Makijaż permanentny - praktyczna doskonałość
lipiec 17, 2007
Makijaż permanentny - praktyczna doskonałość
autorem artykułu jest Lena Podgórska
Makijaż permanentny polega na wprowadzeniu barwnika płytko w naskórek, za pomocą profesjonalnego urządzenia i końcówki z cienką igłą. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, co czyni go komfortowym dla pacjentki.
Makijaż permanentny utrzymuje się około pięciu lat. Trwałość uzależniona jest od typu skóry (skóra cienka, sucha utrzymuje barwnik dłużej. Skóra tłusta, grubsza utrzymuje krócej, częste złuszczanie naskórka).
Dla kogo:
Makijaż permanentny jest idealnym rozwiązaniem dla osób aktywnych, które nie mają czasu na wykonanie tradycyjnego make up a chcą wyglądać pięknie wcześnie rano. Dla osób mających problem z koordynacją rąk, uprawiających sport, po zabiegach chemioterapii (całkowita rekonstrukcja brwi) itp. oraz dla osób uczulonych na kosmetyki konwencjonalne.
Makijaż pozwala na utworzenie nowego konturu ust, optycznie je powiększając, umożliwia również wzmocnienie naturalnej barwy lub nadanie nowego koloru (indywidualnie dobranego dla każdej pacjentki)
Oczy stają się bardziej wyraziste poprzez powiększenie objętości rzęs.
Makijaż permanentny jest trwały i bezpieczny. Brwi można wzmocnić lub nadać zupełnie nowy kształt.
–
http://www.la-femme.com.pl/strona_glowna-s-1.jsp
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Czego słońce nie lubi
czerwiec 19, 2007
Czego słońce nie lubi
Co roku jadąc nad morze, mam wrażenie, że w walizce też wiozę morze, tyle że… kosmetyków.
Kremy z filtrem, szampon, balsam do ciała, perfumy…
Domykając walizkę kolanem warto, pamiętać, że skórze może zaszkodzić nie tylko słońce, ale także kombinacja słońca i kosmetyków, a także słońca i leków.
Pierwsze majowe promienie często witam wysypką na skórze.
Małe, różowe, gęsto usiane kropki znikają szybko, a każdy następny kontakt ze słońcem już nie powoduje, że staję się podobna do jaszczurki plamistej. Jednak - jak twierdzą dermatolodzy - to co prawda jeszcze nie uczulenie, ale wyraźny sygnał ostrzegawczy. Reakcja obronna wrażliwej skóry, która nie bardzo lubi być opalana.
Wybierając się na wakacje, lepiej zostawić w domu silnie działające kosmetyki.
Złuszczające skórę twarzy dermabrazje, peelingi, kremy z retinolem, z kwasami owocowymi, z kwasem liponowym. Wszystkie, drażniąc skórę - mechanicznie czy chemicznie - odsłaniają jej młodsze, bardziej bezbronne warstwy, które słońce łatwo może poparzyć. A wtedy klops. Powstaną trudne do “wywabienia” plamy i przebarwienia. Dlaczego? Każde naruszenie skóry, każde podrażnienie, a nawet zwyczajna krostka powoduje zachwianie naturalnego ułożenia w skórze melaniny, która pod wpływem słońca może zachować się zupełnie nieoczekiwanie, zostawiając na skórze plamę.
Na pewno nie pojedzie ze mną nad morze żaden kosmetyk na bazie alkoholu.
Uwaga na zapachowe mgiełki do ciała w wersji plażowej! Zwykły spirytus stosowany czasem do przemywania ranek też zostaje w domu. Zamiast tego do walizki wrzucę minibuteleczkę perfum, którymi będę spryskiwać nieśmiało ciało i to jedynie wieczorami, bo w połączeniu ze słońcem substancje zapachowe nabierają naprawdę wrednych właściwości. Perfumy, wody kolońskie i dezodoranty perfumowane pod wpływem słońca mogą na skórze tworzyć plackowate przebarwienia, uczulać skórę i podrażniać. Zmiany posłoneczne mogą powodować także kosmetyki antyseptyczne, przeciwbakteryjne i przeciwtrądzikowe, dlatego najlepiej stosować je wieczorem, a nie tuż przed wyjściem na plażę.
Mocny makijaż w słoneczne dni to też nie jest dobry pomysł.
Nie tylko dlatego, że może spłynąć z rozgrzanej skóry, ale przede wszystkim z powodu możliwości wystąpienia alergii. Reakcję na słońce zaostrzają niektóre środki konserwujące i barwniki dodawane do kosmetyków.
O szczególnej ochronie powinny pamiętać również osoby, które przed urlopem stosowały środki rozjaśniające przebarwienia.
A także te, które poddawały się inwazyjnym zabiegom odmładzającym - np. złuszczaniu naskórka peelingami, depilacji laserem, rozjaśnianiu czy usuwaniu “wąsików”. Nie wygojona do końca skóra może zareagować jeszcze większymi podrażnieniami i przebarwieniami.
W żadnym razie nie powinny się opalać kobiety, które wcześniej miały na twarzy brunatne posłoneczne placki.
Częściej skłonności do takich głębokich, nawracających przebarwień mają osoby o cerze śniadej. Unikać słońca powinny także młode mamy, których skóra źle reagowała podczas ciąży oraz osoby nękane przez choroby skóry (np. trądzik różowaty czy opryszczkę), uaktywniające się jeszcze bardziej pod wpływem słońca.
Na rozgrzanej słońcem skórze zmiany mogą wystąpić także pod wpływem leków.
Za poparzenia i przebarwienia odpowiedzialne mogą być: preparaty dermatologiczne, niektóre antybiotyki, leki obniżające ciśnienie i poziom cholesterolu we krwi, odwadniające, przeciwcukrzycowe. Również parę godzin spędzonych na niewielkim słońcu po zażyciu tabletek uspokajających zawierających zwykły dziurawiec może zakończyć się gorzej niż cały dzień plażowania na egzotycznej wyspie. Zdarza się też, że ktoś jest po prostu uczulony na jakąś słoneczno-chemiczną mieszankę. Najłatwiej zapomina się o pastylkach przyjmowanych machinalnie - antykoncepcyjnych czy hormonalnych, a to właśnie estrogeny bardzo uwrażliwiają skórę na słońce i powodują nierówną opaleniznę, plamy i przebarwienia.
Czy zatem należałoby nie wychodzić na plażę podczas całego urlopu?
Nie. Słońce jest nam potrzebne, odżywamy pod wpływem jego promieni. Przed wyjazdem jednak trzeba zapytać lekarza, czy lek, który przyjmujemy, w połączeniu ze słońcem nie spowoduje czasem niekorzystnej reakcji organizmu. Na plażę wybierajmy się posmarowani dobrym nawilżaczem (bez zapachu i koloru), no i oczy-wiście kremem z wysokimi filtrami UVA i UVB. O parasolu przeciwsłonecznym, okularach z filtrami, kapeluszu i przewiewnym ubraniu nawet nie wspomnę, bo to przecież najbanalniejsze pod słońcem.
Katarzyna Bosacka
Źródło: Poradnik Domowy
Woda dla urody
maj 10, 2007
Woda dla urody
Krem nawilżający jest niezbędny dla każdej z nas. Gładka i jędrna cera to znak, że wybrałaś właściwy.
Bez wody nie ma życia. Również dla skóry, a może nawet szczególnie dla niej. Już niewielki ubytek wilgoci z naskórka powoduje bardzo niekorzystne objawy: brak komfortu, uczucie nieprzyjemnego ściągania, swędzenie, a nawet łuszczenie się skóry. Skutkiem tego jest jej przyspieszone starzenie się. Zwykło się (mylnie!) sądzić, że nawilżania potrzebuje jedynie cera sucha. W rzeczywistości wymaga go każda skóra, w tym również tłusta i mieszana. Krem nawilżający powinien być jednak odpowiednio do każdej skóry dobrany.
Cera tłusta
Charakteryzuje się podwyższoną produkcją łoju, pory często są rozszerzone, z widocznymi zanieczyszczeniami. Skóra taka ma znacznie większą skłonność do wyprysków i stanów zapalnych. Wbrew powszechnemu mniemaniu, cera tłusta łatwo traci wilgoć (na jej powierzchni tworzą się wtedy maleńkie łuski). Nie należy więc do jej oczyszczania i do walki z wypryskami używać silnych specyfików na bazie alkoholu. Nie dość, że wysuszają, to jeszcze zmuszają skórę do wzmożonej produkcji łoju. Konieczny jest natomiast krem nawilżający przeznaczony do cery tłustej. Taki krem ma zwykle działanie uzupełniające w postaci regulacji wydzielania sebum, zapewnienia efektu matowej skóry i łagodzenia podrażnień.
