Kulinarna podróż po Ojcowie z Robertem Makłowiczem
styczeń 10, 2008
Składniki :
4 filety z pstrąga
sok z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
0,5 kg pomidorów świeżych lub konserwowych
pęczek posiekanej natki pietruszki
garść świeżej bazylii
sól, pieprz biały
łyżka masła
Wypatrosz i wyfiletuj pstrąga.
Rybę natnij od środka wzdłuż kręgosłupa, rozłóż ją na płask i ostrym nożem wytnij kręgosłup.
Pstrąga dopraw z obu stron sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Na patelni rozgrzej oliwę z masłem. Na patelnie połóż pstrąga, skórą do dołu i smaż ok. 10 minut.
Przełóż delikatnie na drugą stronę i smaż ok. 5 minut. Podczas smażenia pstrąga w garnku rozgrzej oliwę, dodaj ząbki czosnku i smaż aż czosnek zbrązowieje. Wyjmij czosnek i dodaj pomidory.
Duś pomidory ok. 15 minut.
Do pomidorów dodaj pietruszkę i bazylię.
Wyjmij rybę na półmisek i polej sosem pomidorowym.
Zapiekany mus jabłkowy
Składniki:
1 kg jabłek do rozpiekania
garść rodzynek
łyżka cukru
szczypta cynamony
starta skórka z cytryny
szklanka słodkiego białego wina
2 łyżki brązowego cukru
łyżka masła
Sposób przygotowania :
Namocz rodzynki we wrzątku.
Obierz jabłka, potnij na kawałki i skrop sokiem z cytryny. Na patelni rozgrzej masło i dodaj jabłka. Duś ok. 2minuty.
Wlej wino, dodaj rodzynki, cukier, cynamon, skórkę z cytryny i duś na dużym ogniu aż wino wyparuje a z jabłek zrobi się pulpa. Natrzyj żaroodporne miseczki masłem i przełóż do nich jabłka (3/4 wysokości).
Jabłka posyp brązowym cukrem, połóż na górze grudki masła i wstaw do piekarnika.
Piecz ok. 15 minut.
Smacznego
Zródło : Podróże Kulinarne Roberta Makłowicza
Postanowienia noworoczne
styczeń 8, 2008
autorem artykułu jest Magdalena Jarzynka
Postanowienia noworoczne: po pierwsze - schudnąć…
Nowy Rok za pasem. To szczególny czas, który przeznaczamy na podsumowania, rozliczenia starego roku i przede wszystkim postanowienia na nowy, nadchodzący. Ta przełomowa data – 1 stycznia - sprawia, że chcemy wiele zmienić w życiu na lepsze. Obietnice składane w Nowym Roku bardzo często związane są z chęcią zrzucenia zbędnych kilogramów.
Wiele osób marzy, by w tym roku wreszcie schudnąć.
Pełni zapału przeglądają zatem kolorowe magazyny, internetowe portale i fora dyskusyjne w poszukiwaniu nowej „diety cud”. Większość szuka uniwersalnego, łatwego i oczywiście szybkiego sposobu na odchudzanie, wypróbowując chociażby rożnego rodzaju środki farmakologiczne oraz suplementy wspomagające odchudzanie. Do tego wszystkiego dochodzi brak konsekwencji i „słomiany zapał”. Nie trudno zgadnąć, że taki sposób postępowania gwarantuje głównie efekt jo-jo i sprawia, że błędne koło corocznego odchudzania zamyka się.
Aby raz na zawsze pozbyć się przeszkadzających nam kilogramów powinniśmy nastawić się na stałą zmianę nawyków żywieniowych, a nie kolejną „dietę cud”, czy „cudowną” pigułkę odchudzającą.
Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że zdrowe odchudzanie to długotrwały proces. Każdy chce zrzucić zbędne kilogramy jak najszybciej, ale w końcu na nadwagę pracowało się często wiele lat, droga powrotna jest taka sama! Najbezpieczniejsze dla organizmu jest chudnięcie w granicach 0,5-1 kilograma tygodniowo. Takie tempo możemy osiągnąć za pomocą zdrowej diety, a co najważniejsze bez głodowania.
Najlepiej zacząć od niewielkich zmian. Przede wszystkim należy jadać regularnie, najlepiej 5 posiłków dziennie (3 główne i dwie przekąski), co 2-3 godziny, a kolację 3-4 godziny przed snem. Jasny chleb trzeba zamienić na pełnoziarnisty, produkty mleczne pełnotłuste na odtłuszczone, warto unikać także tłustych mięs, słodyczy i kalorycznych przegryzek. Podstawą zdrowej diety odchudzającej powinny być zbożowe produkty razowe, owoce, warzywa, drób i ryby.
