek tłuszczowych ultradźwiękami.
Która z metod jest lepsza?
Każda ma swoich zwolenników i przeciwników. Liposukcja jest zabiegiem inwazyjnym ze wszystkimi tego konsekwencjami. Po zabiegu należy poddać się dość szczególnym rygorom np noszeniu odpowiedniej obciskającej odzieży. Natomiast ilość tłuszczu usunięta w ramach pojedynczego zabiegu jest znacznie większa niż przy Ultrashape. Z kolei Ultrashape jest zabiegiem bezbolesnym i bezinwazyjnym, oferując skromniejsze rezultaty pozwala natychmiast wrócić do swoich codziennych zajęć bez żadnej “rekonwalescencji”. Ważne jest to, że w obydwu przypadkach efekt jest trwały i to, że w odróżnieniu od metod tradycyjnych to Ty wybierasz miejsce, gdzie tłuszcz będzie znikał.
A na czym właściwie polega zabieg Ultrashape?
Fale ultradźwiękowe o odpowiedniej mocy i długości powodują pękanie błony komórkowej komórek tłuszczowych. Uwolniony tłuszcz jest wydalany z organizmu przy pomocy naturalnych procesów metabolicznych.
Czy Ultrashape jest bezpieczny?
Tak. Ultrashape został przebadany klinicznie – badania potwierdziły skuteczność metody, ale co ważniejsze brak ubocznych skutków zabiegu. Kompletne badania kliniczne to jest bardzo istotna cecha odróżniająca, Ultrashape od innych metod bazujących na ultradźwiękach.
A co po zabiegu?
Można od razu wracać do codziennej rutyny. W pierwszych kilku tygodniach warto zastosować dietę niskotłuszczową i skorzystać z zabiegów typu VelaSmooth. Nie wpływa to na skuteczność zabiegu, ale przyspiesza proces usuwania uwolnionych tłuszczów z organizmu, a przede wszystkim uelastyczni skórę, która musi dopasować się do Twojego nowego rozmiaru.
Gdzie można wykonać zabieg?
W Europie jest kilkaset punktów oferujących zabiegi UltraShape, najwięcej w Wielkiej Brytanii. W Polsce jest takich punktów kilka, chociaż tylko jeden, który specjalizuje się właśnie w takich zabiegach.
Jak wybrać ten najlepszy punkt?
Parę wskazówek jest zawsze prawidłowych niezależnie czy mówimy o Ultrashape czy liposukcji. Po pierwsze - informacja – zadzwoń i zapytaj a potem wybierz punkt, w którym otrzymasz najlepszą informację o zabiegu – jakość informacji najczęściej odzwierciedla jakość wykonywania zabiegu. Po drugie - indywidualne podejście do klienta – wybierz punkt, w którym nie będziesz częścią przewijającego się tłumu – musisz w spokoju przedstawić swoje potrzeby i oczekiwania, masz prawo oczekiwać indywidualnego podejścia “załogi” do Ciebie i Twojego zabiegu.
Po trzecie - specjalizacja – spróbuj wybrać punkt, dla którego wybrany zabieg jest podstawą działalności – to gwarantuje, że “załoga” jest dobrze przeszkolona, posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie.
Przed czym trzeba się strzec wybierając metodę i miejsce?
Przed metodami nieposiadającymi badań klinicznych – nawet, jeżeli usuwają tłuszcz to czy koniecznie chcesz sprawdzać, co jeszcze? Chcesz wyglądać jak króliczek playboya a nie królik doświadczalny!
Przed pracownikami z łapanki, jeżeli masz wątpliwości czy obsługuje cię wykwalifikowana specjalistka czy dziewczyna od tipsów to zrób tipsy i poszukaj innego punktu.
Przed nierealnymi obietnicami, jeżeli ktoś proponuje ci zmniejszenie obwodu o 6 – 10 centymetrów w trakcie jednego zabiegu, lub łączenie dwóch alternatywnych zabiegów w jednym pakiecie to zrezygnuj także z tipsów – one też będą do niczego.
Tak, jak ze wszystkim, co kupujemy – trzeba się upewnić, że urządzenie rzeczywiście robi to, co oferuje nam sprzedawca. W przypadku medycyny jest to o tyle proste, że wszystkie urządzenia medyczne, czyli takie, które trwale uszkadzają komórki tłuszczowe muszą mieć badania kliniczne potwierdzające ich skuteczność i bezpieczeństwo. To jest pierwszy element, który powinien być warunkiem decyzji o wykonaniu zabiegu. Druga sprawa to, moim zdaniem, jakość obsługi. Warto zwrócić uwagę na specjalizację, prywatność i dyskrecję. To bardzo poprawia komfort klienta.
Z Panią Karoliną Pociask rozmawiała Marta Malarska
Konsultacja Karolina Pociask
–
Marta Malarska
DlaUrody.pl.
http://www.dlaurody.pl
info@dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Łupież - posiłek grzybów na naszej głowie
listopad 29, 2007
Łupież - posiłek grzybów na naszej głowie
Naukowcy są nieco bliżsi zrozumienia tajemnic łupieżu, problemu tak samo powszechnego, jak bardzo jest on krępujący.
W przeszłości winą za łupież obarczano suchą skórę, tłustą skórę, zbyt częste lub zbyt rzadkie mycie włosów, dietę, stres lub po prostu brak higieny. “Łupież na kołnierzu” to hasło określające faceta, który nie dba o wygląd.
Tymczasem prawdziwa przyczyna łupieżu leży nie w zaniedbaniu, lecz w podobnym do drożdży grzybie o nazwie Malassezia globosa. Miliony jego komórek żyją na skórze głowy i żywią się tłustą wydzieliną gruczołów łojowych.
Po raz pierwszy naukowcy zdołali odkodować pełne DNA tego grzyba, co nasuwa metody skuteczniejszego jego zwalczania. Grzyb jest jednym z najprostszych, których sekwencję kiedykolwiek poznano: posiada zaledwie 4.285 genów, 300 razy mniej niż człowiek - organizm, z którego korzysta.
Zespół kierowany przez dr Thomasa Dawsona z należącego do Procter & Gamble Miami Valley Innovation Centre w Cincinnati, w stanie Ohio ogłosił w tygodniku “Proceedings of the National Academy of Sciences”, że grzyb przystosował się do środowiska, w którym dziś żyje, tracąc zdolność do wytwarzania własnych kwasów tłuszczowych.
Przeżywa natomiast żywiąc się tłuszczami wydzielanymi na powierzchni skóry głowy przez gruczoły łojowe. Mężczyźni mają ich więcej niż kobiety, co prawdopodobnie tłumaczy, dlaczego częściej dokucza im łupież.
Śnieżnobiałe płatki łupieżu to w rzeczywistości skóra. To normalne, że się łuszczy, ale u osób cierpiących na łupież dzieje się to gwałtowniej, niż przeciętnie.
Z badań nowo poznanego genomu wynika, że grzyb produkuje duże ilości enzymów zwanych lipazami. Uważa się, że właśnie to jest przyczyną pojawiania się łupieżu - w dwuetapowym procesie.
Najpierw grzyb z pomocą lipaz przetwarza tłuszcze wydzielane przez gruczoły łojowe, w efekcie czego - jako produkt uboczny - powstaje kwas oleinowy. Ten z kolei przenika przez wierzchnią warstwę skóry i powoduje gwałtowną wymianę komórek skóry u najbardziej podatnych na to ludzi. To właśnie jest łupież.
Około połowy naszej populacji ma łupież, choć przeważnie można go trzymać w ryzach dzięki specjalnym szamponom zwalczającym grzyba. Mimo jego znaczenia, stosounkowo mało wiadomo było na temat grzyba, który rozpoczyna cały proces.
Oprócz badań genomu, naukowcy badali, jakie białka produkuje grzyb. Ustalili, że wytwarza on osiem rodzajów lipaz i trzy fosfolipazy, które wykorzystuje do trawienia tłuszczów na skórze głowy.
Każde z tych białek mogłoby, jak sugerują, być potencjalnym celem terapeutycznym dla nowych środków przeciwłupieżowych.
Badacze ustalili także, że M. globosa posiada geny niezbędne do rozmnażania, choć tego na szczęście nigdy nie zaobserwowano u tego gatunku. Wizja głowy pokrytej drożdżami jest już wystarczająco niemiła, by nie myśleć o tym, jak one się mnożą.
