Cytat dnia

“Irydologia jest sposobem na bezinwazyjną i szybką ocenę ogólnego stanu naszego organizmu. Jest swoistą książką chorób. „Jeżeli oko masz czyste, to i ciało zdrowe” - tak pisze Biblia.”
Sergiusz Karpov i Wiera Chmielewska
Irydologia w praktyce

Oczy dostarczają 90% informacji o świecie. Warto więc zapobiegać zwyrodnieniu plamki żółtej - AMD, co znacznie pogarsza wzrok.

Plamka żółta to malutki, ale ważny punkt na siatkówce. Dzięki niemu widzisz wyraźnie, dostrzegasz barwy, kontrasty. Gdy dochodzi do jego zwyrodnienia, można nawet utracić wzrok.

Głównymi przyczynami choroby jest starzenie się i uwarunkowania genetyczne. Wpływ na rozwój AMD mają brak ochrony oczu przed słońcem i dieta uboga w przeciwutleniacze, które unieszkodliwiają niszczące plamkę żółtą wolne rodniki.

Pierwszymi objawami AMD są zwykle deformacje obrazu (np. krzywienie się prostych linii), gorsze widzenie o zmroku i w ciemności. Z czasem pogarsza się ostrość widzenia w dzień, a centralna część obrazu staje się zamazana.

Upływu czasu nie powstrzymasz, mimo to możesz zapobiegać AMD.

  • Chroń oczy przed słońcem ciemnymi okularami. Promienie ultrafioletowe niszczą plamką żółtą.
  • Szkodliwe wolne rodniki są neutralizowane przez przeciwutleniacze: witaminy A, C, E oraz barwniki roślinne (luteina i zeaksantyna, które są barwnikami plamki żółtej). Substancje te znajdują się w pożywieniu, przede wszystkim w owocach i warzywach. Na przykład w zeaksantynę i luteinę, tak ważne w zapobieganiu zwyrodnieniu plamki żółtej, bogate są np. kapusta, szpinak, brokuły, zielony groszek, brukselka, kukurydza.
  • Po 40. roku życia regularnie sprawdzaj wzrok. Badanie okulistyczne wykrywa zmiany świdczące o początkach tej choroby. Jeśli zostaną stwierdzone, zażywaj preparaty z luteiną i zeaksantyną, np. Ocuvite Lutein, Maxivision, Blue Berry. Hamują rozwój AMD.
  • Nie pal papierosów. Nikotyna zwiększa 6-krotnie ilość wolnych rodników.
  • Trzymaj linię, bo tkanka tłuszczowa podkrada z pożywienia luteinę - antyoksydant i naturalny filtr przeciwsłoneczny dla oczu.
Autor : Jolanta Dyjecińska

Źródło: Naj nr 22/2008

Jak leczyć grzybicę ?

czerwiec 25, 2008

Cytat dnia

“Trzeba wiedzieć, że przyczyną większości niszczących chorób nie są wirusy i bakterie, lecz skutki działania wolnych rodników, powstających z biegiem czasu. Właśnie starzenie się naszego organizmu jest jedyną poważną chorobą, której naprawdę trzeba się obawiać już po 25 roku życia.”
Sergey Karpov i Wiera Chmielewska
Dieta surowa, która jest… smaczna!

Grzybica jest obecnie bardzo rozpowszechnioną chorobą. Dlatego została uznana za chorobę cywilizacyjną . Osoby z tym schorzeniem często go nie leczy, a powodem przeważnie jest wstyd. Uważają, że przyczyna choroby jest brak higieny. Nic bardziej mylnego, grzybica jest schorzeniem “czyściochów”

Na grzybice często chorują osoby skrupulatnie dbające o higienę, ale np. niedokładnie wycierają stopy. Zakładając na wilgotne stopu skarpetki i buty, na wilgotnej, ciepłej skórze może rozwinąć się grzybica.

Objawy grzybicy :

  • zaczerwienie i pęknięcia skóry, najczęściej pojawiają się między 3 a 4 oraz 4a 5 palcem stopy
  • swędzenie, pieczenie,łuszczenie się naskórka
  • białe, pękające pęcherze na podeszwach stóp. Skóra jest wrażliwa i czerwona

Do zarażenia grzybica może dojść bardzo łatwo, np. grzyb może znajdować się na drewnianej kratce pod prysznicem na basenie, w wykładzinie w pokoju hotelowym, a nawet w gabinecie lekarskim. Dlatego bardzo dobrze jest używać codziennie preparatów, które chronią przed zakażeniem się grzybicą ( dezodorant do stóp z triclosanem).

Można czasem zapobiec chorobie. Stosuj preparaty przeciwgrzybiczne , które dostępne są bez recepty : Dektarin , Lamisilatt , Undofen Max.

Jeżeli uda Ci się pozbyć grzybicy, nie zakładaj starych butów, skarpet, rajstop, gdyż mogły w nich przetrwać zarodniki grzybów. Używaj nowych rzeczy.

Cytat dnia

….”pierwszym krokiem do dobrego zdrowia musi być oczyszczenie organizmu z nagromadzonych toksyn. Organizm ludzki posiada olbrzymie możliwości wydalenia toksyn. Ale kiedy już nie jest w stanie sam się oczyścić, musimy mu pomóc. Należy dokładnie wyczyścić każdą część naszego ciała…”
Sergiusz Karpov i Wiera Chmielewska
Zdrowe odżywianie i jego sekrety

Jeżeli chcesz utrzymać serce w dobrej kondycji wykorzystaj do tego następujące rośliny :

Głóg

Napar z głogu

Wsyp łyżkę suszonych kwiatostanów głogu do szklanki i zalej wrzątkiem. Parz 10 minut pod przykryciem. Przecedź. Pij szklankę naparu 3 razy dziennie. Kuracja powinna trwać 6 tygodni. Napar z głogu pomaga uregulować prace serca i rozszerza naczynia krwionośne.

Dzika róża

Nalewka z dzikiej róży

Wsyp do słoja 1/2 kg umytych owoców dzikiej róży . Dodaj szklankę cukru i zalej 1 l wódki. Zamknięte odstaw w ciepłe miejsce na 7 dni. Przecedź i przelej do butelek. Pij kieliszek dziennie.

Dzika róż ma działanie  odciążające serce i obniża poziom cholesterolu. Zmniejsza w ten sposób ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia.

Serdecznik

Mieszanka z serdecznikiem

2 łyżki ziela serdecznika wymieszaj z 2 łyżkami melisy, 3 łyżkami głogu i korzenia kozłka lekarskiego. Łyżeczkę ziół zalej filiżanką wrzącej wody i parz pod przykryciem ok. 15 minut. Przecedź. Pij 3 razy dziennie po filiżance.

Serdecznik stabilizuje ciśnienie krwi, a melisa i kozłek lekarski  mają działanie łagodzące dolegliwości serca, które związane są ze stresem.

Gorczyca

Okład z gorczycy

4 łyżki sproszkowanych nasion gorczycy wymieszaj z 1 szklanką letniej wody. Papkę zawiń w gazę i przyłóż w okolicy serca na 15 minut. Umyj skore ciepłą woda. Okład poprawia ukrwienie i rozgrzewa. Pamiętaj : Tej metody nie można stosować bez konsultacji z lekarzem !

Poznaj sekret jak żyć w zdrowiu i nie dopuścić do choroby? Dowiedz się jak zwalczyć choroby cywilizacyjne… -   Choroby cywilizacyjne

Fitness jako zjawisko pojawił się w Polsce w latach 90. ubiegłego wieku i z roku na rok systematycznie zdobywa coraz większą popularność.

Słowo „fitness” jest pojęciem szerokim i bardzo różnie rozumianym — bywa, że dla jednych z nas oznacza coś zupełnie innego niż dla drugich.