Istotne jest także samo przygotowanie posiłków. Dobrze by było w związku z tym zrezygnować ze smażenia i pieczenia z dodatkiem tłuszczu, na rzecz gotowania tradycyjnego i na parze. Na początek należy nieznacznie, stopniowo zmniejszyć porcje. Zbyt drastyczne ograniczenie kalorii spowoduje obniżenie tempa metabolizmu. Nie wolno zapominać o aktywności fizycznej! Spadek masy ciała powinien być wywołany spalaniem tkanki tłuszczowej, a znacznie łatwiej osiągnąć to uprawiając regularnie dowolny rodzaj sportu. Dzięki połączeniu ruchu i racjonalnej diety jesteśmy w stanie uzyskać ujemny bilans energetyczny. Oznacza to, że spalamy więcej kalorii niż dostarczamy z pożywieniem.
Odchudzanie należy zaplanować sobie rozłożone w czasie, najlepiej posuwać się na przód „małymi kroczkami” konsekwentnie wprowadzając zmiany w sposobie odżywiania. Należy przy tym wszystkim pamiętać, że niestety nie ma „diety cud”, czy jakiegokolwiek uniwersalnego sposobu na schudnięcie. Dietę należy dopasować indywidualnie do potrzeb, możliwości, stanu zdrowia, aktywności fizycznej, trybu życia i wielu innych czynników. Z tego względu jeśli nie radzisz sobie sam, to zamiast chwycić kolejną modną dietę od koleżanki z pracy lub z prasy kobiecej, lepiej zwrócić się po pomoc do specjalisty ds. żywienia człowieka, dietetyka.
Życzę powodzenia i wytrwałości w postanowieniach noworocznych!
–
Magdalena Jarzynka
Specjalista ds. żywienia człowieka
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Sushi po polsku
styczeń 7, 2008
8 plastrów wędzonego łososia
4 paluszki surimi o smaku krabów
1 biała rzodkiew
1 świeży ogórek
1/2 średniej cukinii
1 czerwona papryka
1 cykoria
1/2 pęczka szczypiorku
1 awokado
1 cytryna
3 łyżki śmietany
1 łyżeczka pasty wasabi
2 łyżki sosu sojowego
kilka listków sałaty
Sposób przygotowania :
Umyj warzywa, obierz rzodkiew, usuń nasiona z papryki, rozdziel liście cykorii. Możesz także obrać ogórka i cukinię, ale nie jest to konieczne. paluszki surimi przekrój wzdłuż na ćwiartki. Rzodkiew, ogórek, cukinie i paprykę pokrój na paski po ok 6-7 cm i szerokości 0.5 cm. Awokado obierz, usuń pestkę, pokrój i skrop sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało.
Rozłóż na desce 2-3 nitki szczypiorku, którymi zwiążesz sushi . Układaj na nich sałatę, cykorię, łososia, paluszki surimi i warzywne słupki .
Zbierz wszystkie składniki w rulon i ciasno zwiąż przygotowanymi nitkami. Przełóż na talerze.
Przygotuj sos :
Dodaj do śmietany łyżkę soku wyciśniętego z cytryny, pastę wasabi oraz sos sojowy. Dokładnie wszystko wymieszaj. Sos podaj w oddzielnej niewielkiej miseczce.
Smacznego
Jak poradzić sobie z bólem głowy ?
styczeń 6, 2008
Z wiekiem ponad 90% osób cierpi na niedotlenienie kory mózgowej, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Ten patologiczny stan można łatwo wykryć, np. przy pomocy badania irydologicznego. Uan-An zapewnia rozluźnienie mięśni szyi i odpowiednią temperaturę głowy, a przez to łatwiejszy przepływ krwi i lepsze dotlenienie mózgu.
Zadbaj aktywnie o swoje zdrowie - Naturalnie!
W świecie medycyny już od dawna docenia się naturalne metody aktywnego dbania o zdrowie, w myśl zasady “Lepiej zapobiegać niż leczyć”. Coraz bardziej kładzie się nacisk na podniesienie jakości naszego życia, poprawę samopoczucia i witalności. Tak jak dbamy o rzeczy materialne: samochód, dom, tak samo trzeba aktywnie dbać o zdrowie. Nie wystarczy jakoś się przespać i wypocząć, jakoś zjeść. Wszystko co jest nam potrzebne do zdrowia, a więc także sen, musi być najwyższej jakości.
Oni nie chcą byś miał Uan-An
Koncerny farmaceutyczne promują odmienne podejście i proponują na każdą dolegliwość tabletkę.
- Boli Cię głowa?
- Masz alergię?
- Problemy z zasypianiem?