Analizy genomu pozwalają też na pewne spekulacje na temat pochodzenia grzyba. Z genetycznego punktu widzenia najbliższe są mu zwykłe drożdże. Wygląda na to, jak gdyby miliony lat temu nastąpiła zmiana ich zainteresowania z roślin na skórę głowy ludzi. Przeciętna głowa człowieka jest siedliskiem nawet miliona grzybów M. globosa. Podobny grzyb wywołuje problemy ze skórą i uszami u zwierząt, na przykład psów. Szampony przeciwłupieżowe nie tępią grzyba, pozwalają go jednak kontrolować.
- Pełne poznanie sekwencji genetycznej Malassezia otwiera możliwości prowadzenia rozległych badań wiodących do zrozumienia mechanizmów rządzących gatunkami grzybów, które są obecne u ludzi i w pozostałych częściach przyrody – mówi dr Dawson. - To niesamowite, że zrozumienie genetycznej budowy mikroskopijnego organizmu może mieć rozległe skutki o znaczeniu dla przeróżnych dziedzin - od ludzkiego zdrowia po nauki rolnicze.
Znamy dziesiątki domowych sposobów na łupież, od masażu oliwą, soku cytrynowego, starych liści po parzeniu herbaty, a nawet wcierania wódki w skórę głowy, po dodawanie do szamponu ziół takich jak łopian i jaskółcze ziele.
Dzięki brakowi wyraźnych dowodów na skuteczność któregokolwiek z nich, nadal aktualny jest stary dowcip: “Cóż ci poradzić na łupież? Załóż biały kołnierzyk”.
Nigel Hawkes
Źródło: The Times, Onet .pl
Filety z indyka z serem
listopad 26, 2007
Filety z indyka z serem
Składniki:
6 filetów z indyka
200 g sera ementaler
2 – 3 łyżki białego wina
6 plastrów szynki
300 g bułki tartej
300 g mąki
gałka muszkatołowa
2 jajka
pęczek natki pietruszki
olej do smażenia
sól, pieprz
Ziemniaki obierz, ugotuj wraz z czosnkiem, ubij na puree dodając słodką śmietankę, masło i gałkę muszkatołową. Płaty indyka delikatnie pobij.
Przygotuj nadzienie:
Plastry szynki pokrój na drobne paseczki, dodaj starty ser, świeżo startą gałkę muszkatołową i wlej wino. Wymieszaj.
Nadzienie kłać na środek plastra indyka, zwijaj plastry w roladki. Mąkę dopraw solą i pieprzem. Panieruj roladki w mące, jajku i bułce tartej (panierka powinna być dość gruba).
Smaż na rozgrzanym oleju ze wszystkich stron. Pod koniec smażenia wrzuć natkę pietruszki, smaż razem. Wyjmij mięso wraz z natką, przenieś na papierowy ręcznik. Roladki pokrój na dość grube plastry, ułóż na talerzu, obok położyć puree z ziemniaków.
Smacznego
Autor : Robert Makłowicz
Karp po warażdińsku
listopad 22, 2007
Karp po warażdińsku
Składniki:
1,5 kg karpia
250 g mąki kukurydzianej
0,5 l oleju
3 papryki różnokolorowe
1 cebula
150 g bekonu
100 g pieczarek
3 ząbki czosnku
2 pomidory
1 liść laurowy
100 ml bulionu z ryby
200 ml bulionu z ryby i rzepy
1 natka pietruszki
sól, pieprz
Karpia podziel w dzwonki, zamarynuj w liściu laurowym i warzywach jak do rosołu.
Pomidory obierz ze skórki, pokrój w kostkę. Papryki i bekon pokrój w kostkę, cebulę drobno poszatkuj. Grzyby pokrój w dość grubą kostkę.
Przygotuj dwa rodzaje bulionu:
Jeden z głów rybich, warzyw i przetartego mięsa rybiego, drugi z głów i rzepy bez dodatku mięsa.
Dzwonki karpia obtaczaj w grubo zmielonej mące kukurydzianej, smaż w gorącym, głębokim tłuszczu na złoty kolor.
Rozgrzej olej na patelni, wrzuć cebulę, bekon, paprykę, chwilę smaż i dorzuć grzyby. Dodaj pomidory, liść laurowy i smaż jeszcze ok. 1 minutę.
Wsyp drobno mieloną mąkę kukurydzianą w celu zagęszczenia sosu, po czym wlej oba buliony rybne. Gotuj 5 minut.
Posyp poszatkowaną natką pietruszki. Na talerz wyłóż usmażone dzwonki karpia, polej sosem.
Smacznego
Autor : Robert Makłowicz
Sylwestrowa dieta “nie-cud”
listopad 21, 2007
Sylwestrowa dieta “nie-cud”
autorem artykułu jest Ewa Sypnik
Sylwester zbliża się coraz większymi krokami. To wyjątkowa noc i dlatego każda z nas marzy, by w tym czasie wyglądać olśniewająco. Niestety przymiarka wieczorowej sukni często kończy się rozczarowaniem, bo tu i ówdzie pojawia się nieznośna fałdka, a kreacja nie leży tak jak byśmy sobie tego życzyły.
Nie martw się, właśnie teraz jest najlepszy moment, aby coś z tym zrobić. Potrzebujesz tylko “szczypty” cierpliwości i konsekwencji. Jeśli dodatkowo włożysz w to trochę wysiłku i zechcesz na stałe zmienić swoje nawyki żywieniowe, za rok nie będziesz miała już tego problemu!
Wiemy, nie zostało Ci dużo czasu, ale to jeszcze nie powód do paniki i stosowania cudownych diet, preparatów, ziółek… Nie oszukuj się, błyskawiczne metody na pozbycie się zbędnych kilogramów nie istnieją! Konsekwencją drastycznych głodówek przed Sylwestrem i innych “magicznych” metod zazwyczaj jest odwodnienie organizmu, które spowoduje, że nie będziesz miała siły przetańczyć całej nocy,a przecież nie o to Ci chodziło.
Jak sama z pewnością się domyślasz, stracone w ten sposób kilogramy wrócą szybciej niż się tego spodziewasz. Musisz sama powalczyć ze swoimi słabościami.Jeżeli masz przynajmniej 1-2 tygodnie spróbuj racjonalnej diety, której efektem będzie między innymi spłaszczenie brzucha. Szybko zauważysz także inne zalety takie sposobu odżywiania: odżywisz swój organizm oraz poprawisz samopoczucie psychiczne i fizyczne. Kto wie może zmotywuje Cię to do dalszej pracy i będzie to dopiero początek Twojej drogi do “szczuplejszego ja”?
Pamiętaj o kilku żelaznych zasadach:
Dietę zacznij od wprowadzania tzw. dni płynnych (jeśli jesteś zdrowa). Dwa dni w tygodniu spożywaj tylko wodę, soki wyciskane z owoców i warzyw, a w razie silnego głodu szklankę odtłuszczonego kefiru lub maślanki. Dzięki temu obkurczysz ściany żołądka, co sprawi, że do nasycenia będziesz potrzebowała mniejszej ilości pożywienia.
W pozostałe dni postaraj się spożywać urozmaiconą dietę, rozłożoną na pięć małych posiłków. Jedz co 2-3 godziny, dzięki temu organizm regularnie otrzymuje dawkę energii i utrzymuje stały poziom glukozy we krwi. Taki sposób żywienia zapobiega także napadom wilczego głodu, który może bardzo szybko zaprzepaścić dotychczasowe działania.
Przykładowy jadłospis:.
I śniadanie: jogurt naturalny 150g + 3 łyżi musli + 1 starte jabłko, cynamon,
II śniadanie: sok z marchwi + 1 kromka chrupkiego pieczywa z wędliną, ½ pomidora, natką pietruszki, obiad: miseczka gotowanych na parze warzyw z ½ łyżeczki masła, gotowana lub grillowana pierś z kurczaka lub ryba (ok. 100-150g), przegryzka: grejpfrut, kolacja: serek wiejski 150g + 1 mały pomidor, natka pietruszki, 1 łyżka prażonych pestek słonecznika lub dyni. Kanapki warto posypać majerankiem, który poprawia trawienie, natką pietruszki która wzbogaci Twoją dietę w żelazo.
