Reumatyzm : Jest ponad 300 rodzajów chorób reumatycznych…
kwiecień 18, 2008

Reumatoidalne zapalenie stawów jest choroba częściej atakująca kobiety niż mężczyzn. Najwięcej osób zapada na tą chorobę w wieku 30-60 lat…
Przyczyna choroby nie jest znana, chorobę może wyzwolić : poród, stres, uraz, a także zakażenie wirusowe..
Charakterystyczne objawy RZS :
- obrzęki
- ból stawów
- uczucie porannej sztywności stawów
Reumatoidalne zapalenie stawów jest choroba powodującą przewlekły stan zapalny w stawach, a to prowadzi do nieodwracalnego ich zniszczenia. Dolegliwości te utrudniają, a w pewnych wypadkach uniemożliwiają wykonywanie najprostszych czynności takich jak :
- mycie, ubieranie
- przygotowywanie posiłków
- swobodne poruszanie się
Choroba atakuje przeważnie stawy rąk, ale może zajmować także inne stawy..
Leczenie RZS
Podczas leczenia choremu podaje się kilka leków jednocześnie. Są dobierane indywidualnie do leczonej osoby. Najważniejsze jest rozpoczęcie leczenia, lekami, które hamują proces zapalny i destrukcje stawów.
Leczenie uzupełnia się glikokortykosterydami i niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi. Bardzo ważna jest też rehabilitacja . W niektórych przypadkach potrzebne jest leczenie operacyjne uszkodzonych stawów, a także wymiana stawu na endoprotezę.
Jak wyleczyć nieuleczalne choroby
Poznaj sposób na reumatoidalne zapalenie stawów i prawie wszystkie, pozornie nieuleczalne choroby.
szczegóły : Jak wyleczyć nieuleczalne choroby
Błonnik wspomaga odchudzanie
kwiecień 17, 2008
Niedobory błonnika w organizmie mogą doprowadzić m.in. do :
- zaparć
- wzrostu ryzyka wystąpienia miażdżycy
- otyłości
- kamicy pęcherzyka żółciowego
- raka jelita grubego
Najbardziej wartościowy jest błonnik z nasion soi, ponieważ hamuje uczucie głodu.
Niezbędna ilość błonnika w diecie człowieka w ciągu doby to 35-40 gram. Przeciętny Polak spożywa go znacznie mniej, a więc nie ma obawy o przedawkowanie.
Najwięcej błonnika znajdziesz w :
- otrębach pszennych
- nasionach roślin strączkowych
- zarodkach pszennych
- pieczywie razowym
- owocach, zwłaszcza jagodowych i cytrusowych
- warzywach, najwięcej w kukurydzy, brukselce, kalarepie
Codziennie zjadaj przynajmniej 5 produktów z podanych grup….
Czego Twój lekarz nie mówi Ci o odchudzaniu i cholesterolu
zobacz też : “Dieta fizjologiczna Tomasza Reznera”
Jak skutecznie walczyć z alergią.
kwiecień 16, 2008
autorem artykułu jest Małgorzata Jakubczyk
Każdy alergik oddałby często pół życia, aby drugą połowę przeżyć bez problemów z oddychaniem, bez nieustannego kataru, łzawiących oczu, kaszlu lub swędzącej wysypki. Niektóre z alergii nasilają się wiosną i latem, kiedy większość roślin ma okres pylenia. Na ratunek wtedy przyjdzie nam jodowo-bromowo-borowa mgiełka solankowa Siła Serca. W przypadku alergii oddechowych wskazane są inhalacje z wykorzystaniem tej naturalnej mgiełki solankowej. Stosuje się ją do właściwego nawilżenia dróg oddechowych.
Mgiełka solankowa nawilża i oczyszcza powietrze z pyłów i alergenów oraz wzbogaca atmosferę w jod i inne minerały np. brom, wapń, magnez, które przyczyniają się do regeneracji zniszczonej błony śluzowej gardła dodatkowo wzmacniając odporność organizmu i chroniąc go przed infekcjami. Jod powoduje rozrzedzenie śluzu w drogach oddechowych, brom łagodzi podrażnienia i powoduje rozszerzenie oskrzeli ułatwiając tym samym oddychanie, wapń i magnez z kolei ułatwiają wchłanianie minerałów działając przy tym przeciwalergicznie i przeciwzapalnie. Do inhalacji stosuje się mgiełkę solankową Siła Serca w stanie naturalnym lub w postaci roztworu fizjologicznego, który otrzymuje się mieszając jedną dawkę solanki z dwoma dawkami czystej wody.
Zabłocka mgiełka solankowa to woda mineralna, którą zalicza się do solanek leczniczych i termalnych a wydobywa się ją w miejscowości Dębowiec k/Skoczowa. Jest to solanka termalna charakteryzująca się bogatym składem mineralnym oraz wyjątkową koncentracją jonów jodu i bromu. Jeden litr tej mgiełki solankowej zawiera ponad 100 mg jodu, podczas gdy w innych eksploatowanych złożach rzadko dochodzi do 30 mg, a woda w Bałtyku nie przekracza 5 mg.
Zabłocka mgiełka solankowa Siła Serca powstała we współpracy z Fundacją Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu założoną przez Prof. Zbigniewa Religę w ramach programu Poznaj Siłę Serca. Celem Projektu jest profilaktyka zdrowotna, szerzenie wiedzy i budowanie społecznej świadomości konieczności dbania o zdrowie.
–
Artelis - serwis z artykułami
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Domowy makaron w trzech smakach
kwiecień 15, 2008

Ciasto makaronowe
4,5 szklanki mąki pszennej
6 jajek
sól
mąka do posypania ciasta oraz oprószenia stolnicy
Zabarwienie ciasta
pęczek bazylii
pęczek natki pietruszki (może tez być zmiksowany świeży lub mrożony szpinak)
3-4 łyżki koncentratu pomidorowego lub pasta paprykowa
3 łyżki oleju
Sposób przygotowania :
Do trzech osobnych miseczek przesiej po 1,5 szklanki mąki. Dodaj po 2 jajka i 1-2 łyżki zimnej wody. Do jednej z miseczek dodaj zioła zmiksowane z łyżka oleju, do drugiej koncentrat pomidorowy wymieszany z łyżka oleju, a do trzeciej resztę oleju.