- Kłopoty z trawieniem?
- Odczuwasz napięcie i stres?
- Jesteś zmęczony?
Wszystko co cenne wymaga pracy i wysiłku. Warto go włożyć w zdrowie, ponieważ zwróci się on wielokrotnie. Zrób pierwszy krok i zamów Uan-An już dzisiaj.
Opinie użytkowników :
“Mam zwyrodnienie kręgów szyjnych. Z tego powodu drętwiały mi ręce, traciłam w nich czucie. Powoli pojawiał się tzw. przykurcz dłoni. Miałam też silne zawroty głowy. 8 lat temu lekarz neurochirurg zalecił mi operację. Mówił, że będzie już tylko gorzej i że operacja to jedyne wyjście z sytuacji.
(…) Mój mąż kupił mi poduszkę Uan-An. Na początku nie sądziłam, że to pomoże, ale spróbowałam. Nie miałam nic do stracenia.
Już po pierwszych kilku nocach zauważyłam, że lepiej śpię, a ręce przestały mi tak mocno drętwieć. Dzisiaj w ogóle nie cierpię na drętwienie rąk czy zawroty głowy. Kładę się spać bez lęku, że obudzę się ze zdrętwiałymi rękami. Mój mąż oraz syn, który jest alergikiem, wszyscy śpimy na poduszkach Uan-An. To naprawdę niezwykła poduszka.”
Ewa z Olsztyna
“Dzięki za poduszkę, jest naprawdę świetna. Nie zawsze mogłem zasnąć i budziłem się w nocy. Stres i ciągle pełno myśli w głowie. (…) na waszej poduszce zasypiam teraz jak dziecko, szybko i twardo.”
Tadeusz z Polkowic
“Nasza córka budziła się niewyspana, z podkrążonymi oczami i zatkanym nosem. Często bolała ją głowa. Lekarz stwierdził, że cierpi na alergię na kurz, pierze i roztocza. Dowiedzieliśmy się, że problemem są roztocza żyjące m.in. w poduszce i ich odchody, i że Ania całą noc je wdycha.
(…) Wtedy właśnie mąż trafił w internecie na strony Uan-An. Pierwsze kilka nocy Ani trudno było się przyzwyczaić do nowej poduszki. Ale rano wyglądała dużo lepiej i mogła swobodnie oddychać. Dzisiaj mówi, że nie zamieni jej na żadną inną.”
Marek i Ewa z Wrocławia
“Na waszej poduszce dobrze się wypoczywa. Nie śpię na niej w nocy ponieważ od zawsze śpię na brzuchu bez żadnej poduszki. Jednak po powrocie z pracy lubię się na pół godziny położyć na UanAn. To prawdziwy relaks dla ciała i umysłu. Szybko mnie odpręża i przywraca siły.
Pozdrawiam.”
dane do wiadomości Selkom
Nie zwlekaj - zamów bez ryzyka i wypróbuj za darmo!
Dieta strukturalna
styczeń 6, 2008
Produkty strukturalne
Produkty zbożowe :
kasza gryczana, płatki owsiane, zarodki pszenne,
Warzywa
brokuły, buraki, czosnek, kapusta, marchew, papryka, rzeżucha, sałata
Owoce
awokado, banany, grejpfruty, carne jagody, czarne porzeczki, winogrona, wiśnie
Orzechy, nasiona, produkty białkowe
groch, jaja, soczewica, tofu, oliwa z oliwek,
Napoje
zielona herbata, kakao, napar ze skrzypu, woda mineralna,
Więcej informacji na temat diety strukturalnej : www.dietastrukturalna.pl
Pizzeria przez Internet - Zamów pyszną pizzę przez Internet !
styczeń 5, 2008
Jak smakuje ta pizza?

Czy ta pizza jest ciepła?

Jak ta pizza pachnie?

Ach ten ser na pizzy…

Jak myślisz kto trzyma w dłoni ten kawałek?

A ta jest prosto z pieca…

Mniam ![]()

Obsługiwane miasta, w których zamówisz pizzę lub inny posiłek:
Warszawa, Kraków, Białystok, Lublin, Kielce, Stalowa Wola, Rzeszów, Tarnów, Nowy Sącz, Katowice, Opole, Zgierz, Sieradz, Wrocław, Łódź, Zielona Góra, Poznań, Gorzów, Bydgoszcz, Szczecin, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Słupsk.