Pamiętaj o spożywaniu błonnika pokarmowego (znajdziesz go w warzywach i owocach, oraz pełnoziarnistych produktach zbożowych), który pobudzi perystaltykę jelit i ureguluje wypróżnienia. Zrezygnuj z warzyw wzdymających m.in. fasoli, kapusty czy grochu.
Nie głoduj. Musisz pamiętać, że jeśli mocno ograniczysz kaloryczność swojej diety organizm przejdzie na tryb oszczędnościowy i spowolni przemianę materii. Efekt: zwiększone magazynowanie tkanki tłuszczowej.
Ogranicz sól, gdyż jej wysokie spożycie powoduje zatrzymywanie wody w organizmie (“puchnięcie”), czego skutkiem jest zwiększenie obwodów ciała.
Pamiętaj o herbatkach z rumianku lub kopru włoskiego- mają działanie rozkurczające, dzięki czemu mogą wspomóc dietę.
Efekt diety będzie znacznie lepszy, gdy dołączysz do niej trochę ruchu, dodatkowe masaże i zabiegi na ciało, które ujędrnią i poprawią wygląd skóry.
Nie poddawaj się po małym niepowodzeniu, które może zdarzyć się każdemu. Konsekwentnie wróć do założonego celu.
Pamiętaj, że najlepszym sposobem na utrzymanie właściwej wagi jest zmiana sposobu myślenia i nawyków żywieniowych na stałe. Postaraj się myśleć o tym, jak o powrocie do normalnego, prawidłowego sposobu żywienia, a nie kolejnej diecie.Dzięki temu łatwiej zaakceptujesz fakt długofalowych zmian.
Powodzenia!
–
Ewa Sypnik
specjalista ds. żywienia człowieka
Dietosfera - Poradnia Dietetyczna
Współpracuje z: dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Suplementacja-najlepsze śniadanie,obiad i kolacja
listopad 20, 2007
Suplementacja-najlepsze śniadanie,obiad i kolacja
autorem artykułu jest Łukasz Gerlach
Temat suplementowania żywności,nie wiedzieć czemu wzbudza wciąż wiele kontrowersji.Ma wielu zwolenników,jak i zajadłych przeciwników.
W 1936 roku senat amerykański wydał dekret stwierdzający,że społeczeństwo powinno suplementować się,celem uzupełnienia zubożonej diety.
Minęło 70 lat,a ludzie zastanawiają się wciąż,czy i po co stosować biologicznie aktywne dodatki do żywności.Otwarcie mówi się dziś,że człowiek jest tym co je.Autorytety przyznają,że istnieje niezaprzeczalna zależność między jedzeniem,a naszą kondycją psychofizyczną.
Jakie jest dzisiejsze jedzenie,czy takie jak 10 ,20,70 lat temu? Skoro 70 lat temu zauważono potrzebę uzupełniania diety,to czy dzisiejsze pożywienie jest wyższej jakości?
Żywność ma stać długo na półce sklepowej,mieć ładny wygląd,być tania w produkcji i ma być jej dużo. Czy ktoś zastanawiał się,czemu gospodynie domowe nie posypują pomidorów solą na długo przed podaniem na stół?Z pomidorów robi się wtedy pacia z powodu konserwantu który w niej się znajduje,celem zapobiegania zbrylaniu się… .
Chemia i spadek wartości odżywczych to dżuma XXI wieku. Dziś (poza patologiami i krajami 3 świata )pojęcie głodu ilościowego nie występuje.
Jednakże wiele spożywanej żywności to zwykła masa oszukująca nasz żołądek.
Czy można oszukać nasze komórki?
Zarówno wśród tych co odżywiają się byle jak ,jak i tych “zdrowo”,występuje problem głodu jakościowego. Komórki naszego ciała potrzebują,nie zaśmiecającej papki lecz czystości i dostarczania odpowiednich składników odżywczych.
Chcieć a móc to różnica jednak….W zależności od tego jak dobieramy naszą strawę-są mniej lub bardziej zaśmiecone i niedożywione. Niektórzy twierdzą ,że 80%chorób cywilizacyjnych jest dieto zależna… Suplementy-jakie używać to już oddzielny temat.Dziś stają się niezbędne,lecz uwaga-tylko dla tych którzy chcą być zdrowi.
Te dobre kosztują-fakt,ale ile dla Ciebie jest warte zdrowie?Czy koszta leczenia są niskie?
Ponieważ nierzadko po zażywaniu dodatków żywnościowych chorzy wracają do zdrowia,niektórzy mylnie kojarzą je z lekami.Oczyszczony i odżywiony organizm jak każdy układ dąży do doskonałości.
To jednak nie leki lecz forma jedzenia celem zapobiegania chorobom w dzisiejszych czasach.Uzupełnienie przysłowiowej “pustej”kromki chleba.
Może więc warto zacząć zmieniać nawyki żywieniowe,czytać dokładnie etykiety,rezygnować z pewnych pseudo zdrowych rzeczy na korzyść suplementacji?
Może warto wygospodarować kilka złotych dziennie,przestać patrzeć na dodatki jak na drogie lekarstwa,tylko potraktować jako codzienną rację żywieniową,służącą powstrzymaniu degradacji organizmu.
Nasi lekarze mieliby z pewnością mniejsze kolejki,a w aptekach kupowano by głownie plaster i bandaż. Ktoś mądry kiedyś powiedział:”każda prawda ma 3 fazy:najpierw jest wyśmiewana,potem zwalczana,w końcu uważana za oczywistą”.
Osobiście twierdzę i powtarzam,za wieloma mądrymi ludźmi,że suplementacja:to najlepszy obiad ,śniadanie i kolacja…dla naszych komórek.
–
mój_blog
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Trudna sztuka zasypiania
listopad 19, 2007
Trudna sztuka zasypiania
Każdy z nas sporadycznie miewa nieprzespane noce. Kiedy jednak zdarza się to kilka razy w miesiącu, może oznaczać pierwszy krok ku bezsenności.
Przewracasz się w pościeli, bo masz za sobą ciężki dzień lub wypiłaś za dużo mocnej herbaty, kawy albo coli. To naturalne. Jak jednak odróżnić zwykłe kłopoty z zaśnięciem od wymagającej leczenia bezsenności? Wbrew pozorom wcale nie musi ona oznaczać nieprzespanych nocy. A to dlatego, że bezsenność, traktowana przez lekarzy jako choroba, przybiera różne oblicza.
Gdy sen nie chce przyjść
Czasami rzeczywiście patrzysz w sufit aż do świtu. Niekiedy, chociaż zapadasz w sen od razu, po kilku godzinach budzisz się w nocy i nie udaje ci się ponownie zmrużyć oka lub wstajesz, zanim jeszcze zadzwoni budzik. Bywa też, że przesypiasz całą noc, za to rano trudno ci podnieść się z łóżka i wcale nie czujesz się wypoczęta. To fakt, że takich zaburzeń snu nie wolno lekceważyć.
Jednak nie zawsze oznaczają one konieczność zażywania silnych nasennych leków. Wszystko zależy od tego, jak długo borykasz się z bezsennością i co tak naprawdę ją spowodowało. Lekarze wyróżniają trzy jej rodzaje:
- Przygodna – choć rzeczywiście oznacza białe noce, mija po kilku dniach. Tak się dzieje np. po dalekiej podróży samolotem do miejsc w innej strefie czasowej albo gdy nagle dopada cię silny stres.
- Krótkotrwała – problemy ze snem utrzymują się nie dłużej niż przez kolejne trzy tygodnie. Z reguły tak się dzieje, gdy przez jakiś czas żyjesz w dużym napięciu. Wystarczy wtedy, że przed położeniem się do łóżka sięgniesz po roślinne leki uspokajające i nasenne. Zawierają specjalnie dobrane zioła. W aptekach jest sporo takich środków – zarówno w postaci tabletek, jak również syropów. Czasami okresowo źle śpisz, gdy masz jakieś kłopoty ze zdrowiem (może to być pierwszy symptom rozwijającej się właśnie choroby). Jeśli taka bezsenność zdarza się już kolejny raz w ciągu pół roku, na wszelki wypadek pójdź do internisty albo psychiatry.