Mikser z końcówkami w kształcie świderków ustaw na najwyższe obroty i kolejno mieszaj składniki w każdej z miseczek. Zanim przejdziesz do mieszania składników w innym kolorze, dokładnie oczyść i umyj mieszadła..
Kiedy składniki ciasta makaronowego dokładnie sie połączą, odłóż mikser i zagnieć dość twarde, ale elastyczne ciasto. Powinno odstawać od rąk i ścianek miseczki. Każde z ciast przełóż na lekko oprószoną mąka stolnicę. Następnie rozwałkuj na cienki placek…
Placki potnij radełkiem lub zroluj i pokrój nożem na cienkie paseczki . Makaron przesyp mąką, przemieszaj i rozrzuć na stolnicy. Pozostaw na godzinę, aby ciasto przeschło. Następnie wrzuć na posolony wrzątek i gotuj 10 minut..
Smacznego
Kasza jaglana – królowa wszystkich kasz
kwiecień 14, 2008
autorem artykułu jest Anna Krasucka
Kasza - jeden z najstarszych i najbardziej podstawowych składników pożywienia na naszym obszarze geograficznym - staje się współcześnie potrawą niemal egzotyczną. O ile kaszę mannę kojarzą pewnie wszyscy z dzieciństwa, a kaszę gryczaną z barów mlecznych, może też niektórzy wiedzą, że w krupniku najczęściej pływa kasza perłowa, ale podejrzewam, że wiele osób nie wie jak wygląda ani jak smakuje kasza jaglana – królowa wszystkich kasz.
Jako jedyna wśród kasz jest zasadotwórcza, co jest bardzo korzystne, szczególnie jeśli dieta obfituje w pokarmy kwasotwórcze. Obfituje ona w witaminy z grupy B, lecytynę oraz substancje mineralne: wapń, fosfor, potas, żelazo. Jest najlepszym źródłem żelaza ze wszystkich kasz. Najkorzystniejszy jest chyba tutaj skład aminokwasowy. Kasza jaglana zawiera bowiem znaczne ilość tryptofanu. Jako, że niedoborowy poziom tego aminokwasu występuje u wszystkich roślin strączkowych, potrawy z kaszy jaglanej dostarczają doskonałego, pełnowartościowego białka. Polecana jest w chorobach trzustki, wątroby, jelit i nerek oraz w wyziębieniu organizmu. Należy do najbardziej lekkostrawnych produktów zbożowych.
Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny leczniczy wpływ na stawy, a także korzystnie wpływa na wygląd skóry, paznokci i włosów.
Kasza jaglana jest genialna jako samodzielne danie z jabłkami, z różnymi bakaliami, albo z suszonymi śliwkami (w sezonie śliwkowym także oczywiście pieczona ze świeżymi śliwkami). W wersji niesłodkiej może być podawana z duszona marchewka lub innymi warzywami.
Z kaszy jaglanej można przyrządzić doskonałe zapiekanki, np. na słodko – z gruszkami, śliwkami, a także pikantne z porem, papryką. Krem sporządzony z kaszy jaglanej, moreli, rodzynek zastępuje tradycyjne słodycze.
Dietetyka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej oparta na teorii Pięciu Przemian na pierwszym miejscu stawia energetyczne działanie produktów spożywczych. Produkty o termice neutralnej są podstawą zrównoważonej diety. Wzmacniają korzeń jin i korzeń jang, wzmacniają czi i przywracają równowagę w organizmie. Dlatego powinny być głównymi składnikami pożywienia. Właśnie do tej grupy należy kasza jaglana. Wzmacnia nerki, harmonizuje śledzionę i żołądek, usuwa tzw. wilgoć z organizmu, która jest przyczyną częstych stanów zapalnych m.in. górnych dróg oddechowych.
Kleik z kaszy jaglanej jest najlepszym i jednym pożywieniem w wielu chorobach, nawet przy przeziębieniu. Kleiki podawane są cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego, wątroby, dróg żółciowych, nerek oraz rekonwalescentom po operacjach. Jest to danie lekko strawne, a przy tym dostarczające węglowodanów.
KASZA JAGLANA Z JABŁKAMI, GRUSZKAMI I IMBIREM
Składniki:
3 szklanki wody
3/4 szklanki wypłukanej kaszy jaglanej
1 słodkie jabłko i 1 gruszka
2 łyżki wypłukanych rodzynek
1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
cienki plasterek korzenia imbiru
cynamon
W misce lub drugim garnku wypłucz kaszę. Zagotuj wodę, wsyp kaszę jaglaną, pokrojone w kostkę owoce i rodzynki i siemię lniane. Następnie dodaj imbir.
Gdy woda się wchłonie, odstaw z ognia i zostaw pod przykryciem jeszcze przez 10-15 min. Gotowe danie posyp szczyptą cynamonu.
Dominika Adamczyk i Anna Krasucka – założycielki Akademii Zdrowego Odżywiania TAO ZDROWIA, która organizuje warsztaty gotowania wg dietetyki Tradycyjnej Medycyny Chińskiej wg Pięciu Przemian. WWW.TAOZDROWIA.PL, tel: (22) 615 88 68
Zapraszamy na nasze najbliższe warsztaty:
19.04.2008 (sobota) - Zdrowa i skuteczna droga do schudnięcia
20.04.2008 (niedziela) - Zdrowa i skuteczna droga do schudnięcia
24.04.2008 (czwartek) - Wiosenne inspiracje
08.05.2008 (czwartek) - Prawidłowa dieta dla wegetarian
15.05.2008 (czwartek) - Przysmaki kuchni tajskiej
17.05.2008 (sobota) - Zdrowe dziecko
07.06.2008 (sobota) - Zdrowa i skuteczna droga do schudnięcia
08.06.2008 (niedziela) - Letnie orzeźwienie
–
Anna Krasucka i Dominika Adamczyk
Akademia Zdrowego Odżywiania TaoZdrowia
www.taozdrowia.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Czego Twój lekarz nie mówi Ci o odchudzaniu i cholesterolu
zobacz też : “Dieta fizjologiczna Tomasza Reznera”
Zgub tłuszcz - szkolenie Mateusza Grzesiaka cz.3
kwiecień 11, 2008
Zgub tłuszcz - szkolenie Mateusza Grzesiaka cz. 2
kwiecień 11, 2008
Zgub tłuszcz - szkolenie Mateusza Grzesiaka cz. 1
kwiecień 11, 2008
Mateusz Grzesiak uczy, jak bez diet chudnąć i żyć zdrowo, budując wymarzoną sylwetkę.