Pielęgnacja krok po kroku
poranek
Warto zacząć od zmycia cery żelem lub pianką, spłukania ciepłą, a następnie zimną wodą (chłodna woda zamyka pory). Następny krok to przetarcie twarzy tonikiem antybakteryjnym i nałożenie kremu nawilżającego do cery tłustej. Pielęgnację zakończ nałożeniem podkładu o właściwościach matujących, i jeśli trzeba - antybakteryjnym korektorem zamaskuj niedoskonałości.
w ciągu dnia
Nadmiar sebum usuwaj z twarzy bibułkami matującymi. Specjalne cieniutkie papierki po prostu przykładasz do miejsc na twarzy, które najbardziej się błyszczą (nos, czoło, broda). Cera błyskawicznie staje się matowa, a makijaż jest nienaruszony!
wieczorem
Dokładnie oczyszczaj w ten sam sposób, co rano. Dodatkowo raz na tydzień zastosuj peeling i maseczkę ściągającą pory lub oczyszczającą. Następnie nakładaj regeneracyjny krem na noc dostosowany do twojego wieku.
Cera sucha
Przesuszenie może pojawiać się w dwóch przypadkach:
wtedy, gdy skórze brakuje i wilgoci, i tłuszczu
gdy skóra jest odwodniona, ale nie ma zbyt mało tłuszczu.
W skórze suchej głównie z powodu braku tłuszczu gruczoły łojowe działają słabiej. Cera jest blada, wygląda na szorstką, jest pergaminowo cienka. Tutaj preparaty nawilżające na dzień powinny mieć również odżywczy skład i “cięższą” konsystencję. Na noc warto stosować krem bogaty w składniki regeneracyjne. W skórze suchej, w której gruczoły łojowe działają prawidłowo, ale brak jest wilgoci, zaburzone jest najczęściej funkcjonowanie gruczołów potowych. Często widoczne są na niej rozszerzone pory, skóra może lekko błyszczeć. Tego typu cera potrzebuje bardzo dużo wilgoci, ale nie natłuszczania. Kremy nawilżające dla niej przeznaczone powinny mieć konsystencję lekką; bardzo dobrze, gdy występują w postaci emulsji. Ten preparat zawiera bowiem więcej wilgoci niż krem. Oba rodzaje cery suchej należy chronić przed szkodliwymi i dodatkowo wysuszającymi czynnikami zewnętrznymi. Są nimi przede wszystkim warunki atmosferyczne (nadmiar słońca, wiatr, mróz), urządzenia klimatyzacyjne, świetlówki, praca przy komputerze.
ABC pielęgnacji codziennej
poranek
Oczyszczanie możesz ograniczyć do przetarcia skóry tonikiem nawilżającym (koniecznie bezalkoholowym!) lub płynem micelarnym. Następnie nałóż odpowiedni krem nawilżający, a dopiero potem inne produkty służące do pielęgnacji lub upiększające (baza, podkład, puder, róż).
w ciągu dnia
Wiosną i latem - a cały rok, jeśli pracujesz w zamkniętych, klimatyzowanych pomieszczeniach - warto spryskiwać twarz kilka razy dziennie wodą termalną w sprayu. Nie obawiaj się, że zniszczysz makijaż, woda na pewno go nie uszkodzi.
wieczorem
Zmyj skórę delikatnym mleczkiem, potem przetrzyj bezalkoholowym tonikiem. Następnie nałóż krem na noc. Raz, dwa razy w tygodniu możesz zastosować peeling (najlepiej łagodny, enzymatyczny). Jeśli skóra jest wyjątkowo sucha, warto podarować jej miesięczną kurację serum lub maseczką nawilżającą. W roli maseczki doskonale sprawdza się gruba warstwa kremu, którą należy pozostawić do wchłonięcia.
Czy wiesz, że…
Poppea, żona rzymskiego cesarza Nerona, używała mydeł zrobionych z tłuszczy zwierzęcych zmieszanych z popiołem roślinnym.
Ciepła woda z dodatkiem sody świetnie zmiękcza pękające pięty.
Lasery w kosmetyce używane są na świecie już od ponad 25 lat.
Autor : Marta Lipka
Naj
Sekret lśniących włosów
marzec 12, 2007
Sekret lśniących włosów
Tajemnica piękna tkwi w naturze. To właśnie jej bogactwo jest źródłem cennych składników, po które sięgają znane firmy kosmetyczne. A więc babunie miały rację!
Dobry wybór 1. Szampon przeciwłupieżowy z ekstraktem z ziaren słonecznika, do włosów farbowanych. Head&Shoulders, 200 ml/9 zł.
2. Serum wzmacniające końcówki włosów. Joanna, 100 ml/8 zł.
3. Szampon dla twojego mężczyzny. Nivea, 250 ml/8 zł.
4. Krem wygładzający bez spłukiwania. Dove, 200 ml/ 9 zł.
5. Szampon Jedwabista Gładkość. Dove, 250 ml/9 zł.
6. Szampon przeciwłupieżowy i odświeżający. Klorane, 150 ml/27 zł (w aptece).
7. Seria szamponów, odżywek i kremów z aktywnymi koncentratami z owoców. Garnier Fructis, ceny ok. 9 zł.
Autor: Marta Lipka
Zródło : NAJ
13 prostych sposobów na piękne włosy
marzec 8, 2007
13 prostych sposobów na piękne włosy
Rzadko zastanawiamy się, co nasze włosy lubią, a co sprawia im przykrość. A one, zaniedbywane, zaczynają się buntować. Od dziś postarajmy się traktować je troskliwiej. Przecież błyszczące i pełne życia stanowią nasz wielki atut.
Od włosów wymagamy bardzo dużo, a one nie zawsze potrafią temu sprostać. Podobnie jak my, mają lepsze i gorsze chwile. Reagują na zmiany temperatury, zanieczyszczenie środowiska, źle dobrane kosmetyki. Bywają kapryśne, bo muszą znosić częste farbowanie czy trwałą. W dodatku nie zawsze im odpowiada to, co jemy, zamiast chipsów i pizzy wolałyby brokuły i orzechy. No cóż, wygląda na to, że trzeba się pochylić z troską nad naszymi czuprynami. Na szczęście najlepsze są proste i szybkie rozwiązania.
1. Nie przegrzewaj
Nawet zdrowe włosy nie znoszą suszarki. Gorące powietrze przyspiesza przetłuszczanie się skóry głowy i przegrzewanie cebulek – w efekcie włosy stają się słabsze i wysuszone. Nie kieruj zbyt długo nadmuchu powietrza w jedno miejsce. Jeśli masz zniszczone włosy, kup suszarkę z kontrolą temperatury i poziomu wilgotności.
2. Bez skrzypu ani rusz
Wzmacnia każdy rodzaj włosów: łamliwe, słabe, przetłuszczające się, skłonne do wypadania. To zasługa krzemionki, która ma wiele zalet: hamuje przetłuszczanie się włosów, działa przeciwzapalnie, poprawia ukrwienie skóry głowy, sprawia, że włosy przestają się łamać i rozdwajać.
3. Wzmacniaj działanie masek
Jak sprawić, by maska odżywcza zadziałała skutecznie? Preparat nakładaj, wmasowując go dokładnie we włosy pasmo po paśmie. Skręć mokre włosy w koczek i zepnij klipsem. Następnie posiedź kwadrans w kąpieli albo nałóż na włosy foliowy czepek kąpielowy i ręcznik. Ciepło sprawi, że rozchylą się łuski włosów, a odżywcze składniki maseczki łatwiej wnikną do ich wnętrza.
4.Znajdź dobrą szczotkę
Najdelikatniejsze oczywiście to te z włosia naturalnego. Trudno jednak nimi rozczesać splątane włosy. Do tego najlepiej nadają się szczotki z kombinacji włosia naturalnego i syntetycznego. Z kolei do kręconych włosów wybieramy włosie syntetyczne.
5. Przeczesuj delikatnie
Mokre włosy łatwo uszkodzić, bo pod wpływem wilgoci pęcznieją, a pokrywające je łuski odchylają się i zaczepiają o siebie. Włosy osusz ręcznikiem i rozczesuj, zaczynając od końców.
6. Dobra dieta zdziała cuda
Gdy żyjesz w stresie, organizm szybko zużywa witaminy z grupy B, które mają duży wpływ na kondycję włosów. Warto więc zadbać, by w diecie nie brakowało pełnoziarnistego pieczywa, tłustych ryb, mleka, jogurtu, jajek.
7. Dodaj im blasku
Stosowanie zbyt dużej ilości pianek, lakierów, żeli sprawia, że włosy stają się matowe (resztki kosmetyków pomimo mycia mogą pozostać na włosach). Warto sięgnąć wtedy po szampon peelingujący, który oczyści je dokładniej.
8. Nie żałuj włosom mango
Owoce mango mają właściwości odżywcze, nawilżające i wygładzające. Ich nasiona są bogate w nasycone kwasy tłuszczowe, z których otrzymuje się masło mangowe – ceniony składnik kosmetyków do włosów zniszczonych farbowaniem.
9. Obcinaj końcówki
Aby włosy były zdrowe, a końcówki nie rozdwajały się, trzeba je regularnie podcinać, najlepiej centymetr co 2 miesiące. Używaj do tego wyłącznie nożyczek fryzjerskich. Tylko one są tak ostre, że nie poszarpią końcówek. Kupisz je w sklepie z artykułami fryzjerskimi lub nieco tańsze w drogerii albo hipermarkecie.