- O przewlekłej bezsenności można mówić, gdy nieprzespane noce miewasz co najmniej trzy razy w tygodniu i taki stan utrzymuje się minimum od miesiąca. Wtedy powinnaś jak najszybciej skorzystać z pomocy psychiatry. Przedłużające się zaburzenia snu trzeba przerwać. Najpierw lekarz będzie musiał ustalić ich przyczynę. Stąd konieczne są różne badania. Mogą to być podstawowe analizy krwi, które sprawdzą, czy kłopoty nie są spowodowane cukrzycą, nadczynnością tarczycy, a także chorobą wieńcową czy reumatyczną.
Zwykle gdy leczy się właściwe schorzenie, sen powraca. Na jego długotrwały brak skarżą się również ci, którzy chętnie zaglądają do kieliszka. Często trudności z wysypianiem się wiążą się z psychiką (np. są oznaką lęków, nerwic lub depresji). Niezbędne więc bywają dodatkowe, specjalistyczne testy. Przez kilka dni musisz pozostać w szpitalu, bo tylko wtedy lekarze mogą przeanalizować, co dzieje się, kiedy śpisz. W tym celu wykonuje się m.in. badanie polisomnograficzne. Po zaśnięciu specjalne aparaty, które są połączone z komputerem, rejestrują pracę mózgu i serca, napięcie mięśni, ruchy gałek ocznych, a także rytm oddechu. Pozwala to sprawdzić, czy przechodzisz przez wszystkie fazy snu oraz czy przebiegają one prawidłowo. Od wyników zależy leczenie.
Niezbędne wsparcie
Możesz go poszukać u psychiatry zarówno w prywatnym gabinecie, jak i w państwowej przychodni. W Polsce działają także finansowane przez NFZ Poradnie Leczenia Zaburzeń Snu: w Gdańsku (0 58 349 26 55) i dwie w Warszawie (0 22 825 12 36; 0 22 458 26 11). Do przyjmujących w nich lekarzy nie jest potrzebne skierowanie. Czasem wystarczy tylko psychoterapia, by bezsenność minęła. Naturalny rytm odpoczynku i aktywności przywraca również terapia światłem i treningi relaksacyjne. Jeśli mimo to sen nie wróci, trzeba sięgnąć po leki, które przepisze psychiatra. Najbezpieczniejsze są najnowsze środki, zażywane tylko w razie potrzeby. Te starszej generacji (benzodwuazepiny) przyjmuje się długo i łatwo się od nich uzależnić lub je przedawkować.
Preparaty na „dobranoc”
1. Złoty Korzeń Forte usuwa zmęczenie i ułatwia zaśnięcie. 22 zł/30 kaps.
2. Seni-Max działa kojąco i nasennie. 34 zł/60 kaps.
3. Melisana wycisza i przywraca dobry nastrój. 12,70 zł/95 ml.
4. Filomag B6 zmniejsza napięcie u zestresowanych. 7 zł/50 tabl.
5. MBE pozwala pokonać stres i zapobiega bezsenności. 11 zł/30 kaps.
I ty możesz zostać śpiochem
Zasypianie nie będzie udręką, jeśli zaczniesz na co dzień przestrzegać kilku zasad.
- Kładź się spać i wstawaj mniej więcej o tej samej porze. Nie ucinaj też sobie popołudniowych drzemek dłuższych niż półgodzinne, a wieczorem nie zasypiaj przed telewizorem. W przeciwnym razie, gdy przebudzisz się po krótkim śnie, będziesz musiała poczekać, aby powrócił.
- Nie leż w łóżku, gdy jeszcze nie czujesz się senna. Nawet jeśli jest późno, lepiej poczytaj lub wypij uspokajającą herbatkę. Do sypialni możesz wrócić dopiero, gdy oczy zaczną się już zamykać.
- Unikaj intensywnego wysiłku wieczorem. Panie, które po godzinie 20 chodzą na fitness, miewają trudności z zaśnięciem. Dlatego na 3 godziny przed snem nie powinnaś ćwiczyć, biegać i jeździć na rowerze, bo wysiłek pobudza.
- Nie jedz na dwie godziny przed pójściem spać. Na ostatni obfity posiłek możesz sobie pozwolić nie później niż o 17.
- Dbaj o to, by wieczór był czasem relaksu. To dobra pora na pogodny film i książkę. Rozmowy o codziennych kłopotach czy pracy lepiej odłożyć do rana.
- Staraj się z sypialni stworzyć miejsce wyłącznie do spania. Nie wstawiaj do niej ani telewizora, ani telefonu. Usuń też zbędne rzeczy, bo (podobnie jak jaskrawe kolory ścian) mogą nieco irytować. Nie powinien tu docierać zgiełk z ulicy ani światła latarni. Równie ważna jest temperatura powietrza. Przy 18°C sen przychodzi łatwiej, niż gdy przekracza ona 20°C.
STOSUJ HERBATKI Z ZIÓŁ
Z powodzeniem zastąpisz nimi zwykłą czarną herbatę. Możesz kupować specjalne herbatki ekspresowe (Wellness na dobranoc i Quiet Night), bo są wygodne w użyciu, albo sama przygotowywać napary (wymieszaj po łyżce np. liścia melisy, kwiatu lawendy i korzenia waleriany; łyżkę mieszanki zalej szklanką wrzątku i parz 20 minut pod przykryciem). W aptekach są też gotowe zestawy ziół (Nervosan, Nervinum).
Joanna Zagdańska
Źródło: Claudia nr 3/2007
Poznaj Sposób na bezsenność
Jesień pod znakiem fitnessu
listopad 18, 2007
Jesień pod znakiem fitnessu
autorem artykułu jest Dominika Kołodziejska
Lato odeszło, a wraz z pierwszym chłodem wyciągamy z szafy cieplejsze ciuszki. Niech jednak nikogo nie zraża jesienna plucha i coraz krótsze dni, to najlepszy czas żeby zagospodarować popołudnia na odrobinę sportu. Dzięki uwolnionym w naturalny sposób endorfinom (hormonom szczęścia) unikniemy popularnej o tej porze roku depresji i nasz organizm podziękuje nam lepszym samopoczuciem.
Jeśli decyzję o zapisaniu się do klubu odkładasz już od wakacji, myślę że czas wreszcie coś w tej sprawie zrobić. Być może poniższy plan pomoże niezdecydowanym podjąć odpowiednie kroki.
1) Jak zacząć? Wybór klubu
Początki są najważniejsze. Przede wszystkim wybierzmy lokalizację jak najbliższą miejscu zamieszkania bądź pracy. Decydując się na wypasioną siłownię na drugim końcu miasta najprawdopodobniej nie będziemy tam częstym gościem i zawsze znajdzie się wymówka, żeby się tam nie pojawić (korki na drogach).
Zasięgnijmy języka wśród znajomych. Same ulotki i witryny internetowe nie wystarczą, atmosfera klubu jest równie ważna co zasoby sprzętu i wykwalifikowana kadra trenerska. Przy okazji może znajdziesz towarzysza (towarzyszkę) który wprowadzi Cię bezboleśnie w nowe środowisko.
Nie bójmy się dużych klubów. Powszechnie panuje pogląd, że przychodzi się tam tylko po to żeby się pokazać i wylansować. Bujda. Ludzie w większości zajmują się swoimi sprawami, nikt nikogo nie zjada wzrokiem tylko dlatego, że ten jest pierwszy raz, tak naprawdę wszystkich łączy jeden cel, przychodzą tam żeby ćwiczyć.
2) Ubranie
Nie jest ważne w co się ubierzesz, grunt aby nie krępowało ruchów i było w miarę przewiewne. Materiał powinien być elastyczny, żeby uniknąć przykrych niespodzianek i niechcianych rozdarć.
Podstawą są za to dobre buty, i tu radzę nie oszczędzać, szczególnie jeśli wybierasz się na aerobik. Wyobraźmy sobie, że podczas ćwiczeń cały ciężar ciała opiera się na stopach, szczególnemu obciążeniu ulega śródstopie. Dlatego też obuwie które wybierzemy powinno być przystosowane do naszego treningu. Sklepy sportowe oferują szeroki wybór adidasów, nie powinno być z tym najmniejszych problemów.
3) Pierwszy trening
Jeśli nigdy nie ćwiczyłeś to nawet jeśli Twoim punktem docelowym jest sala do aerobiku i uczestniczenie w zajęciach grupowych, nie bój się skierować swoich pierwszych kroków na siłownię. Jeśli Twoja kondycja nie jest najlepsza, zacznij stopniowo od bieżni lub rowerka, poza tym rozmowa z dyżurnym trenerem pomoże dobrać ćwiczenia odpowiednie do Twoich potrzeb.