Fitness jest parasolem, gdyż z jednej strony — zawiera w sobie kilka elementów, a z drugiej — chroni i zabezpiecza współczesnego człowieka przed niekorzystnymi skutkami rozwoju cywilizacji.

Konstrukcja słowa fitness to kombinacja przymiotnika „fit” i końcówki „ness”, tworzących jedną całość. „Fitness” w słowniku polsko-angielskim tłumaczony jest jako „stosowność, nadawanie się do czegoś”. Wskazuje na występowanie pewnych cech adaptacji do otoczenia. Oznacza posiadanie cech i właściwości, które powodują, że człowiek jest przystosowany do otaczającej go rzeczywistości.

Ta odpowiedniość jest wypadkową posiadanych i kształtowanych zdolności, wartości i kwalifikacji. Fitness jest pojęciem o charakterze dynamicznym, co oznacza, że potrzebne jest systematyczne podejmowanie działań w celu osiągnięcia tego stanu.

Jego dynamika wynika z charakteru współczesnej rzeczywistości — szalenie dynamicznej, ruchliwej, zmiennej, a z drugiej strony — odpowiada plastyczności ludzkiego ciała, które posiada zdolność adaptacji i zmiany.

Fitness jako efekt oznacza adekwatne, stosowne, właściwe funkcjonowanie współczesnego człowieka w warunkach współczesnej rzeczywistości, będące źródłem radości istnienia i osiągania wysokiej jakości życia.

Fitness przejawia się w trzech aspektach:

–fizycznym,
–umysłowym,
–emocjonalnym.

Za tymi trzema aspektami kryje się „bycie fit”, czyli efekt fitness.

Fitness
Ewelina Jakubiak
Jak ćwiczyć, by osiągnąć wymarzoną sylwetkę, oraz być zdrową i pełną energii kobietą? Poznaj sprawdzone rady od …
szczegóły : Fitness

Naukowo stwierdzono, że ruch i ćwiczenia fizyczne jako naturalne bodźce wpływają pozytywnie na człowieka w każdym aspekcie, tzn. biologicznym, fizycznym i duchowym.

Bez ćwiczeń nie można osiągnąć dobrej jakości życia i zachowania zdrowia. Wiele korzystnych zmian, jakie zachodzą podczas treningu, widocznych jest nawet gołym okiem. Są to zazwyczaj: prosta, szczupła sylwetka, ładne, wzmocnione przez trening mięśnie, sprężysty i energiczny chód, dobre samopoczucie w dniach, kiedy inni czują się gorzej.

Jest mnóstwo szczupłych, a nawet chudych kobiet — czy wszystkie wyglądają ładnie? Zazwyczaj nie. A dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nie są wysportowane, nie posiadają odpowiedniej postawy, są przygarbione. Po prostu przez to, że nie ćwiczą, wyglądają niekorzystnie, ich niewytrenowane mięśnie nie utrzymują prawidłowej postawy ciała.

Wpływ treningów na układ mięśniowy

Wzmocnienie masy mięśniowej podczas ćwiczeń prowadzi do utrzymania prawidłowej postawy ciała, ponieważ układ mięśniowy wpływa na kształt układu kostnego.

Na przykład u osób z dolegliwościami kręgosłupa systematyczne ćwiczenia mięśni grzbietu powodują wzmocnienie tych mięśni, co prowadzi do wzmocnienia tzw. gorsetu mięśniowego, a to łagodzi, a nawet likwiduje dolegliwości odkręgosłupowe.

Silne mięśnie ochraniają i oszczędzają stawy, a silny gorset mięśniowy wzdłuż kręgosłupa odciąża dyski międzykręgowe i chroni je przed zużyciem. Wzmocnienie gorsetu mięśniowego staje się coraz ważniejsze, wręcz konieczne.

Mięśnie stanowią aparat utrzymujący cały układ kostny w prawidłowej pozycji. Szczególną uwagę należy zwrócić na mięśnie grzbietu i brzucha, a następnie ud i łydek — to one są odpowiedzialne za prawidłową postawę Twojego ciała, wzrost liczby otwartych czynnych naczyń włosowatych, lepsze odżywianie pracującego mięśnia, usprawnienie wydalania produktów przemiany materii, zmiany biochemiczne prowadzące do zwiększenia się odporności na zmęczenie oraz do szybszej odnowy sił.

Zmiany w mięśniach zależą od intensywności i czasu trwania wysiłku. Trening poprawia koordynację nerwowo-mięśniową. Zwiększa się harmonijność, precyzja i szybkość ruchów. Prowadzi to w efekcie do zmniejszenia kosztu energetycznego wykonywanej pracy.

Wpływ treningów na układ kostny

Regularne ćwiczenia powodują zmianę kształtu kości, ich długości i szerokości. Kości stają się bardziej masywne, zwiększa się szerokość powierzchni stawowych. Wzrost masy tkanki kostnej zapobiega osteoporozie.

Wpływ na aparat kostno-stawowy

Zwiększenie zakresu ruchomości stawu, kształtowanie powierzchni stawowych, zwiększenie elastyczności i sprężystości torebek i więzadeł w stawach.

Wpływ na układ oddechowy

Trening zwiększa liczbę czerwonych ciałek krwi, powiększając pojemność tlenową organizmu, dzięki czemu nie męczymy się tak szybko. U osób wytrenowanych stwierdza się wzrost pojemności płuc — jest to ściśle związane z większą ruchomością klatki piersiowej i większą siłą mięśni oddechowych. Zauważalny jest również wzrost wykorzystania tlenu zawartego w powietrzu wdychanym.

Wpływ na układ krążenia

Aktywność fizyczna korzystnie wpływa na pracę mięśnia sercowego oraz sprawność krążenia obwodowego.

Stwierdzić można wzrost pojemności minutowej serca, które — zmuszane do częstego wysiłku podczas treningu — wszechstronnie dostosowuje się do nowych, większych wymagań. Objawia się to jego rozrostem i powiększoną zdolnością do przepompowywania krwi.

Regularne treningi powodują obniżenie tętna oraz obniżenie ciśnienia krwi, a także zmiany przystosowujące układ krążenia do zwiększonego wysiłku fizycznego (zdolność szybkiego dostosowania się do pracy pod wpływem obciążenia, szybki powrót do poziomu wyjściowego po zakończeniu pracy).

Wzmocnione serce ma możliwość bardziej ekonomicznej pracy. Pod wpływem ćwiczeń zwiększa się również przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, co chroni nas przed osadzaniem się cholesterolu.

Wpływ na układ nerwowy

Ćwiczenia pobudzają pracę ośrodkowego układu nerwowego. Powodują też rozwój dodatkowych gałązek nerwowych prowadzących do włókien mięśniowych. Rozwija się pamięć ruchowa oraz szybkość i łatwość reagowania na bodźce zewnętrzne. Ćwiczenia mogą usunąć lub zmniejszyć zaburzenia równowagi i koordynacji ruchów.

Zmiany w narządach wewnętrznych

Ruch ma również korzystny wpływ na pracę mięśni gładkich i pośrednio wpływa na funkcjonowanie żołądka, jelit, a także wątroby.

Poddawany systematycznym ćwiczeniom organizm doskonali funkcjonowanie wątroby, gruczołów dokrewnych, gospodarkę hormonalną i enzymową. Ćwiczenia łagodzą bóle menstruacyjne u kobiet. Umiarkowany trening wytrzymałościowy poprawia odporność organizmu.