10. Z jedwabiem za pan brat
Zniszczone włosy uwielbiają kosmetyki z jedwabiem, bo przywracają im sprężystość i połysk. Zawarte w odżywkach proteiny jedwabne regenerują uszkodzone fragmenty powierzchni włosa: wbudowują się tylko w te miejsca, gdzie są potrzebne, więc włosy nie są obciążone.
11. Płucz w chłodnej wodzie
Aby włosy pięknie błyszczały, płukanie zakończ strumieniem chłodnej wody. Dzięki temu domkną się odstające łuski włosów, odpowiedzialne za ich matowy wygląd.
12. Doceń masaż
Poprawia ukrwienie skóry głowy, przez co cebulki są dobrze odżywione, a kondycja włosów lepsza. Zanim umyjesz włosy, wykonuj palcami koliste ruchy od przodu głowy w kierunku karku. Masaż stosuj raz w tygodniu.
13. Przegoń łupież
Eteryczny olejek rozmarynowy pomoże pozbyć się tej uciążliwej dolegliwości. Do 2 łyżek oliwy dodaj 8 kropli olejku rozmarynowego. Wetrzyj w skórę głowy. Po 30 minutach dwukrotnie umyj włosy szamponem. Powtórz zabieg 6–8 razy.
Aleksandra Jaworska
Zródło : Przyjaciółka
Cera bez skazy
marzec 8, 2007
Cera bez skazy
Co robić, gdy na twarzy znów pojawi się niechciana krostka? I to, jak zwykle, w najmniej odpowiednim momencie! Dobrze znać sztukę makijażu i pielęgnacji tłustej cery.
Tłusta skóra jest zmorą młodzieży, ale nie tylko. Niewłaściwa pielęgnacja pozostawia ślady w postaci plam i blizn na długie lata. Pospolity trądzik wywołany jest burzą hormonalną w okresie dojrzewania - gruczoły łojowe powiększają się, wydzielając w nadmiarze łój (sebum), tworzą się zaskórniki, pory są powiększone, twarz błyszczy się. Jeśli zmiany trądzikowe są duże, trzeba zgłosić się do dermatologa, pomogą przepisane przez niego leki. Zawsze jednak konieczna jest właściwa pielęgnacja. Co dla tłustej cery?
- Rano i wieczorem myj twarz żelem antybakteryjnym przeznaczonym do cery tłustej - nie używaj zwykłego mydła, bo podrażnia.
- Po myciu dodatkowo przetrzyj twarz tonikiem antybakteryjnym, jeśli trzeba, używaj takiego toniku kilkakrotnie w ciągu dnia.
- Używaj na dzień kremów na-wilżających (nie tłustych ani półtłustych) o działaniu matującym. Na noc stosuj kremy regulujące pracę gruczołów łojowych. W aptece kupisz żel wysuszający zmiany trądzikowe.
- Raz w tygodniu zastosuj peeling, najlepiej enzymatyczny, żeby nie podrażniać skóry; po peelingu dobrze jest nałożyć maseczkę - możesz zrobić ją sama.
Maseczka z drożdży
3 dag drożdży rozgnieć, a potem zalej kilkoma kroplami ciepłego mleka (nie gorącego), dodaj łyżeczkę miodu; papkę nałóż na twarz i szyję, zmyj letnią wodą po 15 minutach. Maseczka działa oczyszczająco i wygładzająco.
Maseczka z płatków owsianych
2 łyżki płatków zalej ciepłym mlekiem i odstaw na kilkanaście minut, aby spęczniały. Następnie połóż papkę na twarz na około 15-20 minut, zmyj starannie ciepłą wodą. Ta znakomita maseczka oczyszcza i nawilża cerę tłustą. W sprzedaży jest bardzo dużo kosmetyków do upiększania cery ze skłonnością do przetłuszczania się i wyprysków. Pozwalają one nie tylko ukryć niedoskonałości, ale też z nimi skutecznie walczyć.
Makijaż korygujący
Zainwestuj więc w dobry korektor antybakteryjny. Jeśli jest w sztyfcie, używaj go punktowo na zmiany na skórze. Stają się one nie tylko znacznie mniej widoczne, ale również szybciej się wysuszają i goją. Jeśli nie masz korektora, do ukrycia pojedynczej krostki zastosuj podkład - nabierz odrobinkę kosmetyku na palec i wklep w skórę. Nie rezygnuj z użycia podkładu na całą twarz - obecnie można kupić takie, które nie zatykają porów, matują i wyrównują cerę na wiele godzin. W ciągu dnia kilkakrotnie używaj bibułek matujących - wchłaniają one nadmiar sebum, nie niszcząc makijażu. Twarz przestaje się świecić. Cerze tłustej nie zaszkodzi też puder, najlepiej sypki, matujący.
Nie opalaj się za dużo i nie denerwuj
Nadmiernie nie wolno się opalać! Opalona cera wygląda wprawdzie dużo lepiej, ale solarium to na dłuższą metę nie najlepszy pomysł dla przetłuszczającej się cery. Po początkowym wysuszeniu skóra reaguje wzmożonym wydzielaniem sebum, lepiej więc zaprzyjaźnić się z lekkim kremem koloryzującym. Na wygląd skóry ma wpływ nie tylko pielęgnacja kosmetykami, ale również twój styl życia - to, co jesz, czy się wysypiasz, uprawiasz sport, czy palisz i przeżywasz stresy. Wiesz, że stres szkodzi nie tylko twojej psychice, ale i cerze. Po nerwowym dniu, zwłaszcza jeśli palisz i niedosypiasz, na skórze pojawia się kilka nowych pryszczyków. Spróbuj z tym walczyć - nie przejmuj się wszystkim, bo wiele spraw nie zależy od ciebie i nie zmienisz ich biegu tylko dlatego, że się martwisz. Jeśli masz chwilę czasu, idź na szybki spacer - dzięki temu dotlenisz się, a dla skóry jest to bardzo korzystne.
Co jeść?
- zrezygnuj z ostrych przypraw i czekolady, jedz dużo warzyw i owoców, mniej tłuszczów zwierzęcych, pij około 1,5 litra wody dziennie. Dodatkowo można wspomagać się witaminami A, B2, B6 i cynkiem w tabletkach.
Tego unikaj
- nie wyciskaj zaskórników! nie rozdrapuj wyprysków! - naprawdę spróbuj się pohamować, pomyśl o brzydkich plamach i bliznach, które często pozostają po takich akcjach. Poza tym, w ten sposób podrażniasz skórę, co może być przyczyną stanów zapalnych i jeszcze większych problemów z cerą
- ogranicz do minimum dotykanie twarzy rękoma, nie sprawdzaj, czy krostka zeszła od rana (tak szybko na pewno nie zeszła)
- rzuć palenie - jeśli już to zrobiłaś w ramach postanowień noworocznych - trzymaj się!
- nie zakrywaj czoła grzywką - włosy są przyczyną infekcji.
POLECANE KOSMETYKI
Mycie
1. Żel do codziennego mycia pozostawia skórę dogłębnie oczyszczoną i gładką, L’Oréal Paris 200 ml, 20 zł.
2. Tonik ściągający oczyszcza i zwęża pory dzięki połączeniu aktywnych składników - cynku, kwasu salicylowego, eukaliptusa, Garnier, Czysta Skóra, 200 ml, 16 zł.
3. Delikatne mleczko odblokowuje pory i usuwa makijaż bez użycia wody, Nivea Visage Young, 200 ml, 16 zł.
4. Pianka myjąca dla osób po trzydziestce, La Roche-Posay, 150 ml, 39 zł (apteka).
Kremy
1. Żel przeciwtrądzikowy o potwierdzonym działaniu, Pharmena, 75 ml, 20 zł (w aptece).
2. Lekki krem nawilżający Water Melon, duża dawka witaminy C zapewnia promienną i świeżą cerę, Eris, Under Twenty, 50 ml, 14 zł.
3. Krem nawilżająco-matujący antybakteryjny, zmniejsza widoczność porów, Care&Control, Soraya, 13 zł.
4. Krem nawilżający + lekki podkład idealne połączenie dla tłustej cery. Wygładza, nie zatyka porów, delikatnie koloryzuje, Nivea Visage, 75 ml, 14 zł.
Makijaż
1. Lekki podkład Ideal Balance, matuje strefy tłuste, nawilża suche do 12 godz., L’Oréal Paris, 45 zł.
2. Intensywnie kryjący podkład Dermablend niezwykle trwały, odporny na wodę i pot, zapewnia idealną cerę, Vichy, 79 zł (w aptekach).
3. Niezawodny korektor w sztyfcie, doskonale kryje wszystkie rodzaje niedoskonałości, ma gładką, kremową konsystencję, więc łatwo się nakłada, Infaillible, L’Oréal Paris, 40 zł.
4. Korygujący podkład Toleriane daje naturalny półmatowy efekt, La Roche-Posay, 30 ml, 68 zł (w aptekach).
Peeling
1. Kremowy peeling z czystymi morskimi minerałami. Masujące drobinki pozwalają usuwać niedoskonałości. Beztłuszczowy i odświeżający, Nivea Visage Young, 75 ml, 16 zł.