4) Aerobik
Zapoznaj się z planem zajęć, na początek wyklucz wszystkie te, opatrzone etykietką „dla zaawansowanych”, na to przyjdzie pora w swoim czasie. Koordynacja ruchowa będzie się poprawiać wraz z częstotliwością ćwiczeń, więc i tym nie należy się martwić. Grunt to dobre chęci i odrobina dyscypliny.
5) Uzupełniamy płyny
Zabierz ze sobą zapas napoju, jeśli nie lubisz wody weź coś innego, nie zachęcam do picia chemicznych płynów, popularne IceTea lub delikatny sok również świetnie gaszą pragnienie.
Na koniec mała uwaga dla spragnionych rozmowy: jeśli ćwiczysz z koleżanką, pamiętaj po co tu jesteś, niech pobyt w klubie nie ograniczy się jedynie do kontaktów towarzyskich.
–
Dominika Kołodziejska
www.dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Klafuti z mango
listopad 15, 2007
Klafuti z mango
Składniki :
5 dojrzałych owoców mango
200 g cukru
100 g mąki pszennej
4 jajka
150 ml mleka
1. Rozgrzej piekarnik do 230 st.
2. Obierz mango i pokrój w kostkę. Wrzuć na suchą patelnię wraz z połową cukru i smaż 5-6 minut, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką.
3. Wymieszaj resztę cukru z mąką, dodaj roztrzepane jajka i ok. 150 ml mleka i ponownie wymieszaj (ciasto ma być gęste jak śmietana).
4. Podsmażone mango ułóż w foremce do zapiekania, zalej ciastem i wymieszaj. Wstaw do piekarnika i od razu zmniejsz temperaturę do 200 st. Piecz około 30 minut, aż patyczek wbity w środek klafuti, po wyjęciu będzie suchy.
Smacznego
Autor : Pascal Brodnicki
Palenie papierosów : Po prostu rzuć
listopad 14, 2007
Palenie papierosów : Po prostu rzuć
Wielu palaczy twierdzi, że chce zerwać z nałogiem i podejmowało już takie próby. Dlaczego więc udaje się to tylko nielicznym? Bo żeby wygrać, trzeba mieć dobry plan.
Palenie to coś o wiele poważniejszego niż nawyk - to uzależnienie od nikotyny. A według badań prowadzonych m.in. przez warszawskie Centrum Onkologii, nikotyna jest substancją uzależniającą niemal równie silnie jak twarde narkotyki (takie jak heroina czy kokaina). Dlatego nie licz na to, że będzie ci łatwo uwolnić się od nałogu, ale próbuj i nie poddawaj się - w końcu ci się uda.
Zrób bilans zysków i strat
Najpierw musisz przekonać samą siebie, że warto rzucić palenie. Po stronie zysków możesz zapisać naprawdę wiele - zmniejszysz ryzyko groźnych chorób (np. zawału, udaru, raka płuc), pozbędziesz się zadyszki i porannego kaszlu, zwiększy się twoja odporność na infekcje. Zyskasz także na urodzie - cera znów będzie miała ładny koloryt, a włosy blask, opóźnisz pojawienie się zmarszczek. Trudno nie docenić korzyści finansowych. Jeśli codziennie wrzucisz do skarbonki tyle, ile wydałabyś na papierosy, po roku za te pieniądze będziesz mogła wyjechać nawet na egzotyczny urlop. Są, rzecz jasna, i minusy zerwania z nałogiem. Organizm przyzwyczaił się do nikotyny. Gdy jej zabraknie, możesz być rozdrażniona, mieć kłopoty z koncentracją. Ale po kilku tygodniach to minie i pozostaną już tylko plusy z rzucenia palenia.
8 kroków do sukcesu
Dotychczas specjaliści zgodnie twierdzili, że do “dnia zero” trzeba się metodycznie przygotować. Jednak ostatnie obserwacje dowodzą, że większe szanse powodzenia mają raczej ci, którzy z nałogiem zrywają spontanicznie. Decyzja należy do ciebie, ale niezależnie od tego, jaka będzie, nie zaczynaj walki z nałogiem w dniu, w którym czekają cię stresujące sytuacje lub spotkania towarzyskie. Aby odnieść sukces, postępuj według pewnych zasad:
1. Pozbądź się popielniczek, zapalniczek i oczywiście papierosów. Nie odkładaj jednego “na czarną godzinę” albo jako “trening silnej woli”. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdy będziesz miała możliwość sięgnięcia po papierosa - w końcu to zrobisz.
2. Uprzedź rodzinę i znajomych o swojej decyzji i poproś, żeby cię wsparli - nie palili w twojej obecności, nie częstowali papierosem. Sama też unikaj przebywania w towarzystwie palaczy i imprez, na których możesz mieć pokusę zapalenia.
3. Przygotuj się na trudne chwile, kiedy najbardziej będzie ci brakować papierosa, np. po posiłku, podczas rozmowy przez telefon. Miej wtedy pod ręką produkty zastępcze - gumę do żucia, owoce (najlepiej kwaśne), miętowe cukierki.
4. Staraj się tak zapełnić czas, żeby oderwać myśli od palenia - zabierz się za załatwianie zaległych spraw, zrób generalne porządki, zacznij chodzić na basen, do szkoły tańca albo uprawiać jakiś sport. To dodatkowo pozwoli ci rozładować napięcie.
5. Poszukaj sposobów, które w trudnych chwilach pomogą ci zwalczyć chęć zapalenia papierosa. Niektórym pomaga np. wypicie szklanki zimnej wody, ssanie plasterka cytryny, żucie gumy miętowej, zjedzenie pomarańczy lub też kwaśnego jabłka. Dla innych dobrym rozwiązaniem bywa wzięcie kilku głębokich oddechów albo umycie zębów.
6. Jeśli potrzebujesz, wesprzyj się środkami farmaceutycznymi. Do wyboru masz gumy do żucia, pastylki oraz plastry, zawierające różne dawki nikotyny, które łagodzą objawy abstynencji (stosuje się je według wskazówek na ulotce). Są również środki beznikotynowe (np. tabletki ziołowe, sztuczny papieros), które osłabiają uczucie głodu nikotynowego, zmieniają smak i zapach dymu papierosowego czy pomagają w dopełnieniu “rytuału palenia” - dają zajęcie ustom i dłoniom palacza.
7. Gdy uważasz, że potrzebne ci jest silniejsze wsparcie, zwróć się po pomoc do lekarza. Może przepisać leki minimalizujące przykre objawy abstynencji albo osłabiające chęć palenia.
8. Nagradzaj się za sukcesy. Każdy dzień bez papierosa to twoje zwycięstwo, dlatego za zaoszczędzone pieniądze zafunduj sobie kino, dobry kosmetyk, modną bluzkę. A jeśli złamiesz się i zapalisz, nie poddawaj się i nie rezygnuj - walcz dalej.
Katarzyna Borucka
Źródło: Naj nr 46/2007
Mięśnie brzucha
listopad 13, 2007
Mięśnie brzucha
autorem artykułu jest Dominika Kołodziejska
Bez względu na to czy jesteśmy szczupłą modelką czy muskularnym kulturystą, pragniemy płaskiego brzucha. Mięśnie które składają się na niepowtarzalny kształt tej części ciała, mają taką cudowną właściwość, że regenerują się bardzo szybko, możemy więc ćwiczyć tak często jak tylko mamy ochotę, im częściej trenujemy tym bardziej wyrazisty kształt mięśni ujrzy światło dzienne.
W mięśniach brzucha znajduje się dużo czerwonych, wolno kurczących się włókien, które wytrzymują mnóstwo powtórzeń. Ćwiczymy w celu zmniejszenia masy, treningi więc powinny mieć charakter aerobowy.
Podczas ćwiczeń zwracamy uwagę na mięsień prosty brzucha (w środkowej jego części) i mięśnie skośne brzucha (symetrycznie rozmieszczone po bokach).
http://img256.imageshack.us/img256/5953/miesniebrzuchagm7.jpg
*Jak działa mięsień prosty brzucha:
Zgina tułów do przodu i pomaga przy wydechu
*Jak działa mięsień skośny brzucha:
Skurcz jednostronny zgina kręgosłup i klatkę piersiową w bok i obraca tułów w stronę przeciwną, przy obustronnym skurczu zgina kręgosłup do przodu
TRENING
Trening mięśni brzucha powinien rozpocząć się rozgrzewką, nawet najprostsza powinna zawierać skłony, skręty tułowia czy krążenia bioder, aby rozgrzać te partie mięśniowe, które będą później pracowały.