Fitness
Ewelina Jakubiak
Jak ćwiczyć, by osiągnąć wymarzoną sylwetkę, oraz być zdrową i pełną energii kobietą? Poznaj sprawdzone rady od …
szczegóły : Fitness
Cytat dnia

“Prawdę mówiąc, za każdą chorobę musimy podziękować samym sobie, bo to nasza „zasługa”, że zakodowaliśmy we własnej podświadomości śmieci informacyjne, czyli wirusy psychiczne.”
Sergey Karpov i Wiera Chmielewska
Zdrowie w zasięgu myśli

Osobiście przekonałam się, że najtrudniejsze jest przeprowadzenie pierwszej głodówki, następne znosi się o wiele łatwiej. Pierwsza moja próba nie powiodła się. Chciałam przeprowadzić głodówkę o samej wodzie. Byłam wtedy jeszcze zbyt nafaszerowana lekami i w chwili uwalniania się toksyn mój organizm prawdopodobnie nie mógł sobie poradzić z ich wydalaniem. Nie wiedziałam też jeszcze o konieczności robienia w tym czasie lewatyw. Po dwóch dniach zrezygnowałam z głodówki, bo nie czułam się dobrze.

Zaczęłam więc najpierw od przejścia na odżywianie bez mięsa i nabiału, potem na samą surowiznę, w dalszym etapie przeprowadziłam trzytygodniową kurację sokową. Już sama zmiana diety znacznie poprawiła mój stan zdrowia. Dopiero po dłuższym czasie zdecydowałam się na głodowanie i takich reakcji, jak przy pierwszej próbie, już nie doznałam. Dzięki zmianie swojego menu mogłam zmniejszać dawki przyjmowanych leków, a po pewnym czasie odstawić je całkiem.

Od takiego rodzaju terapii wielu ludzi odstraszają odczucia podczas głodówek. Ale są one przemijające i trzeba je przetrwać. Jeśli faktycznie są to odczucia nie do wytrzymania, to lepiej najpierw zastosować dietę oczyszczającą i dopiero potem głodówkę. Odczucia są wówczas o wiele łagodniejsze. Są to tzw. „kryzysy ozdrowieńcze”, podobne jak w zatruciach np. alkoholem. Trwają niedługo, ok. 1–2 dni. Dolegliwości to przeważnie bóle głowy, uczucie nieprzyjemnego smaku, uczucie chłodu, czasem obrzęki nóg, apatia, mdłości i inne.

W czasie głodowania nie odczuwałam mdłości ani nie miałam apatii, nie puchły mi też kończyny. Ból głowy dopadał mnie na pół dnia, może na jeden dzień. Odczuwałam też niesmak w ustach i chłód, ale krótko. Dało się to znieść bez żadnych problemów i nie było aż tak straszne. Ważne jest też nastawienie człowieka do niejedzenia i motywacja.

Nie należę do ludzi radykalnych i zmiany wprowadzam raczej stopniowo, sprawdzając, czy efekty są korzystne, czy też nie. Ale są tacy, którzy natychmiast potrafią działać i choć reakcje ich organizmów są silniejsze, nie zrażają się tym. Za to efekty w postaci poprawy zdrowia pojawiają się u nich szybciej.


Lidia Aleksandra Szadkowska

Leczyć czy wyleczyć?
W jaki sposób skutecznie wspomóc organizm w walce z chorobami uznanymi za nieuleczalne…
szczegóły : Leczyć czy wyleczyć?

Cytat dnia

“Przyczyną przyspieszonego starzenia się i starości jest niedobór, i to czasami znaczny, odpowiednich, organicznych pierwiastków i elementów w naszym organizmie.”
Sergey Karpov i Wiera Chmielewska
Dieta surowa, która jest… smaczna!


Dr Kinga Wiśniewska-Roszkowska w swojej książce pt. „Leczenie głodówką i dietą surówkowo-jarską” dokładnie opisuje, w jaki sposób działają na organizm głodówki, jak je przeprowadzać i jakie reakcje zachodzą w organizmie podczas ich stosowania. Pisze, że głodówki lecznicze „dają doskonałe efekty rewitalizacji (biologicznego odmłodzenia. (…) Głodówkę leczniczą można więc porównać do remontu mocno zastarzałego i uszkodzonego budynku — zostaje on oczyszczony z zepsutych, spróchniałych części, aż do zdrowych murów, na których wznosi się potem nową, solidną budowlę. (…)

Zakończenie głodówki to przejście do drugiego, ogromnie ważnego etapu kuracji, czyli do tzw. okresu odbudowy. Okres ten, czyli stopniowe przyzwyczajanie się do jedzenia, musi trwać tak długo, jak długo trwała sama głodówka. Jest to zrozumiałe, gdyż im dłużej ona trwała, tym bardziej ustrój przestawił się na tory endogennego odżywiania, a w przewodzie pokarmowym tym bardziej zaznaczył się pewien zanik z bezczynności. (…) Przejście to trzeba zaczynać niezwykle ostrożnie, poczynając od płynów — nawet rozcieńczonych, podawanych co pewien czas w małych ilościach.”

Jestem w posiadaniu napisanej przez dr Ewę Dąbrowską książki pt. „Ciało i ducha ratować żywieniem”. W przedmowie tej książki doc. dr hab. med. Kinga Wiśniewska-Roszkowska pisze: „Istnieją dziś w różnych krajach ośrodki leczenia głodem, w których już dziesiątki tysięcy ludzi ciężko chorych odzyskały zdrowie. Toteż doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego oficjalna medycyna nie włączyła dotychczas tego leczenia do arsenału swych metod. Ileż zwyrodniałych, niewydolnych narządów mogłoby się przez to odnowić, ilu np. przeszczepów serca można by uniknąć, gdyby kandydatów, tak beznadziejnie długo czekających dziś natę operację, poddano choćby kilkudniowej głodówce wodnej czy sokowej, przechodząc później na kilkutygodniową dietę warzywno-owocową”.

Lekarz Edward Miszurow zachorował na szereg chorób przewodu pokarmowego: polipy żołądka, wrzody dwunastnicy, zapalenie trzustki, kamicę żółciową. Leczenie szpitalne mu nie pomagało, więc zalecono mu natychmiastową operację. Nie poddał się jednak zabiegowi, ale zdecydował się na leczenie głodówką.

W swojej książce „Cud natury — uzdrowienie poprzez odżywianie wewnętrzne oraz uchylenie tajemnic jego przeprowadzania” pisze, że medycyna nie potrafi skutecznie wyleczyć wielu chorób, o których mówi, że ich „przyczyna jest nieznana”, „choroba jest przewlekła”, „nie ma skutecznego leku na tę chorobę” itp. Udowodnił, że możliwe jest skuteczne wyleczenie niemal każdej choroby przez odżywianie wewnętrzne.

Twierdzi, że głodówka tak naprawdę nie jest głodówką w pełnym znaczeniu tego słowa. Organizm nie głoduje, ale odżywia się zapasami białka, tłuszczów, cholesterolu i innych składników spożytych w nadmiarze i odłożonych w tkankach ciała. A więc zużywa to, co zostało zgromadzone przez lata jedzenia w za dużych ilościach.

Organizm przechodzi na wewnętrzne odżywianie, podczas którego wyraźnie poprawia się praca narządów wewnętrznych i układu limfatycznego oraz oczyszcza się krew. Podczas odżywiania wewnętrznego (głodówki) nie należy przyjmować żadnych leków. Jeśli natomiast ktoś zażywał ich duże ilości, powinien przed przystąpieniem do głodówki zmniejszać dawkę.

Nie zaleca natomiast stosowania głodówek:

–w drugiej połowie ciąży,
–w okresie karmienia piersią,
–w gruźlicy, kolagenozach, złośliwych nowotworach, chorobach psychicznych
i neurologicznych;
–przy stanach ropnych wewnętrznych i zgorzelach.

Możliwe, że w takich chorobach głodówki nie są wskazane, ale też spotkałam się z innym zdaniem.

Według dra Miszurowa głodówki rozpoczyna się od jedno- lub kilkudniowych, potem można robić dłuższe, 14–30-dniowe. Po zakończeniu głodowania stopniowo wraca się do odżywiania zewnętrznego, ale zgodnego z naturą, to znaczy bez jakichkolwiek produktów pochodzenie zwierzęcego.