2. Krem złuszczający do cery trądzikowej, usuwa martwy naskórek, trwale odblokowuje pory, które staja się mniej widoczne, poprawia koloryt skóry, Noviderm Boréade, 50 ml, 39 zł (w aptekach).
Marta Lipka
Zródło : NAJ
Pożegnanie z cellulitem
marzec 7, 2007
Pożegnanie z cellulitem
Twoja skóra na udach, biodrach i pośladkach nie jest gładka? Wygląda jak pomarańczowa skórka ? Nie zamartwiaj się! Można z tym walczyć i warto!
Cellulit to przerost komórek tłuszczowych spowodowany przewagą tworzenia się tkanki tłuszczowej nad jej spalaniem. Dodatkowo nagromadzenie tłuszczu jest nierównomierne. Problem ten dotyczy ponad 80 proc. kobiet! Pojawia się najczęściej już w wieku dojrzewania i w czasie ciąży, zaś jego objawy nasilają się przed menopauzą.
Czemu go mam?
Głównym “winowajcą” jest kobiecy hormon - estrogen i fakt, że jego prawidłowe funkcjonowanie jest ściśle związane z obecnością w twoim ciele tłuszczu. W organizmie kobiety gromadzenie zapasów tłuszczu jest całkiem naturalnym procesem. Jest on bowiem kobietom bardzo potrzebny, i to przez całe życie! Organizm dorastającej dziewczyny musi zgromadzić pewną jego ilość, aby rozpocząć regularne cykle menstruacyjne. Dziewczyny i kobiety, których waga spada poniżej 10-15 proc. normy, mogą mieć zaburzenia cyklu właśnie z tego powodu, że brakuje im tkanki tłuszczowej! Gdy jesteś już dorosłą kobietą, tłuszcz stanowi rezerwę energii, która będzie wykorzystywana podczas ciąży i karmienia, a u pań dojrzałych, po menopauzie, to właśnie tkanka tłuszczowa wyrównuje (częściowo) niedobory hormonalne. Estrogeny są też ściśle związane z kolejną przyczyną powstawania cellulitu, jaką jest zaburzenie mikrokrążenia. W czasie menstruacji dochodzi często do powstawania obrzęków. Spuchnięte tkanki uciskają naczynia krwionośne, wywołując zaburzenia mikrokrążenia w skórze. Powoduje to niedokrwienie komórek tłuszczowych. Z braku tlenu i składników odżywczych wytwarzają one i gromadzą w swym wnętrzu substancje toksyczne i powiększają się, pojedyncze komórki tłuszczowe nawet 10-krotnie, co jest widoczne w postaci charakterystycznych grudek. Za usuwanie toksyn z komórek tłuszczowych odpowiada układ limfatyczny. Jeśli działa sprawnie, toksyny są usuwane z organizmu, jeśli nie - gromadzą się w komórkach tłuszczowych, znacznie je powiększając.
Jak z nim walczyć?
Zastanawiasz się, czy wobec tego, że cellulit jest tak ściśle związany z kobiecością, jest nadzieja, żeby się go pozbyć? Ależ tak! “Pomarańczową skórkę” można bowiem znacznie zmniejszyć, usuwając lub choćby ograniczając te jej przyczyny, na które możemy oddziaływać:
- popraw i usprawnij krążenie limfy (kremy, masaże)
- spróbuj eliminować toksyny (odpowiednia dieta, kremy)
- pobudzaj spalanie tłuszczu (ruch, ruch i jeszcze raz ruch! plus kremy antycellulitowe)
Warto systematycznie używać specjalistycznych kremów, żeli, sprayów lub plastrów antycellulitowych. Przeciwdziałają one gromadzeniu się wody i toksyn w tkance podskórnej, przyspieszają spalanie tłuszczów oraz rozbijają złogi uwidaczniające się w postaci grudek na skórze. Dodatkowo preparaty te wygładzają ją i nawilżają. Warunkiem ich skutecznego działania jest systematyczne stosowanie - na ogół co najmniej przez 3 tygodnie; dwa, trzy razy do roku.
Stosowanie kosmetyków dobrze jest połączyć z masażem ciała - możesz go robić sama podczas kąpieli czy prysznica, najlepiej używając szorstkiej rękawicy. Masaż pobudza krew i limfę do szybszego krążenia, przyspiesza usuwanie ze skóry toksyn, wzmacnia włókna kolagenowe skóry. Poza tym jest przyjemny - działa uspokajająco! Do masażu można także stosować specjalne oliwki lub płyny antycellulitowe.
Jeżeli smarowanie kremem antycellulitowym i masaże uzupełnimy o regularne ćwiczenia fizyczne, efekt będzie dużo lepszy. Warto jeździć na rowerze, pływać, albo chociażby szybko maszerować. Ważne, by robić to regularnie, co najmniej trzy razy w tygodniu, chociażby przez pół godziny.
Sprawdzone preparaty
- Drenujący olejek do masażu ciała stymuluje krążenie, zmniejsza zatrzymywanie wody w tkankach, SPA Tonific Huile de Massage Corps. Nuxe, 100 ml/110 zł (w aptece).
- Serum wygładzające skórkę pomarańczową Lipocure. Vichy, 100 ml/99 zł (w aptece).
- Spray na cellulit Rilastil Intensive. Istituto Ganassini, 100 ml/99 zł (w aptece).
- Koncentrat - serum wyszczuplające, Perfecta ExtraSlim. Dax Cosmetitics, 200 ml/13 zł.
Z dobrą dietą osiągniesz cel!
Wprawdzie “pomarańczowa skórka” może pojawiać się również u bardzo szczupłych kobiet, ale zawsze warto dbać o odpowiednią dietę - lekką, niskotłuszczową, bogatą w błonnik. Pomoże ona zrzucić zbędne kilogramy i przyczyni się do poprawy wyglądu skóry. Polecamy szczególnie jedzenie zwiększonej ilości warzyw pod każdą postacią, mięsa drobiowego bez skórki i ryb. Staraj się pić około 1,5 l wody dziennie.
Zródło : NAJ
Wybielanie plamek na skórze
marzec 7, 2007
Wybielanie plamek na skórze
Plamy na skórze twarzy , szyi i na dłoniach pojawiaja się
już po czterdziestce .
Przebarwiony naskórek wybielisz domowymi sposobami.
Musisz uzbroic sie w cierpliwość , by uzyskać widoczny efekt.
Tonik
Pokrój w cienkie i równe plastry 1 ogórka i włóż do miseczki z maślanką
na 2-3 godziny. Przecieraj plastrami twarz kilka razy dziennie.
Maska
2 łyżeczki drobno startego selera wymieszaj z łyżka serka
homogenizowanego na gestą papkę.
Nałóż na twarz. Zmyj po 20 minutach letnią wodą.
Maskę stosuj 3 razy w tygodniu.
Sok
Zetrzyj na drobnej tarce korzeń chrzanu i zalej szklanka octu winnego.
Odstaw w ciemne miejsce na jeden dzień. Odcedzonym płynem nacieraj
codziennie skórę.
Miła twarzy maseczka
marzec 4, 2007
Miła twarzy maseczka
Jeśli chcesz w ekspresowym tempie podarować skórze promienny wygląd, ona może być niezastąpiona. Kosmetyczne koło ratunkowe. Warto ją umiejętnie dobrać.
To wcale nie jest trudne. Sama przecież najlepiej wiesz, czego potrzebuje twoja skóra, a wybór maseczek jest coraz większy. Kosmetyki te najczęściej mają kremową, dość gęstą konsystencję. Stosowanie ich to prawdziwa przyjemność. Często pięknie pachną kwiatami i olejkami eterycznymi. Dzięki nim możemy zapewnić sobie chwilę relaksu i we własnej łazience poczuć się jak w salonie piękności. To naprawdę bardzo skuteczne kosmetyki. Działają znacznie szybciej od kremów, w ich składzie jest bowiem więcej składników aktywnych. Dobrze byłoby, gdybyś na maseczkę znalazła czas przynajmniej raz w tygodniu. Warto ten zabieg połączyć z wieczorną kąpielą. Ciepłe i wilgotne powietrze sprawia, że pory w skórze otwierają się i preparat łatwiej się wchłania.
Jak to zrobić? 1. Najpierw zacznij od dokładnego demakijażu. Przetrzyj twarz mleczkiem, a następnie tonikiem lub delikatnie umyj specjalnym żelem. Warto zrobić peeling. W tak oczyszczoną skórę łatwiej wnikną substancje odżywcze.
2. Maseczkę nakładaj równomiernie, dość cienką warstwą. Bez obaw rozprowadź ją także na szyi i dekolcie. Koniecznie pamiętaj, że trzeba ominąć okolice oczu (kosmetyk może okazać się za silny i podrażnić skórę delikatniejszą niż na pozostałej części twarzy).
3. Zmyj maseczkę po czasie, który zaleca producent, z reguły jest to 10-15 minut. Najlepiej użyć do tego miękkiej chusteczki higienicznej lub po prostu spłukać wodą. Potem wystarczy przetrzeć twarz tonikiem, a na koniec wklepać krem.
Wieczorem czy rano?