Reumatyzm : Krioterapia pomaga na reumatyzm
styczeń 5, 2008
Krioterapia (leczenie zimnem), polega na krótkim przebywaniu (nie więcej niż 3 minuty) w specjalnej komorze, a także na wystawieniu chorego miejsca na działanie zimna do -180 stopni Celsjusza. Niska temperatura łagodzi ból, ponieważ pod jej wpływem dochodzi najpierw do skurczenia, a następnie rozkurczenia naczyń krwionośnych. W ten sposób niska temperatura działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie . Na zabieg krioterapeutyczny skierować nas może lekarz rejonowy . Komory do krioterapii są już w każdym większym mieście. Krioterapia jednak nie u wszystkich pacjentów przynosi oczekiwany efekt .
Jak wyleczyć nieuleczalne choroby
Lidia Aleksandra Szadkowska
Mój skuteczny sposób na reumatoidalne zapalenie stawów i prawie wszystkie, pozornie nieuleczalne choroby. Poznaj sekret SKUTECZNEJ walki z ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami.
Wołowina z cebulą i cukrem
styczeń 4, 2008
Składniki:
50 dag chudej wołowiny
1 łyżka pasty tamaryndowej
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki brązowego cukru
1 łyżka słodkiego sosu chili
2 ząbki czosnku
4 łyżki oleju słonecznikowego
30 dag szalotek
2 łyżki orzechów ziemnych
Pokrój wołowinę w paski. Z sosu sojowego, pasty tamaryndowej, sosu chili, cukru i połowy oleju zrób marynatę, dodaj do niej zmiażdżony czosnek. Marynata zalej mięso i marynuj je przez godzinę.
Obierz szalotki, większe przekrój na połówki. W woku rozgrzej olej, przez chwilę podsmaż cebulę, dodaj wołowinę wraz z marynatą i smaż na dużym ogniu przez 5-6 minut. przed podaniem potrawy posyp ją posiekanymi orzechami ziemnymi. Podawaj z ryżem lub makaronem ryżowym
Rada : Pastę z tamaryndowca można kupić w sklepie z orientalna żywnością. jeżeli nie uda Ci sie jej kupić, zastąp ją sokiem z cytryny i np. konfiturą z gruszek lub jabłek.
Smacznego
Żywieniowe a, b, c… Tłuszcze – ostatni z trzech muszkieterów
styczeń 3, 2008
autorem artykułu jest Barbara Dąbrowska
Tłuszcze (lipidy) spośród wszystkich trzech podstawowych składników pokarmowych cieszą się najgorszą sławą. Są one uznawane za główną przyczynę nadwagi i otyłości, mówi się także, że przyczyniają się do powstawania i rozwoju chorób cywilizacyjnych, w tym przede wszystkim schorzeń układu krążenia.
Jednocześnie podkreśla się pozytywny wpływ NNKT (tzw. niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych), powstaje coraz więcej suplementów żywności zawierających w składzie oleje rybne. Docierają do nas sprzeczne informacje, które z jednej strony nakazują ograniczenie spożycia tłuszczu, z drugiej zaś propagują tzw diety wysokotłuszczowe. Jak poradzić sobie w tym gąszczu wzajemnie wykluczających się zaleceń? Gdzie leży prawda? Jak zwykle pośrodku…
Tłuszcze są nieodzownym składnikiem naszych posiłków i podobnie jak „trzech muszkieterów” bez jednego nie stanowi już całości, tak żywienie bez lipidów będzie niepełnowartościowe, liczy się przede wszystkim: ilość i jakość. Co to dokładnie oznacza?
Przede wszystkim jakość
Warto sobie uświadomić, że określenie „tłuszcz” obejmuje zarówno grupę produktów spożywczych (np. olej, smalec, margaryna) jak i składników pokarmowych. Z punktu widzenia jakościowego najważniejszym czynnikiem jaki należy wziąć pod uwagę jest obecność w danym tłuszczu określonych kwasów tłuszczowych, które najogólniej można podzielić na nasycone i nienasycone (patrz kursywa), obie grupy należy dostarczać z pożywieniem, ale w umiarkowanych ilościach, gdyż są to produkty bardzo wysokoenergetyczne (9 kcal/ 1g tłuszczu, łyżeczka to już 45 kcal, łyżka zaś 135 kcal!).
Tłuszcze pochodzenia zwierzęcego dostarczają głównie kwasów tłuszczowych nasyconych, zaś pochodzenia roślinnego nienasyconych (choć i tu bywają wyjątki- przykładem jest olej kokosowy bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe). W codziennej diecie powinniśmy pamiętać przede wszystkim o tych drugich, gdyż organizm ludzki nie jest w stanie syntetyzować dwóch najważniejszych kwasów tłuszczowych nienasyconych linolowego i linolenowego (stąd nazwa niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe).