Ważne jest wyjście z głodowania. Nie wolno jadać od razu wszystkiego, na co miałoby się ochotę. Powrót do jedzenia powinien się rozpocząć od spożywania niewielkich ilości pokarmu, lekkostrawnego, przez tyle dni, ile trwała głodówka. Nie należy też spożywać w tym czasie cukru, octu, majonezów, smażonych i gotowanych potraw, także żadnych produktów przetwarzanych. Zupy powinny być najlepiej niegotowane, zmiksowane, lekko podgrzane, a każdy następny posiłek wprowadzony dopiero po przetrawieniu poprzedniego.

Po sześciu dniach można już swoje menu urozmaicić, ale nie zaleca zestawiania w daniach więcej niż 4 produktów.

Coraz popularniejsza staje się głodówka jako skuteczny sposób leczenia oraz oczyszczania organizmu. Osobiście przeprowadzałam głodówki kilkudniowe i kilkunastodniowe. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że za każdym razem moje samopoczucie znacznie się poprawiało. Kiedyś zdecydowałam się na tygodniową przerwę w jedzeniu, ale w dwa dni po powrocie do jedzenia wyczułam, że zbyt mało się oczyściłam, więc powróciłam jeszcze na kilka dni do głodówki. W sumie trwało to ok.10 dni i tyle mi wystarczyło.

Nie robiłam głodówek dłuższych ani też o samej wodzie, ale znam osoby, które dzięki dłuższym przerwom w jedzeniu i piciu samej wody powracały do zdrowia. Trzeba dużo wytrwałości i samozaparcia, by zastosować głodówkę kilkunasto- lub kilkudziesięciodniową. Nie każdy jest na tyle odważny i wytrzymały, ale głodówka jest godna zainteresowania. Nie jest też aż tak niebezpieczna, jak to się mówi w mediach. Może przynieść więcej korzyści niż szkody. Szkodę można sobie wyrządzić, gdy po zakończeniu głodówki przechodzimy natychmiast do jedzenia obfitego, nieodpowiedniego i ciężkostrawnego. Ważny jest sposób przeprowadzenia głodówki, długość jej trwania i sposób powrotu do jedzenia.

Myślę, że każdy sam powinien sobie ustalić czas trwania głodówki. Każdy sam wyczuje, ile jest w stanie wytrzymać. A przeprowadzana co jakiś czas głodówka na pewno oczyszcza organizm, dzięki czemu można odzyskać zdrowie. Kiedyś w tym celu zalecano posty. Zalecano przeprowadzanie ich w celu oczyszczenia organizmu duchowo i fizycznie. I nie było to tylko zalecenie Kościoła, ale także sposób na przywracanie prawidłowej pracy narządom zewnętrznym i wewnętrznym.

Kilkudniowe głodowanie można stosować bez ryzyka — ważne, by w tym czasie robić lewatywy i pić bardzo dużo wody albo świeże, rozcieńczone soki owocowe. Można też pić zioła, zmielone i zalane wrzątkiem w proporcjach: 1–2 łyżeczki na szklankę wody. Pić je należy 3 razy dziennie po ok. 2/3 szklanki, czyli w małych ilościach.

Lewatywy w trakcie głodowania są konieczne, by wypłukać nagromadzone w jelitach toksyny i zapobiec ich wchłanianiu na powrót do organizmu. Nieodzowne są też podczas głodówki spacery na świeżym powietrzu i gimnastyka. Trzeba także pamiętać o umiejętnym wyjściu z głodówki, które, jak już wcześniej pisałam, powinno trwać tyle samo dni, ile trwała głodówka.

Lidia Aleksandra Szadkowska
Leczyć czy wyleczyć?
W jaki sposób skutecznie wspomóc organizm w walce z chorobami uznanymi za nieuleczalne…
szczegóły : Leczyć czy wyleczyć?

Zadbaj o jelita

czerwiec 13, 2008


Cytat dnia

“Ludzie jedzący dużo błonnika uśmiechają się częściej niż ci, których dieta jest uboga w tę substancję twierdzi prof. Andrew Smith z Cardiff University w Walii. Wybrani przez niego ochotnicy w wieku od 30 do 80 lat przez 4 tygodnie jedli na śniadanie 40g bogatych w błonnik płatków zbożowych z otrębami. W tym samym czasie inne osoby z grupy kontrolnej spożywały zwykłe kanapki z białego pieczywa. Eksperyment wykazał, że bogata w błonnik dieta nie tylko sprawia, że ludzie są mniej zmęczeni, ale także rzadziej cierpią na depresję. Ponadto jedzenie błonnika poprawia pamięć i szybkość kojarzenia faktów. Taką rewelacyjną poprawę zdrowia można osiągnąć już po tygodniu spożywania Polskiego błonnika.
Czego Twój lekarz nie mówi Ci o odchudzaniu i cholesterolu


W jelicie grubym tworzy się warstwa niewydalonych resztek pokarmowych, która nie pozwala na jego prawidłową pracę. Warstwa ta jest przyjazna dla szkodliwych bakterii, grzybów, pleśni i innych pasożytów. Ich produkty przemiany materii niszczą niezbędną jelitom florę bakteryjną, zatruwają krew, a co za tym idzie — cały organizm. A zatem powstają idealne warunki dla rozwoju wielu chorób.

Dr Norman W. Walker w swojej książce „Kwitnące zdrowie — porady lekarza, który w znakomitym zdrowiu dożył 116 lat” pisze: „Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że najbardziej podatnym gruntem dla rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych są ludzkie ekskrementy o temperaturze 37–38 stopni Celsjusza, czyli o temperaturze ciała. Stąd wniosek, że właśnie w zawartości jelita grubego należy przede wszystkim szukać przyczyn wszelkich dolegliwości i każdej choroby. Toteż lepiej zadbać o czystość, niż być zmuszonym do operacji jelita. (…) Jeżeli chcesz być zdrowy, utrzymuj swoje ciało w czystości nie tylko od zewnątrz, ale także od wewnątrz, i właściwie je odżywiaj”.

Twierdził, że bardzo ważne jest regularne wypróżnianie, ale też zalecał bezwzględnie unikać wszelkich specyfików i środków przeczyszczających. Uważał, że każdy taki środek jest w jakimś stopniu szkodliwy. Najbezpieczniejszym natomiast jest lewatywa i jedzenie w dużych ilościach surowych warzyw i owoców. By wzmocnić jelita, zalecał również ćwiczenia.

Niektórzy bardzo się boją robić lewatywę. Podchodzą do tego zabiegu z niechęcią, nawet z obrzydzeniem. A jest to najstarszy sposób leczenia. Kiedyś pierwszym etapem leczenia była właśnie lewatywa, czyli oczyszczenie jelit z zalegających resztek pokarmowych.

Dawniej małym dzieciom przy niedomaganiach zdrowotnych w pierwszej kolejności też się robiło lewatywkę albo dawało się coś na przeczyszczenie. Teraz lewatywa, tak jak kiedyś stawianie baniek, jest niedoceniana. A szkoda, bo pomaga niemal natychmiast. Jej efekt czuje się zaraz, np. przechodzi ból głowy, ustępują też inne bóle, daje się zlikwidować początek grypy czy kataru. W każdym razie, zwłaszcza w połączeniu z dietą sokową czy jarską, skraca się czas chorowania nawet do dwóch, trzech dni. W chorobach przewlekłych trwa to trochę dłużej, ale jest to sposób skuteczny.