Według badań chronobiologów, najlepszy czas na maseczkę jest około godziny 18. Wtedy skóra najszybciej wchłania i najefektywniej przyswaja składniki odżywcze. Jeśli jesteś jeszcze o tej porze w pracy, nic straconego. Nałóż maseczkę wieczorem. Wtedy skóra zaczyna się regenerować. Składniki odżywcze pobudzą proces odnowy i rano…będziesz wyglądała super!
Nawilżające
Choć przeznaczone są przede wszystkim dla cery suchej, zimą potrzebuje ich każda skóra. Maseczki nawilżające zatrzymują w naskórku jego naturalną wilgoć i zwiększają przyswajanie wody. A przecież ubytek wilgoci to jedna z głównych przyczyn starzenia się skóry. Kosmetyki te pomogą także, gdy cera jest ściągnięta czy podrażniona. Ich konsystencja przypomina z reguły gęsty krem, ale rozprowadzają się łatwo jak bita śmietana. W ich składzie pojawia się kompleks składników naśladujących działanie NMF (naturalny czynnik nawilżający w skórze), kolagen, kwas hialuronowy, oleje roślinne, gliceryna, algi. Zaraz po zastosowaniu skóra jest wygładzona, dobrze napięta, przyjemna w dotyku. Po maseczki nawilżające sięgaj bez względu na wiek.
Oczyszczające
Takie maseczki idealnie sprawdzą się przy problemach z cerą mieszaną, tłustą i skłonną do zmian trądzikowych. Doskonale wchłaniają nadmiar sebum i ściągają rozszerzone pory. Ponieważ delikatnie złuszczają naskórek, poprawia się odcień cery. Jest ona wyraźnie odświeżona, mniej błyszcząca, ma żywszy koloryt. Maseczki oczyszczające możesz stosować także, gdy masz cerę normalną - wystarczy raz w miesiącu.
Odżywcze
To wybawienie dla pań dojrzałych, ale można je stosować znacznie wcześniej, zwłaszcza gdy cera wymaga wsparcia kosmetycznego. Ich receptury są bardzo bogate: znajdują się w nich skoncentrowane składniki o właściwościach przeciwzmarszczkowych i ujędrniających, np. retinol, fitohormony, wyciągi roślinne. Dzięki temu pobudzają odnowę komórkową i wzmacniają funkcje obronne skóry. W rezultacie wygląda ona na gładszą, jest lepiej napięta i bardziej elastyczna.
Liftingujące
Idealne przed wielkim wyjściem. W ciągu kilkunastu minut usuwają ślady zmęczenia i stresu, dodają blasku. Napinają skórę, dlatego twarz wygląda ładniej i młodziej. Najczęściej stosuje się je na krem lub zamiast niego. Nie trzeba ich zmywać. Warto pamiętać, że ich efekty utrzymują się tylko przez kilka godzin.
DOMOWE SĄ RÓWNIE DOBRE!
Nawilżająca dla cery suchej
Dojrzały banan pokrój na cienkie plasterki. Rozgnieć go z dwiema łyżeczkami miodu (lub twarożku) Masę dokładnie wymieszaj. Następnie rozsmaruj po twarzy i dekolcie. Zmyj po 15 minutach.
Złuszczająca dla przetłuszczającej się (idealna na wypryski)
Rozgnieć na papkę miąższ z połówki czerwonego grejpfruta i po- zostaw na twarzy przez 15 min.
Odżywcza dla dojrzałej
Dwie łyżki świeżego twarogu wymieszaj z łyżką miodu. Papkę nałóż na twarz na ok. 20 minut.
Dorota Gepert naj@naj.pl
Zródło : NAJ
Ćwiczenia na szczupłą talię
marzec 3, 2007
Ćwiczenia na szczupłą talię
To, jakie masz wcięcie w talii, jest uwarunkowane genetycznie, nie da się więc tego zmienić. Wszystko, co możesz zrobić, to zlikwidować zbędny tłuszcz, a także wyrobić mięśnie brzucha.
Siedzący tryb życia powoduje ich wiotczenie i obwisłość, brzuch staje się przez to wypukły. Siła mięśni brzucha ważna jesttakże, bo podtrzymują one kręgosłup. Zapobiegają pogłębianiu się lordozy (naturalnego wygięcia kręgosłupa) oraz podtrzymują narządy jamy brzusznej. O tym, jak kształtuje się talia, decyduje stan mięśni brzucha: prostego, skośnych zewnętrznych i wewnętrznych, poprzecznego. Od ich kondycji zależy smukłość twojej talii. Najlepsze i najskuteczniejsze ćwiczenia na te partie mięśni, to różne odmiany “brzuszków.
Zrób 10 jak najgłębszych wdechów i wydechów przez nos. W czasie wdechu rozszerzaj najpierw powoli klatkę piersiową, później uwypuklaj brzuch. W czasie wydechu stopniowo wciągaj brzuch, a dopiero później wypuść powietrze z klatki piersiowej. Poodbijaj piłkę o podłogę. Podskocz w miejscu kilkanaście razy, amortyzując podskoki lądowaniem na ugiętych nogach. Zrób wolno pięć-dziesięć przysiadów, nie wypinając pupy. Dwie minuty biegnij w miejscu. Połóż ręce na biodrach. Wykonaj krążenie biodrami: 20 razy w prawo i 20 razy w lewo. Tułów powinien pozostać nieruchomy.
2. twist
Stań na kawałku tkaniny rozłożonym na podłodze. Rozstaw stopy na szerokość bioder albo troszkę szerzej. Dłońmi chwyć piłkę, ręce wyciągnij przed siebie. Skręcaj nogi i biodra w jedną stronę, a tułów od talii w górę i ręce z piłką w drugą. Uginaj nogi, powoli obniżając tułów wraz z każdym skrętem.
3. skrętoskłony
Nogi rozstaw szerzej niż w poprzednim ćwiczeniu. Wykonaj opad, tułów ustaw równolegle do podłogi. Rozpostrzyj ręce na boki. Wciągnij brzuch. Obracaj tułów i ręce niezbyt szybko na przemian w prawo i w lewo, po 20 razy w każdą stronę. Ręce utrzymuj w jednej płaszczyźnie z tułowiem.
4. brzuszki z piłką
Połóż się na podłodze na kocu lub karimacie. Skrzyżuj ręce na piersiach. Ugnij nogi w kolanach, stopy postaw na podłodze równolegle do siebie. Między kolanami umieść niewielką piłkę. Unoś tułów płynnie, nie gwałtownymi zrywami, zbliżając głowę do kolan. Nie wyginaj kręgosłupa, plecy cały czas muszą pozostać proste! Broda nie może dotykać mostka. Patrz na sufit, nie na kolana. Powtórz ćwiczenie 10 razy, a kiedy dojdziesz do wprawy, 20 razy.
5. unoszenie nóg z piłką
Połóż się na plecach. Ręce odsuń trochę od tułowia, co pozwoli ci zachować równowagę. Piłkę chwyć nogami (nieco powyżej kostek). Powoli podnoś złączone (proste!) nogi do pionu i równie powoli je opuszczaj. Zwróć uwagę na to, by plecy na całej długości jak najściślej przylegały do podłogi. Nie odrywaj głowy od podłoża. Palce stóp miej obciągnięte. Powtórz ćwiczenie 10 razy, a kiedy dojdziesz do wprawy, 15-20 razy.
Agata Głowacka, fizjoterapeutka
Zródło : Samo Zdrowie 04. 2005
‘
Kąpiele dla suchej skóry
luty 26, 2007
Kąpiele dla suchej skóry
Najprzyjemniejszym zabiegiem pielęgnującym skórę
jest kąpiel. Służy ona nie tylko do oczyszczania ciała
ale i do odżywienia oraz nawilżenia skóry.
Kąpiel z siemieniem
Odwar z zagotowanego i pozostawionego pod przykryciem
na 20 minut siemienia (szklanka siemienia na litr wody)
wlej do wanny z ciepła woda. Kapiel działa wygładzająco i uelastyczniająco.
Kapiel z oliwą
Do ciepłej wody w wannie wlej 1/4 l gliceryny lub oliwy.
Kąpiel wskazana jest przy suchej , łuszczącej się skórze.
Kapiel aromatyczna
Do wanny z ciepła woda wlej po 5 kropli olejku sosnowego i z macierzanki.
Kapiel działa uspokajająco.
Rozstępy? Są na nie sposoby!
luty 15, 2007
Rozstępy? Są na nie sposoby!
Marzysz, by twoje ciało było gładkie i jędrne. Dlatego gdy zauważasz na udach cienkie, nitkowate blizny, zaczynasz się martwić. Spokojnie! Choć to trudny przeciwnik, są zabiegi oraz kosmetyki, które sobie z nim poradzą. Nie masz rozstępów? Sprawdź, co robić, by tak pozostało.