Niezwykle popularny stał się ostatnio zestaw ćwiczeń, który służy poprawie rzeźby i wzmocnieniu mięśni brzucha, zwany Aerobiczną Szóstką Weidera. Część z nas zna te ćwiczenia lub o nich słyszała, a tak naprawdę nic nie wiemy o jego twórcy i pomysłodawcy, Joe Weiderze - kim był i czemu właściwie ten zestaw ćwiczeń nazywamy szóstką?
Josef E. “Joe” Weider urodził się 29 listopada 1922 w Montrealu. Jako znany trener najlepszych kulturystów świata i twórca nowoczesnej teorii treningu kulturystycznego, prowadził szczegółowe badania, podczas których doszedł do wniosku, że najbardziej skuteczne na ukształtowanie mięśni brzucha są ćwiczenia o charakterze areobicznym. Brzuch i talia jest miejscem, w którym bardzo lubi odkładać się tkanka tłuszczowa a do jej pozbycia się wymagane są ćwiczenia areobiczne bez obciążenia.
System Weidera, jak i sama “Szóstka”, jest nadal aktualny, każdy kto się do niego stosował osiągał prędzej czy później sukces. Trening złożony jest z 6 ćwiczeń, stąd powstała popularna nazwa. Wykonujemy je w pozycji leżącej, bez przerwy i bez rozluźnienia mięśni brzucha. Najważniejszym momentem każdego ćwiczenia jest zatrzymanie ruchu podczas maksymalnego napięcia mięśni na 3 sekundy. Program trwa 42 dni i polega na cyklicznym wykonywaniu tych samych 6 ćwiczeń, w tej samej kolejności, jedno po drugim, regularnie zwiększając przy tym liczbę serii i powtórzeń.
http://img144.imageshack.us/img144/1191/63208097ph9.jpg
LEŻYMY NA PŁASKIM PODŁOŻU, RĘCE WZDŁUŻ TUŁOWIA. UNOSIMY NA ZMIANĘ JEDNĄ NOGĘ, TAK ABY W KOLANIE I W BIODRZE ZACHOWAĆ KĄT 90o, JEDNOCZEŚNIE UNOSZĄC BARKI. WYTRZYMUJEMY W TEJ POZYCJI OK. 3 SEKUND, ZACHOWUJĄC MAKSYMALNE NAPIĘCIE MIĘŚNI.
http://img144.imageshack.us/img144/6924/50979220kt5.jpg
W TYM ĆWICZENIU UNOSIMY JEDNOCZESNIE OBIE NOGI.
http://img144.imageshack.us/img144/4594/42609814ot7.jpg
ĆWICZENIE WYKONUJEMY TAK SAMO JAK 1, Z TYM ŻE RĘCE KLADZIEMY NA KARKU.
http://img218.imageshack.us/img218/926/25218948oc4.jpg
ĆWICZENIE WYKONUJEMY TAK SAMO JAK 2, Z TYM ŻE RĘCE KŁADZIEMY NA KARKU.
http://img137.imageshack.us/img137/3042/64931945hl4.jpg
W TYM ĆWICZENIU UNOSIMY CZĘŚĆ BARKOWĄ TUŁOWIA I UTRZYMUJĄC NAPIĘCIE MIĘŚNI BRZUCHA ROBIMY „NOŻYCE”. RĘCE NA KARKU.
http://img137.imageshack.us/img137/772/72899254cq9.jpg
W TYM ĆWICZENIU UNOSIMY JEDNOCZEŚNIE CZĘŚĆ BARKOWĄ TUŁOWIA I OBIE WYPROSTOWANE NOGI.
Rysunki przedstawiają ćwiczenia, poniższe zestawienie wyznacza plan treningu na każdy kolejny dzień.
1 dzień - 1 seria po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
2,3 dzień - 2 serie po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
4,5,6 dzień - 3 serie po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
7,8,9,10 dzień - 3 serie po 8 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
11,12,13,14 dzień - 3 serie po 10 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
15,16,17,18 dzień - 3 serie po 12 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
19,20,21,22 dzień - 3 serie po 14 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
23,24,25,26 dzień - 3 serie po 16 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
27,28,29,30 dzień - 3 serie po 18 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
31,32,33,34 dzień - 3 serie po 20 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
35,36,37,38 dzień - 3 serie po 22 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
39,40,41,42 dzień - 3 serie po 24 powtórzeń w każdym ćwiczeniu
Za 1 powtórzenie uznajemy pełny, symetryczny ruch (skłon).
Wykonujemy podaną ilość powtórzeń każdego z 6 ćwiczeń, po kolei, co tworzy 1 serię. Kolejną serię zaczynamy znów pierwszym ćwiczeniem.
WSKAZÓWKI
Aby ćwiczenia wykonywane były prawidłowo, klatka piersiowa i barki powinny być cały czas lekko uniesione w górze, aby nie rozluźniać do końca mięśni brzucha i uniknąć efektu luźnego opadania w dół. Uważać musimy też na to, aby nie odrywać części lędźwiowej od podłoża.
Bardzo ważne jest również, aby szyja i kark nie były przesadnie sztywne, ani też zbyt luźne. W przypadku ćwiczeń w których ręce trzymamy na karku musimy pamiętać, że nie znaczy to że rękami pomagamy sobie podnieść głowę, bo to nie jest wyścig kto wyżej i szybciej, tylko nastawiamy się przecież na pracę mięśni brzucha, nie karku. Najlepszym sposobem jest umieścić dłonie tak, aby leżały luźno z boku głowy.
Ogromną rolę odgrywa systematyczność, nie możemy sobie pozwolić na żadną przerwę w ćwiczeniach. Na początku będzie łatwo, gdyż trening zajmie nam około 5 minut, z czasem jednak może dojść do pół godziny, a końcowe serie nie powinny przekroczyć 40 minut. Jeśli jednak zdarzy się dzień w którym niemożliwe będzie wykonanie wymaganej serii nie rezygnujmy, następnego dnia kontynuujmy trening. Nie radzę jednak robić tego zbyt często, bowiem każdy dzień ma swoją wartość dla motorycznego pobudzenia mięśni brzucha tak, aby nie miały one większej przerwy niż jednodniowa, w innym przypadku zostanie przerwane ich długotrwałe obciążenie, co nie rokuje uzyskania oczekiwanego wyniku końcowego.
Żeby ułatwić wygospodarowanie czasu proponuję ćwiczyć codziennie o tej samej porze, może to być rano, kto inny woli wieczorem podczas oglądania ulubionego serialu.
Życzę wytrwałości
–
Dominika Kołodziejska
www.dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Żywieniowe a, b, c… - Węglowodany, czyli energia dla komórek.
listopad 11, 2007
Żywieniowe a, b, c… - Węglowodany, czyli energia dla komórek.
autorem artykułu jest Barbara Dąbrowska
Pierwsze skojarzenie? Od węglowodanów się tyje…Czy to prawda? Odpowiedź nie jest jednoznaczna -chciałoby się powiedzieć „i tak i nie”. Wszystko uzależnione jest od jakości tych związków, ale jedno nie ulega wątpliwości: są one niezbędne w diecie każdego człowieka.
Powtórka z chemii
Węglowodany (sacharydy) z chemicznego punktu widzenia są związkami zbudowanymi w węgla, wodoru i tlenu, chemicznie mają postać aldehydów lub ketonów. W tej grupie związków stosunek wodoru do tlenu jest taki sam jak w wodzie, stąd nazwa- węglowodany, potocznie zwane też cukrami. W żywieniu człowieka najważniejsze jest uwzględnienie stopnia ich złożoności i tak możemy wyróżnić:
węglowodany proste - monosacharydy - dla człowieka najważniejsze są fruktoza i glukoza;
oligosacharydy - zbudowane z 2-10 cukrów prostych - dla człowieka najważniejsze są dwucukry - laktoza i sacharoza;
węglowodany złożone - polisacharydy - dla człowieka najważniejsza są skrobia oraz glikogen (cukier zapasowy gromadzony w wątrobie, nerkach i mięśniach).