W książce pt. „Szczepienia — niebezpieczne, ukrywane fakty. Plejada znanych lekarzy opowiada się przeciwko szczepieniom” autor, Ian Sinclair, pisze, że wszystkie zarazki, które nie znajdują odpowiednich warunków, nie rozwijają się. Jednak trafiając na odpowiedni grunt, potrafią rozwinąć się błyskawicznie. Nasz organizm, zanieczyszczony produktami rozpadu z niewydalonych w porę resztek pokarmowych, stwarza ku temu idealne warunki. I choć wciąż wydala ten niestrawiony pokarm, to część i tak jest odkładana w jelitach i tkankach organizmu. A to wszystko z powodu nieodpowiedniego i zbyt obfitego pokarmu.

„Przyczyną wszystkich chorób jest głównie spożywanie zbyt dużej ilości białka, jedzenie produktów pochodzenia zwierzęcego, nawet wtedy, gdy jest to tylko mleko i sery. To powoduje zainfekowanie organizmu produktami jego rozpadu. Jeśli do tego nie jada się w ogóle lub za mało owoców i surowych jarzyn, dochodzi do osłabienia sił fizycznych. Następuje spadek energii”. O tym pisze w swej książce „Toksemia przyczyną wszystkich chorób” dr John H. Tilden.

Lewatywę stosuje się dla oczyszczania organizmu, w razie infekcji, przy zaparciach, również przy alergiach. Raz na jakiś czas w celu profilaktycznym też powinno się ją stosować, zwłaszcza gdy nie zwracamy uwagi na sposób odżywiania. Doszłam do wniosku, że na początku dobrze jest ją robić codziennie przez kilka dni, a potem co drugi, co trzeci dzień, później raz w tygodniu. Jednorazowy zabieg to trochę za mało.

A jak robić lewatywę? Można zakupić specjalną gruszkę do wykonywania lewatyw. Jednak lepszy jest irygator. Jest to gumowy worek, który można zawiesić na haku lub nawet gwoździu wbitym w ścianę. Worek ten wyposażony jest w gumową lub plastikową rurkę zakończoną końcówką plastikową i kranikiem, który odkręcamy w momencie, gdy jesteśmy przygotowani do wlewu. Końcówkę oczywiście trzeba nasmarować, najlepiej olejem jadalnym. Worek wypełniamy przegotowaną wodą z dodatkiem soku z cytryny, mniej więcej w proporcji 1 łyżka soku na 1 litr przegotowanej wody. Przed wprowadzeniem końcówki do odbytu pamiętać należy o spuszczeniu odrobiny wody, by z rurki zeszło powietrze. Wtedy należy zakręcić kranik i odkręcić już po wprowadzeniu końcówki.

Lewatywę z powodzeniem można wykonać samemu. Najlepiej robić ją w pobliżu sedesu, by w razie konieczności zdążyć do niego dojść. Wypełniony worek wieszamy na takiej wysokości, by rurka sięgnęła swobodnie w miejsce przeznaczenia. Przyjmujemy pozycję klęczną i opierając się na łokciu, drugą ręką wprowadzamy końcówkę irygatora do odbytu. Najwygodniej jest ją wprowadzić od przodu. Potem czekamy, aż cała woda zejdzie. Po tym zabiegu szybko następuje wypróżnienie w dwóch, trzech etapach.

Czasem może się zdarzyć, że początkowo nie wytrzymamy do końca wlewu i trzeba się szybko przenieść na sedes. Po takim wypróżnieniu dobrze jest dokończyć zabieg i poczekać na następne. Trzeba jednak starać się wytrzymać do końca. Przy kolejnych zabiegach zazwyczaj się to udaje i nie ma konieczności przerywania. Wszystko zależy od indywidualnych cech człowieka i stopnia zanieczyszczenia jelita.

Wlewy robi się nie tylko z sokiem z cytryny, ale można robić również z samej wody przegotowanej, z kawy, z ziół (np. rumianku, szałwii lub pokrzywy w ilości 5–10 łyżek na litr wody). Kawa podana odwrotnie działa odtruwająco i rozszerza drogi żółciowe. Sama widziałam kiedyś w telewizji program pokazujący, jak we wrocławskim zoo robiono lwu lewatywy z kawy, by go ratować przed śmiercią z powodu podanej mu przez kogoś trucizny. Nie jest to więc sposób nieznany medycynie.

Nie będę opisywała sposobu robienia lewatyw z kawy, bo nie próbowałam, ale można sięgnąć do poradników opisujących ich różne rodzaje. Polecam książki Michała Tombaka, który m.in. opisuje, z czego i w jaki sposób można wykonywać lewatywy, a także książki Małachowa, np. „Oczyszczanie organizmu”, oraz inne publikacje, które dokładniej opisują, w jaki sposób wykonywać wlewy, jak często i z czego.

Są też w aptekach gotowe jednorazowe zestawy do robienia lewatyw. Próbowałam też tego sposobu, jednak najbardziej odpowiada mi sposób przedstawiony powyżej. Płyn w takim aptecznym zestawie może ma korzystne składniki, ale zawiera także trochę chemii. Dlatego lepiej samemu przygotować sobie płyn ze składnikami naturalnymi.

By oczyścić jelita, można też skorzystać z zabiegu wykonywanego w gabinecie. Jest to zabieg coraz bardziej popularny i pojawia się coraz więcej gabinetów świadczących tego rodzaju usługi. Ten rodzaj zabiegu nazywa się hydrokolonoterapią.

Po wykonaniu oczyszczenia jelit nie zaleca się najadania się od razu do syta. Jelita opróżnione są trochę mniej sprężyste. Lepiej wprowadzać jedzenie w mniejszych ilościach i zastosować od razu zdrową dietę.

Lidia Aleksandra Szadkowska
Leczyć czy wyleczyć?
W jaki sposób skutecznie wspomóc organizm w walce z chorobami uznanymi za nieuleczalne…
szczegóły : Leczyć czy wyleczyć?


Otoczenie, w którym przebywamy, a zwłaszcza miejsca, gdzie śpimy i spędzamy najwięcej czasu, ma wielkie znaczenie.

W naszych mieszkaniach często jest za mało świeżego powietrza i sporo trucizn w postaci formaldehydu wydzielanego przez płyty paździerzowe, radonu z płyt betonowych, paneli, ksylamitu, azbestu, wyziewów z tapet, klejów, dymu tytoniowego itp. W miarę możliwości trzeba to eliminować, a przynajmniej często wietrzyć mieszkanie. Ciągłe przebywanie w takich pomieszczeniach, do tego nieodpowiednie odżywianie i brak ruchu — to systematycznie zatruwa organizm, co po latach niestety doprowadza do choroby.

Jeśli chcemy, by nasze mieszkanie wpływało korzystnie na zdrowie, to raczej niech będzie wykończone naturalnymi materiałami — ściany pomalowane farbami nieszkodliwymi, ekologicznymi, meble wykonane z naturalnych materiałów, podłogi także. Im mniej chemii w naszym domu, tym zdrowiej.

Jeszcze nie tak dawno malowało się ściany farbą kredową z dodatkiem wapna, które zabijało różne zarazki w mieszkaniu i częściowo chroniło przed promieniowaniem geopatycznym. Teraz są różne farby do wykańczania wnętrz i myślę, że można znaleźć wśród nich takie, które nie zawierają szkodliwych składników.

Trudno wyeliminować wszystkie trucizny z mieszkań, zwłaszcza jeśli są to lokale w betonowych blokach. Ale mogą to zrobić np. ci, którzy zamierzają nabyć mieszkanie — wybrać takie, które znajduje się w budynku wybudowanym ze zdrowych materiałów, a także tacy, którzy zamierzają wybudować dom dla siebie. Obecnie w wielu mieszkaniach zamiast podłóg drewnianych kładzie się panele. Ładnie wyglądają, może nawet są łatwiejsze w utrzymaniu, ale na pewno nie zdrowsze.