Wydawałoby się, że rozstępy to wyłącznie problem kobiet w ciąży. Tymczasem wcale tak nie jest. Do dermatologów zgłasza się dziś coraz więcej dziewcząt w wieku dojrzewania oraz kobiet, które gwałtownie chudną i tyją lub intensywnie ćwiczą. Dlaczego? Wszystkiemu winien jest podobno kortyzol wydzielany przez nadnercza. To tzw. hormon stresu, którego nadmiar pojawia się w organizmie w okresie dojrzewania, przedłużającego się napięcia, tycia oraz podczas ciąży. Rozstępom sprzyja też nadmiar estrogenu, dlatego te nieładne zmiany mają głównie kobiety. Na liście podejrzanych znajdują się też: niedobór cynku w diecie i sterydy. Wszystkie te czynniki powodują, że włókna kolagenu i elastyny w skórze tracą naturalną elastyczność i nie pracują jak należy. Zamiast rozciągać się i kurczyć, pękają, a w miejscu ich uszkodzenia powstają cieniutkie blizny. Czasem towarzyszy temu pieczenie i swędzenie skóry, najczęściej jednak rozstępy atakują po cichu.
Zanim się pojawią…
Jeśli twoja mama lub babcia miały rozstępy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ty możesz mieć z nimi problem. Zadbaj więc zawczasu o elastyczność skóry. To naprawdę się opłaci. Unikaj gwałtownych wahań wagi i nie daj się skusić „cudownym” dietom. Do domowych zabiegów pielęgnacyjnych na stałe włącz masaż. Dzięki niemu skóra jest lepiej ukrwiona, dotleniona i odżywiona. Masuj ciało podczas wcierania nawilżającego balsamu. Najlepsze są kosmetyki, które dzięki odpowiedniemu zestawowi składników zapobiegają rozstępom. Sprawdzają się zatem kremy i oliwki ze skrzypem polnym, chroniącym włókna kolagenu przed uszkodzeniem, oraz z algami, poprawiającymi nawilżenie i pobudzającymi regenerację skóry. Ciało możesz masować także pod prysznicem, np. myjką z lufy lub szorstką gąbką. Szczególnie dużo uwagi poświęć miejscom najbardziej narażonym na rozstępy: udom, pośladkom, brzuchowi oraz piersiom. Ważny jest również sposób masowania. Masując brzuch gąbką, zacznij od pępka i zataczaj coraz większe koła. Na biodrach i udach z kolei prowadź gąbkę w górę, wzdłuż ciała, od kolan w kierunku talii. Stan skóry poprawią też zabiegi kosmetyczne, które uelastycznią naskórek, głęboko go nawilżą oraz pobudzą produkcję kolagenu i elastyny. Powinny być połączone z drenażem limfatycznym, który sprawi, że nakładane na ciało maski, olejki czy ampułki wnikną bardzo głęboko.
- Acti-Aromatic, Mary Cohr – zabieg aktywnie modelujący ciało, nawilżający skórę i wzmacniający włókna kolagenu. Podczas seansu kosmetyczka złuszcza naskórek pilingiem na bazie kwasów owocowych i nakłada na skórę rozgrzewającą maskę z mułu morskiego oraz alg. Zabieg kończy się drenującym masażem ciała. Cena 160 zł.
- Endermologia – rodzaj drenażu limfatycznego, pobudzającego produkcję kolagenu. Podczas seansu zakłada się specjalny kombinezon i przesuwa po ciele głowicą wytwarzającą podciśnienie. Cena zabiegu waha się od 110 zł do 150 zł.
W domu sięgnij po: preparat do masażu przeciw rozstępom Talia Fitness. Barwa, 15,50 zł/120 ml; krem zapobiegający rozstępom Foliacti Pharmaceris M. Dr Irena Eris, 35 zł/150 ml; oliwkę w żelu zapobiegającą rozstępom Penaten. Johnson&Johnson, 17 zł/200 ml.
Gdy już powstaną…
Początkowo rozstępy wyglądają jak różowe lub fioletowe pręgi, z czasem jednak przybierają kolor perłowy lub białawy. Zwykle też nieco się zmniejszają. Trudno, niestety, całkowicie usunąć te nieestetyczne zmiany. Można je zmniejszyć, rozjaśnić i sprawić, by przybrały kolor otaczającego je naskórka. Wtedy staną się niemal niewidoczne (struktura skóry w tym miejscu będzie jednak inna). Kiedy rozstępy są jeszcze świeże, poddaj je terapii „kremowej” i sięgnij po specjalne kosmetyki przeznaczone do walki z już istniejącymi bliznami. Wiele z tych preparatów jednocześnie zapobiega powstawaniu kolejnych zmian. Mają one głównie działanie rozjaśniające, wygładzające i pobudzające powstawanie włókien kolagenu oraz elastyny. Preparaty te zawierają zwykle ekstrakty z dyni, bambusa czy alg morskich. Najlepsze rezultaty osiągniesz, wmasowując je w skórę codziennie przez kilka minut, rano i wieczorem. Jasne rozstępy, w drugiej fazie „rozwoju”, oprócz smarowania kremami wymagają profesjonalnej kuracji dermatologicznej i kosmetycznej. Taka terapia jest jednak dość długa i kosztowna. Zwykle potrzeba kilku, czasem kilkunastu zabiegów, aby blizny przestały być widoczne. Potem należy wykonywać tzw. zabiegi przypominające, które podtrzymają efekty kuracji.
- Mezoterapia – jest obecnie najskuteczniejszą metodą walki z rozstępami. Radzi sobie ze świeżymi i starszymi zmianami. Zabieg polega na wstrzykiwaniu dość głęboko w uszkodzoną skórę specjalnych preparatów, które pobudzają powstawanie nowego kolagenu i wzmacniają istniejące już włókna. Obecnie najlepsze rezultaty dermatolodzy osiągają, stosując Conjonctyl (firmy Bio-Profil): mieszankę krzemionki organicznej i kwasu salicylowego. Drobne rozstępy stają się niewidoczne po 3–4 zabiegach, głębsze wymagają co najmniej 8 seansów. Jedno ostrzykiwanie kosztuje ok. 350 zł. Po zabiegu mogą powstać krwiaki i małe siniaki utrzymujące się kilka dni.
- Dermabrazja laserowa – pomaga złuszczyć zmieniony naskórek i pobudza w skórze proces powstawania nowego kolagenu. W trakcie zabiegu lekarz przesuwa głowicę emitującą wiązkę światła po rozstępie i ogrzewa go tak długo, aż naskórek odparuje. Uczucie drętwienia, ból i zaczerwienienie po laserze mogą utrzymywać się do 3 tygodni. Jeden seans kosztuje 3–5 tys. zł.W domu sięgnij po: intensywny krem na rozstępy 3 w 1 AA Antycellulit. Oceanic, 43 zł/150 ml; krem redukujący cellulit i rozstępy IQ Streve Cream. Bielenda, 25 zł/175 ml; intensywną kurację na rozstępy Phytolastil Solute. Lierac,107 zł/75 ml; koncentrat do biodermabrazji rozstępów Ideal Body. Dax Cosmetics, 45 zł/150 ml.
Źródło: Claudia nr 11/2006
TAI CHI CHUAN Stres - jak zwalczyć stres ? Akupresura i Akupunktura
Step - z poczuciem rytmu
luty 9, 2007
Step - z poczuciem rytmu
Chcesz utracić zbędne kalorie i wzmocnić „mięśniowy garnitur” – wypróbuj step. To odmiana aerobiku uprawiana z taką samą popularnością przez kobiety i mężczyzn. Nie tylko efektywnie spala tłuszcz, usprawnia także układ sercowo-naczyniowy.
Na początku lat 90-tych w amerykańskich salach gimnastycznych pojawił się mały “stopień”, na którym można wykonywać ponad 250 ćwiczeń gimnastycznych w rytm muzyki. Dyscyplina ta od razu zyskała dużą popularność i kilka nazw: Benchstep, step-tralning,, step heart – lub po prostu step.
W zajęciach „step” podstawą jest specjalna platforma – stopień. Wykorzystuje się ją podczas ćwiczeń a jej podstawową cechą jest regulowana wysokość. Stopień podnosi się lub obniża za pomocą “pięter”, czyli płyt. Regulacja wysokości platformy zależy od stopnia wytrenowania. Osoby, które nie są już amatorami w tej dyscyplinie, mają ją z reguły wyższą.
Wysokość stopnia należy dobrać tak aby możliwe było prawidłowe wykonanie wszystkich stosowanych w czasie zajęć kroków. Wszelkie zmiany i decyzje, na przykład o zwiększeniu wysokości stopnia najlepiej zawsze skonsultować z instruktorem. W stepie nie powinno się wykonywać obrotów, stojąc na jednej nodze. Taka pozycja jest niebezpieczna dla stawu kolanowego. Podczas ćwiczeń należy opierać, w miarę możliwości, całą stopę na podłożu, również podczas wchodzenia na stopień.
Step nie jest skuteczniejszy w spalaniu tłuszczu niż inne formy aerobiku. Nie ma też szczególnej przewagi nad chodzeniem, bieganiem czy pływaniem. Uprawianie tego rodzaju ćwiczeń należy jednak do bardzo przyjemnych, ponieważ mało monotonnych. Dla osób, które nie lubią rutyny i boją się nudy na siłowni, step jest najlepszym rozwiązaniem.