Czego Twój lekarz nie mówi Ci o odchudzaniu i cholesterolu
zobacz też : “Dieta fizjologiczna Tomasza Reznera”
Szybkie potrawy z makaronem
kwiecień 10, 2008
Składniki:
40 dag makaronu w kształcie ryżu
20 dag pieczarek
20 dag zielonego groszku
2 papryki
2 dymki
1 marchew
1 por
1 papryczka chilli
1 szklanka soku pomidorowego
imbir
olej
sos sojowy
pieprz, sól, cukier
Sposób przygotowania :
Ugotuj makaron. Oczyszczone warzywa obierz i pokrój na kawałki. Rozgrzej olej.
Wrzuć dymkę i starty imbir. Smaż 2 minuty. Dodaj pieczarki, smaż 3 minuty.Dołóż resztę warzyw. Smaż 5 minut. Wlej sok pomidorowy. Sos zagotuj. Przypraw solą, sosem sojowym, pieprzem i cukrem. Polej makaron…
Spaghetti z pomidorami
Składniki:
40 dag ugotowanego makaronu spaghetti
30 dag pieczeni drobiowej
1 mały por
3 łyżki
puszka pomidorów
3 łyżki czarnych i 3 łyżki zielonych oliwek
sól, pieprz, rozmaryn
Sposób przygotowania :
Pokrój pieczeń w kostkę. Potnij por na talarki, podobnie zielone oliwki. Rozgrzej oliwę, podsmaż por. Dołóż rozdrobnione pomidory z puszki wraz z zalewą. Zagotuj.
Dodaj oliwki i mięso. Podgrzej. Przypraw solą, pieprzem i rozmarynem.
Sos wymieszaj z makaronem…
Sałatka makaronowa z tuńczykiem i zielonym groszkiem
Składniki:
40 dag ugotowanego makaronu wstążki
1 cebula
gałązka mięty
puszka tuńczyka w oleju (duże kawałki)
20 dag zielonego groszku z puszki
pieprz, sól
sok wyciśnięty z cytryny
Sposób przygotowania :
Przełóż tuńczyka wraz z zalewą na patelnię . Dołóż uprzednio obrana i posiekana cebulę. Podsmaż krótko na dużym ogniu. Dodaj posiekana miętę i osączony z zalewy groszek .
Smaż 2 minuty. Przypraw do smaku sokiem z cytryny, sola i pieprzem. Wymieszaj z makaronem i podgrzej..
Smacznego..
Dieta przy uchyłkach jelita grubego
kwiecień 10, 2008
Uchyłki jelita grubego mogą być powodem takich powikłań jak zapalenie uchyłków czy ich pęknięcie, a także mogą spowodować stan zapalny w jelitach.
Chorobie zwykle towarzysza silne bóle brzucha, gorączka, w niektórych przypadkach pojawia sie krew w stolcu.
Ryzyko wystąpienia takich objawów jest duże , a i burzliwy przebieg choroby powoduje, że chorym zaleca się tzw. dietę “ubogo resztkową”.
Chory ogranicza spożycie ziaren, pestek dyni i słonecznika, a także orzechów. To może często powodować zaparcia, dlatego zalecane jest picie przynajmniej dwóch-trzech litrów niegazowanej wody dziennie.
Dieta powinna być uzupełniona o
błonnik (sproszkowany i spożywać warzywa i owoce bogate w błonnik .) Chory powinien także stosować dostępny bez recepty preparat Colon C.Zaparciom zapobiega także codzienne jedzenie Activii, jogurt ten zawiera probiotyki, które poprawiają stan jelit.
Wiosenne porządki
kwiecień 9, 2008
„Nareszcie wiosna” myślisz chłonąc pierwsze promienie słoneczne! Dłuższe i cieplejsze dni napawają radością oraz chęcią do działania. Rozglądasz się zatem się za lżejszym i zwiewnym ubraniem, powoli odkrywając coraz więcej ciała. Niestety jego wygląd po zimie często pozostawia wiele do życzenia. Skóra, przykryta grubą warstwą ciepłych ubrań, stała się szara i sucha, a włosy pod czapką straciły swój dawny blask. Postanawiasz działać, bo choć do lata wciąż daleko to teraz rozpoczęta pielęgnacja przyniesie efekt dopiero za kilka miesięcy. Peeling, depilacja, balsam nawilżający i antycellulitowy, zabiegi kosmetyczne i ruch, a dieta? No właśnie, uboga w warzywa i owoce zimowa dieta (utrudniony dostęp do świeżych produktów), nieodpowiednio nawodniony organizm (w zimny dzień ochota na picie jest zdecydowanie mniejsza), ciężkostrawne i tłuste posiłki oraz częste, nagłe zmiany temperatur spowodowały, że organizm potrzebuje pomocy. To jak się odżywiamy, bez wątpienia, ma duże znaczenie, wpływa bowiem na stan naszego zdrowia i samopoczucia, ale również skóry, włosów oraz paznokci, tak ważnych szczególnie dla kobiet. To właśnie na nich najszybciej, w sposób widoczny widać zmiany spowodowane zubożeniem organizmu w ważne witaminy i minerały. Co zrobić? Wiosenne porządki, nie tylko w szafie i na półce z kosmetykami, ale także (a raczej przede wszystkim) w diecie!