Tłuszcze właściwe, czyli tzw. triacyloglicerole zbudowane są z trzech cząsteczek kwasów tłuszczowych oraz jednej cząsteczki glicerolu (popularnie zwanego gliceryną). Kwasy tłuszczowe to nic innego jak długi łańcuch węglowy (o parzystej licznie atomów węgla) zakończony z jednej strony grupą CH3 z drugiej zaś COOH. W kwasach tłuszczowych nasyconych atomy węgla są połączone z atomami wodoru, zaś w kwasach tłuszczowych nienasyconych nie wszystkie atomy węgla są połączone a atomami wodoru, co powoduje, że powstaje wiązanie podwójne między dwoma sąsiednimi atomami węgla.
W jadłospisach powinny się zatem pojawiać przede wszystkim oleje roślinne (oliwa z oliwek, olej lniany, kukurydziany, sojowy, rzepakowy), ale w umiarkowanych ilościach (np. jako dodatek do sałaty). Źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie człowieka jest przede wszystkim mięso oraz mleko i produkty mleczne. Należy unikać czystych tłuszczy zwierzęcych jak smalec, słonina, a także tłustej śmietany, czerwonego mięsa z widocznym tłuszczem oraz niektórych wędlin (np. salami).
Ważny jest także wybór sposobu obróbki kulinarnej produktów spożywczych, szczególnie niekorzystne jest smażenie w panierce, gdyż taki sposób przygotowywania posiłków działa jak gąbka i chłonie ogromne ilości tłuszczu. Warto przy tej okazji wspomnieć jeszcze, że lipidy nienasycone, pochodzenia roślinnego o dużej liczbie wiązań podwójnych są nieodporne na działanie wysokiej temperatury, pod wpływem której ulegają przemianom do związków szkodliwych dla organizmu człowieka. Z tego powodu nie nadają się one do smażenia. Najkorzystniej jest stosować tłuszcze, które w składzie zawierają kwasy tłuszczowej jednonienasycone (np. oliwa z oliwek, olej rzepakowy bezerukowy).
Ilość ma znaczenie
Podobnie jak w poprzednich odcinkach „żywieniowego a,b,c…” zapotrzebowanie na tłuszcze omówimy na przykładzie. Związki te powinny dostarczać maksymalnie do 30% energii pochodzącej z pożywienia.
Zapotrzebowanie energetyczne dorosłej, zdrowej kobiety o masie ciała około 60 kg wynosi około 2000 kcal. 30% z 2000 kcal to około 600 kcal. Ponieważ 1 g tłuszczy to 9 kcal to, stąd 600 kcal to około 67 g tego składnika pokarmowego.
Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, iż tłuszcze występujące w żywności możemy podzielić na tzw. widoczne (np. olej, smalec, masło) i niewidoczne (będące składnikiem produktów spożywczych np. mięsa, produktów mlecznych, wyrobów cukierniczych).
W przeciętnych jadłospisach występuję około 45% tłuszczu widocznego i 55% niewidocznego, stad z wyliczonego zapotrzebowania w formie widocznej spożyć możemy tylko około 30 g tego składnika pokarmowego. To naprawdę niewiele (2 łyżki, 5 łyżeczek) i właśnie z tego powodu lipidy cieszą się złą sławą. Bardzo łatwo jest spożyć ich zbyt wiele, co w rzeczywistości przyczyniać się może do rozwoju nadwagi, otyłości i różnego rodzaju chorób cywilizacyjnych. Warto zatem wybierać takie produkty spożywcze, które ograniczą (ale nie całkowicie wyeliminują) także tłuszcz niewidoczny, wśród nich na uwagę zasługują przede wszystkim chude wędliny, białe mięso i odtłuszczone produkty mleczne.
Tekst ten kończy krótki kurs „żywieniowego a,b,c”. Mamy nadzieję, że dzięki tym trzem tekstom udało nam się wyjaśnić pewne podstawowe pojęcia związane z głównymi składnikami pokarmowymi żywności. Dzięki temu będzie wam łatwiej zrozumieć i ocenić kolejne artykuły. Do przeczytania wkrótce!
–
Barbara Dąbrowska
Specjalista ds. żywienia człowieka
Dietosfera - Poradnia Dietetyczna
Współpracuje z: dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Bezsenność : Czy leki na bezsenność są bezpieczne ?
styczeń 2, 2008
Apteki oferują nam rozmaite preparaty, na receptę i bez recepty, które mają ułatwiać zasypianie. Czy są one bezpieczne? Czy można się od nich uzależnić? O wyjaśnienia prosimy dr. Michała Skalskiego, psychiatrę z warszawskiej Poradni Zaburzeń Snu.
Leki nasenne leczą bezsenność.