Do grupy sacharydów zalicza się także złożoną grupę związków ogólnie nazwanych błonnikiem pokarmowym. Więcej o błonniku pokarmowym będziecie mogli przeczytać w jednym z kolejnych odcinków.
Funkcje węglowodanów
Podstawową funkcją węglowodanów jest zapewnianie energii dla każdej komórki organizmu w postaci glukozy dostarczonej ze środowiska zewnętrznego poprzez proces trawienia i wchłaniania w układzie pokarmowym. Glukoza jest niezbędna przede wszystkim do prawidłowego funkcjonowanie mózgu i krwinek czerwonych, które w niewielkim stopniu mogą czerpać z innych źródeł energii. Sacharydy tylko w niewielkim stopniu są magazynowane w wątrobie, mięśniach i nerkach w postaci cukru złożonego - glikogenu, jednak zapasy te stanowi zaledwie około 1% masy ciała. Cukry z pożywienia mogą być także po przekształceniu magazynowe w postaci tkanki tłuszczowej zapasowej, 1g tych związków dostarcza 4kcal.
Węglowodany a żywienie człowieka
Być może zdziwi was, jeśli napiszę, że węglowodany są podstawowym składnikiem pokarmowym w diecie każdego człowieka i powinny być składnikiem każdego posiłku? Najlepiej, jeśli dostarczają około 55-60% energii.
Co to oznacza?
Wyjaśnijmy to na przykładzie:
Zapotrzebowanie energetyczne dorosłej, zdrowej kobiety o masie ciała około 60 kg wynosi około 2000 kcal. 60% z 2000 kcal to około 1200kcal. Ponieważ 1 g węglowodanów to 4 kcal, stąd 1200 kcal to 300 g tego składnika pokarmowego.
Najważniejsze jest jednak, jakiego rodzaju cukry spożywa człowiek.
Najkorzystniejsze są węglowodany złożone, których cząsteczki zbudowane są z wielu sacharydów prostych połączonych ze sobą wiązaniem glikozydowym. Związki te organizm trawi powoli, dzięki czemu uwalnianie są do krwi stopniowo i nie powodują nagłego wzrostu poziomu glukozy we krwi. Energia w odpowiedniej ilości jest zatem przez cały czas dostępna dla komórek i nie ma potrzeby gromadzenia jej w postaci podskórnej tkanki tłuszczowej.
Pokarmowe źródła węglowodanów
Do najlepszych źródeł węglowodanów należą razowe produktu zbożowe: makarony razowe, grube kasze, pieczywo wieloziarniste, razowe i typu graham, ryż brązowy lub dziki. Mimo, iż owoce zawierają w składzie duże ilości węglowodanów prostych (głownie fruktozy) warto uwzględnić je w swoich jadłospisach. Czego zatem unikać? Niewskazane są słodycze, cukier rafinowany, oraz produkty zbożowe przygotowywane z białej mąki, w tym także wyroby cukiernicze.
Praktyka
Jak zatem stosować podane tu zalecenia w praktyce? Nie, nie trzeba nic liczyć (choć warto wiedzieć jak to się robi, stąd podany przykład). Wystarczy, że każdego dnia, w każdym posiłku (w powinno być ich 4-5) uwzględnicie produkt zawierający węglowodany o wysokiej jakości np: na śniadanie i kolację pieczywo razowe, na II śniadanie owoc, na obiad brązowy ryż, na podwieczorek wieloziarniste płatki zbożowe. Proste, prawda? Dzięki temu będziecie mieli energię przez cały dzień, a wasza masa ciała pozostanie prawidłowa. Wracając do pytania postawionego we wstępie: czy węglowodany tuczą? I tak i nie! Na szczęście wy już wiecie jak jeść, by cukry nie miały wpływu na wskazania wagi.
–
Barbara Dąbrowska
Specjalista ds. żywienia człowieka
www.dietosfera.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Serce z wadliwą zastawką
listopad 9, 2007
Serce z wadliwą zastawką
Szybko się męczysz, niekiedy niepokoi cię kołatanie serca. Przyczyną może być wypadający płatek zastawki mitralnej. Brzmi to groźnie, ale chorobę tę nie zawsze trzeba leczyć.
Zastawka mitralna znajduje się pomiędzy lewym przedsionkiem i lewą komorą serca. Składa się z dwóch płatków. Podczas skurczu serca powinny ustawić się tak, żeby otwór pomiędzy przedsionkiem a komorą został zamknięty. Zdarza się jednak, że płatki nadmiernie się wpuklają do lewego przedsionka, co potocznie nazywa się wypadaniem płatka. Jego konsekwencją może być (ale nie musi) tworzenie się szczeliny, przez którą krew cofa się z komory do przedsionka, czyli niedomykalność zastawki.
Niekiedy nie ma żadnych objawów
Wypadanie płatków może być pierwotne, spowodowane zmianami w budowie samej zastawki, lub wtórne - czyli wynikające z nieprawidłowości w budowie serca. Dolegliwości związane z tą chorobą są często niewielkie, niemniej nie bagatelizuj ich, jeśli tylko je u siebie zauważysz. A co pozwala podejrzewać, że masz wypadający płatek? Może to być np. szybkie męczenie się podczas wysiłku, kołatanie serca czy bóle w klatce piersiowej. Te objawy mogą pojawiać się podczas zmiany pozycji ciała, zmniejszać się lub zwiększać podczas wysiłku. Inne symptomy to uczucie ciągłego zmęczenia, duszności, zawroty głowy, omdlenia, napady lęku, paniki. Zdarza się jednak, że nie ma żadnych objawów, a wtedy o wypadaniu płatka zastawki mitralnej dowiadujesz się przypadkowo. Np. podczas badania osłuchowego w związku z przeziębieniem lekarz może zwrócić uwagę na charakterystyczny szmer nad sercem, który zdradza, że z zastawką dzieje się coś niedobrego. Wówczas pewnie skieruje cię na EKG i echokardiografię, czyli USG serca. Zwłaszcza to ostatnie badanie jest konieczne do postawienia ostatecznej diagnozy.
Trzeba trzymać chorobę pod kontrolą
Gdy nie masz żadnych objawów, leczenie nie jest konieczne. Powinnaś jednak pozostać pod opieką kardiologa i zgodnie z jego zaleceniem wykonywać badania kontrolne, z reguły raz na 2-3 lata (EKG i echokardiografię). Wada może się bowiem pogłębiać i doprowadzić do niedomykalności zastawki. Jeśli wypadanie płatków jest dokuczliwe, otrzymasz leki, np. beta-blokery. Stabilizują one pracę serca i zmniejszają wahania ciśnienia, co zdecydowanie poprawia samopoczucie. Stosuje się też preparaty z magnezem i potasem, które potrafią wyeliminować zaburzenia rytmu. Z tą wadą możesz normalnie żyć, ale dbaj o siebie. Nie pal papierosów. Ogranicz picie alkoholu i kawy. Nie rezygnuj z wysiłku fizycznego, dostosuj go tylko do swoich moż- liwości. Unikaj stresu oraz nagłego dźwigania ciężarów.
Co to jest echokardiografia?
To badanie przeprowadzane za pomocą specjalnego aparatu USG. Jest też nazywane echem serca. Pozwala ono objerzeć budowę serca, jego ruchy, działanie zastawek, dokonać pomiaru wielkości komór. Badanie trwa 15-30 minut. Jest nieinwazyjne, bezbolesne. Nie trzeba się do niego przygotowywać.
Zdaniem specjalisty dr n. med. Rafał Dąbrowski, kardiolog
Niewielka wada
Wypadanie płatka zastawki mitralnej występuje u 2% ludzi, prawie równie często u obu płci. Wskazuje się na genetyczne tło tej choroby. Objawy, może z wyjątkiem zaburzeń rytmu serca, nie pojawiają się częściej niż u ludzi bez tej wady. U młodych kobiet często występuje wtórne wypadanie płatka spowodowane niedostosowaniem wielkości płatków do wielkości komory serca. Z wiekiem to się wyrównuje i można powiedzieć, że wada ustępuje. Do nasilenia niedomykalności zastawki w późniejszym okresie życia dochodzi u 10-15% osób. Większość stanowią mężczyźni po 60. roku życia.