Podstawowym i najprostszym sposobem zapewniającym skórze właściwe nawilżenie jest po prostu picie wody. Nawilżona skóra wygląda zdrowo, jest gładka, napięta i dobrze spełnia funkcje ochronne. Sucha jest bardziej wrażliwa i mniej odporna na działanie czynników zewnętrznych, łatwo ulega zaczerwienieniu, ma tendencje do nadmiernego złuszczania i powstawania zmarszczek. Przeciętnie organizm potrzebuje około 2,5 litra wody dziennie. Minimum, które należy dostarczać, to półtora litra płynów. Pamiętajmy, że uczucie pragnienia świadczy już o odwodnieniu organizmu i jest wołaniem o pomoc. Picie kawy i napojów gazowanych lub alkoholowych, które działają odwadniająco, zwiększa zapotrzebowanie na czystą wodę.
Nasza skóra wytwarza cienką powłoczkę ochronną w skład której wchodzą ceramidy, sterole, skwalen, woski, NNKT, lecytyna, oleje roślinne - substancje, które poprawiają stan nawilżenia skóry i chroni przed nadmierną utratą wody. Niestety, działanie tego mechanizmu zaburzają np. zanieczyszczenia środowiska, nagłe zmiany temperatury, przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, promieniowanie UV. Ze względu na to trzeba naszą skórę zabezpieczyć i wzbogacić dietę w oleje roślinne, ryby oraz orzechy.
Naszej skórze do odpowiedniego nawilżenia potrzebne są także witaminy. Retinol (witamina A), który przyspiesza cykl odnowy naskórka i hamuje jego rogowacenie, likwiduje tym samym przyczynę utraty wilgoci ze skóry, jaką jest zrogowaciały naskórek, niezdolny w tym stanie pełnić roli bariery ochronnej. Witamina ta występuje w maśle, mleku i produktach mlecznych, jajach, niektórych tłustych rybach oraz w dużych ilościach w wątrobie. Prowitaminę witaminy A (beta-karoten) znajdziemy w marchwi, dyni, zielonych warzywach liściastych (np. sałata, szpinak, boćwina), zielonym groszku, pomidorach oraz w wiśniach, morelach, śliwkach i pomarańczach.
Prowitamina B5 (pantenol), jest stymulatorem podziałów komórkowych w naskórku, a także w skórze właściwej, ma działanie kojące i łagodzące, a ponadto silnie nawilżające. Przenika w głębsze warstwy, wiążę wodę i ogranicza tym samym utratę wody. Najwięcej tej witaminy znajdziemy w produktach zbożowych (zwłaszcza pełnoziarnistych) oraz w drożdżach.
Bardzo ważne są także antyoksydanty, między innymi witaminy C i E, które utrzymują, wraz z potasem i fosforem, prawidłowy poziom nawilżenia i elastyczność skóry. Głównym źródłem witaminy C są świeże owoce i warzywa. Najwięcej tej witaminy znajdziemy w owocach dzikiej róży, czarnej i czerwonej porzeczce, truskawkach, papryce, brukselce, białej kapuście i pomidorach. Witamina E występuje w olejach roślinnych. Potas występuje w produktach zbożowych, mlecznych, mięsie, ziemniakach oraz warzywach i owocach. Najlepszym źródłem fosforu są podroby, ryby, żółtko jaja, sery żółte oraz rośliny strączkowe.
Tak jak skóra, również nasze włosy potrzebują właściwego odżywienia. Włosy, którym brakuje witamin i minerałów przetłuszczają się, chorują i wypadają.
Bardzo istotnym dla zdrowia włosów składnikiem biologicznym jest siarka, powiązana z aminokwasami - cysteiną i metioniną. Od tego, bowiem, czy organizm otrzyma odpowiednią ilość siarki i innych niezbędnych składników pokarmowych do wytworzenia aminokwasów i białek zależy bujność i grubość włosów oraz ich połysk i sprężystość. Jeśli tego budulca jest zbyt mało - włosy stają się cienkie i wiotkie.
Warto wiedzieć, że w przypadku niedoboru w pokarmie aminokwasów siarkowych organizm może wytwarzać je samodzielnie, pod warunkiem, że otrzyma odpowiednią ilość siarki. Aminokwasy siarkowe znajdziemy np. w chudej wołowinie, fasoli, rybach i jajkach. W medycynie ludowej „lekiem” na zniszczone włosy była czarna rzepa oraz inne rośliny bogate w siarkę: rzodkiewka, chrzan, kapusta, brukselka, rzeżucha, brokuły i kalafior oraz zwykła cebula. Dobrym źródłem tego pierwiastka jest także zielony groszek i żółty ser.
Warto zadbać o odpowiedni dowóz mikroelementów w codziennej diecie. Cynk, krzem, miedź i żelazo pobudzają wzrost i poprawiają kondycję oraz wygląd włosów. Włosy wchłaniają mikroelementy i dzięki nim podnoszą swą siłę, urodę i blask. Żelazo znajdziemy w dużych ilościach w wołowinie, bobie, ziarnie sezamowym, podrobach i czerwonym mięsie. Cynk znajduje się w wołowinie i serach żółtych oraz w podrobach, kiełkach pszenicy, drożdżach, jajkach i mleku. Krzem występuję w płatkach owsianych i kaszy jęczmiennej, a miedź - również w podrobach oraz fasoli i grochu.
Ważną rolę dla wzrostu i wyglądu włosów i paznokci mają również niektóre witaminy -zwłaszcza kwas pantotenowy (witamina B5) i inne witaminy z grupy B. Witaminę B1 znajdziemy w kurzej piersi, schabie oraz ziarnach słonecznika. Bogate w witaminę B2 są brokuły, mleko, jogurt i wieprzowina. Witaminę B6 mamy w sardynkach, bananach, wątrobie. Kwas pantotenowy - w pieczarkach, fasoli mung; brokułach. Jeśli chcemy wzmocnić włosy i zapobiec ich wypadaniu w diecie powinna pojawić się również witamina B12, występująca w wątróbkach kurzych i wołowinie.[img]
—
Ewa Sypnik
specjalista ds. żywienia człowieka
Dietosfera - Poradnia Dietetyczna
Współpracuje z: dlaurody.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Czego Twój lekarz nie mówi Ci o odchudzaniu i cholesterolu
zobacz też : “Dieta fizjologiczna Tomasza Reznera”
Bóle głowy : Ból głowy z głowy
kwiecień 8, 2008

Bóle głowy wywołane np. przez zmęczenie, niepokój, stres określa się czasem jako “okolicznościowe”. Specjaliści nazywają je napięciowymi. Większość z nas lekceważy je i nie szuka pomocy u lekarza. Tymczasem niekiedy taka pomoc jest konieczna, ponieważ ból pojawia się bardzo często, powtarza się przez wiele lat, a niekiedy - lekarze szacują, że w ok. 10 proc. przypadków - towarzyszy migrenie.