Liczba spalonych kalorii, podczas ćwiczeń step, zwiększa się wraz z podwyższeniem platformy. Należy jednak z tym uważać. Jeśli podczas „schodzenia”, odczuwacie dyskomfort w stawach oznacza to, ze używacie zbyt wysokiego stopnia. Siła działająca na stawy (dotyczy to zwłaszcza: kolan, bioder i kostek) wzrasta kiedy schodzi się ze stepu. Jest wskazane, aby ludzie średniego wzrostu i średnio wysportowani nie używali stepu wyższego niż 20 cm.
Step nie zniszczy zdrowych kolan, jeśli ćwiczący będą używać prawidłowych technik (biodra, kolana i kostki prosto w jednej linii). Jeśli chodzi o wysokość stepu ważne jest też, aby kolana nie zginały się głębiej niż 90°. Najlepszym sposobem aby to sprawdzić jest umieszczenie stopy na stepie i patrzenie pod kątem kolana.
Intensywność ćwiczeń można zwiększać w różny sposób, na przykład dodając pracę ramion. Linia ramion powinna być równa i kontrolowana. Osoby z wysokim ciśnieniem krwi lub kontuzjowanym stawem barkowym powinny uważać przy ćwiczeniach w pozycji z rękami nad głową. Ponieważ step jest bardzo intensywną i wymagającą formą aktywności ruchowej, szczególną uwagę należy zwrócić na kontrolę wykonywanych ćwiczeń, najlepiej poprzez pomiar tętna.
Step nie tyko poprawia ogólną wydolność fizyczną. Poprawia muskulaturę, zwłaszcza mięśni nóg i pośladków. Jeśli po kilkunastu treningach uznasz, że przyrost masy mięśniowej łydek, ud lub pośladków jest zbyt duży, wystarczy zmniejszyć ilość stepu w tygodniu, lub zmniejszyć wysokość stopnia.
Zródło : kobieta.wp.pl
Zobacz : Perfekcyjny wygląd - Kulturystyka i fitness
Maszeruj i chudnij!
luty 7, 2007
Maszeruj i chudnij!
Z wybieraniem sposobu odchudzania jest tak, jak z szukaniem przyjaciela. Szybko rezygnujemy, jeśli do nas nie pasuje; dobrze dobrany - wtapia się w nasze życie. Gdy przebadano tych, którym udało się schudnąć (i utrzymać linię!), okazało się, że 75 procent osób z badanej grupy zawdzięcza swój sukces regularnym marszom.
Dlaczego właśnie marsze? To proste. Chodzenie jest łatwe; można to robić wszędzie, w dowolnym tempie, bez sprzętu i wyposażenia. Kluczem do sukcesu jest wybór takiego planu maszerowania, aby Twój wysiłek szybko przynosił efekty, a przy tym sprawiał przyjemność. Kiedy sposób maszerowania dobierzesz do swojej osobowości, będziesz wygrywać z rozleniwieniem i ochotą na poobiednią drzemkę.
Jaki typ marszu jest dla Ciebie odpowiedni?
Typ romantyczny - lubisz wędrować po lesistych, malowniczych terenach, szukasz ciekawych ulic… Wielką radość sprawiają Ci spacery nad wodą o zachodzie słońca.Nie czekaj na wakacje lub weekend, by odkrywać nowe trasy. Staraj się, by codzienny marsz zawsze był inny - ciekawy i intrygujący. Jeśli interesuje Cię otoczenie lub jesteś pogrążona w marzeniach, chodzisz dłużej. Gdy idziesz obejrzeć coś, co zaplanowałaś, narzucasz sobie szybsze tempo.
Sprawdź, czy w najbliższej okolicy są ścieżki zdrowia. Ich pokonywanie urozmaici Twoje marsze.
Chodź co dzień inną trasą. Zapuszczaj się w uliczki, które dotąd omijałaś. Podziwiaj piękne ogrody, dorodne drzewa. Znajdź w okolicy budynki o ciekawej architekturze, niebanalne detale, historyczne miejsca.
Typ praktyczny - nie lubisz spacerować bez celu. Stale się spieszysz: w domu i w pracy. Chodzisz zawsze tą samą trasą, o tej samej porze lub z trudem wciskasz spacer między inne obowiązki. Robisz to bardziej z rozsądku niż dla przyjemności.
Badania dowodzą, że maszerując przez 10 minut kilka razy w ciągu dnia równie skutecznie zrzucisz nadwagę, jak maszerując znacznie dłużej, ale tylko raz. Stosując ten system, znajdziesz czas w swoim napiętym terminarzu, a w dodatku już przed końcem tygodnia będziesz miała więcej wychodzonych minut i kilometrów niż weekendowi długodystansowcy.
Staraj się chodzić wszędzie, gdzie się da. Lepiej z góry załóż, że nie istnieją warunki idealne, i korzystaj ze wszystkich możliwości poruszania się na piechotę. W przeciwnym razie łatwo zrezygnujesz z maszerowania pod pozorem, że brak Ci czasu na wycieczki, a w pobliżu nie ma lasu, parku ani boiska. W dużych miastach nie brakuje cichych osiedlowych uliczek lub alejek wysadzanych drzewami.
Typ towarzyski - nie masz nic przeciwko wysiłkowi fizycznemu, ale nie lubisz uprawiać sportów sama. Partnerem dla Ciebie może być mąż, przyjaciółka, nowa znajoma… Ważne, by ktoś Ci towarzyszył. Szukaj sposobów, które pozwolą Ci na zabawę i życie towarzyskie podczas marszów. Dobrym rozwiązaniem dla Ciebie są marsze w grupie. Im silniejsze będziesz czuła wsparcie psychiczne, tym szybciej stracisz na wadze. Jeśli wiesz, że ktoś liczy na Ciebie, będziesz się starała go nie zawieść.
Dwie osoby towarzyszące to lepiej niż jedna. Im liczniejsza grupa, tym weselej - więcej ciekawych rozmów, żartów, pomysłów nowych tras, a jeśli komuś coś wypadnie, zawsze pójdzie ktoś inny.
Jeśli zabrakło Ci czasu na spacery, nadrabiaj zaległości na długich trasach lub stromych szlakach.
Typ sportowy - lubisz wyzwania, uwielbiasz prześcigać innych i bić rekordy. Zawsze starasz się uzyskiwać jak najlepsze wyniki. Potrzebujesz motywacji, bodźca sprawiającego, że zaangażujesz się w maszerowanie i zwiększysz szansę na odniesienie sukcesu. Szybsze tempo marszu to najłatwiejszy sposób, by korzyści z treningu były największe. Spalisz więcej kalorii i pozbędziesz się zbędnych kilogramów.
Zródło : http://zdrowie.onet.pl
Ruch i oddech. Twoi nowi sprzymierzeńcy!
luty 7, 2007
Ruch i oddech. Twoi nowi sprzymierzeńcy!
Epokowe dokonania cywilizacyjne zmieniły nasze otoczenie. Poruszamy się samochodem lub autobusem, używamy windy i najczęściej prowadzimy siedząco (za dnia)-leżący (nocą) tryb życia.
Epokowe dokonania cywilizacyjne zmieniły nasze otoczenie. Poruszamy się samochodem lub autobusem, używamy windy i najczęściej prowadzimy siedząco (za dnia)-leżący (nocą) tryb życia. Nasze otoczenie z pewnością ułatwia nam życie, ale jednocześnie ogranicza, bo wyeliminowany ruch i praca mięśni nie zostały zastąpione przez inną formę aktywności. Natomiast to, czego z pewnością nam nie brakuje to stres i brak równowagi w naszym życiu. Ostatnio w “modzie” jest przepracowywanie się uzupełniane wizytami w klubach fitness i dietami odchudzającymi. Ponieważ narzucane propagandowo rozwiązania często okazują się nieskuteczne (wszak nie chodzi o trwały efekt, tylko podtrzymywanie problemu) warto rozejrzeć się za innymi metodami powrotu do prawidłowej wagi i dobrego samopoczucia. Osobiście najbardziej cenię te rozwiązania, dzięki którym samodzielnie mogę znaleźć rozwiązanie tego, co mnie trapi, a jedyne czego potrzebuję to informacja i inspiracja. Z resztą przy rozwiązywaniu każdego naszego problemu nasz udział jest niezbędny.
“Nic nie niszczy tak organizmu, jak długotrwała fizyczna bezczynność” (Arystoteles)
W naszej codziennej walce o piękną figurę najczęściej koncentrujemy się na diecie, a pomijamy kluczowe aspekty związane z codziennym ruchem i oddechem. Codzienne fizyczne obciążenie organizmu jest niezbędne dla jego prawidłowego funkcjonowania. Spójrzmy na to chociażby przez pryzmat krążenia (krwi, limfy, hormonów, czy energii witalnej). Nie pobudzając go powodujemy zastój czyli osłabiamy się! Zastój oznacza koncentrację, bezruch i uniemożliwienie dokonania się przemiany, przewagę jednej energii nad drugą, czyli dysharmonię! To z kolei prowadzi do stopniowego narastania zanieczyszczeń i dalej złego samopoczucia (zmęczenie, bóle głowy, łamanie w kościach, infekcje, alergie, guzy, torbiele, kamienie, nadwaga).