Jolanta Dyjecińska
Źródło: Naj nr 35/2007
Dodaj blasku swoim włosom!
listopad 7, 2007
Dodaj blasku swoim włosom!
autorem artykułu jest Andrzej Sandos
Włosy, aby zachować połysk i sprężystość potrzebują odżywczych maseczek, szamponów i kuracji. Dzięki nim odzyskują wspaniały wygląd i są zdrowe. Zabiegom pielęgnacyjnym możesz poddać się w salonie fryzjerskim, ale też wykonać je sama w domu. Sprawdź, jak skutecznie dodasz im pięknego blasku!
Pasma włosów, pozostające w dobrej kondycji, mają łuski włosów przylegające do siebie i układające się płasko jedna na drugiej. Padające na takie pasmo promienie słoneczne, odbijają światło i dają wrażenie silnego połysku. Jednak często zabiegi chemiczne i zbyt silne oddziaływanie czynników atmosferycznych powoduje, że powierzchnia włosa staje się porowata. Czy masz takie włosy? Możesz to łatwo sprawdzić. Wystarczy umyć włosy i pozwolić im wyschnąć. Jeśli są matowe i suche, a podczas czesania grzebień zatrzymuje się w połowie ich długości, na pewno ich łuski są rozchylone i wymagają wygładzenia.
W salonie fryzjerskim
Zabiegi nabłyszczające polegają na nałożeniu na włosy specjalnie dobranych kosmetyków, które utrzymuje się na włosach około pół godziny. Odżywiają one pasma, wygładzają je i pokrywają połyskującą warstewką, która spłukuje się równomiernie podczas mycia. Efekt nabłyszczania utrzymuje się około miesiąca.
Polecamy:
* Zabieg Kerastase Nutritive Oleo-Relax (Rytuał Rozświetlający - pielęgnacja włosów farbowanych)
* Silk Result Joico, dla uzyskania jedwabnych i gładkich włosów o niesamowitym połysku fryzury
W domu
Umyj włosy szamponem wygładzającym kosmyki włosów, a następnie spłucz je obficie wodą (pamiętaj, aby płukać włosy trzy razy dłużej, niż trwa wmasowywanie szamponu). Delikatnie osusz włosy ręcznikiem (nie trzymaj włosów owiniętych w ciasnym turbanie!). Następnie na osuszone włosy nałóż maskę wygładzającą. Powinien zawierać substancje wzmacniające blask np. wyciąg z masy perłowej, olejki z roślin i owoców. Nałóż na włosy foliowy czepek i ogrzewaj głowę strumieniem ciepłego powietrza z suszarki przez około 5 minut. Dzięki temu odżywcze substancje z maski szybciej się wchłoną. Po tym zalecanym przez producenta czasie spłukaj maskę letnią wodą. Do ostatniego płukania w chłodnej wodzie dodaj kilka kropel olejku z ylang-ylang, który natłuści kosmyki i dodatkowo wygładzi końcówki. Możesz też dodać do wody dwie łyżki soku z cytryny lub octu i wypłucz w niej włosy.
Zabieg powtarzaj dwa razy w tygodniu.
–
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
PRZEBIEG 42DNIOWEGO PROGRAMU ŚWIADOMEODŻYWIANIE
listopad 5, 2007
PRZEBIEG 42DNIOWEGO PROGRAMU ŚWIADOMEODŻYWIANIE
1. Program jest prosty
Program jest łatwy do stosowania. Ani praca zawodowa, ani rodzina niestosująca tego programu nie są przeszkodą i utrudnieniem, ponieważ to nie jest kolejna z typowych diet.
Przestawienie organizmu na prawidłowe procesy przemiany materii powoduje także:
– odtrucie organizmu i usunięcie złogów – szkodliwych odpadów z niewłaściwej przemiany materii,
– pełniejsze napięcie skóry i redukcję celulitu,
– podwyższenie potencjału energii i obniżenie uczucia zmęczenia,
– polepszenie jakości życia i zwiększenie witalności.
2. Wszystkie grupy pożywienia są stosowane.
Dieta odchudzająca jest stresem dla organizmu, który musi poradzić sobie ze zwiększonymi brakami witamin, minerałów i ograniczeniem grup pokarmów. Ten Program to naturalny sposób prawidłowego odżywiania się, bez obciążania organizmu i późniejszego efektu jo-jo.
3. Nie ma ubytku masy mięśniowej.
Program przewiduje pełnowartościowe białko, którego źródłem są jajka, przetwory mleczne, ryba i chude mięso. Źródłem pełnowartościowych węglowodanów są: warzywa, owoce i produkty z pełnego ziarna zbóż. Tłuszczów dostarczają ryby, chude mięso i na zimno tłoczone oleje.
Pełen zestaw naturalnych (nie syntetycznych) witamin i minerałów gwarantuje prawidłowy przebieg wszystkich procesów przemiany materii.
Ważną rolę odgrywa czysta woda. Zaleca się picie 2–3 litrów czystej niegazowanej wody, herbaty ziołowej lub owocowej dziennie.
Konieczny jest także ruch, minimum w ilości odpowiadającej 10 000 kroków na dzień, czyli 1 godzinie spaceru. Wlicza się tutaj każdy ruch – np. robienie zakupów itp. Wskazana jest każda dodatkowa aktywność: jazda na rowerze, pływanie, studio fitness itp. Ważne jest, by nie przeciążać organizmu. Ruch wpływa pozytywnie na krążenie krwi, przemianę materii, wzmacnia system odpornościowy i reguluje gospodarkę hormonalną.
Jeśli organizm otrzymuje wszystko, czego potrzebuje, bez nadmiaru węglowodanów i z niedoborem tłuszczów, nie odczuwa żadnych niedoborów i jest zmuszony sięgnąć po rezerwy z tkanki tłuszczowej .
4. Produkty uzupełniające – koniecznie naturalne.
Gwarancją dostarczenia organizmowi w trakcie trwania Programu wszystkich niezbędnych witamin, minerałów i aminokwasów jest uzupełnienie pożywienia naturalnymi produktami witaminowymi (produkty syntetyczne ze względu na niską skuteczność są nieprzy - datne). Produkty te zawierają – oprócz naturalnych witamin i minerałów – fitofaktory, czyli substancje towarzyszące w warzywach i owocach witaminom, a umożliwiające ich prawidłowe funkcjonowanie i zwiększające dodatkowo ich skuteczność. Gwarantuje
to uruchomienie wszystkich niezbędnych procesów biochemicznych w organizmie.
Nie musimy stosować żadnych specjalnych produktów odchudzających: napojów, herbatek itp.
UWAGA – WAŻNE!
Apteki oferują ogromne ilości różnorodnych produktów witaminowych. Są to produkty syntetyczne, które tylko „chemicznie” są podobne do witamin powstających w naturze. Ich działanie biochemiczne jest znikome. Nasz organizm może wykorzystać w najlepszym przypadku ok. 10% zawartych w preparacie syntetycznych witamin.
Pozostałe 90% jest dla organizmu balastem, który nie zawsze jest na bieżąco usuwany i w większych dawkach jest zdecydowanie szkodliwy. Nie należy oczekiwać pozytywnych zmian zdrowia i samo - poczucia poprzez zażywanie syntetycznych witamin, których organizm „nie rozumie” i nie ma możliwości, by je z pożytkiem wykorzystać. Dodatkowa porcja świeżych warzyw czy owoców jest zawsze lepsza od najdoskonalej reklamowanej i promowanej multiwitaminy syntetycznej, przy czym jej nazwa i producent są bez znaczenia.
Uzupełnienie pożywienia naturalnymi witaminami i przyswajalnymi związkami mineralnym jest także nieodzowne po zakończeniu Programu. To jest podstawą zachowania zdrowia i sprawności. Pierwotną przyczyną chorób i dolegliwości jest zakłócenie prawidłowych procesów biochemicznych. Każda osoba ma niedobory witamin i minerałów. Jest to wynikiem współczesnej cywilizacji.
Autor : Grzegorz Szczepanik
Zródło : Artykuł jest fragmentem ebooka “Zastąp diety świadomym odżywianiem “ - ebooka ściągniesz zupełnie za darmo rejestrując sie w “Złotym Klubie”. Rejestrując się w “Złotym Klubie” otrzymasz dostęp do ponad 200 darmowych ebooków