Nie tylko emocje
Napięciowe bóle głowy pojawiają się, gdy się zdenerwujemy, mamy za dużo obowiązków, zewsząd walą się na nas jakieś problemy albo szykujemy się do egzaminu lub wyjazdu na urlop. Ale także wtedy, gdy się nie wyśpimy i jesteśmy przemęczeni. Kiedy wreszcie wypoczniemy, załatwimy ważne sprawy czy zdamy egzamin - ból sam minie.
Gorzej, gdy ból okresowy zamienia się w przewlekły. A dzieje się tak m.in. wówczas, kiedy stres jest długotrwały, cierpimy na depresję, mamy zmiany zwyrodnieniowe w szyjnym odcinku kręgosłupa, które utrudniają przepływ krwi do mózgu albo wiele godzin spędzamy w nieprawidłowej pozycji (np. siedzimy, pochylając się nad klawiaturą komputera lub rozmawiamy przez telefon, podtrzymując słuchawkę ramieniem) i dochodzi do skurczu naczyń krwionośnych w napiętych mięśniach.
Napięcie rośnie
Napięciowe bóle głowy najczęściej pojawiają się po 20. roku życia i nieco częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn. Ci, którzy na nie cierpią, opisują ból obrazowo, mówiąc, że mają wrażenie jakby na głowę założono im coraz bardziej zaciskającą się obręcz. Na szczęście ból napięciowy zazwyczaj nie jest zbyt silny. Może obejmować całą głowę, a także szyję i kark, ale może również umiejscowić się tylko w okolicach skroni i czoła. Zdarza się, że towarzyszy mu nadwrażliwość na dźwięki i światło, czasem nudności, a niekiedy nawet wymioty.
Raz taki ból trwa zaledwie kilka minut (i wtedy może się powtarzać kilka, kilkanaście razy w ciągu dnia), a innym razem ciągnie się przez kilka dni. Jeśli cierpimy na przewlekłe napięciowe bóle głowy, to dokuczają one tygodniami, miesiącami, a nawet latami. W takiej sytuacji mamy wrażenie, że boli nas nawet skóra głowy oraz włosy.
Gdy napięciowe bóle głowy nękają nas systematycznie albo są bardzo silne, warto udać się do neurologa. Prawdopodobnie zleci on silniejsze środki przeciwbólowe, leki uspokajające, być może także preparaty zmniejszające napięcie mięśni albo specyfiki stosowane w leczeniu nawracających migren.
Autor : Beata Prasałek
Źródło: Poradnik Domowy
Bezsenność : Sposób na dobry, zdrowy sen..
kwiecień 7, 2008
Czy to skowronek?
Każdy z nas jest inny i potrzebujemy różnej ilości snu. Dopiero co narodzone niemowlę śpi nawet przez 2 godziny na dobę. Nastolatek potrzebuje przeciętnie 8-10 godzin snu, osoby powyżej 20. roku życia - 6-8. Z czasem zapotrzebowanie na sen spada i w średnim wieku wynosi około 5-7 godzin. Emeryci śpią często niewiele, blisko 4-5 godzin (tyle, ile Napoleon w pełni sił), a resztę nocy wypełniają im drzemki. Różny jest też okres naszej najwyższej aktywności umysłowej, dlatego dzieli się ludzi na “sowy” i “skowronki”. Sowy najlepiej funkcjonują wieczorem i nocą - wtedy mają najlepsze pomysły, zdolność koncentracji i zapał do pracy. Skowronek pada wówczas z nóg - lepiej, by położył się spać, wstał o piątej rano i nadrobił zaległości. Sowy to najczęściej ekstrawertycy (osoby uzewnętrzniające swoje emocje), skowronkami są zwykle introwertycy chowający w głębi duszy wszelkie czucia. Skłonność do pracy w nocy lub wstawania o świcie jest w nas zakodowana i lepiej z nią nie walczyć, ale dostosować się do niej i zapewnić sobie odpowiednią liczbę godzin snu.
Jak na rauszu
Skoro sen jest nam potrzebny do życia, jego zaburzenia muszą - prędzej czy później - odbić się na naszym zdrowiu. Brak snu powoduje obniżenie odporności i większą podatność na infekcje. Jest też jedną z przyczyn choroby niedokrwiennej serca i zawałów. Napędza błędne koło nerwic i depresji - choć są one powodem bezsenności, z czasem stają się także jej skutkiem. Osoby, które śpią 6 lub mniej godzin na dobę, mogą gorzej funkcjonować. Po kilkunastu zarwanych nocach (ok. 4 godzin snu) zachowujemy się, jakbyśmy nie spali trzy doby z kolei. Po 17 godzinach bez snu człowiek zachowuje się tak, jakby miał we krwi 0,5 promila alkoholu. Ponad połowa kolizji drogowych jest skutkiem niewyspania kierowcy.