Na temat radiestezji są różne zdania. Osobiście przekonana jestem, że promieniowanie cieków wodnych może wyrządzić człowiekowi (zwierzętom także) wiele szkody. Doświadczyłam tego na sobie. Jeśli w miejscu, w którym śpimy, nie wypoczywamy należycie, mamy częste bóle głowy, występują trudności w zasypianiu i porannym wstawaniu, często odczuwamy bóle mięśni czy kręgosłupa lub nawet częściej chorujemy, to lepiej przestawić łóżko w inne miejsce, bo może to być wpływ nadmiernego promieniowania cieków wodnych.

Dobrze byłoby przesuwać łóżko i sprawdzać, w którym miejscu najlepiej się nam wypoczywa. Ewentualnie można zasięgnąć porady u dobrego radiestety, a wtedy on doradzi, jak je ustawić, lub zastosuje odpowiednie środki, by przynajmniej częściowo zlikwidować szkodliwe promieniowanie. Najgorszym chyba wyjściem jest nie robić nic w tym kierunku i łykać środki przeciwbólowe i wspomagające kondycję. I jeszcze jedno: choć miejsce wypoczynku jest najważniejsze, trzeba zwrócić uwagę także na miejsce, w którym przebywamy najdłużej w ciągu dnia, np. pracując. Ono też powinno być jak najmniej szkodliwe.

Oddziaływanie fal elektromagnetycznych pochodzących z wszelkiego rodzaju urządzeń elektrycznych i elektronicznych bardzo niekorzystnie wpływa na każdy organizm. Powszechnie o tym wiadomo — pralki, lodówki, komputery, telewizory, telefony komórkowe, kuchenki mikrofalowe i inne podobne urządzenia ułatwiają nam pracę i oszczędzają nasz czas, ale… wysyłają też szkodliwe dla organizmów żywych fale elektromagnetyczne. Ale jak żyć w dzisiejszym świecie bez tych urządzeń?

Niektórzy sobie tego nie wyobrażają. Inni natomiast rezygnują z tego typu wygód w imię swojego zdrowia. Jeszcze inni korzystają tylko z tych urządzeń, które są im najbardziej niezbędne.

Są już odpromienniki wyciszające promieniowanie elektromagnetyczne. Można je zastosować. Jaka jest ich skuteczność? Chyba nikt do końca nie wie, ale jest duża szansa na to, że pomagają przynajmniej w jakiejś części ochronić człowieka.

Lidia Aleksandra Szadkowska
Leczyć czy wyleczyć?
W jaki sposób skutecznie wspomóc organizm w walce z chorobami uznanymi za nieuleczalne…
szczegóły : Leczyć czy wyleczyć?

Komputer a zdrowie

czerwiec 11, 2008


Cytat dnia

“Podświadomość człowieka pamięta całą historię jego zdrowego i chorego rozwoju. Dlatego można wprowadzić zmiany w programie podświadomości w celu odwrócenia patologicznych zmian.”
Sergey Karpov i Wiera Chmielewska
Zdrowie w zasięgu myśli

autorem artykułu jest Marcin Banasiński

Komputer stał się codziennie używanym narzędziem wielu ludzi, czy to w pracy jak również w domu jako forma relaksu i zabawy. Wszyscy wiemy, że długie przesiadywanie przy komputerze powoduje różne dolegliwości. Dolegliwości związane z bólami oczu, głowy, bóle napięciowe pleców, krzyża, nóg, ramion itd. Często jesteśmy senni, zmęczeni. Skąd się to bierze? Najczęstszą przyczyną tych dolegliwości jest zła organizacja pracy przy stanowisku komputerowym, nie mówiąc już o nie prawidłowej pozycji ciała podczas siedzenia przy biurku, przed monitorem, częstokroć niewłaściwie ustawionym.

Jakich monitorów używać:

Co najważniejsze, należy pamiętać że monitory komputerów stacjonarnych emitują promieniowanie elektromagnetyczne, które skierowane jest do tyłu. Należy więc przestrzegać ustawiania monitorów w taki sposób, by żadna z osób nie siedziała z tyłu monitora. (nie wskazane ustawianie biurek tyłem do siebie). Jeżeli chodzi o promieniowanie UV, to dzisiaj produkowane monitory wytwarzają je co prawda, ale w stopniu nieszkodliwym dla zdrowia. Można się dodatkowo zabezpieczyć, wkładając specjalne okulary z filtrem UV. Ciekawostką jest fakt, że uważać powinny osoby alergiczne, uczulone na kurz, monitor ładuje się elektrostatycznie powodując przyciąganie pyłu i kurzu, które w momencie jego wyłączania uderzają prosto w twarz użytkownika. Jak temu zaradzić:

* używaj monitorów z oznaczeniem małej emisji promieniowania
* ustaw częstotliwość odświeżania obrazu na poziomie nie mniejszym niż 85 Hz
* postaraj się o uziemienie monitora
* zanim siądziesz do pracy włącz monitor na 15 min przed, to czas w którym monitor intensywnie elektryzuje.
* pomieszczenie w którym pracujesz na komputerze winno mieć wilgotność 50-60%, w takich warunkach potencjał elektrostatyczny jest mocno ograniczony
* na koniec pracy wyłącz przynajmniej monitor.

Stanowisko komputerowe:

Jak ustawić komputer by najbardziej ograniczyć jego złe działanie na zdrowie? Przede wszystkim miejsce w którym ustawimy stanowisko komputerowe powinno znajdować się na ścianie bez okien, bokiem do nich w odległości nie mniejszej niż 1 m. W ekranie nie powinno sie odbijać ani światło dzienne (naturalne) ani światło sztuczne. Jakiekolwiek światło odbijające się w monitorze ma negatywny wpływ na nasz wzrok! Ustawienie lampy biurkowej w taki sposób by światło z niej padało na blat biurka bądź na podłogę przyczyni się do ochrony oczu. Ciągła praca przed ekranem monitora powoduje zwiotczenie mięśni gałki ocznej a tym samym problemy z akomodacją i pogorszenie wzroku. Wracamy do sugerowanych odległości ustawienia monitora, otóż, optymalna odległość siedzącego od monitora to 70 cm, a dla osób siedzących po bokach lub z tyłu, minimalna odległość to 130 cm.

Pozycja przy komputerze:


Podstawowym warunkiem, który należy spełnić by odciążyć kręgosłup jest dobranie odpowiedniego siedziska. Proponowane najczęściej są dwa typy tych siedzisk:

1. krzesło obrotowe z regulowaną wysokością siedziska i regulowanymi podłokietnikami. Ustawiamy krzesło tak, by nogi swobodnie opierały się na podłodze a plecy przylegały do specjalnie wyprofilowanego oparcia.

2. Klęcznik, rzadko spotykane w biurach, częściej w domu, siedzisko które wymusza pozycje siedząco – klęczącą. Pomimo braku oparcia bardzo dobrze stabilizuje kręgosłup i do tego w naturalnych jego wygięciach, trzyma pozycje wyprostowaną.

Nie zapomnijmy o odpowiednim ułożeniu rąk na klawiaturze. Ważne jest podparcie nadgarstka przy korzystaniu z myszki, zapobiega one powstawaniu choroby zwanej RSI (Repetitive Strain Injury). RSI – urazy na skutek chronicznego przeciążenia organizmu. Powstają na skutek długotrwałego powtarzania czynności. Częste wśród pracowników linii montażowych, piszących na klawiaturze, graczy. (wyciągnięte z Wikipedii) Jakie są objawy tej choroby: postępowe drętwienie palców, dłoni, rąk, sprawność manualna dłoni potrafi się tak drastycznie zmniejszyć, że z czasem trudno jest wykonać najprostsze czynności. Choroba może się objawić już po 12 latach ciągle wykonywanej jednostajnej czynności.
Co zrobić by w stopniu maksymalnym zniwelować uboczne skutki długotrwałej pracy przy komputerze?