Dostępne bez recepty specyfiki ułatwiające zasypianie są bezpieczne.
Nie ma leków, także nasennych, w stu procentach bezpiecznych. My, Polacy, powinniśmy o tym szczególnie pamiętać, bo - jak pokazują badania epidemiologiczne - należymy do grupy krajów o największym zużyciu środków nasennych. Tymczasem nawet te z pozoru “niewinne”, ziołowe, też mogą dawać skutki uboczne. Na przykład do leków zawierających walerianę (kozłek lekarski) bardzo ostrożnie powinny podchodzić osoby w podeszłym wieku. U nich łatwo ten środek przedawkować, a wówczas mogą się pojawić nie tylko zawroty głowy, ale nawet zaburzenia świadomości.
Dobrym sposobem na przespanie nocy jest zażycie środka uspokajającego
Nie zawsze. Gdy dzień pełen był emocji i wieczorem jesteśmy niespokojni, problemy z zaśnięciem są niemal nieuniknione. Wówczas pomóc mogą łagodne środki uspokajające, np. Melisana Klosterfrau, Valused, Passispasmol, Nervendra-gees-ratiopharm, Persen, Kalms. Jeżeli przyczyną bezsenności nie jest podenerwowanie - te środki nie zaszkodzą, ale i nie pomogą zasnąć.
Preparaty homeopatyczne sprawdzają się jako leki nasenne.
Melatonina, tabletka naśladująca naturalny hormon snu, pomaga pokonać bezsenność.
Naśladuje hormon, to prawda, ale nie leczy bezsenności. Odgrywa ona rolę regulatora rytmu okołodobowego. Co to znaczy? Otóż, melatonina wydzielana jest przez szyszynkę tylko w ciemności; jej zadanie polega na przekazywaniu mózgowi sygnału, że jest ciemno, należy obniżyć temperaturę organizmu, zmniejszyć aktywność, wydzielać odpowiednie hormony itd. Gdy robi się jasno, poziom melatoniny spada - jest to sygnał, że można wstać i działać. Melatonina odgrywa więc w wywoływaniu snu jedynie rolę pośrednią. Sprawdza się, gdy np. pracujemy na zmiany i po nocnej zmianie kładziemy się spać. Jest jasno, więc poziom naturalnej melatoniny w organizmie jest niski. Ta zażyta w pigułce oszukuje nasz mózg, że nadszedł wieczór i pora iść spać. Podobnie rzecz się ma, gdy odbywamy dalekie podróże i przekraczamy strefy czasowe. Natomiast systematyczne zażywanie tabletek melatoniny przy kłopotach z zasypianiem ma większy sens u ludzi starszych, bowiem wraz z wiekiem nasz organizm wydziela coraz mniej tego hormonu. Trzeba jedynie pamiętać, że efekty działania tego leku zwykle widać dopiero po dwóch, a nawet czterech tygodniach regularnego zażywania.
Łatwo można ulec mechanizmowi psychicznego uzależnienia się od środków nasennych.
Tak, zwłaszcza gdy lek stanie się elementem rytuału związanego z zasypianiem. U zdrowych osób rytuał związany z kładzeniem się do łóżka - mycie zębów, zakładanie piżamy, ścielenie łóżka, gaszenie światła - uruchamia mechanizm zasypiania. Jeśli jednak z jakichś powodów nie możemy zasnąć, po kilku nieprzespanych nocach te same czynności zaczynają się nam kojarzyć z niemożnością zapadnięcia w sen i mechanizm zasypiania zaczyna działać na opak. Gdy nadchodzi wieczór, napięcie związane z obawą przed kolejną nieprzespaną nocą skutecznie udaremnia próby zaśnięcia. Następnego dnia obawy są jeszcze bardziej nasilone, sięgamy więc, np. po dostępny bez recepty lek nasenny. Jeśli udało się nam zasnąć, lek stał się elementem wieczornego rytuału - po pewnym czasie zaśnięcie bez niego staje się niemożliwe. Mało tego, po niedługim czasie dawka leku staje się zbyt mała, żeby zasnąć. Zwiększamy ją i pojawia się problem uzależnienia od leku i tzw. utrwalenia bezsenności. Tabletka, zamiast nam pomóc, staje się powodem kolejnego problemu.
Leki nasenne wydawane na receptę powodują silne uzależnienie fizyczne.