Coś na sen
Wśród zaburzeń snu najczęściej przytrafia się nam bezsenność. Objawia się nie tylko kłopotami z zasypianiem, ale także snem przerywanym lub budzeniem się przed świtem. Ofiarami tej choroby jest 35 proc. Polaków. Tylko jedna trzecia z nich radzi się ej sprawie lekarza. Z bezsennością częściej borykają się kobiety (66 proc.) niż mężczyźni (34 proc.). Czasami jej przyczyny tkwią w kłopotach zdrowotnych (np. nadczynności tarczycy, reumatyzmie, cukrzycy), jednak blisko trzy czwarte przypadków spowodowanych jest czynnikami emocjonalno-psychicznymi. Bezsenność można i trzeba leczyć. Czasem pomagają leki nasenne, ale by się nie uzależnić, nie powinno się ich brać dłużej niż 4-6 tygodni. Czasem leki przepisane przez lekarza to środki uspokajające. Jednak nie przywracają one naturalnego snu, lecz jedynie na tyle wyciszają, byśmy mogli pogrążyć się w niepamięci. Rano możemy obudzić się zmęczeni i rozdrażnieni. W leczeniu pomocna bywa psychoterapia, zmiana zachowań związanych z zasypianiem, a najlepiej łączenie różnych metod działania.
Bez tchu
Jednym z poważniejszych problemów ze snem jest bezdech. Może on, ale nie musi, towarzyszyć chrapaniu. Chrapanie jest uciążliwe, ale dopóki oddechy są równomierne, nie ma zagrożenia. Pojawia się zaś, gdy śpiący na chwilę przestaje oddychać. Po jakimś czasie z jego gardła zaczyna się wydobywać gulgotanie, a potem gwałtownie łapie powietrze i na chwilę się wybudza. Przerwy w oddychaniu mogą się zdarzać wielokrotnie w ciągu nocy. Spłycają sen i powodują senność w ciągu dnia, bóle głowy, zaburzenia koncentracji. Niedotlenienie spowodowane bezdechem jest przyczyną zaniku komórek mózgowych, a także zwiększa ryzyko rozwoju chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy typu II. Koniecznie trzeba go leczyć. Stosuje się zabiegi laryngologiczne, redukcję nadwagi, a także podawanie powietrza ze specjalnego aparatu.
Po omacku
Dość spektakularnym zaburzeniem snu jest somnambulizm, zwany też lunatyzmem. Wśród dorosłych somnambulicy stanowią zaledwie 1 proc. ale wśród dzieci przypadłość ta zdarza się dość często. Może być objawem niedojrzałości mózgu, który dopiero uczy się pewnych zachowań i zbyt automatycznie rozpoznaje bodźce. Dziecko, które podczas snu np. postawi się na podłodze zacznie chodzić. Z czasem wyrasta się z takich przygód.
A-psik pod pierzyną
Kładziemy się, by wypocząć i nabrać sił, ale dla niektórych ten odpoczynek to istna katorga. Mowa o osobach uczulonych na roztocze kurzu domowego. Te mikroskopijne pajęczaki gromadzą się tam, gdzie jest ciepło i wilgotno. Uwielbiają przebywać w pościeli, materacach, dywanach, zasłonach. Gdy alergik przykłada głowę do poduszki, naraża się na kontakt z alergenem. Reaguje wodnistym katarem, podrażnieniem spojówek, kaszlem, wysypką. Alergia na roztocze kurzu domowego jest jedną z najtrudniejszych do leczenia, bowiem trudno uniknąć tak wszędobylskiego alergenu. Trzeba wyeliminować z domu wszystkie zbiorniki kurzu (dywany, zasłony, poduchy, suche bukiety itp.), a wspólnie z alergologiem zdecydować o przebiegu leczenia i zastosowaniu kuracji odczulającej.
Od rana, do wieczora
Na dobry sen pracujesz od momentu… porannego przebudzenia. By dobrze spać, musisz przestrzegać pewnych zasad. Organizm lubi harmonię i stały rozkład zajęć. Wstawaj o tej samej porze, jadaj regularnie, o stałych godzinach. Uprawiaj sporty, spaceruj. Pamiętaj jednak, by wysiłek zakończyć minimum 3 godziny przed snem. Po południu i wieczorem nie pij kawy, coli ani innych napojów z kofeiną. rezygnuj też z alkoholu. Co prawda niewielka ilość pomaga niektórym w zasypianiu, ale może także pogłębić bezsenność. Alkohol w dużych ilościach zdecydowanie zaburza sen. Ostatni posiłek jedz przynajmniej 3 godziny przed snem - pobudzony system trawienny nie pozwala organizmowi udać się na spoczynek. Jeśli jednak czujesz ssący głód - zjedz coś niewielkiego (sucharka, jajko na twardo, jogurt), bo pusty żołądek nie da ci zasnąć. Przed udaniem się na spoczynek postaraj się wyciszyć. Jeśli w dzień miałaś jakieś emocjonujące przeżycia - opowiedz o tym partnerowi lub zadzwoń do przyjaciółki. Przed pójściem spać weź ciepłą kąpiel, posłuchaj spokojnej muzyki, poczytaj pogodną książkę. Możesz wypić ziołową herbatkę uspokajającą (np. z melisy) lub sięgnąć po ziołowe preparaty uspokajające, np. melisanę. Idź spać, gdy czujesz się senna. Jeśli kładziesz się, a sen nie nadchodzi, zajmij się czymś mało porywającym, pooglądaj telewizję. Zadbaj, by sypialnia była cicha. Może w zasypianiu przeszkadza ci hałas zza okna, niewygodne łóżko, materac, poduszka? Może ze snu wybija cię chrapanie męża (wypróbujcie dostępne w aptece krople lub płyny przeciwko chrapaniu). Łóżko uczyń oazą snu - nie jedz w nim, nie pracuj. Niech nie kojarzy ci się z żadną aktywnością (poza tą seksualną…), tylko z wypoczynkiem.
Sprawdź jak śpisz
Nie zawsze jesteśmy świadomi tego, że cierpimy na bezsenność. By się przekonać, czy ten problem cię dotyczy, odpowiedz na poniższe pytania:
Czy często masz trudności z zasypianiem?
Czy budzisz się zbyt wcześnie rano?
Jeżeli budzisz się w ciągu nocy,
Czy masz trudności z zaśnięciem?
Czy rano po wstaniu często czujesz się zmęczona?
Czy utrata snu wpływa na pogorszenie nastroju w ciągu dnia?
Czy utrata snu wpływa na pogorszenie twojej pracy w ciągu dnia?