* staraj się co jakiś czas zmieniać pozycję
* mniej więcej co godzinę wstań od stanowiska, pochodź chwilę
* wykonuj w przerwach ćwiczenia, chociażby skłony czy przysiady

Proponuje zatem, skorzystać z w/w rad i dołożyć do tego wizyty u masażysty. Co tygodniowa wizyta u masażysty wpłynie kojąco na spięte mięśnie kręgosłupa, kończyn dolnych i górnych, poprawi samopoczucie, przy okazji zniweluje stres….na pewno nie zaszkodzi.


Serwis-Masażysta Największy serwis branży masażu w Polsce

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kamica moczowa powstaje wskutek odkładania się e drogach moczowych , moczanów, szczawianów lub fosforanów wapnia w postaci złogów-kamieni.

Przesuwają się one w stronę pęcherza i cewki moczowej i powodują one ból (kolkę nerkową ).

Złogi mogą powstawać na wskutek :

złej diety, stresu, braku ruchu, zaburzeń gospodarki mineralnej organizmu.

Jeżeli masz tendencje do kamicy moczowej możesz jej zapobiec w następujący sposób:

Pij przynajmniej 2 litry płynów dziennie, drogi moczowe będą wtedy cały czas przepłukiwane. Zrezygnuj z picia czarnej herbaty, kawy, mleka i alkoholu.

Ogranicz spożycie mięsa, tłuszczów, cukru i soli.

Ogranicz pokarmy zawierające szczawiany wapnia : szczaw, rabarbar, seler, szpinak, buraki, truskawki, winogrona, czekolada.

Zażywaj magnez, witaminę B6

Nie pal papierosów, związki, które zawiera dym papierosowy sprzyjają odkładaniu się złogów.

Herbatki ziołowe, które zapobiegają kamicy moczowej

Herbatka nr 1

Wymieszaj po 3 łyżki ziół : liści pokrzywy, ziela nawłoci pospolitej, kwiatów rumianku, liści maliny i liści poziomki. 3 łyżki mieszanki zalej litrem wrzątku. Przykryj i parz ok. 10 minut. Pij kilka razy dziennie po pół szklanki między posiłkami.

Herbatka nr 2

Łyżkę korzenia lubczyku zalej szklanką wody i wymieszaj. Ogrzewaj na małym ogniu ok. 30 minut. Nie dopuść do wrzenia. Przecedź . Pij 3 razy dziennie po 1/3 szklanki odwaru.

Masz kamienie w nerkach - czy wiesz co Ci grozi?

Qigong - kule zdrowia

czerwiec 4, 2008

autorem artykułu jest Marcin Banasiński

Przechodząc obok sklepów ezoterycznych czy z artykułami pochodzenia wschodniego na pewno zauważyliście niewielkie, występujące w parach – kule. Mają ok. 3-6 cm średnicy i występują w 4-5 rozmiarach. Mogą być metalowe (te są w dotyku zimne), ceramiczne, drewniane, malowane w różne wzory (te należą do ciepłych). W niektórych kulach zastosowano dzwoneczki, które pod wpływem obracania wydają przyjemną dla ucha melodię. Kule te, zwane z chińskiego Qigong – u nas mówimy na nie - kule zdrowia (ang. Health Balls) są odmianą akupresury.

Wiemy z refleksologii – kliknij, dowiesz się więcej, że dłonie, tak samo jak stopy posiadają punkty/strefy odruchowe odpowiadające ich narządom wew. Rotacyjny ruch kul w dłoni oddziaływuje na te strefy stymulując poszczególne części ciała i zupełnie tak samo jak w akupresurze daje nam możliwość działania m.in. na:

* ogólne ukrwienie organizmu,
* koncentrację,
* system trawienia,
* oddychania,
* stan mięśni i stawów,

Bardzo dobre wyniki osiągnięto także u chorych po paraliżu – jako ćwiczenia. Znane są przypadki stosowania kul w terapii antynikotynowej, gdzie w ten sposób można „zająć” ręce redukując chęć sięgnięcia po papierosa.

Ćwiczenia Qigong może nawet zapobiegać artretyzmowi (zapaleniu stawów). Utrzymuje one uwagę w czujności, stąd może być dobrym środkiem zaradczym przeciw chorobie Alzheimera. Pomogły również uspokoić się i wyciszyć dzieciom z nadpobudliwością psychoruchową. Jest powszechnie wiadomo, że natarczywy stres oraz brak sprawnej, ergonomicznej świadomości wywołuje wiele poważnych problemów zdrowotnych.

Trochę z historii

Pierwsze zapisy pochodzą z czasów dynastii HAN (206 p.n.e - 230 n.e.). Źródła literackie mówią, że na początku używano owoców orzecha lub niewielkich równych kamieni do treningu rąk. Wspomina się tam o akrobatach i wojownikach, którzy już wtedy używali kul, aby wykazać się swoimi zdolnościami. Akrobaci wykazywali się zręcznością , wojownicy natomiast sztuką walki. Jednakże zapiski te nie mówiły o zastosowaniu zdrowotnym Qigong. Dopiero za czasów dynastii MING (1368 - 1644) zaczęto interesować się pozytywną, zdrowotną stroną ich używania. Od tego czasu używano kul pełnych, wyrabianych z marmuru, metalu jadeitu, złota i srebra.

Ćwiczenie to początkowo było nauczane przez mistrza sztuk walki właśnie z okresu dynastii Ming w Chinach. Jest ono popularne szczególnie w niektórych częściach Chin, zwłaszcza w Bao Ding (prowincja He Bei), gdzie powstało.

Działanie zdrowotne

Chińska medycyna naucza technik leczniczych takich jak masaż czy akupunktura zastosowana do szczególnie wrażliwych obszarów. Jednak, aby wspierać czyjeś ogólne dobre samopoczucie i zdrowie, nie jest konieczne posiadanie na ten temat wiedzy profesjonalnej; wszystko co potrzeba to przyjęcie jako podstawy pewnych prostych codziennych ćwiczeń. Np. ktoś może nabrać nawyku masowania uszu kiedykolwiek oczekuje na zielone światło w sygnalizacji ulicznej, czy też może spacerować boso po kamienistej ścieżce przez 15-30 minut dziennie. Ktoś inny może właśnie obracać kule Qigong, które mają wiele wspólnego z Chińską filozofią koncepcji YIN i YANG, opisującej dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, występujące w całym wszechświecie, oraz energii wszechobecnej QI. W zdrowym organizmie występuje równowaga dwóch pierwiastków YIN -YANG. W chorym jest przewaga jednego z pierwiastków. Działając w/g zasady wzajemnego uzupełniania się wzmacniając YIN osłabiamy YANG i odwrotnie.

O to zasady regulowania kulami - sił YIN i YANG:

* szybkie kręcenie kulami wzmacnia -YANG,
* wolne kręcenie kulami wzmacnia - YIN.
* kierunek obrotu kulami w lewo to wzmocnienie - YANG
* kierunek obrotu wprawo to wzmocnienie – YIN,
* kręcąc krótko – kule pozostają zimne to YIN ,
* kręcąc długo – kule się rozgrzewają to YANG

W ten sposób można pobudzać – podnosić ciśnienie lub obniżyć czyli uspokajać , wyciszać siebie i organizm. Dążyć do równowagi.

Jak ćwiczyć

Aby posługiwać się “kulami zdrowia”, należy trzymać dwie kulki, takich samych rozmiarów i wagi, w jednej ręce i używając palców równomiernie nimi obracać. Zależnie od indywidualnego przypadku, niektórzy będą odczuwać jako bardziej naturalne obroty w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, podczas gdy inni - obracanie kulek w kierunku przeciwnym.