Kiedyś tak było i do dzisiaj - bywa. Środki starszej generacji (barbiturany, np. Veronal, Luminal) już po kilku miesiącach przyjmowania uzależniały tak samo, jak narkotyki. Potrzebne były coraz wyższe dawki, a następnego dnia po ich zażyciu pacjent czuł się rozbity. Nagłe odstawienie leku powodowało objawy neurologiczne (drżenie, napady drgawkowe), psychiczne (niepokój, lęki, omamy) i fizyczne (zaburzenia krążenia, silne pocenie, bóle brzucha). Środki te kumulowały się w organizmie, co bywało powodem zatruć. Na szczęście dziś środki te odchodzą do lamusa. Ich miejsce zajęły pochodne benzodwuazepiny (np. Nitrazepam, Flurazepam). Do leków z tej grupy nie przyzwyczajamy się tak silnie, jak do barbituranów, ale i one po jakimś czasie uzależniają i pogarszają jakość snu - spłycają efektywny sen głęboki, co powoduje, że następnego dnia jesteśmy rozbici, zdekoncentrowani. Na szczęście mamy już do dyspozycji leki nowej generacji, które nie uzależniają. Niestety, lekarze zbyt często przepisują starsze preparaty.
Preparaty nowej generacji są skuteczne i łagodniejsze dla organizmu.
To prawda, bo zaczynają działać dość szybko po zażyciu, działają przez 5-7 godzin bez pozostawiania uczucia rozbicia na następny dzień i nie kumulują się w organizmie. Preparaty nowej generacji (np. Zolpidem, Zopiklon, Zaleplon) nie spłycają snu głębokiego i nie ma po nich tzw. efektu odstawienia. Uzależniają o tyle, że przy dłuższym codziennym zażywaniu może się w nas wyrobić odruch “nie wezmę - nie zasnę”. Godne polecenia jest przyjmowanie tych leków tylko w sytuacji koniecznej - najpierw trzeba postarać się zasnąć, a jeśli to nie wychodzi, można zażyć tabletkę (byle nie nad ranem, bo lek będzie działał jeszcze przed południem). Pacjenci często mówią, że wystarczy im świadomość, że mają w domu lekarstwo, które pozwala zasnąć, wyspać się i nie uzależnia, by wpaść w objęcia Morfeusza. Nie muszą nawet zażywać wieczorem pigułki.
Leczenie bezsenności rozpoczyna się od podania leku w najniższej dawce.
Często tak jest, ale to sprawa indywidualna. Terapia ma być przede wszystkim skuteczna oraz bezpieczna i pod tym kątem dobiera się dawkę leku. Ponieważ przyczyn bezsenności jest bardzo dużo i mamy sporo leków do wyboru, dobranie odpowiedniej dawki nie zawsze udaje się po jednej czy dwóch wizytach u lekarza. Jeśli lek nie pomaga, nie trzeba godzić się z sytuacją, mówiąc sobie, że “widać tak ma być”. Trzeba o problemach informować swojego lekarza, bo - być może - lek lub dawka nie są dobrze dobrane.
Autor : Beata Prasałek
Źródło: Poradnik Domowy
Kulinarna podróż po Szwecji z Robertem Makłowiczem
styczeń 2, 2008
Dorsz z jarzynami
Składniki :
4 marchewki
2 białe rzodkwie
1 łyżeczka cukru
2 łyżki masła
2 jajka ugotowane na twardo
1 łyżeczka kawioru
1 szklanka wody
sól, pieprz
Sposób przygotowania :
Jarzyny pokrój w grube paseczki, wrzuć na masło, dolej trochę wody i dodaj cukier. Przykryj tak, aby para miała ujście (aby woda odparowała). Uduś.
Filety ułóż na odwróconym do góry dnem talerzu i połóż na patelni lub garnku z gotującą się wodą. Przykryj i od momentu zagotowania podgrzewaj 10 minut (woda musi tylko mrugać). Ugotowane filety przełóż na półmisek, obok ułóż uduszone na maśle warzywa, kawior i drobno pokrojone jajka.
Składniki :
8 befsztyków wołowych
8 dużych ziemniaków
4 cebule
1 łyżeczka tymianku
2 liście laurowe
1 butelka jasnego piwa
1 łyżka masła
pęczek natki pietruszki
sól, pieprz
Sposób przygotowania :
Roztop masło na patelni.
Z polędwicy wykrój befsztyki, delikatnie rozgnieć je dłonią i szybko smaż z obu stron na maśle.
Cebulę pokroić w półplasterki, zezłoć ją na maśle pozostałym ze smażenia mięsa. W garnku ułóż najpierw przesmażoną cebulę, na nią mięso, a na to wyłóż surowe, pokrojone w plastry ziemniaki.
Dodaj tymianek, liść laurowy i dużo soli i pieprzu.
Wlej piwo, przykryj i całość duś ok. pół godziny. Wyłóż na talerz, posyp natką, pieprzem i solą. Obok połóż marynowane buraczki.