Jeśli odpowiedziałaś “tak” na dwa lub więcej pytań lub jeśli odpowiedziałaś “tak” na pytanie 5 i 6, powinnaś skonsultować się z lekarzem.
Autor : Joanna Szulc
Źródło: Poradnik Domowy
Jak zyskać zdrowy sen i zwalczyć stres raz na zawsze…
Sposób na bezsenność
Galareta z szynką
kwiecień 7, 2008
1 litr bulionu, może być z kostki
20 dag szynki lub pieczeni w plastrach
2 łyżki żelatyny
2 marchewki
kalafior i brokuły
pół puszki kukurydzy
sól, pieprz, koperek
Sposób przygotowania :
Oddzielnie ugotuj marchewki, odcedź, przestudź i pokrój.
Rozpuść w bulionie żelatynę, przypraw, schłodź. Dno i boki foremki wyłóż plasterkami marchewki, zalej tężejącą galaretką, schłodź.
Wyłóż formę plastrami szynki lub pieczeni, napełnij brokułami, kalafiorem i kukurydzą. Zalej galaretką, schłodź, posyp koperkiem…
Smacznego
Bezsenność : Dlaczego nie możesz się wyspać
kwiecień 6, 2008
Chrapanie to nie choroba, ale objaw utrudnionego przepływu powietrza przez gardło. Zdarza się to zwłaszcza osobom, które mają np. skrzywioną przegrodę nosową, wydłużone podniebienie miękkie, powiększone migdałki lub przerośnięty języczek. Nocne koncerty częściej też dają ludzie otyli, z nadciśnieniem, kobiety po menopauzie i ci, którzy idą spać po wypiciu większej dawki alkoholu.
Chrapiemy dlatego, że we śnie rozluźniają się mięśnie podniebienia miękkiego, a kiedy leżymy na wznak - język się cofa (zapada), usta się otwierają i zwęża się kanał nosogardła i gardła, czyli ta szczelinka, przez którą wpada wdychane powietrze. Zwężenie tego kanału powoduje, że powietrze przeciska się trudniej do płuc, wiruje i wywołuje charakterystyczny efekt akustyczny. Ale na tym nie koniec. Bywa, że oddychanie podczas snu jest tak utrudnione, że aż dochodzi do tzw. bezdechu sennego - nie możemy zaczerpnąć powietrza do płuc i dochodzi do niedotlenienia. Taki bezdech może trwać od 10 do 60 sekund, a po nim następuje gwałtowny wdech, który może nas obudzić, ale nie musi. Gdy takie bezdechy powtarzają się często w ciągu nocy, budzimy się zmęczeni, boli nas głowa, jesteśmy rozdrażnieni, trudno się nam skoncentrować w ciągu dnia. Bezdech senny zwiększa także ryzyko rozwoju m.in. nadciśnienia tętniczego i przerostu prawej komory serca.
Co można zrobić
- Nie pij przed snem alkoholu.
- Jeżeli masz nadwagę, postaraj się schudnąć.
- Jeśli palisz papierosy, spróbuj zerwać z tym nałogiem (zalegająca ślina w tchawicy i krtani palacza sprzyja chrapaniu).
- Jeśli trzeba - wyprostuj krzywą przegrodę nosową albo usuń migdałki.
- Staraj się sypiać na boku lub na brzuchu i na płaskiej poduszce. Gdy głowa spoczywa na wyższej, chrapanie staje się donioślejsze.
- Jeśli jesteś po menopauzie, skonsultuj z lekarzem zastosowanie hormonalnej terapii zastępczej.
- Wypróbuj gotowe preparaty: krople, doustne listki łagodzące chrapanie (np. Datong, Snore no more, Snoreeze).
Czasem konieczny jest zabieg Celon
Kwalifikuje do niego laryngolog. Po konsultacji medycznej i wykonaniu badań laboratoryjnych, trzeba się zgłosić do ambulatorium na czczo. Dwie godziny przed zabiegiem należy zażyć 2 tabletki leku przeciwbólowego. Potem lekarz znieczula miejscowo podniebienie miękkie i małżowiny nosowe. Następnie specjalną sondą z dwoma cieniutkimi elektrodami o temperaturze ok. 80°C nakłuwa nasadę języka, podniebienie, języczek. Sonda zatrzymuje się na kilka sekund i w tym miejscu, na pewnej głębokości tworzą się mikroblizny. Zabieg trwa 20-40 minut. Powstałe blizny sprawiają, że miękkie tkanki języka i podniebienia stają się bardziej sprężyste, dzięki czemu poszerza się kanał, którym wdychamy i wydychamy powietrze. Wtedy dobrze się nam w nocy oddycha i nie chrapiemy. Ostateczny efekt zabiegu widać po 4-6 tygodniach.
Dręczą cię nocne koszmary?
U człowieka dorosłego sen składa się z kilku faz: zasypiania, snu lekkiego, snu głębokiego i snu paradoksalnego zwanego w skrócie REM (z ang. rapid eye movement - gwałtowny ruch gałek ocznych, bo pod zamkniętymi powiekami poruszamy wtedy oczyma). Fazy te układają się w cykle. Cykle zaś powtarzają się 4-5 razy w ciągu nocy. W fazie REM pojawiają się marzenia senne, a więc śnimy również 4-5 razy w nocy. Treść snów zależy m.in. od naszego stanu emocjonalnego, wyobraźni, wrażliwości, ostatnich przeżyć. Zdarza się więc, że śnią się nam koszmary. Czasami sny są tak przerażające i realistyczne, że budzimy się nagle ze snu głębokiego. Przerywamy więc płynność następujących po sobie cykli i rano budzimy się niewyspani, zmęczeni.
Co można zrobić
- Przed snem uprawiaj techniki relaksacyjne, np. medytuj, trenuj jogę.
- Na dobranoc nie oglądaj horrorów i nie czytaj kryminałów.
- Wypróbuj łagodne środki o działaniu uspokajającym (np. Kalms, Persen, Deprim, Melisana, Waleriana na noc).
Brakuje ci melatoniny?