Wygląda na to, że odnośnie obracania kulkami, mamy 2 typy dłoni, bardziej YIN lub bardziej YANG. Najpierw powinno się praktykować obracanie kulkami w kierunku, który jest dla nas bardziej naturalny, a następnie w kierunku przeciwnym ale dopiero wtedy, gdy nabędziemy zupełnej swobody w obracaniu w kierunku naturalnym.

Początkujący powinien praktykować tylko z jedną parą kulek, najmniejszego rozmiaru (im większe tym trudniej jest je utrzymać w dłoni), naprzemiennie - raz w jednej, raz w drugiej ręce. Wskazane jest obracanie na przemian - raz w jedną, a raz w drugą stronę, gdyż ćwiczenia takie dopełniają się (YIN - YANG). Przez to proste ćwiczenie palce stają się silne, a całe ciało doświadcza stałego przepływu uspokajającego masowania. Z biegiem czasu, (zdobywania umiejętności rotowania) można zastosować nie dwie a trzy kule w jednej ręce i ćwiczyć obiema rękami na raz.

Kulki zdrowia dostarczają idealnych ćwiczeń dla ludzi w każdym wieku, ponieważ są to ćwiczenia, które można wykonywać prawie wszędzie, o każdej porze, bez drogiego wyposażenia, bez specjalnej sprawności fizycznej. Dla nas masażystów to świetne ćwiczenie poprawiające między innymi siłę mięśni przedramion, ramion i dłoni oraz ich zręczność. Wykonywanie ćwiczeń kulkami zdrowia może odwrócić uciążliwe problemy, tak abyśmy na nowo stali się w swoim życiu efektywni i ekonomiczni.

źródła:

* www.otwartyumysl.republika.pl/t11.html
* notatka informacyjna, dołączona do opakowania z Qigong
* informacje własne

autor: Marcin Banasiński


Serwis-Masażysta Największy serwis branży masażu w Polsce

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak poprzez Tai Chi Chuan uzyskać harmonię ruchu połączoną z łagodnym rytmicznym oddychaniem, psycho-fizycznym relaksem i poprawić swoje zdrowie.. - Tai Chi Chuan

Nadwaga, a wątroba…

czerwiec 2, 2008


Nadwaga może być spowodowana nieprawidłowa pracą
wątroby, a często się zdarza, że jest wynikiem jej stłuszczenia. Najbardziej niebezpieczna jest tzw. otyłość brzuszna. Dochodzi do niej gdy obwód w talii przekracza 88 cm.

Stłuszczenie wątroby jest przyczyna stanu zapalnego i włóknienia narządu. Można je wykryć robiąc badania laboratoryjne. Jeżeli masz zbyt niski poziom dobrego cholesterolu HDL, a za wysokie stężenie trójglicerydów we krwi świadczy to o chorobie.

Jeżeli chcesz mieć zdrową wątrobę dbaj o prawidłowa wagę. Ważysz zbyt wiele schudnij ! Zrób to pod kontrolą lekarza, stosowanie zbyt drastycznych diet odchudzających nie służy wątrobię, ponieważ żółć w pęcherzyku żółciowych nadmiernie się zagęszcza i tworzą się kamienie żółciowe .

Stosuj urozmaiconą dietę niskokaloryczna i ćwicz regularnie. (maszeruj, ćwicz aerobik, pływaj). Staraj się tracić na wadzę nie więcej niż 1,5-2 kg miesięcznie.

Jeżeli masz stwierdzone stłuszczenie wątroby , włącz do swojej diety fosfolipidy.  Regenerują one komórki wątroby, usuną z nich tłuszcz i zapobiegną jego odkładaniu.

Fosfolipidy znajdziesz w takich produktach jak : żółtkach jaj (ale nie polecam na zbyt duża zawartość cholesterolu), płatkach owsianych, kiełkach pszenicy i soi.

W jaki sposób odpowiedni zdrowe odżywianie, poprzez dobór odpowiednich produktów żywieniowych i medycyna niekonwencjonalna może polepszyć Twoje … - Zdrowe odżywianie i jego sekrety


Trawiąc tłuszcze nasza
wątroba musi bardzo intensywnie pracować wydzielając żółć.  największa prace wykonuje rozkładając tłuszcze zwierzęce, które są bogate w cholesterol (np tłuszcz z kotleta schabowego czy tez golonki).  Dlatego jeżeli chcesz pomóc swojej wątrobię to stosowanie właściwej diety to podstawa.

Wołowinę, wieprzowinę i drób - zastąp chudym mięsem rybim (tłuste ryby jadaj tylko dwa razy w tygodniu). Nie musisz rezygnować całkiem z mięsa, jest ono bogatym źródłem białka, które jest niezbędne wątrobię, żeby jej proces regeneracji przebiegał prawidłowo. Dużo białka znajdziesz też w roślinach strączkowych :  fasola, soja, soczewica.

Tłuszcze takie jak smalec czy masło zastąp oliwą z oliwek i olejem. Używaj ich także do smażenia. W umiarkowanych ilościach tłuszcz roślinny służy wątrobie.

Jadaj pięć razy dziennie warzywa i owoce. Są bogate w witaminy B1, B2, B6 i PP. odgrywają one ważna rolę w procesach przemiany materii. Warzywa zawierają błonnik, który ułatwi trawienie i pomoże usunąć z układu pokarmowego nadmiar tłuszczu, który obciąża wątrobę.

Warzywa powinieneś jeść gotowane, najlepiej na parze, bo są lekkostrawne. Surowe (zwłaszcza czosnek), mogą podrażnić wątrobę.

Dodawaj do potraw zioła, takie jak majeranek, tymianek, miętę, oregano, kminek, jałowiec. Ułatwią one trawienie. Pobudza one wydzielanie soków trawiennych, zadziałają rozkurczowo na drogi żółciowe i będą regulować wypływ żółci do dwunastnicy.

W znacznym stopniu ogranicz stosowanie przypraw, które podrażniają wątrobę : pieprz, curry, ostra papryka, ocet, musztarda.

Oprócz właściwej diety, bardzo ważne jest jak spożywasz posiłki. Jeżeli jesz rzadko, ale obficie, to Twoja wątroba zmuszana jest do nadmiernego wysiłku. Duże przerwy między posiłkami sprzyjają tworzeniu się kamieni żółciowych .

Także jedzenie w pośpiechu szkodzi wątrobię. Jeżeli połykasz zbyt duże kęsy, obciążasz cały układ pokarmowy. Jeżeli jesz zbyt szybko to wątroba nie zdąży wyłapać szkodliwych substancji.

Najlepiej jeść 5-6 niewielkich i lekkich posiłków co 3-4 godziny - nie przeciążysz wtedy wątroby.

Jedz powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Wątroba będzie miała czas, aby distarczyć odpowiednią ilośc żółci koniecznej do strawienia posiłków.

Poznaj sekret jak żyć w zdrowiu i nie dopuścić do choroby? Dowiedz się jak zwalczyć choroby cywilizacyjne.

Dowiedz się :

  • Jak skutecznie zapobiegać i uodpornić się na choroby cywilizacyjne?
  • Jaki związek ma nasze zdrowie psychiczne ze zdrowiem fizycznym?
  • Jak dzięki odpowiedniemu odżywianiu i specjalnej diecie polepszyć swoje zdrowie?
  • Jak zapobiegać miażdzycy, a tym samym zawałowi serca?
  • Jak postępować gdy masz nadciśnienie tętnicze?
  • Jak zwalczać takie choroby cywilizacyjne jak: cukrzyca, schorzenia przewodu pokarmowego (nieżyt żołądka, zespół jelita nadwrażliwego, zaparcia stolca, choroba wrzodowa)?
  • W jaki sposób kuracje ziołowe mogą Ci pomóc gdy masz kamienie nerkowe lub w woreczku żółciowym.

zobacz więcej : Dr Jacek Roik : Choroby cywilizacyjne