Jak już uda nam się zmobilizować do wzięcia się w garść, to często popełniamy kolejny błąd polegający na narzuceniu sobie drakońskiej metody będącej połączeniem niskokalorycznej diety i dużego wysiłku fizycznego. Przypomina to trochę dobijanie ledwo żywego od ciężkiej pracy konia, który nie ma już siły (niedotlenienie, przeciążenie, nadwaga), ale bity i kopany (akcja odchudzam się!) nadal ciągnie swój wóz.. Narzucając sobie taki reżim owszem - uruchamiamy mechanizm spalania tłuszczu, ale również gwałtownego usuwania toksyn z całego układu krwionośnego, wątroby, nerek i innych. Wszystko odbywa się gwałtownie i w relatywnie zbyt krótkim czasie, tak więc efektem jest nadmierne obciążenie organów wydalniczych i uwolnienie do krwioobiegu toksyn, które w tak krótkim czasie nie mogą być wydalone. Rezultatem jest toksemia (zakwaszenie krwi), niekiedy gorsze samopoczucie i niechęć do podejmowania tego typu inicjatyw w przyszłości.
Popełniamy też błędy związane z drakońskim traktowaniem kręgosłupa (siedzący tryb życia, niewłaściwe obuwie = wysoki obcas, twarda podeszwa, wąskie noski)co w połączeniu z okazjonalnym przeciążaniem się (np. w siłowni) daje opłakane rezultaty. Rezultat: czujemy się coraz gorzej, na wadze z roku na rok raczej przybywa i coraz mniejszą mamy ochotę z tym walczyć.
Nie sposób rozpatrywać kwestii codziennej porcji ruchu w oderwaniu od oddychania. Zasadniczo zatraciliśmy zdolność wykorzystywania umiejętności jaką jest prawidłowe oddychanie. Stało się to nawykiem, który traktowany nieświadomie uległ wypaczeniu. Sens prawidłowego oddychania polega na pobieraniu z czystego powietrza energii życiowej i gromadzeniu jej w sobie. Zazwyczaj oddychamy płytko i za szybko, niekiedy dokładając sobie dym z papierosów.
Co nam przeszkadza?
Najczęściej my sami, a konkretnie mówiąc stereotypy w rodzaju “z niczym nie mogę zdążyć, brakuje mi czasu” lub “nie mam siły..” lub “nie mam odpowiednich warunków”..
Powiem tak - mamy czas i siły, tyle ile nam potrzeba, tylko, że angażujemy je w inne “przedsięwzięcia”. Wystarczy spojrzeć z dystansu na to, co robimy i z pozycji obserwatora ocenić - nam pomaga, a co szkodzi. Dalej - to co niewygodne czy i szkodliwe wymień na komfortowe i takie, które poprawia samopoczucie. Każda zmiana na lepsze jest nie tylko źródłem satysfakcji ale i siły do wprowadzania następnych.
I tak;
- codzienna poranną kawę pitą w pośpiechu wymień na codzienną poranną gimnastykę w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Umiejętnie dobierz ćwiczenia - na początek postaw na te rozciągające, pobudzające krążenie i poprawiające ogólną kondycję. Nawet 15 minut (optymalnie 30 - 45 min) da Ci więcej korzyści i doskonale przygotuje Cię do czekających Cię zadań. Ponadto znacznie lepiej spalą tłuszczyk (po nocnym wypoczynku organizm czerpie energię ze zgromadzonych wcześniej zapasów).
- Pamiętaj, żeby stopniowo zwiększać wysiłek i urozmaicać sobie ćwiczenia. Ważne - ćwicz regularnie przez cały rok! Tylko przez regularny trening możesz zachować lub poprawić swoją sprawność fizyczną
- Słowa „rano nie mam na to czasu wymień na wcześniejsze pójście spać (musisz się dobrze wysypiać!) oraz zrobienie poprzedniego dnia wieczorem tego co zwykle (w pośpiechu) robisz rano. Mam tu na myśli np. mycie głowy, prasowanie itp. Pamiętaj, że grunt to dobra organizacja! Być może trzeba będzie z zrezygnować wieczornych seansów filmowych , spróbuj jednak. Na pewno z czasem dojdziesz do wniosku, że warto.
- Jadąc do szkoły lub pracy zastanów się, czy nie warto wyjść 15 min. wcześniej i nie przejść piechotą 1-2 przystanków, wykorzystując ten czas np. na ćwiczenia oddechowe.
- W pracy (szczególnie siedzącej) staraj się siedzieć aktywnie. Oznacza to: regularne przerwy, poruszanie się podczas siedzenia, odpowiednio wyprofilowane krzesło, biurko dostosowane do Twoich potrzeb. Idąc dalej również siedząc możesz ćwiczyć w sposób niedostrzegalny dla otoczenia (np. przeciągnij się, napinaj i rozluźniaj mięśni brzucha, unoszenie i opuszcznie nóg, itp.)
- Siedząc nie zakładaj nogi na nogę - ma fatalny wpływ na krążenie oraz kręgosłup.
- W ciągu dnia wykorzystuj każdą okazję do tego, żeby się poruszać. Np. korzystaj ze schodów zamiast windy.
- Zastanów się czy z czasem nie warto nabyć siedzisk alternatywnych (na płozach, sprężynach, piłki do siedzenia) - szczególnie w domu mogą mieć właściwe zastosowanie.
- Wybór ulubionej dyscypliny sportu uzależnij nie tylko od aktualnej mody, ale przede wszystkim od potrzeb Twojego organizmu i jego możliwości. Masz duży wybór – kulturystyka, walking (chód), jogging (bieganie), jazda na rowerze, pływanie, tenis, narciarstwo czy windsurfing.
- Rozważ ewentualność wprowadzenia ćwiczeń taoistycznych – nie tylko doskonale rozluźniają, odprężają mięśnie, wykonuje się je powoli i rytmicznie, ale powodują też gromadzenie energii czyli wzmocnienie organizmu. Ich dodatkową zaletą jest to, że możesz ćwiczyć wszędzie i wtedy gdy masz na to czas i ochotę, nie wymagają też żadnych nakładów finansowych.
- Jeżeli Twoja rodzina zainteresuje się zmianami, które wprowadzasz - ćwiczcie razem!
Prawidłowe oddychanie nie tylko lepiej dotlenia, ale również pomaga zrzucić nadwagę. Procesy oddychania i trawienia są ściśle ze sobą powiązane. W dostępnej na rynku literaturze znajdziesz opisy kilkunastu systemów oddychania zdrowotnego i wzmacniającego płuca, układ krwionośny.
Różne ćwiczenia oddechowe mają różne zastosowania. Chodzi nie tylko o zwiększony pobór tlenu, ale również szybkie oczyszczenie płuc i układu krwionośnego z toksyn, a ponadto oddech może działać pobudzająco lub uspokajająco.
Jeżeli nigdy nie miałaś do czynienia z głębokim oddychaniem zacznij od wykonywania ćwiczeń usprawniających działanie przepony. W tym celu połóż się na twardym podłożu (dywan, trawnik, materac się nie nadaje). Ręce wzdłuż ciała, nogi lekko rozsunięte, wygodnie wyprostowana szyja, ciało rozluźnione. Jedną dłoń połóż na brzuchu (poniżej pępka), druga na klatce piersiowej. Weź możliwie głęboki wdech, poczym zacznij powoli wciągać powietrze przez noc tak, aby dotarło do samego dna płuc. Jeżeli Twoja przepona nie jest całkowicie zesztywniała poczujesz jak brzuch lekko się unosi. Kiedy brzuch przestanie zwiększać swoją objętość dalej rób wdech napełniając środkową część płuc. Na tym etapie lekko powinna się unosić klatka piersiowa. Wstrzymaj oddech na klika sekund, po czym powoli, przez nos zacznij wypuszczać powietrze. Najpierw poczujesz jak opada klatka piersiowa, potem brzuch. Kontynuując to ćwiczenie połóż na brzuchu np. książkę telefoniczną i oddychaj zgodnie z powyższym opisem obserwując jak ciężar unosi się i opada. Ćwicz codziennie przez parę tygodni przyzwyczajając się do ruchu ściany brzucha i przepony. Potem przyjdzie czas na praktykę bardziej zaawansowanych ćwiczeń.
Ćwicz w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu lub na powietrzu przez kilkanaście minut rano i wieczorem. To o czym trzeba pamiętać to prosty kręgosłup (na początek łatwiej go zachować w pozycji leżącej), czysty nos oraz żadnych ograniczeń (ciasne ubranie, paski, biżuteria), szczególnie w obszarze talii.
Spróbuj polubić swoich nowych sprzymierzeńców na drodze do zdrowia, dobrego samopoczucia i wymarzonej wagi. Po to by je zachować nie potrzebujesz skomplikowanych urządzeń, dodatkowego czasu czy pieniędzy. Doskonale sprawdza się tu powiedzenie - Twoje zdrowie w Twoich rękach.
Powodzenia!
Małgorzata Brudniak
Praktyk powyższych rad i pouczeń
Zródło : http://www.obcasy.pl


