Ten tzw. hormon snu wytwarzany jest przez szyszynkę - maleńki gruczoł leżący w centrum mózgu. W ciągu dnia stężenie melatoniny w organizmie jest dość niskie, bo im więcej światła dociera przez siatkówkę oka do mózgu, tym hormonu wydziela mniej szyszynka. Natomiast kiedy zaczyna zapadać ciemność, poziom melatoniny rośnie i największe stężenie osiąga między północą a godziną 3.00. Wtedy śpimy najgłębiej. Gdy w ciągu dnia pracujemy w pomieszczeniach zacienionych lub w nocy przesiadujemy w pokojach rzęsiście oświetlonych, zostaje zaburzony dobowy rytm snu i czuwania - po jakimś czasie w ciągu dnia jesteśmy senni, zaś w nocy nie możemy spać. Na kłopoty ze snem z powodu niedoboru melatoniny mogą się też skarżyć ludzie starsi, bowiem produkcja tego hormonu maleje wraz z wiekiem.
Co można zrobić
- Spróbuj kłaść się spać później, ok. północy. Wtedy poziom melatoniny w organizmie jest dość wysoki i łatwiej będzie ci zasnąć.
- W ciągu dnia jak najdłużej przebywaj na dworze i w pomieszczeniach dobrze oświetlonych,a wieczorem i nocą - w zaciemnionych.
- Wieczorem unikaj substancji, które zmniejszają stężenie melatoniny we krwi, np. kawy, alkoholu, nikotyny.
- Wprowadź do wieczornej diety produkty bogate w tryptofan (m.in. rośliny strączkowe, orzechy, natka pietruszki, kapusta, banany) - substancję potrzebną organizmowi do produkcji melatoniny.
- Wypróbuj tabletki melatoniny (jedna na godzinę przed pójściem do łóżka). Powinny pomóc, jeśli za bezsenność rzeczywiście winę ponosi niedobór tego hormonu w organizmie.
We śnie zgrzytasz zębami?
To fińscy naukowcy odkryli, że stres, silne napięcie nerwowe często powodują, że w nocy niektórzy ludzie zaciskają mocno zęby, a nawet nimi zgrzytają.
Takie nawykowe i niekontrolowane działania nazwali bruksizmem. Z badań wynika, że częściej cierpią na tę przypadłość osoby na wysokich stanowiskach i częściej kobiety niż mężczyźni. Przyczyną bruksizmu, oprócz stresu, mogą być zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, a nawet źle wykonane mostki, korony, plomby.
Gdy w nocy zgrzytamy zębami, robimy to z siłą dziesięć razy większą niż podczas gryzienia i żucia. Sprawia to, że się nie wysypiamy, ścieramy zęby i uszkadzamy stawy skroniowo-żuchwowe. Czy cierpimy na bruksizm, może stwierdzić dentysta.
Co można zrobić
- Unikaj sytuacji stresowych.
- Naucz się technik relaksacyjnych (np. joga, tai-chi, medytacja) i stosuj je przed snem.
- Zanim pójdziesz spać, weź odprężającą kąpiel.
- Jeśli nie pomogą takie działania, poproś o pomoc stomatologa. Zaprojektuje on i przygotuje odpowiedni tzw. aparat odciążający, czyli przezroczystą szynę (nakładkę) zgryzową oddzielającą żuchwę od szczęki. Zakłada się ją na noc na zęby. Dzięki niej nie stykają się i nie ścierają. Szyna chroni zęby przed ścieraniem, ale nie eliminuje bruksizmu.
- Może zasugerować psychoterapię, by móc kontrolować emocje.
Masz niespokojne nogi?
Część z nas - lekarze szacują, że dotyczy to nawet 10 proc. ludzi, częściej kobiet niż mężczyzn - w nocy wielokrotnie zmienia pozycję. Nie chodzi o przekręcanie się w łóżku z boku na bok, ale o mimowolne ruchy samych nóg. Naukowcy zbadali, że takich ruchów może być ok. 50 w ciągu godziny (u rekordzistów zanotowano nawet 800 ruchów na godzinę!). Tę przypadłość nazwano zespołem niespokojnych nóg (z ang. restless legs syndrome - RLS).
Cierpiący na RLS opisują swoje doznania jako “mrówki biegające pod skórą”, “robaki pełzające między mięśniami”, “krew pieniącą się jak napój gazowany”. Objawy te niejako wymuszają poruszanie nogami. Z niewiadomego powodu nasila się to w trakcie odpoczynku, m.in. w czasie snu, i nie daje wypocząć.
Nie wiadomo dokładnie, co jest przyczyną tej przypadłości. Jedna z teorii próbuje to zjawisko wyjaśnić, powołując się na genetykę - podobno wystarczy po jednym z rodziców odziedziczyć wadliwy gen. Inna mówi, że za RLS może być odpowiedzialny niedobór dopaminy - substancji wytwarzanej w mózgu - albo żelaza.
Objawy tego schorzenia mogą zaostrzać niektóre choroby (m.in. cukrzyca, mocznica czy niedokrwistość z niedoboru żelaza) oraz pewne leki (np. przeciwwymiotne, przeciwpadaczkowe albo antyalergiczne).
Co można zrobić
- Unikaj środków, które mogą nasilać objawy RLS, m.in. kawy i alkoholu.
- Wprowadź do swojej diety produkty obfitujące w żelazo (np. wątróbka, szpinak).
- Wieczorem, przed snem wybierz się na przejażdżkę rowerową albo popedałuj na rowerze stacjonarnym.
- Kładź się później spać, nawet po północy.
- Wypróbuj wieczorem ciepłe albo zimne okłady na łydki.
- Jeśli domowe sposoby nie pomogą, wybierz się do neurologa. Lekarz może przepisać ci np. leki działające na tzw. układ dopaminy, środki zmniejszające napięcie mięśni albo nasenne. Czasami wystarczy zażywać preparaty żelaza - jeśli jego poziom w organizmie jest zbyt niski.
Źródło: Poradnik Domowy Jak zyskać zdrowy sen i zwalczyć stres raz na zawsze…
Sposób na bezsenność




