Kanapka szwedzka
Składniki :
podłużna, lekko słodka bułka,
pasta majonezowa z krewetkami i ogonami raków,
koperek
Sposób przygotowania :
W środek podłużnej, lekko słodkiej bułki włóż pastę majonezową z krewetkami i ogonami raków. Na wierzch połóż koperek.
Wołowina a la Lindstrom
Składniki:
600 g mielonej wołowiny
100 g posiekanych marynowanych buraczków
1 łyżka kaparów
100 g posiekanej cebuli
2 żółtka
2 łyżki masła
50 ml soku z buraków
sól
biały pieprz
Sposób przygotowania :
Do zmielonej wołowiny dodaj żółtka, posiekaną cebulę, posiekane buraczki, kapary, sok z buraków (nie koncentrat!).
Wyrób na jednolitą masę.
Na końcu posól i popieprz, wymieszaj.
Zmocz deskę i zmoczonymi dłońmi formuj kotleciki, układaj na desce. Rozgrzej masło na patelni, kładź kotleciki, smaż dość szybko, aby mięso w środku było lekko różowe. Wyłóż na talerz, obok połóż całe marynowane buraczki.
Smacznego
Zródło : Podróże Kulinarne Roberta Makłowicza
Ból karku, bóle karku - jak wyleczyć ból karku, sposób na ból karku , dobry sen Uan-An
styczeń 1, 2008
Odkryj tajemnice leczniczej poduszki Uan-An
Dobry Sen z Uan-An ma niesamowitą moc: usuwa bóle karku, drętwienie kończyn, umożliwia mięśniom szyi rozluźnienie i pozwala zregenerować kręgi szyjne, już po kilku dniach używania poduszki. A wszystko to dzieje się podczas snu, bez żadnej pracy z twojej strony.
Nadzwyczajna poduszka Uan-An , pozwoli Tobie na głęboki i regenerujący sen, który pozwoli odpocząć Twoim mięśniom, i kręgom szyjnym, co znacznie zwiększy *komfort* Twojego wypoczynku.
Już 600 lat Uan-an przynosi ulgę ludziom z bólami kręgosłupa.
Dlaczego poduszka Uan-An ma tak niesamowity wpływ na zdrowie i samopoczucie, że każdy, kto raz na niej spał już na zawsze chce ją mieć? Uan-An to sekret medycyny wschodu skuteczny już od 600 lat! Wiele schorzeń i dolegliwości ma bezpośredni związek z urazami kręgów. Kręgosłup to filar Twojego ciała, dlatego jego stan jest tak ważny dla zdrowia.
Poduszka Uan-An pozwala utrzymać kręgi szyjne we właściwej pozycji przez całą noc i zapobiega wielu dolegliwościom.
Tomasz Faron
Sprowadził Uan-An dla Ciebie do Polski.
Jakim cudem Uan-An usuwa bóle karku i umożliwia mięśniom szyi rozluźnienie
Uan-An dzięki swojemu wykonaniu natychmiast dopasowuje się do naturalnego kształtu twojej głowy i szyi w dowolnej pozycji zapewniając odpowiednie oparcie mięśniom, ścięgnom i wiązadłom. Dzięki temu są one rozluźnione w naturalnej pozycji właściwej dla szyjnej części kręgosłupa.
Uan-An jest wykonana z łusek specjalnej odmiany gryki, gwarantujących odpowiednią temperaturę, wilgotność, a przede wszystkim odpowiednie dopasowanie się do karku. Śpiąc na poduszce Uan-An, mięśnie szyjne nie są zmuszane do podejmowania wysiłku.
W wypadku poduszek z włókien czy pianki (włączając w to poduszki profilowane do kształtu łuku szyjnego) jest to niemożliwe. Zawsze będą występowały miejsca bardziej ściśnięte od innych, co z kolei będzie zmuszało mięśnie do przeciwdziałania tym naciskom.
By mięśnie mogły się rozluźnić ciężar ciała musi być idealnie rozłożony. Pozwala to mięśniom szyi na prawidłowe funkcjonowanie i odpoczynek podczas snu. Żadna inna poduszka nie zapewni Ci takiej wygody!
Gwarantujemy Skuteczność Uan-An
Jeśli z jakiś powodów poduszka Uan-An nie spełni Twoich oczekiwań, możesz ją zwrócić, dostaniesz spowrotem 100% ceny. Dajemy Ci całe 30 dni, na wypróbowanie Uan-An.
Dlaczego dajemy taką *Gwarancję Zadowolenia*? Ponieważ WIEMY(!), że Uan-An to produkt najwyższej jakości który pomógł juz setkom osób!




















